bursztyn9
31.03.12, 09:55
ja rozumiem ,że przy trzech nygusach trudno zachować spokój, ale to co robi Kożuchowska to przesada.Zmusza do tego ,że nie można wypuścić pilota z ręki , bo co chwila ,żeby ją przyciszyć,tak niemiłosiernie wrzeszczy. Kiedy patrzę na nią boję się ,że jej pękną żyły na szyi.
Czy na tym polega w jej pojęciu aktorstwo?