Dodaj do ulubionych

Hotel 52 - szósty

06.09.12, 12:30
Dziwnym fartem trafilam wczoraj na jakąś stronę z pierwszym odcinkiem nowego sezonu Hotelu. Obejrzalam po łebkach z racji na bardzo późną porę, szczegóły dooglądam dzisiaj, ale już teraz awansem kilka uwag. Natalia przeszła rewolucję "wyglądową" i wygląda "ganc noje", jak to u nas mówią. ;)) Ada Fijał spodobała mi sie w Wiadomościach i ciesze się, że znowu ją widzę. Ma w twarzy coś intrygującego, w odcinku wypadła dobrze, więc jestem ciekawa, jak dalej będzie z tą postacią. Duet Cielecka-Bukowski jak zwykle do smakowania. :) Ogólnie nowy sezon Hotelu zapowiada sie jak zwykle, czyli nie jest źle. ;))
No i tyle przed wieczorną premierą.
Obserwuj wątek
    • matt_banco Re: Hotel 52 - szósty 06.09.12, 17:35
      No dobrze, dobrze, ale jak tak nasz ulubieniec czyli FB? Troche to karkolomne jednak, ze wraca do serialu jako zupelnie inna postac ;-) Ale ze ja tez mam slabosc do Ady (glownie dlatego, ze jest ruda i skonczyla stomatologie), to i poogladam ... choc nie dzisiaj, bo jednak trzeba zobaczyc co tam pan Linda nawywija ;-)
      • faszyna Re: Hotel 52 - szósty 06.09.12, 18:26
        "Nasz ulubieniec FB"? E, chyba głównie damski ulubieniec?. ;)) Ale niestety nie było go w I-ym odcinku.Oczywiscie zgodnie z zasadą, ze przyjemności serwowane dawkami smakują bardziej. ;)
        • angazetka Re: Hotel 52 - szósty 06.09.12, 19:11
          A mój ulubieniec KK? Jakoś zaniepokoiły mnie te zdjęcia z brodą... ;)
          Ech, szósta seria serialu, a ja nadal czekam z usmiechem na nowy odcinek. Dobry objaw.
          • dona.a Re: Hotel 52 - szósty 06.09.12, 22:11
            angazetka napisała:

            > Ech, szósta seria serialu, a ja nadal czekam z usmiechem na nowy odcinek.

            Też tak mam:) Podoba mi się wątek kuchenny, jest właśnie taki do uśmiechania, mam tylko nadzieję, że nie pojawią się w nim Szyc i Karolak;)
            • angazetka Re: Hotel 52 - szósty 07.09.12, 09:37
              I, cholera, oglądałam trochę jednym okiem, bo akurat się okazało, że zostanę ciocią ;) Ale ogólnie miło było. Tylko chyba ciut za dużo Sokołowskiej na jeden dzień. I po co Halejcio na recepcji? Tam to rotację mają, naprawdę...
              • faszyna Re: Hotel 52 - szósty 07.09.12, 09:52
                angazetka napisała:
                "I po co Halejcio na recepcji? Tam to rotację mają, naprawdę..."
                Jak to po co? Bo po kosmitę przyleciał jego spodek i zabrał go do domu. ;)))
                • angazetka Re: Hotel 52 - szósty 07.09.12, 09:54
                  I nagle zapałałam szaloną miłością do Halejcio ;) Dzięki!
                  • anmanika Re: Hotel 52 - szósty 07.09.12, 10:11
                    Ktoś wie czy będzie powtórka, bo Paradoks oglądałam;-)
                    • faszyna Re: Hotel 52 - szósty 07.09.12, 10:32
                      Powtórka bedzie, bodaj w sobote, ale odcinek jest za darmo w sieci (na polsatowskiej ipli?). Przed chwilą metodą "googlową" go znalazłam i obejrzałam brakujące początkowe sekwencje.
                      • anmanika Re: Hotel 52 - szósty 07.09.12, 10:44
                        Dzięki, obejrzę w domu:-)
                        • faszyna Do trzech razy sztuka ;) 14.09.12, 00:00
                          Był Wieczór trzech króli, jest wieczór trzech seriali.;) I co gorsza-trzech do obejrzenia, przynajmniej na razie. Czyli trzy bite godziny przed ekranem. Na koniec sesji zostawiłam sobie Hotel z netu. Hotel jak Hotel, czyli plus minus OK. Nie mam daru Matta, by detalicznie opisac plusy i minusy, ale całość strawiłam z przyjemnoscią. Jakbym miała mniej do zarzucenia niz zwykle. A może po prostu o tej porze juz nie jestem w stanie dostrzec ułomnosci akcji? ;)
                          • jodipiku Re: Do trzech razy sztuka ;) 14.09.12, 11:15
                            Nie no, bylo ok, watek bokserow jakos tak sie ciagnal i nie bardzo mnie porwal ale in plus:
                            Natalia - fryzura swietna-nabrala charakteru i widac zmiany w jej zachowaniu, juz bardziej na dyrektor sie nadaje;-)
                            Ada Fijal-rewelacja-super babka i wnosi jakąś świeżość-super.
                            Artur-oj wyprzystojnial,tez gra jakos lepiej mam wrazenie, nie drazni mnie juz jak wczesniej.
                            Lusi wymiata, fajnie, lekko, latwo i przyjemnie....ale mam nadzieje ze z Niemiec wroci nasz kierowca hotelowy ?;;;;; brakuje tego mloedego na ekranie....
                            • dona.a Re: Do trzech razy sztuka ;) 20.09.12, 22:01
                              jodipiku napisała:

                              > Ada Fijal-rewelacja-super babka i wnosi jakąś świeżość-super.
                              > mam nadzieje ze z Niemiec
                              > wroci nasz kierowca hotelowy ?;;;;; brakuje tego mloedego na ekranie....

                              A mnie Fijał jakoś na razie nie zachwyca, chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do Marzeny Trybały, pasowała mi do tej roli, Fijał zdecydowanie mniej. Kierowca hotelowy wrócił, ale jak patrzę na niego to myślę, że w tym "zarośniętym" wydaniu nie trafiłby do serc widzek, tak jak to miało miejsce wtedy, gdy się pojawił w serialu:)
                              • angazetka Głos widzki 20.09.12, 22:20
                                Jako widzka przyznam ci rację ;) Niemniej jednak zestaw Bukowski, Kula, Bobek plus fajny wątek wojaka to było to, o co chodzi.
                                • blum10 Re: Głos widzki 21.09.12, 10:57
                                  a mnie zastanawia czy owa stara żona coś strasznego knuje czy rzeczywiście jest ofiarą naszego kryształowego, wspaniałego męza i ojca
    • projagi Re: Hotel 52 - szósty 22.09.12, 00:15
      Faszyna, Glafira -na prawdę nic?
      W kolejnym odcinku FB chyba nie będzie, ale może potem się rozkręci :-0
      • glafira Re: Hotel 52 - szósty 22.09.12, 12:05
        Hotelu nie oglądam. Postawiłam na Paradoks:)
        Ale widziałam końcówkę ostatniego odcinka i domyślam się, że tradycyjnie 'mignął', czyli pojawił się i zniknął. Jak na razie wszystkie role ma w typie 'migających', w Aleksie, w Czasie Honoru, w Hotelu, nawet w "80 Milionach"... chyba poczekam na lepsze czasy:)))
        • faszyna Re: Hotel 52 - szósty 22.09.12, 13:54
          No co, to juz nie mozna sobie zrobic urlopu od seriali? ;) No więc, po tym moim urlopie powoli odrabiam zaległosci i dzisiaj w ramach "odróbki" obejrzałam sobie H52. Ten z Bobkiem, of kors. No więc tak: Bobek jak wino, zyskuje z wiekiem. Robi sie coraz dojrzalszy, nic nie tracąc ze swojej meskiej atrakcyjności (to taki wist pod misiowatośc Małaszynskiego w Lekarzach ;)) Wydaje sie, ze że rola "znawcy kwiatów" bedzie całkiem, całkiem... I mam nadzieję, że tym serialem zapunktuje u producentów. Jeżeli przyjąć, ze istnieje cos takiego jak stajnia Kwiecińskiego, to może, kto wie, trafi FB i do jakiejs powazniejszej produkcji kinowej...
          Ogólnie, odcinek mi się podobał, choć wątek gości mocno nieodkrywczy. Igora z zarostem akceptuję: nie wydaje sie juz tak smarkaty jak w poprzednich seriach. Tylko pytanie, pamięc mnie myli, czy nie, że poprzednio mówił do matki per Iwona? Zmiana celowa pod tego bobaska w torbie? No ale jak mówi, newer majnd, ważne że jak zwykle te rozmowy w trójkącie bardzo fajne. I tylko słabo kupuję pomysł, by Beata na siłę pracowała w H52. Nie ma innej pracy w W-wie? No ale zdaje się Cielecka ma sie zdematerializowac z serialu, więc cos za cos, nawet jeżeli dramaturgicznie słabo to się broni.
          Podsumowując, duzo lepiej się to ogladało niz kolejnych Lekarzy w necie (to a propos odcinka, którego chyba jeszcze nie było w tv). No ale o Lekarzach to już w wątku o Lekarzach... :)
          • ni_ania Re: Hotel 52 - szósty 27.09.12, 19:11
            A ja się trochę zaczynam gubić wśród tych nowych bohaterów. Przeczytałam, że upchną jeszcze z powrotem w serialu Musiała i tego chłopaka z YCD. Albo to jest szykowanie jakiejś ostrej zmiany obsadowej, albo formuła się wyczerpała i szukają nowej krwi. Albo jedno i drugie. Na razie odcinki trzymają poziom (Laura drętwa jak zawsze ale szczęśliwie nieco zmarginalizowana). W szóstym sezonie to już chyba duże osiągnięcie.
            • limonka-2 Re: Hotel 52 - szósty 28.09.12, 16:55
              ni_ania napisał(a):

              > Przeczytałam, że
              > upchną jeszcze z powrotem w serialu Musiała i tego chłopaka z YCD.

              Musiała to upychają ostatnio gdzie się da, to będzie chyba drugi Królikowski, bo rodzice też aktorzy. O chłopaku z YCD gdzieś czytałam, że miał być jurorem w GTD, widocznie jest na fali.
              • yoka1 tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 09:39
                czyżby nikt nie zauważył mega wpadki?

                jakim cudem Bobek stara się o pracę w Hotelu i niby w CV ma taaaakie doświadczenie w pracy w hotelach w Paryżu i gdzie tam jeszcze, skoro około 15-20 odcinka był lekarzem neurochirurgiem, do którego aktorka Magdalena Kumorek woziła wojego męża mające uszkodzony kręgosłup?

                Cuda po prostu....
                • kas_ma Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 10:08
                  yoka1 napisała:

                  > czyżby nikt nie zauważył mega wpadki?
                  >
                  > jakim cudem Bobek stara się o pracę w Hotelu i niby w CV ma taaaakie doświadcze
                  > nie w pracy w hotelach w Paryżu i gdzie tam jeszcze, skoro około 15-20 odcinka
                  > był lekarzem neurochirurgiem, do którego aktorka Magdalena Kumorek woziła wojeg
                  > o męża mające uszkodzony kręgosłup?
                  >
                  > Cuda po prostu....

                  Zgadzam się. Beznadziejne posunięcie. Czytałam gdzieś coś na ten temat, że to Nina Terentiew uległa czarowi Bobka i wykonała telefon ;) Miała się znaleźć rola to się znalazła. Podobno zaczęto go zaliczać do "stajni" Polsatu - ma zagrać jedną z głównych ról w "Kasynie". W zasadzie mnie to nie dziwi, bo po kompromitującym PwS nie ma czego szukać w TVN.

                  W tej sytuacji zastanawiam się, co się stało z Paradowskim? Na koniec 4 serii nie było wyraźnie powiedziane, że go nie będzie w 5. Za czasów Królikowskiego ta rola nie była tak zmarginalizowana, a teraz w Hotelu 52 życie płynie spokojnie bez konsjerża. To jakiś niezamknięty wątek.

                  Ktoś wspomina coś o Musiale, że mu się uda, bo rodzice to aktorzy. Na serio??? Jakoś umknęła mi ta informacja, a przecież on jest już bardzo długo w branży. To ja się pytam - kto jest jego rodzicami??? :)
                  • faszyna Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 10:13
                    "tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki"
                    Tacy fani przeczytali przed sezonem zapowiedzi, ze Bobek wystapi w roli brata-bliźniaka lekarza z początkowego sezonu serialu. Więc jak na razie nie ma o czym gdybać... A co do sensu lub bezsensu decyzji obsadowej, wybaczam każdy bezsens dla widoku Bobka w roli chyba ciut innej niz poprzednie. ;)
                    • dona.a Re: wpadka z wózkiem 29.09.12, 10:45
                      W ostatnim odcinku była wpadka trochę mniejszego kalibru niż ta z Bobkiem;) Odniosłam wrażenie, że wózek, który miał być z dzieckiem był bez dziecka. To było w scenie, gdy Cielecka z Kulą byli w parku. Owszem była przebitka na dziecko, ale w szerszym planie wózek sprawiał wrażenie pustego, ani kawałka rączki, nóżki, główki nie było widać, i przy poruszaniu też był jakiś taki "pusty", czy jeszcze ktoś to zauważył?
                    • kas_ma Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 15:05
                      Faszyna napisała, że "Tacy fani przeczytali przed sezonem zapowiedzi, ze Bobek wystąpi w roli brata-bliźniaka lekarza z początkowego sezonu serialu. Więc jak na razie nie ma o czym gdybać...". Dzięki za rozjaśnienie ;) Ja nie zetknęłam się z tą informacją, ale skoro logicznie wytłumaczą obecność Bobka to ja im wybaczam :)))) Tylko kosmity trochę żal, a za chwilę Bobek będzie wyskakiwał z przysłowiowej lodówki ("Komisarz Aleks", "Czas honoru", "Hotel 52" i to "Kasyno"). Do tej pory rozsądnie dawkowano jego obecność w produkcjach.
                      • dona.a Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 15:54
                        kas_ma napisała:

                        > a za chwilę Bobek będzie wyskakiwał z przy
                        > słowiowej lodówki ("Komisarz Aleks", "Czas honoru", "Hotel 52" i to "Kasyno").
                        > Do tej pory rozsądnie dawkowano jego obecność w produkcjach.

                        Tak naprawdę to " lodówkowi wyskakiwacze" przeszkadzają głównie widzom, którzy i tak są potrzebni głównie do nabijania słupków, bo czy jakiekolwiek problemy mają z tym Adamczyk, Szyc, Karolak czy Socha, raczej wprost przeciwnie;)
                        • faszyna Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 17:19
                          Ja na Bobka z lodówki patrze inaczej. Nie ma chłop etatu w teatrze, a z czegos musi zyc. Wiec bierze jeden dzień zdjęciowy w Alexie (chyba więcej tego nie było), i podobnie malo w CzH. Jedynie w Hotelu jest szansa na pełne trzy dni. ;) A Kasyno to pieśń przyszłości, czyli przyszły rok.
                          • dona.a Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 29.09.12, 22:18
                            faszyna napisała:

                            > A Kasyno to pieśń przyszłości, czyli przyszły rok.

                            Muszę przyznać, ze pasowałby bardzo na kasynowego gracza:)
                      • jowita771 Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 30.09.12, 14:02
                        Jeśli chodzi o moją lodówkę, to nie mam zupełnie nic przeciwko temu, żeby z niej Bobek wyskakiwał. Jakoś lubię faceta.
                        • manim Re: tacy fani a nie zauwżyli mega wspadki 30.09.12, 21:40
                          Ja też :)))
                          • faszyna Odcinek nienaganny 04.10.12, 22:12
                            Moze słowo "nienaganny" jest na wyrost, ale mi dzisiaj wszystko zagrało. Wątek hotelowy i watek "gosciowy"-oba swietnie rozegrane i pomyslane. Nawet mi sie Anna Cieslak spodobała. Wyraźnie aktorka dojrzała do ról "niemłódek"; w odróznieniu od Rezydencji tu zagrała tak, ze nie mam sie do czego przyczepić. No i do kompletu Bobek w epizodycznej, lecz smakowitej roli srogiego nadzorcy personelu w holu.
                            Moze ten Andrzej podany był w ilosciach "lodówkowych", no ale akurat Bukowskiego to mogę oglądac i w lodówce. ;))
                            • jowita771 Re: Odcinek nienaganny 04.10.12, 22:45
                              Z mojej lodówki Bukowski też mógłby wyskakiwać. Ale nie wiem, czy się zmieści, bo tam już Bobek siedzi.
                              • glafira Re: "Jedno musnięcie okiem...":) 05.10.12, 15:31
                                Jak Bobek był, to w niedzielę 'musnę' okiem...:) Bukowski też mi nie przeszkadza, z mojej lodówki tylko kwartet: "Kot, Karolak, Szyc, Adamczyk' wyskakuje, dla reszty jest jeszcze dużo miejsca...:)
                                • jowita771 Re: "Jedno musnięcie okiem...":) 05.10.12, 21:20
                                  Z tych czterech to tylko Kota wpuściłabym chętnie do lodówki, żeby potem wyskakiwał. Szyca wręcz nie trawię.
                                  • neba Re: "Jedno musnięcie okiem...":) 06.10.12, 20:56
                                    Hmmm...tak mnie właśnie olśniło...czy ten nowy konsjerż nie był jakiś czas temu lekarzem, który próbował leczyć męża Pauli?
                                    Głowę dam sobie uciąć, że to był Filip Bobek.
                                    • angazetka Re: "Jedno musnięcie okiem...":) 06.10.12, 22:00
                                      A czytałaś ten wątek w ogóle? :P
                                      • neba Re: "Jedno musnięcie okiem...":) 08.10.12, 19:53
                                        Ups!
                                        Tak się kończy czytanie na wyrywki...
    • ni-a-nia Re: Hotel 52 - szósty 11.10.12, 21:46
      Zaraz. Czy mi się zdawało, czy dzisiejszy odcinek pisał kto inny niż dotychczas? Może ktoś to nagrywa i może sprawdzić?
      • faszyna Figury Figury 11.10.12, 22:14
        Dzisiejszy odcinek nie nalezał do najwiekszych sukcesów serialu. Moze to zmiana scenarzysty zawazyła? Figura "skonfigurował" dziwaczny zestaw scen i wątków. Natalia znowu "zgłupła" zadając sie towarzysko z przygodnym znajomym tancerzem. I potrzeba bylo szóstej serii, by wyszło, ze Natalia cokolwiek konsultuje z Iwoną. No jakies nieudane to było wszystko, tak jakby posklejane z fragmencików wyciągnietych z lamusa poprzednich serii. Jedyne, co sie broniło, to rozmowy Andrzeja z Beatą, kostyczny Bobek (ech, ilez potencjału w tej postaci, ale czy wystrzeli, nim sie seria skonczy?) i niezawdona Lucy. Ale to zdecydowanie za mało jak na kontrpropozycję do "Paradoksu".
        • ni-a-nia Re: Figury Figury 11.10.12, 22:46
          O Matko, no to ulepszyli...
          • buntownik.z.wyboru Re: Figury Figury 12.10.12, 00:48
            Ja tez jestem na nie.
            Oglądając Hotel skojarzyło mi się "zbyt wiele" z Antonio Banderasem
            Ale to i tak za dużo.
        • angazetka Re: Figury Figury 12.10.12, 11:21
          Przede wszystkim wątek gości w ogóle nie wybrzmiał. Ani on komediowy, ani serio. Puenta się rozmyła... Słabe.
          Plusy: bardzo udany Bobek, fajna chemia między Martą a Kubą (jak zawsze) i Bukowski. I sparowanie Beaty z barmanem, którego lubię ;)
    • limonka-2 Re: Hotel 52 - szósty 18.10.12, 22:16
      Jakiś misz masz się zrobił. Musiał i Piotrowski dwa grzyby w barszcz, wątek z księdzem, plus to co zawsze, był wystarczający.
      • ni-a-nia Re: Hotel 52 - szósty 18.10.12, 22:54
        Słabe, słabe, słabe. Ksiądz- jego kochanka- parafianki - można z tego ukręcić fajną dramatyczną historię. A tu nic. Scena za sceną - nic. Gadanie jako forma posuwania akcji do przodu. Szkoda. Seial miał swoje góry i doły, ale nawet największe obsuwy nie sięgały tego, co jest teraz.
        • faszyna Odcinek letni bardzo 18.10.12, 23:32
          Racja, słabe jakos to było z tym ksiedzem. Zero dramatyzmu, tak jakby scenarzysta sam przestraszył sie wątku z ksiedzem rzucającym sutannę. I te parafianki to niby z kabaretu były? Bez sensu ta całość.
          Jedyne, co fajne jak zwykle, to obsługa hotelu, z wyłaczeniem Natalii rzecz jasna. Iksrzy pomiedzy barmanem i Beatą, i Bobek wypada całkiem całkiem. Czekam na dalszy rozwój tej postaci, bo te podgrywki na linii Tomasz-Sara sa bardzo smakowite. I jeszcze scena w szatni... No po prostu dało sie to ogladać.:)
          PS. Matt wziął rozwód z Hotelem, a szkoda. Rozumiem: Paradoks górą, ale tak calkiem bez Hotelu? ;)
          • matt_banco Re: Odcinek letni bardzo ... OT 18.10.12, 23:35
            Ano wyglada na to, ze wzialem ... wciaz liczylem, ze uda mi sie usiasc i nadrobic zaleglosci, ale jakos tak nie bylo jak, a teraz jest juz tego za duzo. ;-) Choc chcialbym zobaczyc Bobka.
            • dona.a Re: Odcinek letni bardzo ... OT 19.10.12, 09:15
              matt_banco napisał:
              > Choc chcialbym zobaczyc Bobka.

              Czy tylko mi się wydaje, że Bobek lekko przytył od czasów Brzyduli? Może tylko się postarzał. Można w tej kwestii o Małaszyńskim, to o Bobku chyba też;)
              • faszyna Re: Odcinek letni bardzo ... OT 19.10.12, 09:51
                Gdzies czytałam w materiałach do Prosto w sertce, ze Bobek musiał przytyc do roli Artura. I rzeczywiscie, w rozbieranych scenach widać było troszke sadełka na brzuchu. ;) Ale moim zdaniem, teraz znowu schudł. A że nie wygląda jak Marek D., no cóz, latka lecą... To i tak nic, jeżeli sie porówna zdjęcie wspomnianego Małaszyńskiego na filmiepolskim z jego obecną prezencją.
                • angazetka Re: Odcinek letni bardzo ... OT 19.10.12, 09:54
                  MSZ Bobek się "starzeje" (dojrzewa raczej) bardzo ładnie, po męsku. Latka mu służą.
            • faszyna Re: OT do Matta 19.10.12, 09:54
              matt_banco napisał:
              "a teraz jest juz tego za duzo. "
              Matt, pierdzielisz! Jakie za duzo? Odcieło Ci mysz z komputera? Nie masz juz opcji: "ogladam dokładnie tyle minut, ile mi sie chce"? Jeżeli bardzo chcesz, to Ci rozpiszę minuty odcinka,w których się mniemany Bobek pojawia. ;)))
              • matt_banco Re: OT do Matta 19.10.12, 10:07
                Ba ... nawet ostatni kupilem nowa myszke ... w koncu bezprzewodowa. Wiec technologicznie jestem przygotowany.
                • faszyna Re: OT do Matta 19.10.12, 11:53
                  Matt, moje poswięcenie dla Ciebie nie zna granic. ;)))
                  Prosze, oto rozpiska pojawiania sie Bobka w ostatnim odcinku Hotelu:
                  1:20; 2:15; 6:40; 8:40; 15:18; 26:22; 28:01; 31:55.
                  I to wszystko znalazłam i zapisałam jedną wolną reką podczas długiej rozmowy telefonicznej. :)))
                  • matt_banco Re: OT do Matta 19.10.12, 12:08
                    Po prostu oniemialem ... bardzo dziekuje. Ja nie dalbym rady dwiema rekami. Dzisiaj obejrze.
                  • glafira Re: OT do Matta 19.10.12, 15:25
                    faszyna napisała:

                    > Prosze, oto rozpiska pojawiania sie Bobka w ostatnim odcinku Hotelu:
                    > 1:20; 2:15; 6:40; 8:40; 15:18; 26:22; 28:01; 31:55.

                    Jestem pod wrażeniem!!!
                    Sam zainteresowany (Bobek, znaczy się) lepiej by tego nie rozpisał:)
                    Swoją drogą, to ciekawy sposób na oglądanie nieoglądanego serialu, ale z oglądanym aktorem. Postęp techniczny ma swoje plusy:)))
                    • dona.a Re: OT do Matta 19.10.12, 22:06
                      glafira napisał(a):

                      > faszyna napisała:
                      >
                      > > Prosze, oto rozpiska pojawiania sie Bobka w ostatnim odcinku Hotelu:
                      > > 1:20; 2:15; 6:40; 8:40; 15:18; 26:22; 28:01; 31:55.

                      > Jestem pod wrażeniem!!!

                      Ja też, to dopiero trzeba lubić Bobka:)
                      • faszyna Re: OT do Matta 19.10.12, 22:31
                        "Ja też, to dopiero trzeba lubić Bobka"
                        Poprawka: to dopiero trzeba lubic Matta! Dokonałam dyskusjnego wyboru: najpierw oglądam Hotel, a potem w powtórkach Paradoks, i w ten sposób nie tylko nie moge właczyc się na bieżaco do dyskusji o Paradoksie, ale i nie mam z kim dyskutowac o Hotelu. A dokladniej: brak mi uwag Matta w tej dyskusji. A Matt, nie dosyc, ze obstawił Lindę, to jeszcze nie ma czasu na Hotel. I to jest sedno sprawy: kazdy sposób na przywołanie Matta do ekranu jest dobry. ;))
                  • matt_banco ZaBobkowany 20.10.12, 01:37
                    1:20 ... jest, jest ... przystojniacha, czyli robi za pana zalatwiacza
                    2:15 ... Bobek nie ma ludzkich odruchow ... przystojny, zarosniety stosownie, ale fryzura jakas dziwna ... ale, co tam, po "kosmitach", to mila odmiana
                    6:40 ... o czolo mu sie marszczy ... ale nie spektakularnie
                    8:40 ... tym razem o biciu piany bylo
                    15:18 ... Tomek (Bobek) jest wypytywany ... sluzbowo sie usmiecha.
                    26:22 ... zaraz, zaraz ... a jest, jest, salate bedzie jadl. Troche jak ptaszek dziubdzia, ale ostatni kawalek juz po mesku, z rozmachem.
                    31:55 ... fju, fju ... Halejcio probuje zrobic wrazenie na naszym bohaterze, ale co ona moze, przeciez on juz niejedno widzial (w tym przemiane Brzyduli ... o wlasnie, ciekawe co porabia Julia, troche sie za nia stesknilem) ... ale zawiadiacki usmiech na koniec zawodowy i tym samym nie ma watpliwosci, ze jakby co, to nasz bohater nie takim wdziekom dal rade

                    I tak to z Bobkiem bylo ... Faszyno Droga, dziekuje, dziekuje. W miedzyczasie pomigaly mi jakies inne watki, mocno dziwne. A pan Filip fajny, lekko kostyczny, z wdziekiem i elegancko, moze nie ze zwierzaca meskoscia, ale tez i bez metroseksualnej woalki.

                    • matt_banco Re: ZaBobkowany ... OT 20.10.12, 01:56
                      No a skutek uboczny jest taki, ze na polsatowskim odtwarzaczu znalazlem "Paradoks" i obejrzalem sobie co smaczniejsze fragmenty raz jeszcze ... w tym rozmowe naszych ulubiencow z prokuratorem w jego biurze, krecona z cokolwiek dziwnej perspektywy (z poziomu stolu, od dolu) ;-)
                      • faszyna Re: ZaBobkowany ... OT 20.10.12, 08:58
                        Kazdy Hotel prowadzi do Paradoksu... ;))
                        A co do Bobka, na razie ma mało do grania,a sceny z ostatniego odcinka wyciete z kontekstu poprzednich odcinków ogladają sie średnio. Teraz FB jedynie jest, a czy i co na dobre zagra, to pytanie do scenarzystów. Jedno, co mi sie w oczy rzuca, to brak podobieństwa do poprzednio granych postaci. Nie wiem, jak on to robi, ale kazde nastepne wcielenie zupełnie nie kojarzy mi sie z wcieleniem poprzednim. Minimum zastosowanych srodków, ale efekt jest za kazdym razem inny. Stąd mocno się zastanawiam, czy gdyby zagrał w formacie kinowym u bardzo dobrego rezysera, wyszłoby z tego coś super czy tylko jedno mniejsze czy większe rozczarowanie.
                        • aga.doris Re: ZaBobkowany ... OT 21.10.12, 08:22
                          No i dykcję ma bezbłędną, co jest dużą rzadkością wśród tzw. młodych aktorów.
                          Bobek przybył i rysuje się szansa, że ubędzie Natalia;)
                          • aga_ata Re: ZaBobkowany ... OT 26.10.12, 13:16
                            Nikt nie oglądał?

                            Podłączyłam się na nowo do serialu, nadrabiając poprzednie sezony i doszłam do wniosku, że Natlia korzystniej wyglądała w minionych odcinkach, niż teraz - wystylizowana na biznesową babkę. Wcześniej była taka dziewczęca. Całej "histerii" ze śpiewaniem_moim_marzeniem trochę nie rozumiem, jakoś nagle to wyszło.

                            Coraz więcej Bobka za to :-) No i dowiedzieliśmy się o jakiejś mrocznej przykrej przeszłości pana T...
                            • faszyna Re: ZaBobkowany ... OT 26.10.12, 13:46
                              E nie, ja ogladałam. :) Fakt, Bobka więcej jest i bardzo dobrze, bo wątek Natalii mnie juz kompletnie nudzi. Dali by jej dorosnąć albo wysłali do pomocy Iwonie do Niemiec. ;)
                              Watek goscinny wydał mi sie nie do konca dopięty, ale te wątki tak własnie mają: jak rozwiniety jest początek, to koniec jest zwinięty. ;))
                              Podobała mi sie scena zaręczyn, miłe to było i jakos emocjonalnie autentyczne. A relacje Tomasza z Sarą coraz bardziej zawiłe, tylko czy je rozwikłają do końca sezonu? Nie miałabym nic przeciwko kolejnemu sezonowi z FB, ale żeby z sensem, a nie dla kasy. No i do znudzenia powtórzę wczesniej postawioną tezę: Bobek w kazdej roli jest inny, choćby nawet był troszkę nijaki. Patrzę na Tomasza i w ogóle nie widzę w nim Marka/Władka/Artura/Gustawa, nie mówiąc juz o Maksie. To jest duzy plus tego aktora. :)
                              • aga_ata Re: ZaBobkowany ... OT 26.10.12, 17:21
                                Patrzę na Tomasza i w
                                > ogóle nie widzę w nim Marka/Władka/Artura/Gustawa, nie mówiąc juz o Maksie. To
                                > jest duzy plus tego aktora. :)

                                Fakt. Ja też nie. Może w Arturze widziałam czasami Marka, ale bardzo rzadko. W Tomaszu to już zupełnie inny "koleś".

                                >Dali by jej dorosnąć albo wysłali do pomocy Iwonie do Niemiec. ;)
                                O to to! Zdziecinniała w tym sezonie. W poprzednich była jakaś bardziej odpowiedzialna, normalna dziewczyna, a teraz?
                                Poza tym chciałabym powrotu Igora i rozwinięcia jakoś tego wątku, sama nie wiem jak.
                                • faszyna Bobek w rosole ;) 31.10.12, 22:32
                                  Jutro nie ma konkurencyjengo "Paradoksu", ale za to jest Hotel z Bobkiem rozebranym do rosolu. To tak a propos dyskusji o tuszach amantów. ;)
                                  www.hotel52.polsat.pl/Hotel_52__Oficjalna_Strona_Serialu_Hotel_52,4541/Multimedia,4601/Multimedia_Wideo,4616/Multimedia_Wideo_Zwiastuny,4604/index.html
                                  • projagi Re: Bobek w rosole ;) 01.11.12, 00:10
                                    Widziałam :-)
                                    Wątek FB i Sary stał się jedynym godnym uwagi: Iwona z Kulą znikli z horyzontu, Natalia jest beznadziejna (śpiewa super, ale to nie o tym jest opowieść), perypetie małżeńskie Kuby też przerysowane, o czym by tu jeszcze opowiedzieć? Ewidentnie brakło pomysłów. Pora kończyć :-)
                                    • aga_ata Re: Bobek w rosole ;) 01.11.12, 11:02
                                      Oj od razu kończyć! Dopiero co się Bobek pojawił i co? End?! No way! :-)
                                      Poza tym Ada Fijał, młoda Halejcio, Lamparska... Przyjemnie się je ogląda. Zdecydowanie podoba mi się odesłanie Natalii precz jak najdalej od Hotelu, niech śpiewa i tańczy gdzie chce.
                                      • dona.a Re: Bobek w rosole ;) 02.11.12, 19:53
                                        aga_ata napisała:

                                        > Oj od razu kończyć! Dopiero co się Bobek pojawił i co? End?! No way! :-)
                                        > Poza tym Ada Fijał, młoda Halejcio, Lamparska... Przyjemnie się je ogląda.

                                        Też tak to widzę. Może i Halejcio gra dwiema minami, ale mnie to nie razi, oglądam ją z uśmiechem na ustach, taka nieopierzona, szurnięta małolata. Bobek, Fijał, Lamparska, Halejcio, jest w tych nowych twarzach (poza Lamparską) całkiem niezły potencjał na kolejne wątki. Lubię ten serial, nawet jeśli zaliczy jakiś chwilowy spadek formy.
                                  • matt_banco Re: Bobek w toplessie 01.11.12, 22:21
                                    Fajny byl ... i to wszystko. No jeszcze Lucy, standardowo. Jakos nie powiem, ze zaluje, iz nie ogladam tej serii. I jeszcze te meczenie watku Natalia-Artur, w tej beznadziejnej, dorozkarskiej wersji. No tak, wychodzi ze faktycznie jedynie Bobek ma sens.
                                    • faszyna Re: Bobek w toplessie 02.11.12, 15:19
                                      Bobek fajny, nie fajny, ale mam pewien niedosyt. Ostania scena pomiedzy Tomaszem i Sarą wyraźne została niedograna. Co własciwie Tomasz miał na mysli, nie sposób wywnioskowac, bo zabrakło niuansów w grze FB. Jakos kiepsko został tu wyrezyserowany. A Klaudia H. gra sympatycznie, lecz dwiema minami: gapi sie na Bobka, albo przezywa, ze ją kolejny raz sponiewierał. Do czego dąży ten watek trudno zgadnąc.
                                      Za to podobał mi się Bukowski w roli zrezygnowanego i zmeczonego zyciem słomianego wdowca. Pytanie tylko, skąd ta rezygnacja... Czy może dlatego, ze mąż Hany okazał sie ganc zywy, czy też, że Cielecka wyjechała flirttować z ubecją... ;))
                                      A co do Bobka, onet zapowiada jego nowy serial z Kaminską i na podstawie jej scenariusza. Prawda czy "trotylowy" niewybuch, zoabczymy ponoc w grudniu.;)
                                      • faszyna PS. o kaloryferach 02.11.12, 18:10
                                        I jeszcze jedna uwaga, zeby nie było, że sie wybiórczo czepiam tylko co niektórych naszych amantów: topless FB dowodzi, ze tej jesieni nie ma mody na meskie kaloryfery. ;))))
                                        • dona.a Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 19:45
                                          faszyna napisała:

                                          > topless FB dowodzi, ze tej jesieni nie ma mody na meskie
                                          > kaloryfery. ;))))

                                          O tak:) Przyznam, że ten obły, "damski" brzuszek Bobka wywołał u mnie duży dyskomfort estetyczny;)
                                          • faszyna Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 19:54
                                            dona.a napisała:
                                            " Przyznam, że ten obły, "damski" brzuszek Bobka wywołał u mnie duży dyskomfort estetyczny;)"

                                            Pieknie to nazwałaś! :) Podzielam Twoje odczucia. Rozumiem, że w realu muszę sie mierzyć z róznymi obłosciami, ale w ramach rekompensaty chciałabym w swiecie seriali i filmów oglądac tylko wielożeberkowe kaloryfery. A nie, że w nierealnie wypasionych wnętrzach widze te same co na co dzień swojskie krągłości.... ;)
                                            • matt_banco Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 20:18
                                              Wyzeberkowany albo wielozeberkowy Bobek ... ;-) Kula tez nie byl specjalnie miesisty. Szczerze mowiac nie dziwie sie chlopakom, ze im sie nie chce do jednej gora dwoch scen armature rzezbic. Jeszcze do jakiegos fabularnego dziela to rozumiem, ale tu ... ;-) Tak sobie przewertowalem w pamieci polskich aktorow z pokolenia 30+ i jedynym, ktory zwykle nie musi specjalnie "pakowac" do rol w serialach to Rafal Cieszynski. Ale czy jego wyzeberkowanei spelnia wysokie oczekiwania forumowieczek to nie wiem ;-)
                                              • faszyna Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 20:29
                                                Ba, Cieszyński... No ale to przecież inna liga:
                                                "Cieszyński jest także instruktorem kulturystyki Polskiej Federacji Trójboju Siłowego i Kulturystyki oraz Amerykańskiej Federacji ISSA."

                                              • angazetka Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 21:35
                                                Cieszyński... To ja już wolę Kulę i Bobka (cóż za zestaw nazwisk, swoją drogą) bez żeberek ;)
                                              • dona.a Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 23:30
                                                matt_banco napisał:

                                                > Kula tez nie byl specjalnie mie
                                                > sisty. Szczerze mowiac nie dziwie sie chlopakom, ze im sie nie chce do jednej g
                                                > ora dwoch scen armature rzezbic. Jeszcze do jakiegos fabularnego dziela to rozu
                                                > miem

                                                Nigdy nie wiadomo kiedy spadnie taka propozycja, może spaść tuż przed rozpoczęciem zdjęć, a szczęście ma się wtedy, gdy okazja spotyka się z PRZYGOTOWANIEM (zasłyszane). Co prawda Pawlickiemu udało się wyrzeźbić ciało do jakiegoś filmidła z rozbieranymi scenami, ale szkoda, że nasi aktorzy jakoś o to nie dbają na co dzień. Też mi na myśl przyszedł tylko Cieszyński, reszta amantów ma te ciałka jakieś takie "rozgotowane" :)
                                                • dona.a Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 23:33
                                                  dona.a napisała:

                                                  > reszta amantów ma te ciałka
                                                  > jakieś takie "rozgotowane" :)

                                                  A przydałoby się przynajmniej "al dente" ;)
                                                  • matt_banco Re: PS. o kaloryferach 02.11.12, 23:39
                                                    A moze chodzi o ten poszukiwany przez nas "realizm" w serialach. Skoro nie ma go w rysie psychologicznym postaci, nie ma go w rozwiazaniach fabularnych i realiach, no to przynajmniej jest w kondycji fizycznej i odbiorze estetycznym. Przecietny facet zwykle jest bardziej "rozgotowany" niz "al dente" (swoja droga bardzo urocze okreslenie).
                                                  • faszyna OT dykcyjny 03.11.12, 13:01
                                                    W Lekarzach dyskusja o 1978/1988, a ja podrzuce temat "hotelowy" czyli: "odrobina szczawu" w ustach Musiała. Az sprawdziłam w słowniku odmianę tego słowa. Czyzby młody szczaw nie słyszał o szczawiu? ;)))
                                                  • dona.a Re: OT dykcyjny 03.11.12, 18:27
                                                    faszyna napisała:

                                                    > W Lekarzach dyskusja o 1978/1988, a ja podrzuce temat "hotelowy" czyli: "odrobi
                                                    > na szczawu" w ustach Musiała. Az sprawdziłam w słowniku odmianę tego słowa. Czy
                                                    > zby młody szczaw nie słyszał o szczawiu? ;)))

                                                    Może w domu je zupę "szczawową" ;)
                                                  • aga_ata Re: OT dykcyjny 03.11.12, 23:11
                                                    Mnie się Bobek podoba z brzuszkiem dużym, małym, średnim czy jakkolwiek. Jest po prostu dla mnie 100% mężczyzną. Z wyglądu, z głosu, ze sposobu bycia - przynajmniej tego, który prezentuje pod woalką postaci, wiadomo prywatnie może być burakiem.

                                                    Halejcio - może i gra dwiema minami -ale mogę na nią patrzeć godzinami. Więc stworzenie pary z Tomasza i Sary jak dla mnie bomba, chociaż również nie zrozumiałam słów pana T. pod koniec odcinka. Jakiś pogmatwany on jest. Tomasz w sensie, nie odcinek ;-)

                                                    Całość psuje tylko Natalia-spełniam-swoje-marzenia.

                                                    PS. Czy Cielecka się sama wylogowała z serialu, czy wyjazd Iwony to sam scenariusz i nie należy szukać podtekstów? :)
                                                  • faszyna Re: OT dykcyjny 04.11.12, 09:56
                                                    Mnie tez sie duet B+H podoba i osobiscie FB tez, bo sobie cenię panów z dobrymi manierami, a Tomasz-Filip na takiego wygląda. I zdaje się nie tylko wygląda, bo pamietam komplementy ze strony Muchy w rodzaju, ze to taki gdański dobrze wychowany model. Tak mniej wiecej to zapamietałam z offów przy okazji PwS. Że jest dobrze ułozony czy coś takiego.
                                                    Co do Cieleckiej, o ile pamietam, sama sie wylogowała. Pewnie z uwagi na CzH; w koncu do swietna aktorka teatralna i nie musi mnozyć serialowych bytów ani partycypowac w spagetti tasiemcach.
                                                    "Natalia-spełniam-swoje-marzenia"-dobre! :))
                                                  • aga_ata Re: OT dykcyjny 04.11.12, 10:14
                                                    Hmm... To skoro Cielecka out, to czyżby szykowano powrót Andrzeja i Beaty?

                                                    Swoją drogą, ponieważ niedawno miałam dłuuugi maraton 4 serii Hotelu pod rząd, zauważyłam wpadkę z jej imieniem - początkowo była moją imienniczką tj. Agatą, a gdy się wreszcie pojawiła w 6 sezonie ochrzcili ją Beatą. Cóż, w sumie podobne! :-)
                                                  • faszyna OT o subiektywnej otyłosci 04.11.12, 22:13
                                                    W temacie kaloryfera, spostrzegłam dzisiaj przy powtórce odcinka, ze stopien braku kalofyfera zalezy od odbiornika tv. Na moim komputerze brak jest do strawienia, ale na starej generacji telewizorze brak przemienia się w opuchliznę. ;) Czyli nie tylko wazne jest, kto ma jaki gust, ale i kto ma jaki odbiornik tv. W najblizszym czasie obejrze Lekarzy na tym starym odbiorniku i przetestuję powyższą teorię. Szkoda wielka, ze jeszcze nie mam telewizora nowej generacji, może tam widac kaloryfer w całej okazałości? ;))
                                                  • faszyna Bezcenne! ;) 05.11.12, 22:27
                                                    Zmęczona jałową dyskusją pt. "Co autor miał na mysli w CzH", wyszłam przed własną orkiestre i niezgodnie ze zwyczajem obejrzałam na ipli nastepny odcinek Hotelu. Odcinek jak odcinek, obejrzałam po łebkach, ale Filip Bobek mówiący: "Kobiety...." - bezcenne! :)) No i "żenujący podryw" w jego wykonaniu-aż żal, ze nie jestem obiektem tego podrywu! ;)
                                                    No do czego prowadzi niedzielne oglądanie Czasu honoru. ;))
                                                  • aga_ata Re: Bezcenne! ;) 09.11.12, 23:23
                                                    Up!

                                                    Znów tylko ja? :(
                                                    Plusy odcinka: mało Natalii, sporo Bobka - i już przepis na sukces dla mnie :-)
                                                    Nie za bardzo kumam problem wątku Anrzej-Iwona. Nie wiem do czego od zmierza, nie wiem co się dzieje takiego z Igorem i Marzeną, za mało o tym mówią i nie chwytam, dlaczego Iwona musi tam być na miejscu, a nie mogą na przykład zawinąć się z powrotem do Polski, skoro Marzena i tak tam nie pracuje, bo ma depresję. Tzn. ogólnie rozumiem kwestię wylogowania się Cieleckiej i stąd jej pobyt w Niemczech, ale logistycznie tego nie kupuję!

                                                    :)
                                                  • projagi Re: Bezcenne! ;) 09.11.12, 23:42
                                                    aga_ata napisała:


                                                    > Nie za bardzo kumam problem wątku Anrzej-Iwona. Nie wiem do czego od zmierza, n
                                                    > ie wiem co się dzieje takiego z Igorem i Marzeną, za mało o tym mówią i nie chw
                                                    > ytam, dlaczego Iwona musi tam być na miejscu, a nie mogą na przykład zawinąć si
                                                    > ę z powrotem do Polski, skoro Marzena i tak tam nie pracuje, bo ma depresję. Tz
                                                    > n. ogólnie rozumiem kwestię wylogowania się Cieleckiej i stąd jej pobyt w Niemc
                                                    > zech, ale logistycznie tego nie kupuję!
                                                    >
                                                    > :)
                                                    Problem wydumany, żeby uwiarygodnić - jak napisałaś - "wylogowanie się Cieleckiej". Wolałabym, żeby "wylogowała się" Natalia, ale za aktorami nie nadążysz :-) Cieszę się, że wątek FB wybija się na plan pierwszy. Może da to pretekst do kolejnego sezonu :-)
                                                  • matt_banco Re: Bezcenne! ;) ... OT 09.11.12, 23:51
                                                    ;-) No tak, trzeba przyznac ze H52 umiera na forum w dosc spektakularny sposob. Odkad z Waszych wpisow dowiedzialem sie, ze w zasadzie nie ma Kuli, nie ma Cieleckiej, to i jakos chec nadrabiania zaleglosci kompletnie mnie opuscila. A ze bezposrednia konkurencja w czasie emisji jest w tym roku wyjatkowo mocna ... Ciekawe jest tez to, ze ja nie bardzo umiem przeskoczyc "czas emisji". Niby to wszystko o czym rozmawiamy na forum jest dostepne online, niby mozna do tylu, do przodu ... a jednak cos tak staroswieckiego jak telewizyjny czas emisji wciaz porzadkuje i jakos tam priorytetyzuje co i jak ogladam. I to wszystko mimo tego, ze wkurzam sie na pojecie ogladalnosci, to jednak jesli w danym pasmie emisji wybieram okreslona rzecz to znaczy, iz uwazam ja bardziej godna obejrzenia niz propozycje konkurencyjne. To co odsylam "na pozniej", wlasnie do obejrzenia z vod, jest mniej istotne ;-) Ciekawe jeszcze jak dlugo taka sztuczke czaso-psychologiczna bede wykonywal ... no i na ile ow "czas emisji" organizuje zycie forum ;-))))))
                                                  • faszyna Re: Bezcenne! ;) 10.11.12, 10:37
                                                    Ja ciągle jestem wierną ogladaczką Hotelu. I ostatnio posunełam sie nawet do wyprzedzajacego ogladania w ipli, by nie tracić Paradoksu i miec kontakt z dyskusją w tamtym wątku.:)
                                                    Jasne, że wymiksowanie Cieleckiej zaowocowało srednio prawdopodobnym wątkiem (ach, ta łatwość opuszczania pracy przez bohaterów serialu!), ale to, co zostało, jest całkiem ciekawe. W ostatnim telewizyjnym odcinku zarejestrowałam logiczną wpadkę scenariusza. Artur, który, jakby ktos nie pamietał, jest szefem innego hotelu, zostaje wezwany na pomoc pod nieobecnośc Natalii. A Tomasz-Bobek odzwywa się w takie mniej wiecej słowa: to nie ma go w pracy? Oczywiscie wist bez sensu, bo o jakiej pracy w H52 tu mowa... W kolejnym odcinku, tym razem z ipli, Artur robi za zastępce na recepcji H52. Znowu, logiki to się raczej nie trzyma, ale rozumiem, że produkcja oszczędza na kasie i nie ma miejsca w scenariuszu na drugi komplet recepcjonistów.
                                                    A ten iplowy, czyli nastepny odcinek bardzo sympatyczny. Przyszły romans Tomasza i Sary wchodzi w następny etap, a w wątku gościnnym bryluje Śleszynska w roli "cytryny". No i do kompletu slub Marty i Kuby, pokazany jedynie od hotelowego zaplecza (ach, te ciecie kosztów!), ale niemniej sympatyczny. Czyli podsumowując: serial bywa nierówny, ale ciągle nie schodzi ponizej jakiejs przyzwoitej normy. Szkoda wiec, ze dyskutantów tu tak mało....
                                                  • aga_ata Re: Bezcenne! ;) 10.11.12, 11:20
                                                    Też się zdziwiłam Arturem. W gruncie rzeczy to Tomasz mógł z Beatą ogarnąć cały ten bajzel, a Artur był zupełnie zbędny, zresztą nie pełni w Hotelu52 żadnej funkcji.
                                                    No ale przyszedł i mocą swojego "autorytetu" ustawił wszystkich do pionu, wow. Poza tym jestem w ciężkim szoku, że z takim spokojem znosi fochy Natalii i tego kolesia, co z nimi mieszka. Rozumiem, że pomagać sobie trzeba, ale ten chłopak sprawia wrażenie, jakby ta "komuna" mu się podobała i nie szuka innego lokum, ale Artur kocha spełniającą swoje marzenia Natalię z calym jej - jak widać - inwentarzem.

                                                    Oby ich jak najmniej.
                                                    Albo w ogóle wysłać ich za ocean, niech spełniają marzenia w Hameryce. Tam się super spełnia marzenia, z pewnością:p
                                                  • glafira Trochę nie w temacie... 10.11.12, 14:10
                                                    faszyna napisała:

                                                    > Ja ciągle jestem wierną ogladaczką Hotelu. I ostatnio posunełam sie nawet do wy
                                                    > przedzajacego ogladania w ipli, by nie tracić Paradoksu i miec kontakt z dyskus
                                                    > ją w tamtym wątku.:)

                                                    A ja już myślałam, że Faszyna zdradziła Bobka dla Lindy:)
                                                    Zboczę trochę z tematu, ale nie widzę nigdzie wątku z "Przyjaciółkami", albo źle 'pacze':)
                                                    Ostatnio przez przypadek trafiłam na fragment serialu "Przyjaciółki". Nie wiem o co chodziło, bo serialu nie oglądam, ale to była scena, w której bohater grany przez Zaniewskiego (chyba Piotr miał na imię) gdzieś wyjeżdżał z córką, a Socha pogoniła za nim na lotnisko. Scena, jak scena, ale Zaniewski... No, nie ukrywam, że zwróciłam na Niego uwagę. Wyglądał interesująco, tajemniczo, wręcz intrygująco. W Brzyduli chyba przez tą wredną rolę, przylizany fryz i stale ponury, odpychający i podły wyraz twarzy nie udało mu się pokazać wszystkich swoich walorów, ale w Przyjaciółkach stanął na wysokości zadania. 100% mężczyzny, bez dwóch zdań:)
                                                    Królowa Polsatu tym razem postawiła na dobre konie, bo już gdzieś czytałam w komentarzach, że seriale Hotel i Przyjaciółki są oglądane nie dlatego, że to dobre seriale, tylko dla tych dwóch rywali z Brzyduli. Podnoszą oglądalność, a to dla każdej telewizji sprawa priorytetowa obecnie. Nie wiem, czy ja osobiście przekonam się do Hotelu dla Filipa czy do Przyjaciółek dla Mariusza, ale jeśli tak jest rzeczywiście, to trzeba przyznać, iż pani Terentiew ma dobrego nosa. A z tego wynika, że tvn albo zaspał, albo nie pamięta już, jak przyciągnąć widzów do serialu kreując odpowiedniego amanta. W Lekarzach według mnie tylko Bobrowski dałby radę, ale dla niego przewidziano inną rolę, a szkoda:)
                                                  • faszyna Re: Trochę nie w temacie... 10.11.12, 14:57
                                                    glafira napisał(a):

                                                    > A ja już myślałam, że Faszyna zdradziła Bobka dla Lindy:)
                                                    Nigdy w zyciu! Ide w slady Wojewodzkiego, obstawiam coraz młodsze roczniki amantów. ;)))

                                                    > Zboczę trochę z tematu, ale nie widzę nigdzie wątku z "Przyjaciółkami", albo źle 'pacze':)

                                                    Źle paczysz, źle... ;) Watek gdzies jest, ale utonął w braku dyskutantów. Ja serial sledze, nie tylko dla niekumatego Żurka (niekumaty Żurek palce lizac ;)), ale i dla całokształtu. Fakt, ze Zaniewski tak obrzydliwy był w Brzyduli, że dużo trzeba, by go w czyms innym polubic. Tu jest OK, ale skoro nie ogladasz, to pewnie nie wiesz, ze postac to dwuznaczna, bo ukrywa sie z córeczką przed zoną i podaje się za wdowca. Stąd scena na lotnisku, gdyz musiał znowu uciekać.
                                                    A sam serial miewa dobre momenty, np. Sokołowska w roli agresywnej dyrektorki korporacyjnej. Albo Liszowska w roli słodko-gorzkiej. Serial na pewno jest lepszy od Lekarzy pod kątem pokazywania 30-latków: nie robią tu z nich infantylnych idiotów.
                                                  • glafira Re: Trochę nie w temacie... 10.11.12, 15:35
                                                    faszyna napisała:

                                                    > Źle paczysz, źle... ;) Watek gdzies jest, ale utonął w braku dyskutantów.
                                                    Możliwe. W takim razie popacze jeszcze raz, tym razem uważniej:)

                                                    >Tu jest OK, ale skoro nie ogladasz, t
                                                    > o pewnie nie wiesz, ze postac to dwuznaczna, bo ukrywa sie z córeczką przed zon
                                                    > ą i podaje się za wdowca.

                                                    Tym większe uznanie dla aktora, skoro potencjalna podnosicielka oglądalności (czyli ja) zwróciła uwagę na 'tajemniczość' postaci, oglądając 10 minutową sekwencję, wyrwaną na dodatek z kontekstu:)
                                                  • glafira Re: Trochę nie w temacie... Errata:) 10.11.12, 15:07
                                                    glafira napisał(a):

                                                    A z
                                                    > tego wynika, że tvn albo zaspał, albo nie pamięta już, jak przyciągnąć widzów d
                                                    > o serialu kreując odpowiedniego amanta. W Lekarzach według mnie tylko Bobrowski
                                                    > dałby radę, ale dla niego przewidziano inną rolę, a szkoda:)

                                                    W zasadzie chyba powinnam zwrócić honor tvn-owi. Zapomniałam, że w "Prawie Agaty" Lichota objawił nam się jako amant przecież:) Bo kto by tak o nim pomyślał, oglądając go w Na Wspólnej czy w CzH.
                                                    Tak reasumując, ciekawe od czego to zależy, że ten sam aktor w jednym serialu miga tylko na ekranie, a w innym przyciąga uwagę płci przeciwnej? Ukryty testosteron, który odpowiedni scenariusz i przypisany do niego reżyser potrafi wydobyć na światło dzienne?:)))
                                                  • faszyna OT- w reżimie ramówki 10.11.12, 12:19
                                                    Matt, poruszyłes bardzi istotny problem. U mnie tez tak samo gra, a rzecz obejrzana w powtórce juz tak nie cieszy. Jedyne, co cieszy, to obejrzenie w necie przed oficjalna premiera w tv. Ale generalnie mam problem z ramówką i rytmem zycia naszego domu. Obiad jemy w porze teleekspresu (w kuchniojadalni jest tv), kolacje przy wiadomosciach tvp. Nic to, że kazdy serwis dawkuje te same bzdetowate informacje, nic to, ze najpierw patrzymy na fakty. 7:30- święta pora kolacji. No i tak padają seriale na dwojce, bo mąz do ich koneserów nie nalezy, a rzecz jasna domowy patriarchat jest nie do pokonania. ;))
                                                  • baabeczka Re: OT- w reżimie ramówki 10.11.12, 13:51
                                                    Tez tak mam, to jakis rytual to ogladanie w tym wlasnie czasie, powtoeki juz mnie specjalnie nie obchodza. Ciekawe co w tym jest...jakas obowiazkowosc,dyscyplina, a moze fiol po prostu😊Ale ciesze sie,ze nie jestem sama,no i Paradoks rzadzi...
                                                  • faszyna Re: OT- w reżimie ramówki 10.11.12, 15:00
                                                    "to jakis rytual to ogladanie w tym wlasnie czasie"

                                                    To nie rytuał, to starość. "Czym skorupka za młodu nasiąkła, tym na starość trąca". ;)) Za mlodu były tylko ramówki i tak nam zostało....
                                                  • aga_ata Re: OT- w reżimie ramówki 16.11.12, 15:13
                                                    No niech ktoś ustrzeli setny post! :-)

                                                    Spostrzeżenia z odcinka: fajny Bobek po raz wtóry (ale chyba jakaś wpadka, mam wrażenie, że pomiędzy wyjściem z hotelu a wręczniem Sarze kawy zdążył się nieco ogolić i zmienić uczesanie, ale może miałam zwidy), Natalia wciąż nie do zniesienia, a Lucy w turkusie wyglądała bardzo urokliwie :)
                                                  • faszyna Skuszona setką :) 16.11.12, 18:52
                                                    Skuszona setka obejrzałam awansem kolejny odcinek. I awansem o atrakcjach odcinka, choc to nie bedzie spoiler. ;) Do obejrzenia: Rafał Mackowiak w roli znerwicowanego projektanta i we fryzurze ala Głeboka woda; aktorka grająca kuzynke Julii w "Julii" z makijażem 10 lat wiecej niz w "Julii" i na deser wreszcie męski kaloryfer w wykonaniu Jakuba Mazurka (w ręczniku!). No nie niebobkowy Bobek na okrase ;))
                                                    I co, udało sie, jest setny? ;)))
                                                  • kas_ma Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 08:49
                                                    Też już widziałam. Mazurek zaskoczył mnie totalnie, bo on się do tej pory nie afiszował ciałem ;) Po tej scenie to chyba numer jeden w kategorii "kaloryfer" wśród aktorskiej braci ;)
                                                    Bobek trochę zagubiony, z każdym odcinkiem łagodnieje i traci "ostrość".
                                                    Maćkowiak - super i Pazura też jak nie Pazura. Rozwija się facet :)
                                                  • spinka0001 Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 10:26
                                                    Zachęcona waszymi komentarzami, też zobaczyłam już ten odcinek.
                                                    Od jakiegoś czasu moją ulubioną aspirującą parą jest właśnie postać grana przez Mazurka, z tą szefową sali czy tak to się nazywa. Może nie byłam zaskoczona, ale na pewno pod wielkim wrażeniem. I klata G. Piotrowskiego może się schować przy tej jego.
                                                    Maćkowiak, to po prostu genialny aktor, a Pazura, ja myślę, że wcześniej nie miał się okazji wykazać, bo ludzie i branża myśleli, że jeden Pazura ns rynku to już dość.
                                                    Bobek, na początku mi się bardziej podobał, właśnie dlatego, że ostatnio traci ostrość.
                                                  • matt_banco Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 10:55
                                                    No, to nie ma rady ... obejrze. Rekomendacja wielce kuszaca. Wczoraj przez przypadek wpadlem w tv na pierwszy odcinek biezacej serii, ten z Konopka i Sokolowska. Byl na tyle ciekawy, ze przysiadlem, mimo poznej pory i zerknalem do konca. A pan Konopka coraz bardziej mi sie podoba.
                                                    A dzisiaj postraszyl mnie Bobek w wersji wąsatej i śpiewanej. Razem z Ciachem Małaszyńskim reklamowali coroczny kalendarz i płytę. Miałem dziwne wrażenie, ze jest jakieś drobne napięcie między chłopakami.
                                                  • faszyna Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 12:59
                                                    Nie zauważyłam napiecia miedzy "chłopakami", ale rzuciło mi sie w oczy, że chłopaki są z dwóch róznych bajek. Takie niebo a ziemia. ;) No i obecny wygląd Bobka: nowe okulary i ten wąsik... Wygląda jak urzedniczyna CK Austro-Węgier (tj. jak mój praszczur z tamtych okolic na XIX-wiecznym zdjęciu). Mam nadzieje, że do zapuszczenia bokobrodów nie dojdzie, bo stracę atrakcyjny obiekt uczuć. ;))))
                                                  • glafira Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 13:08
                                                    matt_banco napisał:

                                                    > "A dzisiaj postraszyl mnie Bobek w wersji wąsatej i śpiewanej"
                                                    Dlaczego postraszył???:( Nie było tak źle. Taki Niebobkowy Bobek w trochę innym wydaniu.

                                                    "Miałem dziwne wrażenie, ze
                                                    > jest jakieś drobne napięcie między chłopakami."
                                                    A ja też odniosłam takie wrażenie. Hmmm, z tego co pamiętam, nie mieli jeszcze okazji razem wystąpić, więc być może nie zdążyli się jeszcze polubić:)

                                                  • matt_banco Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 13:14
                                                    No moze faktycznie to efekt "nieznajomosci" obu Panow. Mialem wrazenie, ze Bobek troche bal sie przytloczenia Malaszynskim i stad byl lekko nadaktywny ;-)
                                                  • faszyna Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 13:36
                                                    Nie podzielam opinii. Bobek jest zawsze aktywny czy tez nadaktywny, bo zachowuje się bardzo swobodnie w czasie takich programów w tv. Za kazdym razem duzo gada i według mej pamieci ten występ nie przebijał jakos wyraźnie poprzednich. A Małaszyński, kiedys mocno skrepowany, teraz sie wyrobił i na tematy, które sa mu jakos bliskie, gada dośc płynnie. Natomiast widziałam go kiedys w jakis offach z planu, gdzie wydawał sie kompletnie zdystansowany do kolegów. Np. w jakims offie z Magdy M., z Sadowskim, gdzie obaj panowie wyglądali jak po swieżej kłótni. Co nie znaczy, że byli, ale takie było moje wrażenie...
                                                    A jeszcze co do H52 i FB, nie spodobało mi sie dramaturgiczne rozwiązanie, gdy Tomasz "chlapie" Lucy o byłym zonatym partnerze Sary. Nie wydało mi sie to wiarygodnie psychologicznie, bo Tomasz nie wyglada na paplę, sprzedającego prywatne niusy na prawo i lewo. No ale bez chlapniecia nie byłoby wista Lucy, a bez wista Lucy Sara by sie nie obraziła i wątek by osiadł na mieliźnie romansowej szczęsliwosci obojga. I teraz nie wiem, co lepsze, taka szczęśliwośc zabójcza dla atrakcyjnosci wątku czy, jak przewiduję, szamotanie się pary wedle zasady "...zeby dwoje chciało na raz".
                                                  • matt_banco Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 12:17
                                                    Mazurkowy kaloryfer ... hmmm ... fajny. No ale z wiadomych przyczyn bardziej mi sie podoba Sara w relacji z Tomaszem. Szczegolnie w spacerowym wydaniu pozahotelowym.
                                                    A Mackowiak to mi sie z Jackiem Sparrowem bardziej skojarzyl ;-)
                                                  • spinka0001 Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 14:09
                                                    Trefne porównanie, powiedziałabym wręcz, że Maćkowiak jest naszym polskim Jahnym Deppem.

                                                    To już oficjalne, że obecna seria jest ostatnią?
                                                  • aga_ata Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 16:15
                                                    Nie oglądałam jeszcze nowego odcinka, bo oglądam w terminach, nie jeśli nie zostało to jakoś w odcinku wyjaśnione, to kolejna wtopa: Ewa Kaim grała już kiedyś w Hotelu - "instruktorkę" życia fit ukrywającą bulimię.

                                                    Też oglądałam obu panów w DDTVN, Małacho wydawał mi się na maksa rozluźniony i pewny siebie, Bobek natomiast spokojny - jak w gościach :)
                                                    Ech, te nasze subiektywne odczucia:p

                                                  • kas_ma Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 20:20
                                                    > To już oficjalne, że obecna seria jest ostatnią?

                                                    Przebąkują coś o kolejnym sezonie, bo mają dobrą oglądalność. Czytałam gdzieś, że nic jeszcze nie jest przesądzone.
                                                  • spacey1 Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 22:58
                                                    Kaloryfer bezkonkurencyjny, trzeba przyznać. Wzdychaczka barmana jakkolwiek ładna kobieta z tej Fijał, jakaś taka nieseksowna mi się wydaje. On owszem, ona jakaś zimna. Przypisuje to po prostu słabemu warsztatowi aktorskiemu, takie sceny też trza umieć zagrać (jak ta scena tuż po wejściu do mieszkania z kaloryferem). Mazurek umie, Fijał nie umie (IMO). Bobek wspaniały, Halejcio ładna i ma coś w sobie, ale czemu kurde ona tak niewyraźnie mówi? Jedną kwestię z odcinka z kaloryferem odsłuchiwałam 3 razy i dalej nie wiem, co powiedziała. Aha, ładna para z Musiała i tej małej na skuterze :) W ogóle Musiał ma odrobinę talentu, stwierdzam.
                                                  • faszyna Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 23:01
                                                    Seksowna-nieseksowna, ale ja się za każdym razem wgapiam w oczy Ady Fijał. Mnie tam się podoba i dla mnie coś w sobie ma. No ale ja nie chłop, to że ma dla mnie, nie znaczy, że ma dla 100% chłopa. ;))
                                                  • spacey1 Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 23:12
                                                    Ja też nie chłop :) Oczy ma, to fakt :) Ale w sytuacjach podbramkowych nie przekonuje mnie. Nic nie poradzę
                                                  • matt_banco Re: Skuszona setką :) 18.11.12, 23:40
                                                    No ja jestem troche zaskoczony pania Halejcio, a glownie tym, ze mimo mlodego wieku (10 lat roznicy w stosunku do Bobka) potrafi byc kobieca i to w taki ciekawy i swiadomy sposob ;-)
                                                  • kas_ma Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 06:58
                                                    Mnie podoba się Halejcio w H52. Wniosła powiew świeżości na recepcję ;) Taka mała, pyskata, zupełnie inna niż postać Marty. Dobrany duet, oglądam je bez zgrzytów. Matt wspomniał, że pomimo 10 lat różnicy z Bobkiem jest kobieca i świadoma. I przy tej opinii przypomina mi się, "Rezydencja" i wątek dziewczyny z bogatego domu, zbuntowanej, zakochanej w zwykłym chłopaku (Marcin Korcz). Oglądałam ją z zainteresowaniem w scenach z Korczem, bo umiała świetnie zbudować napięcie "kiedy się wreszcie pocałują". Tylko, że wtedy grała licealistkę (którą chyba wtedy była), teraz młodą kobietę. No i fajna jest dalej :) Jeśli się nie zmanieruje i za bardzo nie "scelebryci" to mamy nową amantkę z temperamentem.
                                                  • dona.a Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 11:02
                                                    kas_ma napisała:

                                                    > Mnie podoba się Halejcio w H52. Wniosła powiew świeżości na recepcję ;) Taka ma
                                                    > ła, pyskata, zupełnie inna niż postać Marty. Dobrany duet, oglądam je bez zgrzy
                                                    > tów. Matt wspomniał, że pomimo 10 lat różnicy z Bobkiem jest kobieca i świadoma
                                                    > . I przy tej opinii przypomina mi się, "Rezydencja" i wątek dziewczyny z bogate
                                                    > go domu, zbuntowanej, zakochanej w zwykłym chłopaku (Marcin Korcz). Oglądałam j
                                                    > ą z zainteresowaniem w scenach z Korczem, bo umiała świetnie zbudować napięcie
                                                    > "kiedy się wreszcie pocałują". Tylko, że wtedy grała licealistkę (którą chyba w
                                                    > tedy była), teraz młodą kobietę. No i fajna jest dalej :) Jeśli się nie zmanier
                                                    > uje i za bardzo nie "scelebryci" to mamy nową amantkę z temperamentem.

                                                    Też polubiłam postać graną przez Halejcio, czyli duża zasługa aktorki. Miło się czyta takie opinie tym bardziej, że nie padł argument, że dziewczyna jest "bez szkoły", idzie nowe ;)
                                                  • matt_banco Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 11:23
                                                    No ten argument nie mogl pasc, bo pani Klaudia ma talent i obycie z kamera, z ktorego swiadomie korzysta (tak sobie na nia patrzylem w jednej ze scen, gdy wchodzi do jakiegos pomieszczenia i ma odegrac konsternacje ... i zrobila to bardzo fajnie, przy pomocy mikrogrymasow i spojrzen, ale bez zadnej przesady). Nie wiem jak tam wczesniej wypadala, bo z jej dorobku, to widzialem wczesniej chyba tylko "Przepis na zycie", ale w H52 sie odnalazla.
                                                  • spinka0001 Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 17:53
                                                    Ja Klaudię pamiętam już ze Złotopolskich, gdzie grała taką pyskatą dziewczynkę, potem już chyba nastolatkę. Widziałam ją jeszcze w Pierwszej Miłości, kilka scen z Rezydencji i Przepisu. Dziewczyna ma spory dorobek serialowy, i to może dzięki tej praktyce jest przekonującą aktorką.
                                                    Pani Fijał też nie jest aktorką, ale mimo trochę słabszego warsztatu i tak ją lubię, a na temat "kaloryfera" nic nie powiem, bo jestem nieobiektywna bo ostatnim odcinku xD
                                                  • faszyna Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 18:01
                                                    spinka0001 napisała:
                                                    > Pani Fijał też nie jest aktorką>
                                                    A to jest kula w płot. ;)
                                                    Filmpolski.pl: 2002 - Wykształcenie - rok ukończenia studiów (PWST w Krakowie)
                                                  • spinka0001 Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 18:28
                                                    A to zdziwienie. Bo w kilku wywiadach słyszałam, że jest z wykształcenia stomatologiem.
                                                  • faszyna Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 18:33
                                                    I to sie zgadza. P. Fijał jest kobietą renesansu. Praktykowała jako dentystka a potem poszła w aktory. ;) No i do kompletu jest jej pasja modowa. Bardzo ciekawa osoba o niebanalnym zyciorysie. Przyznam, ze mnie ten życiorys zafrapował. Bo tylu ludzi siedzi w pierwszym wyuczonym zawodzie przez całe życie i przez to całe zycie jest nieszczęsliwych z uwagi na źle wybrany zawód. A tu prosze: skok na głeboka wodę.
                                                  • spinka0001 Re: Skuszona setką :) 19.11.12, 18:34
                                                    To dziękuję za sprostowanie
                                                  • faszyna Suszarka na finał ;) 23.11.12, 20:46
                                                    A co tam, powiedziałam sobie i obejrzałam ostatni odcinek sezonu. No ładnie to pokonczyli, no ładnie. :) Jakos te wszystkie historie zgrabnie zakonczone i nawet wątek Tomasza i Sary też, choc nie bez mozliwej opcji ciągu dalszego w kolejnym rozdaniu. Bobek w roli Tomasza rzeczywiscie inny niz w poprzednich rolach i zgaaam sie z wypowiedzią aktora, ze wreszcie ma rolęnie amanta. Bo rzeczywiscie Tomasz to nie fircykowaty amant, lecz facet pełną gębą. I na dodatek z gębą Filipa B. :)
                                                    A że czytam na blogu FB, ze Kasyna jednak nie bedzie, to pozostaję z nadzieją, ze Hotel No 7 bedzie i FB bedzie też. No chyba, że wyskoczy w TVN-ie jak przysłowiowy Filip z konopii z Julią K. u swego boku. ;)
                                                    PS. Tytułowa suszarka też ładnie zagrała. ;))
                                                  • kas_ma Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 10:06
                                                    Ha! Faszyna jak widzę odważyła się wyprzedzić oficjalnie finałowy odcinek ;) To teraz już mogę napisać, że nie miałam pojęcia o śpiewaniu pana Kwiatkowskiego i po prostu rzucił mnie na kolana :) To nie Natalia powinna robić karierę w tej branży, ale Artur :) Ależ on ma głos! Od wczoraj nieustannie nucę od nosem tego Zauchę. Natalia przy nim to takie pitu-pitu.

                                                    A podsumowując sezon to uważam, że się obronił pomimo nieobecności Iwony i Igora. To duża sztuka trzymać poziom w 6 sezonie. Mam nadzieję, że będą kontynuować.
                                                    PS. Bobek był świetny w tym odcinku i ten prawy sierpowy. Ach co za cios! ;) I muszę powiedzieć, że Maciek Musiał mnie przekonał do siebie. Fajnie partnerował dorosłym, dyplomowanym aktorom.
                                                  • dona.a Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 10:52
                                                    kas_ma napisała:

                                                    > I
                                                    > muszę powiedzieć, że Maciek Musiał mnie przekonał do siebie. Fajnie partnerował
                                                    > dorosłym, dyplomowanym aktorom.

                                                    Brał korepetycje u rodziców, w końcu nie daleko pada jabłko od jabłoni;)
                                                  • kas_ma Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 12:56
                                                    > Brał korepetycje u rodziców, w końcu nie daleko pada jabłko od jabłoni;)

                                                    Dona, to proszę mnie oświeć, bo ja nie mam pojęcia kim są jego rodzice. Chętnie się poinformuję :)
                                                  • kas_ma Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 15:47
                                                    Tak mnie ta sytuacja zafrapowała, że musiałam zrobić research :) Z trudem odnalazłam informację o rodzicach Musiała i moim zdaniem to świadczy o tym, że on nie jedzie "na nazwisku". Skromny jest chłopak po prostu :)
                                                  • dona.a Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 20:55
                                                    kas_ma napisała:

                                                    > moim zdaniem to świadczy o tym, że on
                                                    > nie jedzie "na nazwisku". Skromny jest chłopak po prostu :)

                                                    Ależ absolutnie nie jedzie na nazwisku, podobnie jak Rosnowska:) Poza tym młode twarze, szczególnie męskie, zawsze mile widziane, niech się chłopak broni:)
                                                  • angazetka Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 21:16
                                                    Uchylisz rąbka tajemnicy? ;)
                                                  • faszyna Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 21:29
                                                    To ma byc nazwisko?
                                                    "jego rodzice są aktorami, prowadzą teatr objazdowy dla dzieci Kuffer"
                                                  • matt_banco Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 21:33
                                                    Musiał, Andrzej Musiał ... i syn jak widać też musiał.
                                                  • matt_banco Re: Suszarka na finał ;) 24.11.12, 21:35
                                                    Cytat:
                                                    Jak to się stało, że nastolatek trafił przed kamery? Wszystko zaczęło się od udziału w castingu do reklamy soków. Maciek wybrał się na niego z tatą Andrzejem, też aktorem. Miał wtedy pięć lat.

                                                    z oficjalnej strony rodzinki
                                                    www.tvp.pl/seriale/komediowe/rodzinkapl/aktualnosci/maciek-musial-urodzony-na-scenie-i-dla-sceny/4473830
                                                    i koniec dyskusji ;-)
                                                  • kas_ma Re: Suszarka na finał ;) 25.11.12, 07:01
                                                    Matt, a mnie się podoba, że Maciek w kółko nie opowiada, że jego rodzice są aktorami, nie pozuje z nimi na przysłowiowej "ściance" czy w prasie. Zaznacza fakt, że trafił do reklamy dzięki temu, że ojciec go zabrał na swój casting (którego nie wygrał) i że większość z ról, które zagrał są wygrane w castingach. I w życiu do głowy mi nie przyszło, że Andrzej Musiał to ojciec Maćka :) Zaryzykuję stwierdzenie, że to syn jest popularny i rozpoznawalny (ma ponad 145 tyś lubiących na FB!), a ojciec wyraźnie stoi w cieniu, tzn. ma swoje życie aktorskie.
                                                    No dobra, ale co my tu będziemy pisać o nieletnich ;) Koniec tematu.
                                                  • matt_banco Re: Suszarka na finał ;) 25.11.12, 09:32
                                                    Ale mnie tez sie to podoba i calkowicie sie zgadzam, ze syn jest bardziej znany niz rodzice. I super, bo nigdy nie rozumialem tej nagonki na dzieci znanych ludzi. Co ci ludzie maja z nimi niby robic? Maja dbac o ich przyszlosc i dbaja.
                                                  • kas_ma KONIEC??? 05.12.12, 13:51
                                                    Właśnie w sieci pojawił się komunikat od Akson Studio, producenta H52: "Dnia 29 listopada br. na antenie Polsatu został wyemitowany ostatni odcinek VI transzy „Hotelu 52”." Plejada pisze, że to oznacza koniec serialu i nie będzie 7 sezonu... No, ale komunikat jest logiczny - ten odcinek z oświadczynami był ostatni w serii, więc o co chodzi?
                                                  • zdzisnadzis Re: KONIEC??? 05.12.12, 15:12
                                                    Dostaliśmy właśnie oficjalną wiadomość od Akson Studio, producenta "HOTELU 52" o zakończeniu produkcji serialu.

                                                    Zakonczenie produkcji oznacza koniec definitywny chyba..z reszta ta koncówka ostatniego odcinka by na to wskazywała, wszystko skonczylo sie szczesliwie ;] a o ile sie nie myle, koniec mial byc juz po 5 serii to i tak, ze zdecydowali sie na szosty..
                                                  • faszyna Re: KONIEC??? 05.12.12, 22:00
                                                    No cóż, ostatni odcinek zapowiadał koniec. I moze bardzo dobrze, bo wszystko zostało juz dopowiedziane do ostatniej literki alfabetu. A ja nagle nabrałam ochoty, by rzucic okiem na poczatek I-go sezonu.:)
                                                    Swoja drogą, zafrapowało mnie, z jaką swobodą z sezonu na sezon scenarzysci porzucali kolejne wątki. Znikneła recepcjonistka Kumorek ze sparalizowanym męzem, zniknął mąż-alkoholik Stuzyńskiej no i rozpłynął sie w dziwnym niebycie hotelowy wspólnik Laury. A mysmy tego (prawie) nie zauwazyli... No taki hokus-pokus hotelowy... ;)
                                                  • angazetka Re: KONIEC??? 06.12.12, 09:50
                                                    Ano koniec. Smutno, ale to dobra decyzja.
                                                  • faszyna Koniec... 06.12.12, 10:53
                                                    Najbardziej frapujące w tym koncu jest sposób obwieszczenia tego konca. Nie stacja, a producent informuje o tym masy. Ciekawe, czemu? Moze wieszczę tu teorię spiskową, ale moze cos jest na rzeczy? Przypomniał mi sie niedawno nadany wywiad z Kwiecinskim na tvp kultura w cyklu środowych rozmów o kinie (cykl ponownie polecam!), gdy MK powiedział cos takiego, ze kontynuacje pomysłów go meczą i ze lubi próbowac nowego. Np. nowym była Magda M, czy potem Hotel, który go zainteresował, bo dział się w nowym, ciekawym srodowisku markowego hotelu. Niewatpliwie 7 sezon H52 nie byłby zadna nowinką, szczególnie gdy 6-ty sezon zawierał domkniecia wiodacych wątków: Laura zareczyła sie z Arurem, a Iwona zamkneła historie zwiazku z ojcem Laury wyjeżdzając nad morze i oddając jej wisiorek-prezent od ojca.To niby co miałoby sie dziac w sezonie 7? No chyba nic, z wyjatkiem bicia piany na soap operę. ;) A zapewne producent nie miałby zadnego interesu w tym, by H52 zszedł na psy... No tak to sobie wyobrazam, pozostawiajac na boku kondycję finansową stacji i ewentualne cięcia w planach z tym zwiazane.
                                                    Na pocieszenie, jak nie H52, to moze wróci pomysł na Kasyno? :)
    • wazkez Re: Hotel 52 - szósty 07.12.12, 09:31
      Pierwsze dwa sezony były nawet ciekawe. Kolejne to już niestety szukanie na siłę jakiegoś w miarę ciekawego wątku, który byłyby w miarę ciekawy.
    • sandalki.mi Re: Hotel 52 - szósty 07.12.12, 15:22
      fajne to jst
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka