renata491
16.01.12, 16:33
Czy może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego Agnieszka traktuje Budzyńskiego jak najwiekszego wroga, upokarzając go na każdym kroku? Zachowuje się jak niewinna dziewica, którą tenże zgwałcił w przydrożnym rowie, choć sama wskoczyła mu do łóżka (czy raczej ochoczo przyjęła do własnego), realizując perfidnie swój plan zajścia w ciążę (Tomek jakoś nie kwapił się do bycia dawcą nasienia). Oboje wiedzieli, co robią. Budzyński zachował się po łajdacku wobec swojej narzeczonej, Agnieszka także podle,znając jego sytuację. Niemniej jednak Budzyński po dowiedzeniu się o ciąży zachował się wobec Agnieszki przyzwoicie, wielokrotnie starając się ją zapewnić, że przyjmuje pełną odpowiedzialność za poczęte dziecko i gotów był do pomagania również jej samej. Dlatego nie rozumiem jej reakcji w stylu uciśnionej niewinności.
I jeszcze jedno: czy czegoś nie zrozumiałam,czy Agnieszka wręczyła narzeczonym w prezencie ślubnym ( z wyprzedzeniem) komplet pościeli, który miała przygotowany dla swojego dziecka,które zmarło w jej łonie? Marta coś mówiła, że ta pościel jest za mała nawet do łóżeczka Ani - ale może czegoś nie "dooglądałam". Jeśli jednak tak było jak zrozumiałam, to prezent nieludzki i upiorny a sama postać Agnieszki rysuje się jeszcze bardziej negatywnie niz do tej pory.