Dodaj do ulubionych

POlska Dynastia

08.02.12, 22:31
Mam pytanie. Czy wy na znajomych o imieniu Krzysztof również mówicie Krzysiu albo Krzysiek? Nie wiem czmu ale wkurza mnie to jak diabli. Mam faceta który tak ma na imię i mówię Krzychu. I to mi się wydaje właściwe:)

Aha! Zapomniałam dodać, ze z polską dynastią ma to tyle wspólnego, że główna bohaterka mówi do swojego faceta Krzyś lub Krzysiu:)
Obserwuj wątek
    • Gość: olala Re: POlska Dynastia IP: *.centertel.pl 08.02.12, 22:38
      Ja mówię Krzysiu. Krzychu to takie wieśniackie. Coś jak Krzychu od Pitochów. Ale dobrze, że poruszyłaś ten ważki problem. Z pewnością nurtuje on większość osób wyróżniających PO w tekście;)
      • Gość: mysza Re: POlska Dynastia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 07:38
        Krzychu? faktycznie to takie jakies wiasnieackie. Mowie sie raczej : Krzsiu, Krzysiek..
        • Gość: xd Re: POlska Dynastia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 09:06
          krzychu???hahhaaahahaha,jakie prostactwo;/
          • Gość: xd Re: POlska Dynastia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 09:07
            to tak jakby do kolezanki o imieniu wieslawa mowic wiecha hahaahah
    • Gość: Zdzichu Re: POlska Dynastia IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.12, 10:36
      Nie wiem, skąd pochodzi autorka wątku, ale w Wielkopolsce (a na pewno w Poznaniu) imiona typu Krzysztof, Zdzislaw, Ryszard zdrabnia się (lub skraca - jeśli komuś trudno zaakceptować, że to forma zdrabniająca) w taki wlaśnie sposób - Krzychu, Zdzichu, Rychu i nie ma to nic wspólnego z prostactwem ani wieśniactwem, po prostu "tak się przyjęlo"."W niedzielę przyjedzie do nas wuja Rychu, a nie wujek Rysiek".Nazwanie Katrzyny Kachą nie niesie ze sobą żadnego negatywnego zabarwienia, Henryk to Heniu, a nie Heniek a Piotr to Piciu, a nie Piotrek.Przyklady można mnożyć..
      • myszka1969 Re: POlska Dynastia 09.02.12, 11:07
        Znam pewnego Krzyśka z Kielc, ktory zawsze w sms podpisuje się Krzyś :) :) :)...Ma ok. 40stki i pracuje w Urzędzie Skarbowym :) :) :)
      • Gość: olala Re: POlska Dynastia IP: *.centertel.pl 09.02.12, 12:13
        Wyobrażam sobie taką scenę: podchodzi Basia do Krzysia, patrzy na niego rozmarzonym wzrokiem, kładzie czule dłoń na policzku i mówi "przytul mnie Krzychu", a on na to "kocham Cię Bacha". Romantycznie, co? Ale się wzruszyłam....:)
        • faszyna Re: POlska Dynastia 09.02.12, 12:29
          Faktycznie, sposób zdrobnienia jest związany z regionem Polski. Mój ojciec był zawsze: Stach lub Staszek, a nie Staś lub Stasiek, więc i zwrot był: Stachu. Czy było to typowe dla krakowskiego czy górnośląskiego, nie jestem pewna, bo zaliczył oba rejony w młodości, ale z kolei znajomy z rejonu szeroko pojetego Pomorza jest dla odmiany Staszek lub Staś (nigdy Stach), a wujek z Mazowsza- Stasiek. Czyli co kraj to obyczaj i nie ma to nic wspólnego z wiochą, podobnie jak krakowskie "wyjscie na pole" i niekrakowskie "wyjscie na dwór".
          • faszyna Re: raczej Polska regionalna 09.02.12, 12:34
            Jeszcze dopisując: u nas na północy są też Bachy i Małgochy lub oczywiście Basie i Małgosie. A co do intymnego zwracania do ukochanego imieniem konczącym sie na -chu (w rodzaju Stachu, Lechu, Krzychu), jak najbardziej stosuję. I zapewniam, nie psuje to nastroju chwil intymnych ;)))
    • Gość: Jelizawieta Re: POlska Dynastia IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.12, 12:39
      TOBIE wydaje sie wlasciwa forma "Krzychu", a innych ona bawi albo i denerwuje, a za wlasciwa uwazaja "Krzysiek" lub "Krzys". Moze i to zalezne od regionu, ale ja np. nazywajac sie Lech, wolalabym gdyby mowono na mnie "Leszku", a nie "Lechu". No co kto lubi.
      Mnie przypomina sie scena z serialu "Dom" gdy stara Talarowa wolala przez okno wnuczka: "KRYCHU!!!", na co Ewa-matka chlopca odpowidziala jej: "On jest Krzysio, mamo, a nie Krycho".
      • faszyna Re: POlska Dynastia 09.02.12, 12:54
        "TOBIE wydaje sie wlasciwa forma "Krzychu", a innych ona bawi albo i denerwuje"
        No cóz, świadczy to tylko o niedocenianiu bogactwa jezyka polskiego. Polszczyzna jest rózna w róznych regionach kraju i póki jakieś słowo lub forma nie jest błedna, nie powinna byc trakowana gorzej/lepiej niz pozostałe. Mnie na przykład niewygodnie z różnym nazewnictwem jagód/borówek w róznych regionach kraju, bo nie idzie się latem dogadać, z czym są pierogi, ale od trudnosci z niedogadaniem sie do wkurzenia/bawienia daleka droga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka