madi138
31.01.12, 15:30
Widzieliscie, jak wczoraj Marysia interweniowala w sprawie swojego malego syneczka? Troszke to bylo smieszne- synek stracil prace, a mamusia pedem do szefa i wciska gadke o drugiej szansie, swidrujac goscia tymi swoimi oczkami. Koszmar... Swoja droga to im tez zazdroszcze- wygrasz w totka, wujek da ci prace, a jak cos schrzanisz to mamusia przybiegnie i cie uratuje...