Gość: kemot97
IP: 212.183.140.*
08.02.10, 21:48
Hanka budzi sie rano, za oknem leje jak z cebra, marudzi ze paskudna
pogoda, ze na spacer nie pojda, itp i inne pierdoly...
Schodzi do kuchni, a tam kamizela lyka dragi, krztusi sie, belkoce
cos o przemeczeniu, bo pogoda paskudna... a za oknem slonce daje
czadu...