16.01.11, 16:13
Ciekawi mnie zagadnienie teleportu...
Już samo rozbicie człowieka na atomy / molekuły jest czymś abstrakcyjnym. Zapewne potrzeba do tego ogromnych dysków by zapisać wszystko... Ciekawie mnie jak to się dzieje że materializuje się w inny miejscu z kompletem wspomnień.
Kolejną sprawą jest to że w/g mnie nie materializuje się jako ta sama osoba.
Człowiek > rozbicie na atomy > zapis informacji o ułożeniu atomów na dysku > przesył danych > kompletacja informacji > materializacja.

Z tego co rozumiem to nie da się przesłać materii na ogromną odległość - zatem my to już nie my a idealna nasz kopia.
Co z duszą?
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: Teleport 16.01.11, 21:25
      Czytałem, że kwestie metafizyczne podczas teleportacji były też obiektem dyskusji w ST. Wydaje mi się jednak, że teleportacja nie oznacza tutaj rozbicia na atomy i zapisania molekuł na dysku, ale autentyczne przerzucenie ciała wraz z duszą w inne miejsce przez tworzony na tę chwilę jakiś korytarz czasoprzestrzenny. Bo tu chyba nie chodzi o tworzenie doskonałej kopii, skoro jej "oryginał" znika. Ludzie nie są zatem dematerializowani, ale po prostu znikają wchodząc do korytarza i wychodząc w innym miejscu.
      • fallen86 Re: Teleport 16.01.11, 21:37
        Zdecydowanie bardziej optymistyczne wyjaśnienie :)
      • wzrokowski Re: Teleport 19.01.11, 01:28
        Nikt nie zapisuje molekuł. Zapisuje się - a dokładniej - przesyła - informację o tym z jakich molekuł i w jaki sposób zbudowana jest dana osoba. Coś jak przepis na szarlotkę :)
        Czyli oczywiście po stronie docelowej musi istnieć urządzenie odczytujące tę informację i pobierające odpowiednie molekuły z lokalnych zasobów.
        Tak jest w "klasycznej" teleportacji - choćby w filmie Mucha - ale w ST nie ma żadnych odbiorników. Czyli korytarze jak najbardziej.
        • jedzoslaw Re: Teleport 25.01.11, 21:32
          Czyli oczywiście po stronie docelowej musi istnieć urządzenie odczytujące tę in
          > formację i pobierające odpowiednie molekuły z lokalnych zasobów.
          > Tak jest w "klasycznej" teleportacji - choćby w filmie Mucha - ale w ST nie ma
          > żadnych odbiorników. Czyli korytarze jak najbardziej.

          Racja. Tym bardziej, że teleportowano ludzi w miejsca, gdzie trudno byłoby znaleźć molekuły potrzebne do budowy owej kopii.
          • wzrokowski Re: Teleport 25.01.11, 21:56
            Akurat niekoniecznie - można zacząć budowę od cząsteczek elementarnych :)
    • wzrokowski Re: Teleport 19.01.11, 01:17
      > Z tego co rozumiem to nie da się przesłać materii na ogromną odległość - zatem
      > my to już nie my a idealna nasz kopia.
      > Co z duszą?

      Codziennie wymienia Ci się mnóstwo atomów. Co jakiś czas pewnie wszystko. Dusza to pojęcie funkcjonalne tylko. Podobnie jeśli wymienisz połowę cegieł w ścianie między pokojem a kuchnią - to nadal jest ściana międy pokojem a kuchnią.


      • jedzoslaw Re: Teleport 23.09.11, 11:05
        W jednym z odcinków "Voyagera" Janeway powiedziała, że teleportacja działa na tej samej zasadzie, co replikatory: opiera się na zamianie materii w energię i odwrotnie. Należy zatem sądzić, że następuje zamiana ciała w energię, przesłanie tej energii i ponowne jej przekształcenie w materię. Istnieje jakby snop przesyłu, na końcu którego następuje materializacja obiektu wcześniej zdematerializowanego. Ponieważ dusza jest formą energii (jakkolwiek byśmy ją pojmowali), zatem nie ulega ona dezintegracji w przypadku przesyłu, lecz towarzyszy ciału cały czas, niezależnie od jego formy fizycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka