Dodaj do ulubionych

Prawo Agaty IV

04.09.13, 11:24
Nikt nic? To ja krótko. Rozczarował mnie 1-y odcinek. Mam problem z zapamiętywaniem imion bohaterów, stąd finał sprawy sądowej był dla mnie niezrozumiały. Relacje Agata-Marek czytelne tylko dla niesklerotyków, którzy mają jeszcze w pamięci pierwsza serię i "miętę" miedzy bohaterami. No ale jak się ma sklerozę albo nie widziało początków serialu, to nic tu nie iskrzy i nie świeci. ;) I widzi się tylko niezrozumiałe zawieszenia Marka w stylu: co ja właściwie widzę w tej pustce przede mną?

No i tyle na dobry (złego) początek. ;)
Obserwuj wątek
    • argentea Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 12:25
      A mnie się bardzo podobało. Ciekawa byłam jak i ile będzie Agaty w serialu po utraceniu przez nią prawa do wykonywania zawodu a, na szczęście, nie było jej wcale mniej niż wcześniej. I w ogóle uważam, że odcinek należał do Agnieszki Dygant, choć cukierkowe obrazki z gruzińskiego wesela były dla mnie przydługie
      • asiaiwona_1 Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 12:41
        a domyślacie się o kogo chodziło jak ten z więzienia mówił do kożuchowskiej o korupcji wśród adwokatów?
    • jaginger Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 16:19
      No nic.
      Odpuściłam sobie Agatę w połowie tamtego sezonu.
      Nie miałam motywacji aby to dokończyć w wakacje. Teraz tym bardziej nie pociągnę.
      Czyli tvn już odpuściłam w ogóle.

      Może coś polsatowego. To Karoliną Gorczycą. No i wróciłam do Hotelu po przerwie.
      I czekam na Top Chef, bo tvnowskiego Master Chefa mam dosyć po tamtym sezonie. Ale to inna bajka.
      • angazetka Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 16:34
        > Może coś polsatowego. To Karoliną Gorczycą.

        Nie radzę...
        Też odpuściłam "Agatę", ale wczoraj wróciłam. Uczucia mieszane. Dygant świetna, kwitnie w tej roli, ale sama sprawa bez szału i za dużo tej Gruzji. Uczucia pozytywne jednak przeważają i sprawdzę za tydzień, jak się seria rozwinie :)
        • baabeczka Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 18:43
          Dalam szanse...zobaczymy, jak dla mnie tez za duzo takiej sztucznej Gruzji.a Marek? Jak zwykle sam nie wie czego chce...
        • jaginger Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 20:45
          > > Może coś polsatowego. To Karoliną Gorczycą.
          >
          > Nie radzę...
          Oj! Tak nędznie. Ale tam Eryk Lubos będzie...
          • angazetka Re: Prawo Agaty IV 05.09.13, 00:51
            Ano, będzie, ale w niczym, moim skromnym zdaniem, nie pomoże... :/
            • baba67 Re: Prawo Agaty IV 09.09.13, 08:35
              Lepsze to bylo niz absurdalny wqoorw z konca poprzedniego sezonu. Wole milusie kizi-mizi od uczucia ze za chwile musze dac komus w morde.
              A Gruzje fajnie zrobili-przejedzcie sie w rejon Gory Kawarii...
          • glafira Re: Prawo Agaty IV 05.09.13, 10:36
            jaginger napisała:

            > Oj! Tak nędznie. Ale tam Eryk Lubos będzie...

            I moja ulubiona Dorotka Pomykała. Ale niestety udział Krystiana Wieczorka w roli głównej skreśla u mnie ten serial w przedbiegach. Nie wiem dlaczego tak mam, ale oprócz Czasu Honoru, nie jestem w stanie oglądać żadnego innego serialu, w którym ten aktor gra. Nic do niego nie mam, ale tytuł czołowego amanta polskich seriali i bożyszcza kobiet jest naprawdę gruuuuubo przesadzony...
            Oczywiście to kwestia gustu, innym paniom może się podoba, ale to zdecydowanie nie mój typ:))

            Ale to wątek 'Agatowy', więc o Agacie coś napisać wypada.
            Co do tego odcinka, to ja odczucia mam mocno zmieszane, nie wstrząśnięte:)
            Z jednej strony bardzo spodobała mi się Dygant, taka naturalna i fajna po prostu, sarkastycznego poczucia humoru Marka też mi brakowało, ale co do reszty, to trudno nie zgodzić mi się z Faszyną. Tak fajnie zaczęli z tą chemią pomiędzy głównymi bohaterami, a tak ją teraz prowadzą bez sensu...
            Ale oglądać dalej będę żywiąc nadzieję, że to jednak był mimo wszystko zły (dobrego) początek:)
    • kkokos Re: Prawo Agaty IV 04.09.13, 22:26
      się po prostu wynudziłam
    • lilith76 Re: Prawo Agaty IV 07.09.13, 19:04
      Takie pocztówkowe to było i wtórne.
      A szkoda.
      • kokardka45 Re: Prawo Agaty IV 16.09.13, 15:07
        No niestety nowy sezon to już nie to samo co było na początku, a szkoda bo pierwszą serię super się oglądało :)
    • angazetka Ech, gdyby tak... 12.09.13, 22:44
      ... scenarzysta teraz zaszalał i napisał romans Agaty i Bartka...
      Ale przecież nikt się nie odważy.
      • kas_ma Re: Ech, gdyby tak... 13.09.13, 06:56
        Scenarzysta zaszalał i napisał romans Agaty i komisarza Majewskiego (Baka) ;)
        Ale mnie się podobał Baka w zeszłym sezonie, więc się cieszę :)
        • angazetka Re: Ech, gdyby tak... 13.09.13, 09:48
          Pomyślę jeszcze, czy mi odpowiada takie zastępstwo... ;) Ale wiesz, wydaje mi się, że w polskich realiach serialowych taki romans z młodym szczawiem to by było ciekawe przełamanie. Baka tego nie daje (choć go lubię).
        • baba67 Re: Ech, gdyby tak... 13.09.13, 11:55
          Jedyny aktor ktory przycmil Dygatowa ze o naszym ulubionym Mareczku nie wspomne.
          • baabeczka Re: Ech, gdyby tak... 13.09.13, 22:28
            Mareczek leci na łeb na szyję...już od dluższego czasu. Jest nijaki, stracił serce do tej roli? Ale ogolnie robi sie ciekawie...
            • kas_ma Re: Ech, gdyby tak... 14.09.13, 10:59
              baabeczka napisała:

              > Mareczek leci na łeb na szyję...już od dluższego czasu. Jest nijaki, stracił s
              > erce do tej roli? Ale ogolnie robi sie ciekawie...

              Zgadzam się, że jest nijaki. Ale to chyba nie znaczy, że Lichota nie lubi go grać, tylko może po prostu u niego i Dygant z natury nie iskrzy ;) Może reżyser chce go takiego kluchowatego i niezdecydowanego? Bo jakoś nie wierzę, że Lichota nie umie zagrać przebojowego faceta.
      • lilith76 Re: Ech, gdyby tak... 17.09.13, 09:13
        > ... scenarzysta teraz zaszalał i napisał romans Agaty i Bartka...
        > Ale przecież nikt się nie odważy.

        Już sezon wcześniej to pisałam ;)
        A Baka... Hmmm. Smaczny, nie dziwię się Agacie :) I przy ich ostatnim spotkaniu iskrzyło.
        Marek za to wylądował we "friendzonie" i nie wiem, co scenarzysta musiałby wymyślić, by ich zejście wyglądało naturalnie.
        • angazetka Re: Ech, gdyby tak... 17.09.13, 09:28
          > Już sezon wcześniej to pisałam ;)

          No, ktoś mnie rozumie :) A między nimi jest niezła chemia, byłoby zabawnie.
    • baabeczka Re: Prawo Agaty IV 14.09.13, 12:30
      Moze i taki ma być...ale mnie wyglada na zmęczonego tą rolą Agata kipi energia, nawet ciut szarzuje jako wykladowca, a Marek taki przygaszony drepce wkolo Majewskiej;-) ale może jeszcze pokaże pazur...
      • faszyna Na skróty 18.09.13, 09:45
        Nikt nic o odcinku? Uwiąd starczy dosięgł to forum? ;)
        A ja o odcinku mam do powiedzenia tyle, co w tytule. Taki skrót zrobili w relacjonowaniu sprawy Agaty, że wyszedł z tego wyrób czekoladopodobny. No mnie w każdym razie nie posmakował.

        • j-laki Re: Na skróty 18.09.13, 10:39
          Też mi się nie podobało. Sprawa tej laborantki nudna, a ciąża jako rozwiązanie banalna. Poza tym w aktualnym sezonie Agata w wersji "luuuuz!" jest jak dla mnie nie do wytrzymania. Ubrali ją w te kolorowe wdzianka poprzywożone z Gruzji, torebki i paski plecionki, wieczne przybijanie piony ze studentami, skakanie po stołach i ławkach - jest bardzo sztuczne. Ja rozumiem, że to może i jest tylko poza przez nią przybrana do poradzenie sobie ze stresem po utracie praw do wykonywania zawodu, ale do mnie to kompletnie nie przemawia.
        • glafira Re: Na skróty 18.09.13, 13:32
          faszyna napisała:

          > Nikt nic o odcinku? Uwiąd starczy dosięgł to forum? ;)

          To nie uwiąd, tylko kolejne (chyba) rozczarowanie...
          W pierwszych dwóch odcinkach dajemy szansę, a potem okazuje się, że nawet 'Kości' okazują się lepsze od takiego reklamowanego hitu TVN-u.
          Nie jestem naprawdę za hurra 'wiwat America', ale ostatnio przerzucam się powoli na amerykańskie seriale i widzę, że nie ma czego żałować.
          I szkoda tylko, że pogłoski odnośnie na temat budżetu naszych seriali okazują się prawdą. Bo jeśli ktoś skupia się wyłącznie na tym, aby jak najwięcej wycisnąć od reklamodawców nie patrząc na logikę scenariusza, to efekty są jakie są...
          • scoutek Re: Na skróty 18.09.13, 14:24
            kolejny raz dajemy się nabrać na nowe świeże polskie i wychodzi jak na załączonym obrazku
            z polskich seriali tylko chyba Ranczo się jakoś broni, bo pozostałe działają wg zasady: wystrzał w pierwszym sezonie, wow, świetne, a potem powolne dożynanie pomysłu, scenariusza, aktorów....

            najlepszym przykładem Czas honoru, a potem już leci ze wszystkim: Prawo Agaty, Magda M., Przepis na życie, Lekarze itd.
            • faszyna Re: Na skróty 18.09.13, 16:22
              scoutek, dorzuc do listy także Hotel. Lato spędziłam na oglądaniu całego serialu i wprost zakochałam się w wątku Iwony i Andrzeja. A teraz aż boje się oglądać: Andrzeja przerobili na jakąś Alexis płci męskiej lub Bitnera w wersji hotelowej. Logiki w tej przemianie brak......
              • scoutek Re: Na skróty 19.09.13, 12:46
                faszyna napisała:

                > scoutek, dorzuc do listy także Hotel.

                a proszę Cię bardzo
                i wszystkie Wysypiska, tfu, Rozlewiska......

                dziwne, że Ranczo się jeszcze jakoś trzyma, choć moim zdaniem powinni to zakończyć na 4 sezonie, gdy panowie z ławeczki pili u grobu kumpla (którego grał Niemczyk) i pięknie powiedzieli, że trzeba wiedzieć kiedy skończyć
          • angazetka Re: Na skróty 18.09.13, 15:36
            > Nie jestem naprawdę za hurra 'wiwat America', ale ostatnio przerzucam się powol
            > i na amerykańskie seriale

            Ja się przerzuciłam na brytyjskie... Ale "Prawu Agaty" daję kolejne szanse, choć ten ostatni odcinek mnie przygnębił. Niedorobiony, sceny bez zamknięć, sprawa Agaty po łebkach i bez emocji - mogli pociągnąć ten wątek ze dwa-trzy odcinki jeszcze i porządną historię z tego zrobić, a nie tak.
    • misza.lecter Re: Prawo Agaty IV 18.09.13, 12:43
      mnie ta szarża męczy. Agata jest nie do strawienia. wczoraj była antypatyczna, niesympatyczna. przychylam się-skakanie, bratanie, piony, równiacha. urabura szef podwóra. ja wiem, że prawnik to niekoniecznie klasyczna Okońska, ale Agata przegina. niby nie chce być awokatem, a co i rusz siedzi w kancelarii. poza tym-sory Batory, ale nawet na prywatnej uczelni, pani mgr nie może prowadzić zajęć za panią profesor. chyba, ze sa to jedynie ćwiczenia-to owszem. ale nagle ma tych ćwiczeń bez liku, a pokazują jedną grupę. jest mega luźna, brak mi tylko strzelania balonami z gumy. kilka kolczyków w uchu, piórka, wdzianka, Pocahontas:))) na miejscu Marka bym jej powiedziała do słuchu!! ona jedna jedyna ma patent na wszystko, jest nieomylna. i ta zlewcza poza.... nie, to nie. dziwne prowadzenie postaci! ja tego nie kupuje.
    • the_accidental Re: Prawo Agaty IV 19.09.13, 12:12
      Czy pożar restauracji to zemsta Bitnera na Dorocie? Czy to jakoś za szybko by było? Wszystko działo się tak błyskawicznie, jakby w jednym dniu...
      • faszyna Pieski odcinek 24.09.13, 22:46
        O psie nie wspomnę, wątek wydał mi się słaby, byle jako sklejony i zbyt nagle zakończony. No ale tak to już bywa z psami w naszych serialach: są, ale jakby ich nie było....

        No ale za to wspomnę o Dorocie, która nie może wybić się na sympatyczność. I o wchodzeniu do kancelarii jak do stodoły. Za każdym razem mnie to uderza, jak łatwo obcemu wejść do tej kancelarii (wchodzi, siada za biurkiem i już). Uderza tez, jak długo nasi bohaterowie pracują... Nawet latem wychodzą z niej po ciemku. Jednym słowem: pracoholicy nad pracoholikami. ;))
        • angazetka Re: Pieski odcinek 24.09.13, 23:30
          Tam nawet domofonu nie ma, nie znam biur, które są tak otwarte ;) No i porzucanie przez Agatę pracy na uczelni z dnia na dzień... Bez komentarza.
          Ale TVN wie, jak mnie zagnać do komputera, żebym zechciała kolejny odcinek zobaczyć. Marcin Hycnar w roli brata Marka, jedno z moich teatralnych odkryć! Jak nie oglądać?
          I czy ktoś może mi przypomnieć, czy coś wcześniej było o rodzinie Marka?
          • marzena531 Re: Pieski odcinek 25.09.13, 10:30
            O rodzinie Marka chyba nic wcześniej nie było, nie przypominam sobie, ale nie oglądałam wszystkich odcinków, więc mogę się mylić ;) Zdecydowanie twórców serialu trochę poniosła wyobraźnia, ale i tak lubię go oglądać :)
          • pihiccup Re: Pieski odcinek 25.09.13, 18:40
            Kiedyś podczas kolacji z rodzicami pani prokurator, Marek na pytanie o rodzinę odpowiedział, że ma brata, który studiuje filozofię w Krakowie bodajże.
    • argentea Re: Prawo Agaty IV 25.09.13, 12:16
      Jestm fanką tego serialu, ale wczorajszy odcinek o kupie psa był beznadziejny i kompletnie odrealniony. Ile czasu ten pies nie robił kupy? (sorry, ale o tym wczoraj było) - wiadomo, że od złożenia pozwu do pierwszej rozprawy upłynie pewnie parę tygodni a rozpraw odbyło się kilka lecz przecież nie codziennie. Dobra rola Witolda Dębickiego jako właściciela psa i świetna piosenka Natalii Przybysz pod koniec.
      Poza tym nie pdooba mi się wątek Tośki. Mam nadzieję, że Agata nie będzie jej przysposabiać czy coś w tym stylu.
      • baabeczka Re: Prawo Agaty IV 26.09.13, 16:13
        Taaak ...to odzyskiwanie pierścionka bylo jakos od czapy pokazane. A pan Dębicki super, zawsze trzyma poziom. Ostatnio podobał mi sie w Paradoksie, szkoda,ze nie kontynuuja tego serialu.
        • baba67 Re: Prawo Agaty IV 26.09.13, 16:48
          Ja sie w nim juz za czasie Siedmiu zyczen zakochalam...potem byla Ekstradycja.
          • jaginger Re: Prawo Agaty IV 26.09.13, 16:57
            Ja też od 7 życzeń go bardzo lubię.
            Fajny duet z Peszkiem zagrał w Defekcie. Jeszcze Licencja na wychowanie no i Paradoks.

            A wracając do tematu.
            Męczę się na tej Agacie strasznie. Psi wątek mógł być zabawniej poprowadzony.
    • ja27-09 Re: Prawo Agaty IV 01.10.13, 22:14
      No to już wiadomo, po co dorastające dziewczę nęka Agatę. Zapewne chce ją wyswatać ze swoim ojcem, komisarzem M. Baką ;)
      • ja27-09 Re: Prawo Agaty IV 01.10.13, 22:23
        P.S. Dominika Ostałowska miała fatalną fryzurę. W ogóle wyglądała bardzo niekorzystnie, ona ma coś z twarzą... Grała za to świetnie, nie tak rozmemłaną Mostowiakównę, a zdecydowaną panią polityk, podobało mi się ;)
        • jaginger Re: Prawo Agaty IV 01.10.13, 23:22
          Bo wbrew obiegowej opinii ona jest dobrą aktorką.
          To przez wizerunek chrumkającej Martusi jest tak zaszufladkowana.
          Może zobaczę ten osławiony fryzjerski odcinek.
        • filipianka Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 09:20
          o fryzurę była awantura na planie
          onet.pl/styl-zycia/kobieta/zycie-gwiazd,90c9f
          • filipianka Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 09:22
            dobry link
            m.onet.pl/styl-zycia/kobieta/zycie-gwiazd,90c9f
            • lilith76 Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 14:19
              To strzał w stopę... włosy był :)
              A ja już myślałam, że to scenarzyści wymyślili to coś na głowie, by podkreślić "polityczność" postaci.
        • scoutek Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 09:21
          to o tę fryzurę była awantura? koszmarna
          ale Ostałowska naprawdę dobra
    • lilith76 Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 14:21
      Kto jeszcze - gdy Marek przyjechał do klasztoru - pomyślał, że to jego ojciec jest zakonnikiem? ;)
      To by było przewrotne.
      Czy w dzisiejszych czasach, jak drzewiej, nadal można w jesieni życia udać się do zakonu?
      • kas_ma Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 20:35
        lilith76 napisała:
        > Czy w dzisiejszych czasach, jak drzewiej, nadal można w jesieni życia udać się
        > do zakonu?

        A i owszem :) Chyba dwa lata temu wyświęcono na księdza Antoniego Kieniewicza. Miał wtedy 69 lat, był wdowcem, jego syn też jest księdzem.
    • argentea Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 15:43
      Ja w kwestii wyroku w sprawie wypitej whisky. Czy możliwe jest zasądzenie przez sąd naprawienia szkody w postaci zwrotu kwoty 50.000 zł bez wzięcia pod uwagę dochodów oskarżonego?
      • faszyna Re: Prawo Agaty IV 02.10.13, 19:03
        argentea napisała:

        > Ja w kwestii wyroku w sprawie wypitej whisky. Czy możliwe jest zasądzenie przez sąd naprawienia szkody w postaci zwrotu kwoty 50.000 zł bez wzięcia pod uwagę dochodów oskarżonego?>

        A mnie zastanowiło co innego. Whisky nie szampan, nie zepsuje się po otwarciu butelki. Jeżeli facet nie pił z gwinta ( i nie napluł do butelki), to może powinni byli zasądzić zwrot ceny jednego kieliszka? Bo przecież ta whisky była z baru (w domysle: do picia na kieliszki), a nie z kolekcji butelek aukcyjnych.
        No ale może się nie znam na sposobie sprzedaży trunków za 50 tysięcy. ;))
    • angazetka Głęboka refleksja po wczorajszym odcinku 02.10.13, 23:00
      Są faceci, którym do twarzy z misiowatością (patrz: Leszek Lichota). Oraz tacy, którzy powinni mieć ją zakazaną pod karą grzywny (Bartosz Opania).
      Oraz podtrzymuję, że wskazany byłby romans Agaty z Bartkiem, ale i bakowego komisarza przyjmiemy.
      • aga.doris Re: Głęboka refleksja po wczorajszym odcinku 03.10.13, 06:45
        Obaj są też typami buca. Z tym, że Lichota to typ buca intrygującego, a Opania irytującego;)
      • baba67 Re: Głęboka refleksja po wczorajszym odcinku 03.10.13, 08:09
        Opania zle wyglada, fakt, faceci z wilkowata uroda powinni sie pilnowac. Co nie zmienia faktu ze do roli podstarzalego lowelasa taki look bardzo pasuje, a Opania ktory ma do siebie duzy dystans potrafil to jeszcze odpowiednio podbic.
        Co do lowelasow jeszcze , naczelny odwieczny lowelas polskiego kina Plucinski pojawil sie w Mateuszu! Z prawdziwa przyjemnoscia na niego patrzylam.Klasa to klasa, w kazdym wieku klasa.
        • faszyna Re: Głęboka refleksja po wczorajszym odcinku 03.10.13, 09:47
          Co do Lichoty, wczoraj w tv4 w ramach powtórki H52 leciał odcinek, w którym Lichota zagrał producenta drobiu, wyposażonego w komórkę o sygnale gulgotania indyków. Był bardzo przekonywający w tej roli i jakże różny od amanta z PA. Mim zdaniem, był wątek z Lichotą to jeden z ciekawszych epizodów "gościnnych" w H52.
      • scoutek Re: Głęboka refleksja po wczorajszym odcinku 03.10.13, 10:30
        a mnie przyszło do głowy, że Baka jest jako katalizator działań naszego Mareczka
        jak zobaczy Agatę w objęciach przystojnego policjanta to może dotrze do łba?
    • fugitive Re: Prawo Agaty IV 09.10.13, 09:07
      Chyba mamy nową jakość w reklamowaniu produktów. Już nie tylko migają marki, ale aktorzy wygłaszaja slogany reklamowe, Bartek był absolutnie naturalny przy kupowaniu ciuchów w necie;)
      • jaginger Re: Prawo Agaty IV 09.10.13, 11:13
        A Agata zaczęła gumę żuć :) Jestem ciekawa czy tylko w tym odcinku. Tak jak sok tymbark - jednoodcinkowe pragnienie.
        A widać było stronę sklepu internetowego bo nie przyglądałam się bardzo.
        • scoutek Re: Prawo Agaty IV 09.10.13, 11:55
          tak, Answear
          • fugitive Re: Prawo Agaty IV 09.10.13, 12:32
            Pierwsze ujęcie strona internetowa na całe tv, drugie ujęcie Agata pyta co robisz, trzecie Bartek recytuje " wybieram ubrania na stronie internetowej, wiesz sprzedają tam całe zestawy, duża oszczędność czasu" cięcie, koniec przerwy na reklamy, wracamy do filmu. Do soków, komórek i innych pierdul zdążyłam sie przyzwyczaić, ale sloganów do tej pory nie było. W następnym odcinku Wojtek wpadnie do domu z folderem i krzyknie do Doroty zobacz firm x oferuje bardzo tanie materiały budowlane, odbuduje nasz pub, a Dorota na to skąd weźmiesz pieniądze? No jak to idę po kredyt do banku pekao, na to wchodzi Agata " patrzcie dostałam przesyłkę od Marka , wczoraj nadal ją w siódemce i już jest"
            I w ten sposób jakoś zleci te 45 minut serialu
            • jaginger Re: Prawo Agaty IV 09.10.13, 17:45
              Ha! To możemy pisać scenariusze polskich seriali. :D
              Kiedyś w kancelarii mieli pogadankę reklamową z telefonami i T-mobile a reklamówka z logo w środku kadru.
              • faszyna O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 11:47
                Dyskusja zamarła, czemu się nie dziwę i dziwię jednocześnie. Bo nie ma o czym pisać, ale i jest o czym pisać, bo to dziwne, ze mamy do czynienia z kolejnym serialem, którego nowy sezon nie nastraja do pisania. Skomplikowane? Niezupełnie, jak ktoś widział "Wałęsę", to wie, że paradoksalna prostota wypowiedzi bywa czasem frapującą zagadką intelektualną. ;))

                No a ja obejrzałam odcinek i nawet mam ochotę napisać to, co mniej więcej mieści się w tytule. Czyli że scenarzyści odlecieli w jakieś bajdurzenie, co doprowadziło nie tylko do śmierci głodowej miłości Agaty i Marka, udanie kiełkującej w poprzednich sezonach, ale i do kuriozalnej postaci "bezpańskiego psa", czyli włóczącej się bez ładu i składu córki Baki. Oraz do jeszcze bardziej kuriozalnego występu sądowego Okońskiej i wyroku sądu w oparciu o: "zadzwonił do mnie kolega policjant i...".
                Teraz czekam nie na dalsze losy Agaty i reszty, ale na coraz bardziej zadziwiające pomysły scenarzysty. ;))
                • sibeliuss Re: O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 13:39
                  Może ta córka połączy Bakę z Agatą, czyli klasyczny serialowy "trójkąt".
                  ps. wczoraj czciłem, zatem odcinka nie oglądałem - streści ktoś?
                  • baba67 Re: O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 13:48
                    Teraz, kiedy pojawil sie Baka to ja juz nie chce zadnego romansu Agaty z Markiem. Marysce tez sie cos o zycia nalezy, niechze wiec ma tego swojego Mareczka.
                    Mareczek przy komisarzu to cienki Bolo jest.
                    • scoutek Re: O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 14:18

                      baba67 napisała:

                      > Teraz, kiedy pojawil sie Baka to ja juz nie chce zadnego romansu Agaty z Markie
                      > m. Marysce tez sie cos o zycia nalezy, niechze wiec ma tego swojego Mareczka.


                      a nie nie nie
                      IMHO Baka z panią prokurator (znaczy Kożuchowską) się przyciąga
                      wczoraj to było tak widoczne, że aż....
                      • baba67 Re: O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 14:22
                        Kozuchowska nie nadaje sie na matke dla Toski.
                    • kkokos Re: O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 22:21
                      baba67 napisała:

                      > Teraz, kiedy pojawil sie Baka to ja juz nie chce zadnego romansu Agaty z Markie
                      > m. Marysce tez sie cos o zycia nalezy, niechze wiec ma tego swojego Mareczka.
                      > Mareczek przy komisarzu to cienki Bolo jest.


                      święte słowa, pani dobrodziejko, święte słowa!
                  • lilith76 Re: O bezpańskim psie i takie tam ;) 16.10.13, 15:13
                    > ps. wczoraj czciłem, zatem odcinka nie oglądałem - streści ktoś?

                    sib, nie ma co. Poziom komplikacji spraw, oraz nawałnica ich wyjaśnień z serii deux machine nasuwa podejrzenie, że scenariusz pisała małpa losowo wybierając scenki. Ostatnio na zajęciach rozpracowywałam zasady pisania kryminału z roku 1928 i ich autor padłby trupem ;)
                • the_accidental Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 13:54
                  Wciąż się zastanawiam, jaki jest stosunek Agaty do mężczyzn. Bo rozumiem, praca jest dla niej najważniejsza, ale kobieta przecież - przeważnie - chce mieć, jeśli nie męża, to kochaną i kochającą osobę, partnera. Względnie kochanka. A o Agacie pod tym względem nie wiemy nic. Oprócz kiedyś tam narzeczonego oszusta, a potem bezpłciowego "związku" z Ł. Nowickim (nie pamiętam imienia bohatera). Czy aż tak się zawiodła/sparzyła na oszuście? Czy wciąż czuje coś do Marka? Czy jest lesbijką? O dziwo, nikt z rodziny ani znajomych - ojciec, przyjaciółka Dorota - jej nigdy nie pyta ożycie prywatne, ani ona sama się nikomu nie zwierza.
                  No ale... przejrzałam niedawno w supermarkecie gazetkę Świat Seriali i tam zapowiadają, hm, cytuję "gorący seks" Agaty. Nie z Markiem.
                  • lilith76 Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 15:10
                    A mnie takie podejście krzepi ;)
                    Dotąd w serialach i filmach scenarzyści dostawali sraczki na motywach - singielka koniecznie musi znaleźć miłość, a już na pewno żywe narzędzie do uzyskania orgazmu.
                    To chyba jedyny przypadek ekranowy (zapewne mnie skorygujecie), gdzie mamy kobietę, która jest samotna i świetnie daje sobie radę sama. Ludzie, takich kobiet jest mnóstwo - tylko głupio im twierdzić, że świetnie im się żyje, bo zaraz okaże się, że coś z nimi nie tak. Gorzej, zaczynają myśleć, że coś z nimi nie tak.

                    Wiem, że ekran ma dawać nadzieję oraz produkować happy endy. A jedynym happy endem dla kobiety jest związek.

                    To sobie pomanifestowałam ;) a Zapewne:

                    A scenariuszowo myślę, że to typ pracoholiczki, która kanalizuje energię, także seksualną w pracy. Ona w tej kancelarii jest o każdej porze dnia, nie ma żadnych hobby, zajęć dodatkowych, nie wypoczywa.
                    • the_accidental Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 15:52
                      >mamy kobietę, która jest samotna i świetnie daje sobie radę sama. Ludzie, takich kobiet
                      > jest mnóstwo - tylko głupio im twierdzić, że świetnie im się żyje, bo zaraz oka
                      > że się, że coś z nimi nie tak.

                      Ależ ja się zgadzam. Tylko uderzyło mnie, że nie rozmawia się w ogóle o tym, ani żartem, ani poważnie. Agata nigdy nie zadeklarowała, że praca jest jej całym życiem, że nie potrzebuje faceta. Ojciec nigdy się nie zatroszczył, czy kogoś ma, czy nie czuje się samotna. Jakoś mi tak tego zabrakło.
                      • faszyna Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 16:34
                        the_accidental napisała:

                        >Ojciec nigdy się nie zatroszczył, czy kogoś ma, czy nie czuje się samotna. Jakoś mi tak tego zabrakło.>

                        Alez ojciec w pierwszej serii spytał ją o ewentualne dzieci i o faceta tez pytał. Teraz odpuścił, może i dlatego, ze z kalendarza serialu wynika, iż Agata jest już w wieku popoborowym. ;)
                        • glafira Co to było? Teleportacja?:) 16.10.13, 17:32
                          To ja z innej beczki:)
                          Widziałam tylko końcówkę odcinka, bo wcześniej zaaplikowałam sobie po raz enty "Kolekcjonera". Warto było.
                          Ale do rzeczy. I w tej końcówce odcinka Agata omawiała z Baką jakieś prawniczo -prokuratorskie sprawy. I zadzwoniła do Marii, aby szybko wyszła z domu ochroniarza. Maria chciała, ale ten ochroniarz zdążył już wejść do domu i próbował ją 'grzecznie' uciszyć. Od momentu telefonu Agaty do próby uduszenia pani prokurator minęło, ile? Minuta, dwie? I nagle Pan Baka z Panią Dygant unieszkodliwiają napastnika... To gdzie oni byli? W sąsiednim pokoju? W przedpokoju? Wyjaśni mi to ktoś? Bo wydawało mi się, że jednak siedzieli gdzieś w jakiejś knajpie, czy sali...
                          A może w Warszawie funkcjonuje nie tylko metro, ale coś na kształt maszyny teleportującej.. o korkach na ulicach już nie wspomnę:))
                          • jaginger Re: Co to było? Teleportacja?:) 16.10.13, 19:58
                            Bo jak to w serialach kryminalno - sensacyjno- policyjnych bywa, wpadli w tym samym czasie na ten sam pomysł. I już jechali do tego faceta ochroniarza od motoru. Prokurator była już na miejscu a oni tuż za winklem :D
                            • glafira Re: Co to było? Teleportacja?:) 19.10.13, 14:12
                              jaginger napisała:

                              > Bo jak to w serialach kryminalno - sensacyjno- policyjnych bywa,


                              Hmm, tu bym polemizowała, czy "Prawo Agaty" można podciągnąć pod taki gatunek serialu...
                              Dla mnie to już teraz Agatka bardziej podpada pod obyczajową telenowelę:)

                              A propos. Od którego sezonu dany serial kończy się na zamkniętej formule, a zaczyna się zwyczajną telenowelą, którą można ciągnąć bez końca wymyślając bzdurne problemy bohaterów?
                              PS. Pytanie retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi, bo ją teoretycznie znam:)))
                      • angazetka Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 18:46
                        Proponuję romans Agaty z Sherlockiem Holmesem, poślubionym pracy ;)
                        A na serio - natarczywe wypytywanie osoby bez partnera, czy chce go mieć, co z mężem, co z dziećmi, jest umiarkowanie taktowne. I cieszy mnie, że jest w polskich serialach choć jedna fajna, ogarnięta życiowo babka, której życie nie sprowadza się tylko do szukania chłopa.
                        • the_accidental Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 19:54
                          > natarczywe wypytywanie osoby bez partnera, czy chce go mieć, co z
                          > mężem, co z dziećmi, jest umiarkowanie taktowne.

                          I tu się zgadzam. Ale to wypytywanie byłoby po to, żeby widz miał rozeznanie, dlaczego np. Agata nie chciała Marka. Bo on był z Okońską, OK. Ale Okońska usunęła się na plan dalszy i Agata nadal nie chce Marka? Serio, w ogóle was to nie ciekawi?
                          • jaginger Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 20:05
                            Może i chciała Marka ale za nim ten się zdecydował( chyba że jeszcze się nie zdecydował) to jej się odechciało. Doszła do wniosku, że jej tak dobrze. Ma spokój dziewczyna przez kilka odcinków a tu bach. Pan policjant z córką się napatoczył. I zachce się Agacie policjanta a nie prawnika. Oby scenarzyści nie wymyślili kilku odcinkowego dylematu Agaty - prawnik czy policjant.
                            • faszyna Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 22:06
                              Nie podzielam waszego entuzjazmu dla aseksualnego życia Agaty. Każdy człowiek ma jakieś prywatne życie i dopiero razem z życiem zawodowym jest interesującym obiektem do obserwacji. Tymczasem Agata została wyprana z prywatności. Weźmy choćby ostatni odcinek i wizyte ojca. Oglądając scenę, gdy ojciec Agaty karmi nalesnikami córkę Baki, zastanawiałam się, gdzie do cholery jest Agata. Ciemno za oknem, a nie ma jej w domu, choć w tymże domu ma gościa w postaci dawno niewidzianego ojca. Po co to było? Aby pokazac, ze Agata pracuję 24 h na dobę? A jak nie pracuje, to co wtedy robi? Jakoś to nielogiczne....
                              I ten zanik uczuć do Marka i vice versa. W normalnym zyciu ludziom zależy na zyciu prywatnym, a że są zwierzętami stadnymi, to lgną do drugiego człowieka. A teraz tego nie ma w serialu. I nie tylko o seks mi tu chodzi. Żadnych grilli u Doroty w domu, żadnych wypadów do knajpy... Przeciez to jest trójka dobrych znajomych czy nawet przyjaciól, skąd więc ten brak wzajemnej sympatii i takie zamrożone relacje? Jakoś to wszystko strasznie schrzanione w tej serii....
                              • jaginger Re: Czy Agata jest oziębła?... 16.10.13, 23:20
                                faszyna napisała:

                                Jakoś to wszystko strasznie schrzanione w tej serii....
                                >
                                No właśnie. Męczę się strasznie a dalej oglądam...
                                • faszyna Pokłosie skoku na kasę 17.10.13, 09:45
                                  Gdy się wniknie w scenariusz i jego wady, to wychodzą dwie rzeczy. Pierwsza to niska jakość scenarzystów w Polsce, którym generalnie brak pomysłów na rozwój wątków. Ale może to nie ich wina, ale wina za małej kasy lub pospiechu, w jakim pisane są scenariusze kontynuacji. Wygląda to tak, jakby czasu, ochoty i pomysłu starczało tylko przy pisaniu I serii, co do której (kupić-nie kupić) musi się wypowiedzieć stacja. A kiedy stacja już pomysł kupi i widz tez kupi I sezon, to nie ma już powodu, by dalej się starać. Bo widz, wciągnięty w akcję, kupi każdy badziew w kolejnych sezonach.
                                  Druga sprawa to skok na kasę w wykonaniu stacji. Jeżeli serial się spodoba, to stacje przyjmuje filozofię, że im dłużej trwa serial, tym więcej kasy można z niego wyciągnąć (bo do kolejnych sezonów nie trzeba już przyciągać widza). Więc mamy to, co mamy, czyli urwane wątki w Agacie, których dokończenie zabiłoby serial. No bo co by było, gdyby po odejściu Okonskiej Agata związała się z Markiem? Byłoby pewnie podobnie bezsensownie jak w Magdzie M. czy teraz w Lekarzach. A tak miłość niedomknięta spełnieniem daje szanse na wiele nowych sezonów. I wszystko byłoby OK, tyle ze takie wątki trzeba umieć pisać, a nie odsyłać uczucia do archiwum. No a tego wlasnie nasi scenarzyści nie potrafią zrobić i mamy to, co mamy: brak kontynuacji w wątku Agaty, gonienie własnego ogona w wątku Doroty i rozmyty wątek Bartka.
                                  I jeszcze jedno. Kiedy serial się zaczyna, to aktorzy są przepytywani przez dziennikarzy, jaka jest ich postać. Nie pierwszy raz obserwuję, że te zapowiedzi to jedno, a realizacja drugie. O Marku Lichota mówił mniej więcej tak, ze to kobieciarz. W takim razie pytam, gdzie te kobiety? Bo jedna Maria i jedna Agata to chyba za mało jak na zdeklarowanego uwodziciela.
                                  • matt_banco Re: Pokłosie skoku na kasę 17.10.13, 10:58
                                    Ja odpadlem tej jesieni z wiekszosci polskich seriali i ... jakos nie tesknie. Czasami zerkne kontrolnie i ... jakos nie tesknie. Ani seriale epizodowe, jak "Prawo Agaty", ani seriale ciągłe, jak "Czas honoru" jakos ostatnio nie wychodza. W tych pierwszych tak jak piszesz nie ma "zarzadzania postaciami", w tych drugich nie ma "zarzadzania watkami".
                                    Zostaje podgladanie powtorek "Bez tajemnic" (niektore odcinki sa takie, ze to faktycznie jest podgladanie, a nie ogladanie) i czekanie na kuszaca nowa serie. Ewentualnie ogladanie Jamesa Maya i jego zabawnego "Meskiego laboratorium".
                                  • angazetka Re: Pokłosie skoku na kasę 17.10.13, 12:49
                                    A czy nie byłoby pięknie, gdyby dało się robić seriale o formule zamkniętej? Sezon, dwa, sensowny finał i serial zostaje w czułej pamięci widza.
                                    • matt_banco Re: Pokłosie skoku na kasę 17.10.13, 13:16
                                      Byloby, ale ... zwykle po udanej "pierwszej" serii chcemy wiecej ;-) A potem sie rozczarowujemy. Ale faktycznie formula zamknieta sprawia zdecydowanie mniej problemow. Ja tam mam slabosc do miniseriali, ktore daja szanse na lepsze "wybrzmienie" watkow niz w filmie, lepiej "sycą" widza, a jednoczesnie nie maja zwykle problemu z dynamika wątkow i postaci. 3-4 odcinki po 1,5 godziny i juz ;-) No tak, ale i tu potrafia zmajstrowac potwora ... "Szpiedzy w Warszawie" .... az sie wzdrygnalem ;-)
                                      • angazetka Re: Pokłosie skoku na kasę 17.10.13, 20:04
                                        > 3-4 odcinki po 1,5 godziny i juz ;-)

                                        A potem widz, zgodnie z tą przewrotną logiką, czeka dwa lata na kolejne trzy odcinki... ;)
                                    • the_accidental Re: Pokłosie skoku na kasę 17.10.13, 18:56
                                      > A czy nie byłoby pięknie, gdyby dało się robić seriale o formule zamkniętej? Se
                                      > zon, dwa, sensowny finał i serial zostaje w czułej pamięci widza.

                                      Tak się robiło seriale drzewiej. Były zamkniętą całością, łatwo jest je powtarzać i często wciąż chętnie je oglądamy. A z nowych w mojej czułej pamięci został np. Paradoks, który chyba nie ma szans na kontynuację. Może i dobrze?
                                      • baba67 Re: Pokłosie skoku na kasę 19.10.13, 18:09
                                        Dobrze, tez jestem zakochana w Paradoksie i zawsze bede. Ale bez Zielinskiego to jednak nie byloby to samo.
                                        Chociaz...mogliby odczekac i zrobic za jakis czas druga serie z Baka.
                              • er.pa Re: Czy Agata jest oziębła?... 22.10.13, 15:18
                                Zgadzam się co do nadmiernej redukcji życia prywatnego Agaty, ale chciałam dorzucić coś do rozważań nad wygaśnięciem zainteresowania Agata/Marek. A Wam się w zyciu nie zdarzyły takie sytuacje, że była chemia, było "o mało co", ale z jakichś przyczyn nie wyszło w jakimś tam i wtedy, po czym znajomośc trwa z racji zawodowych, i z czasem obie strony przechodzą do życzliwej obojętności? Najpierw jest ciężko, ale z czasem się obojętnieje na tyle, że już nie chce się podejmowac wysiłku, nawet jeśli zmieniły się okoliczności. Ja akurat mam takie doświadczenia, i sytuacja między Markiem i Agatą nie jest dla mnie jakaś sztucznie wykoncypowana, czy też zepsuta z braku inwencji scenarzystów. Ba, jest bardziej zyciowa, niż gdyby się rzucili sobie w objęcia i zyli długo i szczęśliwie po rozstaniu się Marka z Okońską :)
    • the_accidental Re: Prawo Agaty IV 24.10.13, 15:34
      No i co? Jak wam się podobało ostatnio? Ładny, czuły gest komisarza vs fochy Marka przy ognisku. W tym momencie można by sobie Marka już chyba darować, gdyby nie to, że czytałam, że strzeli on z kolei focha, widząc Agatę z komisarzem na ślubie taty. Bohater Lichoty jest jakoś strasznie niekonsekwentnie pisany ostatnio.
      • mara2013 Re: Prawo Agaty IV 24.10.13, 19:01
        Marek to w porządku facet zawsze pomagał Agacie kiedy miała kłopoty a z Dorotą są spoko wspólnikami .
        Ja to bym już dawno w psychiatryku wylądowała bo to co na ekranie wygląda lajtowo w prawdziwym życiu jest strasznym dramatem a Agatka potrafi przyciągnąć za sobą niezłe gó... (szemrana przeszłość,mafia,długi,przejmowanie kancelarii,zamrozone konta bankowe itd.) A wracając do Marka przechodzi ostatnio przez ciężkie chwile w życiu ojciec mu cały dzień truł o dzieciach później Agata coś w nim pekło i się zdenerwował.
        A tak wogóle to Agata kilka odcinków temu mu to samo powiedziała ale się jakoś nie obraził ale jak jej tak powiesz to się zachowuje jakby jej się co najmniej powiedziało ze się puszcza.Obrazalska stara panna.
        To dziwne że dopiero teraz zainteresowała się losem kolegi ale myśle ze to dlatego że Okonska wiedziała o jego sytuacji z ojciem i Agatka poczuła się zazdrosna.
        Komisarz i Toska to dla mnie za duże szajskie fikszyn w ani jedna sytuacje nie jestem w stanie uwierzyć .Śmieszne to ale przez to ze irracjonalne to irytujące.A serial prawniczy nie powinien wyglądać jak Hanna Montana.
        • baba67 Kto chce zobaczyc Mareczka jako kryminaliste? 25.10.13, 10:58
          Ostatni odcinek Mateusza.
          Miodzio,
          • the_accidental Re: Kto chce zobaczyc Mareczka jako kryminaliste? 26.10.13, 15:22
            Bo to bardzo fajny aktor jest. Tylko w Prawie Agaty się tak jakoś snuje ostatnio.
      • mafabr Re: Prawo Agaty IV 25.10.13, 11:56
        Bardzo, ale to bardzo optowałam za Markiem, ale pan Komisarz to kawał fajnego, męskiego faceta :) Uwielbiam Bakę. Przy nim Marek jakiś taki mdły się robi. Tyle w temacie :)
        • baabeczka Re: Prawo Agaty IV 26.10.13, 16:01
          No tak ...ale to juz zasluga osobowosci...Lichota ptzy Bace licho sie prezentuje.
          • ten-tele-program Re: Prawo Agaty IV- może będzie wesele Dygat-Baka? 27.10.13, 03:18
            baabeczka napisała:

            > No tak ...ale to juz zasluga osobowosci...Lichota ptzy Bace licho sie prezentuj
            > e.

            Słuszna uwaga.
            Baka to osobowość aktorska. Pewnie prywatnie także.
            Lichota, jest sympatyczny, aktor, jakich setki.

            Trzymam kciuki za związek między Dygat i Baką
            Chemia jest? Jest
            Pasują do siebie? Jak najbardziej

            Może wreszcie scenariusz okaże się niebanalny i zakończy się:
            związkiem Baka- Dygat

            i Lichota- Kożuchowska; uważam, że ta para jak najbardziej do siebie filmowo pasuje
            - są oboje relatywnie sztywni
            - są symetryczni, jakby to ujęła ta zwariowana artystka-laska (teraz gra we Wspólnej kumpelkę Guzikowej i żonę dziwaka- kumpla Osy z Plebani) z serialu "Dom"- bardzo pasują na taką właśnie wszystko planującą parkę


    • caffe_al_vetro Re: Prawo Agaty IV 26.10.13, 19:15
      Aż mnie dziwi, że nikt do tej pory nie przywołał Fali zbrodni - tam to dopiero była chemia między Czarną (A. Dygant) a komisarzem Szajbińskim (M.Baka)!
      • angazetka Re: Prawo Agaty IV 27.10.13, 23:17
        Dygant to ma szczęście ;) W dwóch serialach sparowana z Kotem, teraz w dwóch z Baką, historia lubi się powtarzać...
        Obejrzałam ostatni odcinek i sobie myślę, kto wpadł na ten bardzo zły pomysł, że Mateusz Damięcki nadaje się na hokeistę? Jakikolwiek dramatyzm odcinka poszedł się czesać przy takim kastingu.
        • baba67 Re: Prawo Agaty IV 28.10.13, 07:22
          A hokeista to koniecznie musi miec tepa morde?Nasz najbardziej znany eksport nie ma. Mnie nie przeszkazal zwlaszcza z tym piratem.
          • angazetka Re: Prawo Agaty IV 28.10.13, 09:45
            Czy ja pisałam coś o tępej mordzie? Mnie po prostu nie przekonał w tej roli, możliwe, że mam na niego alergię ogólną.
            • baba67 Re: Prawo Agaty IV 28.10.13, 10:09
              Mozliwe. Mogl byc nieprzekonywujacy w tej roli jak i w kazdej innej a nie jako Damiecki grajacy hokeiste.
              Co innego gdyby w roli hokeisty obsadzili watlutkie chlopie.
          • dona.a Re: Prawo Agaty IV 28.10.13, 16:36
            baba67 napisała:

            > A hokeista to koniecznie musi miec tepa morde?Nasz najbardziej znany eksport ni
            > e ma.

            Ale z całym szacunkiem Damięcki ociera się o wizerunek zniewieściałego faceta, to nie za bardzo współgra z wizerunkiem hokeisty.
        • dona.a Re: Prawo Agaty IV 28.10.13, 16:33
          angazetka napisała:

          > Obejrzałam ostatni odcinek i sobie myślę, kto wpadł na ten bardzo zły pomysł,
          > że Mateusz Damięcki nadaje się na hokeistę? Jakikolwiek dramatyzm odcinka poszedł
          > się czesać przy takim kastingu.

          Jeszcze nie widziałam, ale jeżeli rzeczywiście tak jest to nie pierwsza wpadka z obsadzeniem Damięckiego w ostatnim czasie, niedawno w jakimś serialu grał prokuratora, też był mało wiarygodny, wychodzi na to, że nie ma ról dla niego, a grać się chce, mama agentka robi co może:)
          • jaginger Re: Prawo Agaty IV 28.10.13, 17:16
            Oglądałam jednym okiem i chyba nie był taki tragiczny. Nie poznałam go z opaska.
            Hmm... Zapowiadają kolejny sezon...
            • faszyna Rycerz na białym koniu? 30.10.13, 09:50
              Rycerz na białym koniu? Ani rycerz, ani biały koń. Co do rycerza, stosunki Agata-Marek weszły w kolejna fazę niebytu. A relacje z Baką dalej grzęzną w bycie-niebycie, to jest są albo ich nie ma. ;)
              Co do konia, to jaskrawy przykład, jak polscy scenarzyści za nic mają detale seriali. Jak arab za miliony, to nie w sporcie lub rekreacji, bo to by było marnowanie milionów. A jak w sporcie koń za miliony to nie-arab. No i koń w serialu to nie-arab, ale widać twórcom arab/nie-arab jedna rybka, bo ciemna masa wychowana na telewizyjnych relacjach z aukcji milionowych arabów wszystko kupi. Ja akurat nie kupuję, bo mam kota na punkcie konia. ;))
              Jeszcze jedno zazgrzytało w serialu, a mianowicie finał wątku sądowego z Rozenkiem. Ale że caly ten wątek był zagrany bez emocji, więc i finał wpisał się w bylejakość wątku. Przy okazji, Rozenek grał tak, jakby tym występem zarabiał na adwokata we własnej sprawie rozwodowej. Czyli z musu, a nie z przekonania. ;)
              O Dorocie pisać szkoda czasu, Widawska wyraźnie nie znajduje się w tej roli. Albo rola wyraźnie nie wpisuje się w możliwości i emploi Widawskiej, co wychodzi na jedno.
              • baabeczka Re: Rycerz na białym koniu? 30.10.13, 12:04
                Wydaje mi się,że wszyscy są już znużeni swoimi rolami i tak jakoś wymęczająco graja,szaro,bez energii. Zmęczenie? I te dziwaczejące relacje między...wszystkimi, ale może to samo życie?
              • ja27-09 Re: Rycerz na białym koniu? 30.10.13, 15:09
                Nooo Rozenek to się nie napracował w tym odcinku. Trzy zdania na 45 min. odcinek, a kasa wpłynęła. Pewnie to jego najłatwiej zarobione pieniądze.
                Pani Dygant ma brzydki profil zauważyłam, urodę ma "dla koneserów" swoją drogą ;)
                • mafabr Re: Rycerz na białym koniu? 31.10.13, 09:17
                  Pani Dygant jest atrakcyjną kobietą - zgrabna, zadbana, z przyjemnym głosem, temperamentem, fajna babka. A czy wszyscy muszą być już absolutnie idealni? Pod linijkę?
                  • baba67 Re: Rycerz na białym koniu? 31.10.13, 09:51
                    Wlasnie dlatego ze nie jest idealna jest wiarygodna(oprocz talentu jaki ma niewatpliwie).
                    Tak samo jak Kozuchowska ktora pokazuje tu swoje mozliwosci.
                    • lilith76 Re: Rycerz na białym koniu? 06.11.13, 14:12
                      Milczenie?
                      Aż tak kiepsko z tą serią? :)
                      Po zapowiedziach następnego odcinka czuję, że tempo się podkręci.
                      I ciekawe, czy polecą sztampą - po jednonocnej ff prokurator Okońska obdarzy prawnika Dębskiego potomkiem i przyjdzie z tą nowiną akurat, gdy ten zbliży się do Agaty, a ta będzie chętna (takie krótkie "okienko" we wszechświecie).
                      • faszyna Re: Rycerz na białym koniu? 06.11.13, 15:07
                        Kiepsko nie kiepsko, ale wszystko wina Matta, który się zbiesił i nie ogląda naszych seriali. A jak nie ogląda, to nie pisze, a jak Matt nie pisze, to innym pisanie nie idzie. Kapewu? ;))

                        Ja akurat zapatrzyłam się wczoraj na swiat Hollywoodu, o czym więcej za chwile w śmieciowym, a PA obejrzałam po łebkach dopiero dzisiaj. A skoro po łebkach oglądanie, to i wrażenia po łebkach. A te wrazenia w skrócie dotyczą skrótów właśnie. Jak dla mnie, za szybko się wszystko dzieje w PA. Marek wdepnął na wesele i zaraz wybył- a nie mógł choć zagadnąć Agaty? A ojciec i Agata- nie mogli go potem szukać na tym weselu?
                        No i Bartek, ta postac zupełnie się nie rozwija. Jak był gamoniem, to jest gamoniem, tylko w jaki sposób udało mu się zdac ten przyspieszony egzamin adwokacji?
                        O Dorocie szkoda gadać, postac charakteryzują jedynie radyklane kolory jej ciuchów...
                        I tyle na teraz, a Baki w roli amoroso jednak chyba nie kupuję.
                      • the_accidental Re: Rycerz na białym koniu? 08.11.13, 00:11
                        Ja tam nie wiem, ale mnie się ta scena "miłosna" nie podobała. Agata podeszła do komisarza tak, jakby mówiła: No dobra, to jestem, zróbmy coś w końcu, bo wszyscy widzowie na to czekają, chociaż ja sama niespecjalnie.
                        Wiem, znowu się czepiam.
                        • klaczmorska Re: Rycerz na białym koniu? 08.11.13, 20:57
                          Odcinek sponsorowany przez czerwona teczke Bartka…
                          No i mam awersje do Justyny, a wlasciwie do aktorki, ktora gra jedna mina…

                          Tak troche off topic: Matka Toski to Renata Dancewicz - "Radiem Romans" zalecialo, gdzie Baka z Dancewicz tez w jakims skomplikowanym zwiazku byli :)
                          • paulina7171 Re: Rycerz na białym koniu? 09.11.13, 11:03
                            Odcinek sponsorowany przez czerwona teczke Bartka…

                            Otóż to. Wciąż bardzo lubię PA, ale coraz częściej mam wrażenie, że na scenarzystach wymuszane jest "umiejętne" napisanie wątku, w którym niby naturalnie "zagra" lokowany w filmie produkt. Stąd zalew telefonów, którymi płacą bohaterowie i zbliżenia, żeby każdy widz zobaczył, jakiego typu telefon jest przez bohatera używany czy jaki operator sponsoruje serial.
                            • baba67 Re: Rycerz na białym koniu? 09.11.13, 11:15
                              Ze tez tortu nikt nie ulokowal...
                              A pania Renate to zdecydowanie wole na scenie. Jest urodzona aktorka teatralna.
                              • faszyna Sezon chybiony 20.11.13, 12:07
                                Jeszcze nie koniec, jeszcze nie świta, ale już słychać skowronki. Skowronki wieszczące koniec sezonu.;)) Sezonu bardzo marnego, który się toczył w tempie samochodu, który ugrzązł w błocie. Czyli było to toczenie na biegu wstecznym.
                                O watkach sądowych nie wspomnę, bo wiadomo, a wątki pracownicze utonęły w niezdecydowaniu, czy "kończ waść, wstydu oszczędź", czy "pecunia non olet". Niestety, pecunia górą, chyba finansowa lichota TVN-u przeważyła i Lichota dalej nie będzie wiedział, czy chce w te czy wewte. :) No i tak dobrnęliśmy do końca, który nie jest końcem ani początkiem, lecz tylko czyśćcem.
                                • baba67 Re: Sezon chybiony 20.11.13, 12:18
                                  Ten sezon bylby zupelnie do bani gdyby nie Baka.Dodac jeszcze Chabiora i ogladam nawet bez Mareczka.
                                  • glafira Re: Sezon chybiony 20.11.13, 15:19
                                    baba67 napisała:

                                    > Ten sezon bylby zupelnie do bani gdyby nie Baka.

                                    Wyjątkowo muszę się nie zgodzić z przedmówcą:)
                                    Właśnie miedzy innymi przez udział Baki zaprzestałam oglądania tego sezonu Agaty. Chybiony, zupełnie niepotrzebnie i na siłę wymyślony przez scenarzystów niby romans Agaty z Baką, pewnie po to, aby wzbudzić zazdrość Marka i jednocześnie trzymać w napięciu widzów i pociągnąć jeszcze przez kilka sezonów amory z przeszkodami głównych bohaterów, ale ja tego zupełnie nie kupuję. A w związku z tym do koszyka nie wkładam też Baki w roli zakochanego w prawniczce amanta...
                                    • baba67 Re: Sezon chybiony 20.11.13, 16:01
                                      Amant z niego zaden i w tym jego urok.Zreszta upodobanie do facetow to sprawa indywidualna.
                                      • glafira Re: Sezon chybiony 20.11.13, 21:43
                                        baba67 napisała:

                                        > Amant z niego zaden i w tym jego urok.

                                        No właśnie. Może to ja źle się wyraziłam... Chodzi o to, iż jeśli mam oglądać Bakę w TAKIEJ roli, to wolę nie oglądać wcale:)

                                        • mafabr Re: Sezon chybiony 21.11.13, 13:16
                                          Mam wrażenie, że w TVNie istnieje specjalna sekcja "ds. byłej żony". Zawsze, ale to zawsze w połowie drugiego/trzeciego sezonu scenariusz zostaje skierowany do tej sekcji i tam objawia się ONA - była żona, łamane na kochanka, łamane na fanka. Wrrrrrr.... Jest to tak przewidywalne jak to, że zima zaskoczy drogowców ;)
                                      • kanna Re: Sezon chybiony 20.11.13, 21:53
                                        Amant z niego zaden

                                        Pamiętacie Radio-romans? Tam miał jakiś kącik literacki, czy coś..
                                        • misterni Re: Sezon chybiony 27.11.13, 00:30
                                          Pamiętamy :)
                                          I tam, podobnie jak w "Agacie' zagrał duet z Renata Dancewicz :)
                                          Seria chybiona, czy nie, ja mam ochotę na jeszcze.
                                    • buntownik.z.wyboru Re: Sezon chybiony 20.11.13, 21:48

                                      > A w związku z tym do koszyka nie wkładam też Baki w roli zakochanego w prawniczce
                                      > amanta...


                                      a to może kontynuacja "Fali zbrodni" ... ;)
                                      • glafira Re: Sezon chybiony 20.11.13, 22:10
                                        buntownik.z.wyboru napisała:

                                        > a to może kontynuacja "Fali zbrodni" ... ;)

                                        Może...:)
                                        • er.pa Re: Sezon chybiony 21.11.13, 13:54
                                          To ja się zgodzę z opiniami powyżej, bo sezon słaby, sprawy niespecjalne, wątek z Tośka wymęczony, choć samo wymyslenie podobieństwa między Tośką i Agatą (kucyk, sposób siedzenia, co jakiś czas lustrzane zachowania) ujęło mnie jako coś, co ktoś przemyślał (w odróżnieniu od masy rzeczy, której nikt nie przemyślał), niby-romans z Baką wymęczony, choć sam Baka jako Baka fajny, Marek zesłany w las i zżymający się przez pół serii nudny, jako i cały ten wątek z ojcem i bratem nudny, niedopracowany; mało Okońskiej, a szkoda, bo to postać z pazurem. Jedyna rzecz na plus to aktorka grająca Anielę. Sama postać oczywiście ni z gruchy ni z piertuchy, ale dziewczyna ma fajny błysk w oku, i wniosła jakieś życie. Potencjał postaci Bartka dalej jest marnowany, a może nawet bardziej, niz dotąd, bo póki co mogliśmy snuć rozważania o tym, jakie może miec preferencje seksualne, a teraz już wiemy, że proste, i że daje się laskom manipulować jak dziecko. Bez żalu odnotowuję koniec sezonu.
                                          • j-laki Re: Sezon chybiony 22.11.13, 09:49
                                            Pozwolę się nie zgodzić z oceną Anieli. Uważam, że jest sztuczna i kiepsko gra z tymi dziwnymi minami, mruganiem oka i układaniem ust w jakiś dzióbek. Nie kupuję również romansu Baki i Agaty, może dlatego, że jak widzę ich razem to przypomina mi się relacja tych dwoje jako psychiatra - wariatka w Niani Frani. Dygant zagrała tam tak przekonująco, że no niestety widzę ją jak siedzi w gabinecie Baki i papla. A tak na marginiesie zauważyłam w trakcie pogrzebu ojca Marka, że w serialach zawsze na pogrzebach jest bardzo mało osób. U ojca Marka, był on, brat, z kancelarii 3 osoby plus Okońska no i z tyłu stało z 5 osób. A rodzina, sąsiedzi to co? Zdaję sobie sprawę, ze sie czepiam, ale ogladam Agatę z przyzwyczajenia, a że akcja nie wciąga, to takie przemyslenia....
                                            • faszyna Koniec, kropka... 27.11.13, 10:13
                                              No to doszliśmy do mety sezonu. Jak było, jest wyżej, a to, co można dopisać, to moja osobista uwaga, ze to co zachwycało w pierwszych seriach, teraz mnie wkurzało. Chodzi o ciągłe niedopowiedzenia i milczące sceny rozgrywane pomiędzy bohaterami. Smarzowski, przy okazji Drogówki, kręconej w części telefonami komórkowymi, powiedział, ze marzy o filmie kręconym wyłącznie komórką. Tu w PA jest coraz bliżej do spełnienia marzenia scenarzysty, by zrobić serial bez dialogów. To by było cos, takie cofnięcie do epoki filmu niemego w formacie tak rozgadanym, jakim są seriale.;)
                                              No wiec te zawieszenia wczoraj były mocno wkurzające, bo jedyne, co wyjaśniały, to mocną chęć scenarzysty do pozostawienia furtki na kolejne dokrętki serialu. A ja, jako dość wierny widz, jednak wolałabym opcje domykające, czyli by cos wreszcie drgnęło w kilku tematach, nim się do reszty znudzę serialem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka