Gość: kachullcia
IP: *.man.poznan.pl
11.01.11, 11:01
Jak myślicie, czy gdyby zwrócić się do scenarzystów sprzedali by patent na "znikające" dzieci? Ot, snuje się Marta po parku, na ławeczce przysiądzie, z sąsiadem zagada - Ania???????
Gosia - w Rzymie za architekta robi, tylko patrzeć jak Koloseum ogrodem obsadzi, zajęta taka, że nawet uczesać się czasu nie ma - Wojtuś??????
Tomek - dwa razy dziennie pyka do teściówki po te kilka/ kilkadziesiąt?? kilosów, ot tak - Zosia??????
A u mnie doba za krótka:( No i w parę miejsc też bym chętnie bez dzieci poszła, ot choćby do marketu. Może wspólna petycja i patent zdradzą?