conena Re: Bodo 27.04.16, 21:11 Przyznam szczerze, że ja się gubię w tym serialu. Dog, który był taki ważny dla Bodo spadł z nieba. W sumie nawet nie pokazano dlaczego nagle Bodzio Junod stał sie Eugeniuszem Bodo. Teraz jest wielką gwiazdą, a jeszcze w poprzednim odcinku rolę załatwiała mu garderobiana. Nagle nie wiadomo dlaczego Bodo wielce przezywa ślub Nory, która wygladała na jedną z wielu podrywek... Btw, aktorka, która gra Norę jest śliczna i jej uroda idealnie mi pasuje do epoki, ale jej zachowanie już niebardzo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: Bodo 28.04.16, 15:31 No właśnie z tym dogiem to też zwątpiłam zaczęłam się zastanawiać czy może przegapiłam jakiś odcinek? Serial "Bodo" zaczyna mi przypominać serial "niewolnica Isaura" emitowany w Polsce. Tam też wątki się czasem nie kleiły dopiero po latach wyszło na jaw że w Polsce emitowali co któryś odcinek. Tak sobie myślę może "Bodo" też nakręcili np. 25 odcinków i emitują co któryś stąd te luki :D Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: Bodo 01.05.16, 11:47 Niepotrzebnie wynajęli żywego doga. Nie biega, nie aportuje, nie szczeka, nie gryzie wielkiej kości, nie otrząsa się... Siedzi i pozuje, akurat jak gipsowy. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bodo 04.05.16, 08:49 Obejrzalem odcinek "afrykanski" dwa dni po emisji. Jejku, jakie to bylo niedobre. Wielka wyprawa do Afryki zrobiona u pana Czeslawa, wlasciciela malej piaskowni. I te dziwaczne gierki pomiedzy postaciami, z ktorych zadna nie jest postacia, tylko zbiorem grymasow i gestow. Irytujace jako calosc, irytujace w szczegolach. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Bodo 04.05.16, 10:06 no i MAria Bogda , rozmemłana, galaretowata , kompletenie żadna, ona w ogole powiedziała jakieś słowo ? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Bodo 02.05.16, 11:38 dog Samba jest cudny - warczy na swego pana, na matke swego pana , na wszytskei jego kochanice i kumpli oraz kompletnei go nie słucha :))) oh gdzie nieodżałowany pan Szydełko ? Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Bodo 02.05.16, 20:41 Oraz zupełnie na nic ani na nikogo nie reaguje... Może on jednak jest gipsowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Bodo 02.05.16, 20:54 Prędzej trędowo silikonowy ;) Sam Bodo też na ukochanego Sambo nie bardzo reaguje. Ten Sambo to jak Kenneth Branagh robiący za Wallandera: jest na planie, ale sam nie wie po co. Nikt inny też ;) Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: Bodo 03.05.16, 10:14 A ileż takie bydlątko zje i wydali , z szuflą trzeba biegać za nim.Nigdy służących nie pokazują w tym apartamencie.Zawsze tylko mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 11:25 Ciekawą rozmowę miałam wczoraj. Zgadałam sie o serialu z dwiema emerytkami, których nie posądzałam o wygórowane oczekiwania wobec seriali TV. A tu niespodzianka, obie serial odpuściły, bo sie nie nadawał do oglądania. Czyli nie tylko my, zasłużeni forumowi malkontenci, krytykujemy serial . ;) A serial, a właściwie jego scenariusz, zaczyna być fascynujący. Młynarski nawoływał: " róbmy swoje", ale tez i "co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze...". Nie wiem, co jeszcze można by schrzanić, ale pewnie przed finałem się dowiem. Na razie z zaciekawieniem śledzę galerią historycznych postaci przedwojennego filmu i estrady, o których nigdy w zyciu nie słyszałam. No ale że nie słyszałam, to może nie było o czym i o kim słuchać? Serial z akcją dziejąca się w środowisku gwiazd, których sława przetrwała nawet komunę, ale poległa w scenariuszu "Bodo"...? Po serialu zostanie mi w oczach krawiec z Londynu i pies źle przeszkolony oraz inwazyjna mamuśka, która w serialu awansowała na ojca chrzestnego i guru przedwojennego filmu w jednym. No kurcze, czy naprawdę matka Bodo odgrywała tak ważna role w jego zawodowym zyciu? I na marginesie, czy przypadkiem ten "pustynny" film nie miał być dźwiękowy? Poza finałowych okrzykiem wyglądał na niemy... Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 12:01 coś w tym jest, co piszesz. moja ciocia, emerytka, wielka fanka przedwojennych filmów, zapytana czy ogląda Bodo, skrzywiła się tylko wymownie :D Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 13:16 Mnie chyba po ostatnim odcinku ździebko zatkało, bo nie bardzo wiem co napisać. No cóż. Zamiast największego wydarzenia roku mamy największą klapę. I o Matko! Kto pisał te dialogi? Okropne. I to słownictwo. Jak na bazarku lub w tramwaju. Czy naprawdę nie można było sięgnąć do źródeł, na przykład do przedwojennej prasy i poczytać, jak wyglądał ówczesny język. Za komuny we wszystkich adaptacjach i historycznych filmach, czy to w Lalce, czy Nocach i dniach i wielu innych, nie wspominając Pana Wołodyjowskiego, mamy piękną, właściwą tamtym czasom mowę, teraz nikt nie zadaje sobie takiego trudu. Szkoda. To też psuje odbiór serialu, pomijając resztę. Główny bohater robi tu za strasznego malkontenta, aż poczytałam co nieco w necie, aby naocznie się przekonać, że było odwrotnie:) Tu mała próbka nie-wierzcie-zegarom.blogspot.com/2012/11/eugeniusz-bodo-na-wesoo.html Na marginesie. 'Pustynny' film na pewno miał być dźwiękowy. Też zwróciłam na to uwagę. A i podobno na facebooku trwa jakaś akcja zbierania podpisów pod listem protestacyjnym do TVP o zbezczeszczenie postaci ukochanego przez Polaków aktora. W sumie mnie to nie dziwi. I na koniec. Przeczytane w necie: "- Oglądasz serial Bodo? - Już nie. A dlaczego? Bo do du...":) Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 15:22 Tak się miesza ludziom w głowach , jedna taka produkcja , druga i następne i w ten sposób tworzy się nowe fakty , przeinacza to co było na to co powinno być .Za komuny filmy i seriale historyczne tworzyli ludzie, którym zależało , żeby historia i ta wielka i ta mała była wiernie odtworzona i pokazywana bez wstydu przez dziesiątki lat.Bodo i inni artyści z międzywojnia to przecież również nasza historia. Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 16:35 Nigdy nie oglądałam wcześniej tego akurat filmu z B., więc zajrzałam z ciekawości na filmpolski. Otóż mało, że były tam ponoć "dialogi", ale nawet i "piosenki"! filmpolski.pl/fp/index.php?film=22389 A tak na marginesie, to fragmenty "Głosu pustyni" pokazywane w serialu wyglądały na autentyczne, światło beznadziejne i kadry się rwały. matt-banco napisał: Wielka wyprawa do Afryki zrobiona u pana Czeslawa, wlasciciela malej piaskowni. Skojarzyło mi się, jak Janda opowiadała kiedyś o serialu Modrzejewska - że aktorki stawały plecami do scenografii, żeby nie było widać, że suknie nie są wykończone z tyłu. No ale to były jeszcze czasy dość kryzysowe. A serial i tak o niebo lepszy niż Bodo. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 17:46 Przeczytałam dyskusje o serialu na filmwebie. Piszący suchej nitki nie zostawili na tej produkcji... Przy okazji, dowiedziałam się, zę ponoc jeden odcinek kosztował 1,5 mln, bardzo drogie stroje szyto czy tez kupowano w USA. A ogladalnośc spadła już, też ponoć, do ledwo ponad 2 mln, zaś ceny stawek reklamowych tez zjechały... Jednym słowem wizerunkowa i finansowa plajta. A tyle nawybrzydzalismy przy "Annie German", serialu w tej dyskusji cytowanym jako wzór dla serialu biograficznego. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 17:47 A ja nawet sobie posluchalem jednej z piosenek i pozerkalem sobie na losowo wybrane sceny. I to zobaczylem nijak sie ma do tego co zobaczylem w serialu. To faktycznie byl kawal "produkcji", a w serialu to wygladalo jak produkcja offowa ;-) Sa nawet sceny batalistyczne, konie w pelnym galopie przez pustynie (w tym niezle ujecia z bliskiego planu, co samo w sobie byloby ciekawe do pokazania w serialu, czyli kawalek owczesnej kuchni filmowej i tego jak robiono tego typu ujecia). Jest tez Bodo mowiacy po arabsku. No i wlasnie, ktos to wszystko do cholery jakos wyrezyserowal, czyli Waszynski nie mogl byc az taka ciamciaramcia, jak go przestawiono. Moze nie byl wybitny, ale do czasu wojny zrobil okolo 40 filmow. Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 21:01 A w naszym wspaniałym serialu jego głównym zadaniem w ostatnim odcinku było rozstrzyganie sporów i dąsów między infantylną ekipą (Dobrze, to niech ona go może jednak pocałuje). Przynajmniej mnie pozostało takie wrażenie. Aż szkoda Głowackiego, no naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 21:14 Jestem przekonana na 100 %, że film w kinie był autentykiem. Mam też wrażenie, że celowo pokazano sceny bez zbliżeń na aktorów, a to jedno zbliżenie na Bodo jest masakrycznie ciemne i trudno odróżnić go od Schuchardta w charakteryzacji ;) Matt pisząc o "małej piaskarni" miał na myśli serial i ten cały "pożal się Boże" making off. Bardzo mi się podoba też określenie Matta "ciamciaramcia" na postać graną przez Głowackiego :) A generalnie po tym odcinku odczuwam jeszcze większe zażenowanie niż dotychczas, choć wydawało mi się, że gorzej już być nie może. A tu scenarzyści i reżyserzy udowadniają, że jestem w błędzie. Tylko aktorów żal, bo młodzi, zdolni i fatalnie prowadzeni. Coraz bardziej nie rozumiem idei postaci Ady (chyba tak w ogóle jest fikcyjna?), a Nora Ney wzbudza moje obrzydzenie. Odcinek pustynny był jedną wielką zdradą małżeńską i kontynuacją kariery przez łóżko... Ten serial mnie tak złości, że sięgam do wiarygodnych źródeł o prawdziwych bohaterach tego serialu i zaczynam mieć wrażenie, że "Bodo się w grobie przewraca". Nie on jeden, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 09:25 tak , w tym odcinku wykorzystano fragmenty autentycznego filmu , nawet widac ze za tymi kratami jest mlody Brodzisz a nie Damięcki zdarzaly sie za dwa dowcipne bon moty - typu Bodo przedstawiajacy mamie aktualną nałożnicę " moja mama" " mój szlafrok" itp ale językowo to są regiony współczesnej żulerii a nie lat 30-tych równeolegle w poniedzialki gdzies na kablówce leci Dyzma - aż milo posłuchac i popatrzeć na tą Warszawę i tych warszawiaków ale chetnie bym znów obejrzała Strachy Odpowiedz Link Zgłoś
bardu Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 15:35 A moja 95-letnia ciocia - jak mi powiedziała - jest oburzona tym serialem. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Emerytki też na nie... ;) 04.05.16, 12:55 mial byc dzwiekowy :))) a chyab nie był a mamuśla BOda rzeczywiscie pelnila funkcje guru w jego życiu = prowadziła mu dom, była niemal jego menedżerką , organizwoala wyjazdy artystyczne, konsultowałą umowy z teatrami, nawet negocjowałą gaże filmowe , skutecznie przeganiaąła z domu jego panienki i do konca zycia byłą chyab jego jedyną miłością ja zaluje ze teraz Bodo jzu nie wyszywa na tamborku :) Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 07:52 Zainspirowana wpisem Faszyny zaczęłam szukać innych dyskusji na temat serialu. Pozwólcie, że zacytuję posty znalezione na Facebooku, na forum serialowym (ma 320 lubiących!, zachowuję pisownię oryginalną, ale ze względu na ochronę danych ;) iksuję nazwiska): Agnieszka xxx: "Od bodajże piątego odcinka jest mi coraz bardziej przykro - ilość niegodziwych kłamstw, które widzę, przekroczyła już dawno wszelkie możliwe granice. Nie liczyłam na wierne odtworzenie życiorysu, ale takie - zupełnie bezpodstawne- sponiewieranie głównego bohatera i artystów tamtej epoki to horror i koszmar, brakuje mi słów." Józef xxx: Rozczarowani jesteśmy kolejnymi odcinkami- paskudnie pokazują naszych artystów i wojsko. Niemcy , Austriacy czy Czesi , a nawet Turcy nigdy by nie pokazali tak szkaradnie wyglądających i zachowujących sie swoich ludzi/ pijackie sceny polaków, prostytutki. zapiorne meliny itp/ komu zależy na tym żeby ośmieszać nas w oczach innych nacji?? Przecież ten film będzie oglądany tez za granicą- jakie będzie ich zdanie o polakach!!!! Sabina xxx: Właśnie obejrzałam odcinek 7 którego akcja toczy się 1926/27 r. Zula Pogorzelska prezentuje numer Lody Halamy na słynnym kielichu szampana z filmu pt." Kłamstwo Krystyny "który powstał w 1939...(Zula Pogorzelska w tym czasie już nie żyła).Jak na serial biograficzny to niezła wpadka bądź też celowe robienie z widza intelektualnego idioty.Na szczęście odtwórcy głównej roli ratują resztę.Panowie Królikowski i Schuchardt ,jak dla mnie zasługują na solidną piątkę. Agata xxx: Dlaczego osoba odpowiedzialna za rekwizyty i dekoracje wykonała swoją jak sądzę dobrze wynagradzaną pracę z tak ogromną niestarannoscią? Widza należy traktować z szacunkiem. Zresztą pracodawcę też. Dużą część wiedzy czerpiemy z literatury a teraz też filmu. Można się spodziewać iż serial o Bodo będzie rzetelnie tą wiedzę przekazywał. Czasy to niezbyt odległe. Ale żeby pokazać instrument wyprodukowany po wojnie w odcinku dotyczącym wydarzeń w roku 1916?! Zgroza i ...nonszalancja! ? Polecam historię kaliskiej fabryki Arnolda Fibigera jako lekturę obowiązkową w trakcie urlopu bezpłatnego! Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 11:12 Jak się czyta te merytoryczne zarzuty, to nieuchronnie dochodzi się do wniosku, że oglądały bezpardonowy skok na kasę. Co dziwi, zważywszy na nazwisko Kwieciński, firmujące tę produkcję. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 12:30 Nie wiem czy to skok na kase, choc patrzac na "ubytki tempa" w poszczegolnych odcinkach mozna sie zastanawiac czy nie chodzilo o zrobienie czegos dluzszego. Ale to chyba raczej skutek uboczny amatorskiego scenariusza, ktory nie trzyma opowiesci w ryzach, ba ... nawet jej nie buduje. Bardziej zastanawia sam koncept calosci, jakby proba odbrazawiania postaci. Sek w tym, ze tym postaciom najpierw nalezy sie solidne osadzenie jako ikon kinematografii i teatru miedzywojennego, nalezy sie przypomnienie ich nowym pokoleniom i odpowiednie dociążenie osiągnięciami i kontekstem społeczno-kulturowym epoki. W serialu zaburzono proporcje, skupiajac sie na jakichs bzdurach sypialniano-knajpianych (co oczywiscie powinno byc, ale jako przyprawa, a nie danie glowne), a nie na tym, jak robiono kino. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 13:12 Jeśli żyje jakaś rodziny Soni , gdzieś w Izraelu czy innym zakątku świata , to po tym jak odrażająco przedstawiono jej postać , należy spodziewać się tylko pozwu sądowego . Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 13:27 Odnosnie wpisu Matta, przypomniała mi się Boza podszewka. Serial, którego szczerze nie polubiłam z powodu postaci granej przez Grabowskiego. Cywińska broniła serialu, ale głowny zarzut był podobny jaki stawia Matt: żeby odbrązawiać, trzeba najpierw ubrązowić. Tam pierwszy serial o Kresach koncentrował się wokół jurnego chłopa, co to żywej nie przepuści, a tu nie przepuszcza pierwszy aktor II RP. Tymczasem widzom na początku należy się rzetelny obraz, jak wtedy było, jak wyglądały teatrzyki i film w czasach międzywojnia. Zamiast tego mamy, jak się ludzie pie....li, tak jakby techniki tegoż p... były wtedy jakos inne. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 13:30 Za pół wieku czekam na serial o Krystynie Jandzie, ujawniający, że rolę w "Człowieku z marmuru" dostała dzięki romansowi z Wajdą, a sama kochała się w Joannie Szczepkowskiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 14:07 I to jest świetne podsumowanie tego serialowego dzieua ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna TS o serialu 05.05.16, 15:22 Bez komentarza: drobny cytat z wywiadu TS na temat serialu: <Jakie wrażenie zrobił na Tobie scenariusz serialu "Bodo"? Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Niewiele chciałem zmieniać. Scenariusz "siedział w gębie", a to trudne. W scenariuszach często znajdują się słowa, które nie wiadomo, jak powiedzieć, bo głupio brzmią. Podoba mi się też to, że "Bodo" obejmuje duży przekrój z życia tego artysty. Każdy odcinek opowiada o innej miłości, a całość spina nadrzędne uczucie.> I dalej: <Bardzo nie lubię psów, bo kiedyś zostałem pogryziony i się ich boję.>" Całość tutaj: grudziadz.naszemiasto.pl/artykul/ruszyl-serial-o-bodo-tomasz-schuchardt-eugeniusz-bodo-byl,3668854,artgal,t,id,tm.html I drugi wywiad: <Bardzo mało wiemy o nim prywatnie. Trochę sprzedawał w gazetach, uchylał rąbka tajemnicy, ale to były wymijające odpowiedzi w stylu "Kocham psa i mamę". Nie wiadomo, jaki był prywatnie, czy można go za tę prywatność cenić.> www.tvp.info/24912036/tomasz-schuchardt-dla-tvpinfo-gustuje-w-silnych-kobietach Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: TS o serialu 05.05.16, 15:58 jasne skoro nie wiadomo jaki był prywatnie to najlepiej zrobić z niego cynicznego babiarza... super :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: TS o serialu 06.05.16, 08:17 <Bardzo nie lubię psów, bo kiedyś zostałem pogryziony i się ich boję.>" No i w całej, kurna, Polsce nie było drugiego aktora przyciężkiej postury, który zdołalby wykrztusić banalne dialogi, a przy tym nie sral w gacie, bo :"ojej, pies, jaki duży" Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 15:56 Odnalazłam na FB oficjalny fanpejdż serialu. Ma 7684 lubiących, w treściach postów głównie "miód". Przeczytałam też częściowo forum na filmwebie i muszę przyznać, że tutaj wszyscy wypowiadają się miło i spokojnie, choć zdecydowanie krytycznie. Tam na okrągło wyzywają się od hejterów, ale zarzuty do serialu mają takie same :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Emerytki też na nie... ;) 05.05.16, 18:11 To chyba temat dla socjologów, kim są fejsbukowicze, którzy słodzą temu serialowi. Może to w większości bardzo młodzi ludzie, którzy nie pamiętają dawnych, lepszych wzorców serialowych/telewizyjnych, którzy nie dbają o realizm, a znaleźli tu coś dla siebie atrakcyjnego (pytanie, co?...). Bo nie podejrzewam, że to ponad siedem tysięcy osób związanych z produkcją serialu... Odpowiedz Link Zgłoś
lospecchio "Numer na słynnym kielichu szampana" 08.05.16, 23:47 Pożal się Boże specjalistce od numerów z kielichem Sabinie xxx z forum filmweb polecam ten krótki film o W starym kinie - Zula Pogorzelska (odc.2)", w szczególności 0,44 min. Tu zobaczy Zulę na słynnym kielichu od szampana. www.youtube.com/watch?v=Bnf_jUmjykQ Innej komentatorce z filmwebu nabzdyczonej Agnieszece xxx polecam dotrwać do końca napisów i przeczytać następującą informację od twórców: "Serial jest inspirowany biografią Eugeniusza Bodo, nie jest jednak wierną rekonstrukcją faktów. Niektóre przedstawione tu postacie, zdarzenia czy losy bohaterów są fikcją stworzoną ze względów dramaturgicznych, a podobieństwo do osób i wydarzeń rzeczywistych jest w tym zakresie przypadkowe i niezamierzone." Zaniepokojonemu poborowemu Józefowi xxx w filwebu polecam obejrzeć turecki serial "Wspaniałe stulecie", to się uspokoi. kas_ma napisała: > Zainspirowana wpisem Faszyny zaczęłam szukać innych dyskusji na temat serialu. > Pozwólcie, że zacytuję posty znalezione na Facebooku, na forum serialowym (ma 3 > 20 lubiących!, zachowuję pisownię oryginalną, ale ze względu na ochronę danych > ;) iksuję nazwiska): > Agnieszka xxx: "Od bodajże piątego odcinka jest mi coraz bardziej przykro - ilo > ść niegodziwych kłamstw, które widzę, przekroczyła już dawno wszelkie możliwe g > ranice. Nie liczyłam na wierne odtworzenie życiorysu, ale takie - zupełnie bezp > odstawne- sponiewieranie głównego bohatera i artystów tamtej epoki to horror i > koszmar, brakuje mi słów." > Sabina xxx: Właśnie obejrzałam odcinek 7 którego akcja toczy się 1926/27 r. Zul > a Pogorzelska prezentuje numer Lody Halamy na słynnym kielichu szampana z filmu > pt." Kłamstwo Krystyny "który powstał w 1939...(Zula Pogorzelska w tym czasie > już nie żyła).Jak na serial biograficzny to niezła wpadka bądź też celowe robie > nie z widza intelektualnego idioty > Józef xxx: Rozczarowani jesteśmy kolejnymi odcinkami- paskudnie pokazują naszyc > h artystów i wojsko. Niemcy , Austriacy czy Czesi , a nawet Turcy nigdy by nie > pokazali tak szkaradnie wyglądających i zachowujących sie swoich ludzi/ pijacki > e sceny polaków, prostytutki. zapiorne meliny itp/ komu zależy na tym żeby ośmi > eszać nas w oczach innych nacji?? Przecież ten film będzie oglądany tez za gran > icą- jakie będzie ich zdanie o polakach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zsa-zsa Re: "Numer na słynnym kielichu szampana" 09.05.16, 01:40 > u zobaczy Zulę na słynnym kielichu od szampana. To nie jest Zula, to jest Loda Halama. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Ręce mi opadły... 09.05.16, 13:10 Zwyczajowo "ręce opadają", ale mi się to zadziało w czasie dokonanym. ;) Dokonał tego wczorajszy odcinek. Syf i mogiła, tak się chyba mówi? No więc wczorajszym odcinkiem o syfilisie włożono serial do mogiły. Wkurzyłam się? No jasne. Tyle że nie powinnam, bo skoro zacytowałam TS kilka postów wcześniej, to powinnam była wyciągnąć z tych cytatów jakieś wnioski. TS powiedział: "co odcinek to nowa miłość"? Powiedział, a więc wniosek prosty: nie jest to serial o aktorze w schemacie: co odcinek to nowa rola. TS powiedział, że o zyciu prywatnym EB wiadomo niewiele, bo o nim nie mówił? Powiedział, a więc trzeba było cos wymyslić, choćby najwiekszą brednie i potwarz. Nie, nie, nie mówię, ze Zula nie była chora, w necie można znaleźć wzmianki o takich plotkach czy tez fakcie. Ale ostateczna diagnoza choroby kręgosłupa, którą ją dobiła, była całkiem inna niż kiła. Tak przynajmniej przedwojenne źródła pisały. Więc po co tu spekulować o kile, kryzysie małżeńskim etc etc... Dla kasy? Ciekawe czym nas jeszcze uraczą? No bo chyba nie przystojną facjatą Żabczyńskiego, który, obstawiam, przemaże się przez serial w sekwencji kilkusekundowej. Nic to, że nazwisko FB podano na filmiepolskim razem z głównymi postaciami, a nie na listach aktorów przy poszczególnych odcinkach. Czasu na większą obecność AŻ w serialu nie widać...). Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 13:19 Ja czekam aż Zule zdiagnozują poprawnie. Nie wiedziałam, czy plotki o syfilisie były prawdziwe, czy to radosna fantazja scenarzystów. Jeśli to drugie, to aż mdli z niesmaku. Komentując jeden z wpisów powyżej, lospechcio: Można dla dramaturgii wprowadzać fikcyjne postacie, ale dopinanie fikcyjnych grzechów prawdziwym bohaterom jest niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 13:33 a romans Bodo i Ney trwał parwie 6 lat w serialu tak jakby 6 tygodni nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 13:49 Swoją drogą, kto wpadł na pomysł, by życie przedwojennego bożyszcza ekranu zilustrować opowiastkami o jego romansach? Czy to wynika z opinii o polskich widzach? Że tylko goła d... ich utrzyma przy ekranie? Że pokazanie pracy aktora i jego dokonań to za mało? Przy życiorysie German tez niemało pomajstrowano, ale w końcu serial jakoś sie obronił. Bodo nie ma na to szans, także przez kiepski dobór aktorów. RG, która lubie w różnych rolach, tu koncertowo schrzaniła postać Zuli. Ciekawe, bo egzotyczna postać Reri grana przez Kazadi okazała się mieć więcej wdzięku niż Zula i Nora razem wzięte. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 14:08 Pomysl na ten serial "o gwiezdzie kina" chyba sprowadza sie do tego, ze o kreconych filmach bedziemy dowiadywac sie tylko z wypowiedzi postaci ("krece wlasnie dwa filmy, nie moge jechac") i ewentualnych uroczystych premier, gdzie pokaza oryginalny fragment filmu. Odcinek mnie zmeczyl i wynudzil. Stal na jednej piosence (Bodo) i jednym tancu (Reri). Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 14:13 Kazadi moim zdaniem była jedyną perełką tego odcinka Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 13:54 W necie można wyczytać o przedwojennych plotkach. I że klinika w Wilnie, do której pojechała się leczyć, zajmowała się psychiatrią i chorobami wenerycznymi,. Ale tam postawiono diagnozę, że jest to jamistość rdzenia; w wiki piszą, ze przyczyna jr jest niejasna. Niezaleznie od prawdziwości plotek, czemu akurat tę wywleczono w serialu na plan pierwszy? Skoro finalna diagnoza była jak wyżej, to wobec drugoplanowej roli Zuli na tym etapie serialu można było to jakos inaczej pokazać. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 14:19 No właśnie, nie dość, ze ta serialowa Zula jakoś mętnie gada, kiepsko fika takimi sobie nogami (a Zula Pogorzelska to były pierwsze nogi Warszawy!), to jej jeszcze kiłą dowalili. Rzeczywiście Kazadi, choć chyba nie ma aktorskiego dyplomu, lepsza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 14:31 A mnie się wczorajszy odcinek podobał , bardzo sympatycznie pokazany romans z Reri .Poza tym , nie spodziewałam się , że z Kazadi taka artycha. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 14:57 Kazadi super. Wreszcie ktoś kto występuje na scenie, a nie gra, że występuje na scenie. Jak ktoś wyżej napisał - to film dla Nataszy Urbańskiej, szkoda, że nie było na nią pomysłu. Co do diagnozy Zuli - może chodzi o efekt dramaturgiczny związany z błędną diagnoza. O tylu osobach wiemy, że zmagały się z tą chorobą. Karen Blixen. Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Ręce mi opadły... 09.05.16, 17:11 Ja też byłam bardzo miło zaskoczona P. Kazadi. Przyznam, że nie spodziewałam się po niej, że to udźwignie, a była świetna. I - naprawdę, naprawdę nie chciałabym się już więcej czepiać, ale... czytałam, że po owym tragicznym wypadku samochodowym Bodo został abstynentem - a tu jakby nigdy nic wali lufę z Zulą. Komu wierzyć??? Nie chce mi się urządzać seansu spirytystycznego, żeby zaspokoić ciekawość u źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Ręce mi opadły... 10.05.16, 13:09 the_accidental napisała: czytałam, > że po owym tragicznym wypadku samochodowym Bodo został abstynentem - a tu jakby > nigdy nic wali lufę z Zulą. Właśnie. Kolejny kamyczek do stosu. Typowa niekonsekwencja i niedbalstwo scenarzystów. W jednym odcinku mamy wyraźnie powiedziane, że Bodo po wypadku nie pije, zresztą podobno rzeczywiście już do końca życia pozostał abstynentem, w kolejnym 'umila sobie życie' przy wódeczce. To wygląda tak, jakby ktoś rozpisując rolę pamiętał o tym fakcie z biografii głównego bohatera, w następnym odcinku już nie zawracał sobie tym głowy. Bez sensu. I gdzie tu ta słynna dbałość twórców o szczegóły:) Co do Kazadi, zgadzam się w zupełności. Mnie też mile zaskoczyła jej gra. Nie spodziewałam się. Co do choroby Zuli. Nawet jeśli to byłaby prawda, to wywlekanie tego w serialu, o którym wiadomo, że gro oglądających weźmie to za prawdę historyczną jest po prostu niesmaczne. A jeśli to tylko wymysł scenarzystów, to tym bardziej. I cytując Lilith76: "Można dla dramaturgii wprowadzać fikcyjne postacie, ale dopinanie fikcyjnych grzechów prawdziwym bohaterom jest niedopuszczalne." Lepiej bym tego nie ujęła. Clou serialu... Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Ręce mi opadły... 11.05.16, 17:20 Może kogoś zainteresuje: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,7851085,Bodo_i_Reri.html?disableRedirects=true Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Ręce mi opadły... 15.05.16, 22:46 Bohaterem odcinka był pies Sambo. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 15.05.16, 23:26 Słodka zemsta TVP zza grobu serialu o Bodo? Nowy serial Kwiecińskiego pt. "Morowe panny" spadł z produkcji. Panny jak panny, ale za Bodo mu się należało. ;))) Dzisiaj Eureka: padło nazwisko Żabczyński! To jest kolosalny postęp: jest szansa, że za tą strzelbą z obecnego odcinka w kolejnym odcinku pójdzie i salwa (czytaj: pojawienie się AŻ w kolejnym odcinku).;))) (no chyba, że już wypaliła, a ja, zdekoncentrowana równoległą rozmową telefoniczna nie odnotowałam ewentualnego przemazania się po ekranie aktora FB). ;))) Co do samego odcinka, pies zgoda-fajny był, ale i Kasadi kolejny raz dała rady. I ładna jest w taki niepokojący sposób, ze można zrozumieć, dlaczego Bodo stracił dla niej głowę. Na marginesie, odnośnie wymowy ł, wczoraj obejrzałam w tv fragment jakiegoś filmu z 1961 roku i tam jedna z aktorek właśnie tak "przedwojennie" mówiła. I było to miłe, a nie smieszne. No ale ona tak mówiła, bo tak miała, a nie, bo się tego nauczyła do filmu i może stąd naturalność jej wymowy. Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 09:56 Kazadi jest dla mnie zdecydowanie odkryciem tego serial. Znałam ją oczywiście wcześniej, ale nie wiedziałam że jest tak uzdolniona. Scena przy stole z Zulą i Adą irytująco genialna :) Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 10:06 a zauwazyliscie ze wnetrze Adrii i tej wrotkarni to ta sama sala, tylko inaczej pomalowana co do Kazadi , zgadzam sie , jest lepsza niz pozstałe dyplomowane aktorki razem wzięte Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 11:30 No tak, troche dziwnie wyszlo. Bo oto Kazadi gra kobiete pelna kobiecosci, a Bodo i tak wciaz wzdycha do manekinowatej Ady. W sumie to jakas regula sie z tego robi, ze glowne postaci sa antypatyczne, a widz szuka sympatycznosci w tych drugoplanowych i epizodycznych (jak Antek kierowca, lepiej akcentujaca swoja obecnosc niemowieniem, niz pozostali pelnymi kwestiami). Ja sie natomiast pytam, gdzie jest w tym wszystkim Wars? Czy moze cos przeoczylem. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 11:39 Generalny problem serialu jest taki, że skupia się na życiu uczuciowym Bodo, o którym nic nie wiadomo, a prawie pomija jego działalność artystyczną, o której wiadomo bardzo dużo. To jest absurd: robić serial pod nazwiskiem Bodo o tym, co sobie uroili twórcy, a nie o tym, co się działo naprawdę. Przecież ten serial spokojnie mógłby się nazywać dowolnym nazwiskiem przedwojennego aktora, bo i tak niczego byśmy się o życiu zawodowym tegoż aktora nie dowiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 13:49 tu sie cos w ogole pogubiło ;: Waszynski wychodzi na niedorozwinietą melepetę a ot jeden ze sparwniejszych reżyserów był Zula , która grala główną rolę w CZARNEJ PERLE, w ogóle nie pojawiłą sie na planie, taka schorowana Smosarska jest nordycką blondynką niemiecki lekarz w czasie tygodniowego pobytu w Warszawie normlanie praktykuje w szpitalu córka Ady - Lili ma na imię JOasia :0 za dużo tego dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 14:08 Zula w "Czarnej perle" chyba nie grała. Żelichowska tam była. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 14:57 "Zula w "Czarnej perle" chyba nie grała. Żelichowska tam była. " Całkiem nie grała. Taki filmpolski.pl to jest naprawdę dobre miejsce do weryfikacji faktów i poglądów. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 17:41 "Smosarska jest nordycką blondynką " no... mnie też to razi. Wystarczy obejrzeć byle jaki (w sensie przypadkowo wybrany) film z tą znakomitą aktorką, żeby w podświadomość wbił się fakt, że była brunetką albo ciemną szatynką. Blondynką to była Ina Benita :) "córka Ady - Lili ma na imię JOasia :0 " - ja mam wrażenie, że Ada wołała nianię, w której towarzystwie możemy zobaczyć dziewczynkę w kolejnej scenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 18:03 Padło nazwisko "Żabczyński", a ja się pytam gdzie i czy w ogóle pojawi się nazwisko np. Helena Grossówna lub Ina Benita? Pewnie nie, bo one nie miały romansu z Bodo, a sam fakt wspólnej cięzkiej pracy w kilku filmach się nie liczy ;). Czytałam, że Bodo prywatnie przyjaźnił się i spotykał z Grossówną i Dymszą. W serialu Dymsza dalej przedstawiany jest jako jego antagonista, a fikcyjne postacie typu Ada i Hans mają realny wpływ na życie Bodo (np. diagnoza postawiona Zuli to totalny kosmos!) Taniec w piżamach to chyba najsłabszy numer kabaretowy z dotychczas pokazanych. Nic nie jest z niego zrozumiałe, bo nie zbudowano atmosfery nadchodzącej wojny. Serial skupia się tylko na miłości... Strasznie brzmią te dialogi w ustach takiego aktora jak Schuchardt, bo on raczej nie planował grać w "telenoweli wenezuelskiej" i nie czuje tego klimatu ;) Kazadi - świetna, z krwi i kości, coś się fajnego działo przez te dwa odcinki. I może dlatego tak bardzo razi, w kontrze omdlewająca i papierowa Zula. No bo jak to jest, że Zuli tu nie da się lubić, a na Reri patrzy z prawdziwą przyjemnością? ;) Ja osobiście jeszcze z przyjemnością patrzę na Solarza, ale go lubię po prostu :) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 18:34 A pomyśleć, że życiorys Bodo to materiał na krwisty dramat. Aktor, bożyszcze tłumów szczególnie płci żeńskiej, przez całe życie mieszkający z mamusią, z jedynym trwałym związkiem uczuciowym nie z kobietą lecz z psem, który życie marnie kończy w sowieckim łagrze. A zamiast tego dostajemy brazyliade trzeciego sortu... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 22:04 Patrzyłam na "Różowy Marsz", czy jak mu tam i przypomina mi się "Kabaret" Boba Fosse. Genialne połączenie grozy w grotesce, które zamienia się w grozę. Nie w marszu. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Ręce mi opadły... 16.05.16, 22:04 O tak, tak ... pan Solarz ma to dziwne cos w sobie, co z jednej strony jest bardzo charakterystyczne (szczegolnie sposób mówienia) i jakby nieodczepialne, ale tylko jakby, bo swietnie potrafi tego nie uaktywniać, czyli jest a nie ma. Mnie najbardziej denerwuje zignorowanie warstwy muzycznej. Po prostu piosenki sie same komponuja, mozna miec wrecz wrazenie, ze je sam Bodo skomponowal. I dlatego brakuje mi jakiegokolwiek nawiazania do Henryka Warsa, pana ktory jest autorem wiekszosci przedwojennych szlagierów. Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Ręce mi opadły... 17.05.16, 07:23 Henryk Wars - zagrał nawet z Bodo w "Piętro wyżej". Bodo miał też swój pozytywny udział w uratowaniu żony i dzieci Warsa z warszawskiego getta, może jeszcze zdążą coś o tym powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ręce mi opadły... 17.05.16, 08:28 Warszawskie getto? Bodo w tym czasie był w ZSRR, jak mógł cos zrobić? Ciekawa historia, napisz cos więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: Ręce mi opadły... 17.05.16, 08:51 ja znalazłam w wyborcza.pl/alehistoria/1,151423,19724048,eugeniusz-bodo-element-spolecznie-niebezpieczny.html następującą informację: Bodo umiał wykorzystać swoją popularność. Dzięki sympatii, jaką darzył go konsul szwajcarski w Warszawie, pomógł wyjść z warszawskiego getta żonie Warsa Karoli i dwójce ich dzieci, którzy wkrótce przyjechali do Moskwy. Matce wysyłał od czasu do czasu pieniądze i paczki z jedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kas_ma Re: Ręce mi opadły... 17.05.16, 09:05 Tak, tak, dokładnie tak. Czytałam o tym w kilku miejscach i chyba jest o tym mowa w filmie dokumentalnym Janickiego, ale teraz nie dam sobie głowy uciąć. Tu też nasuwa się smutny wniosek, że Bodo był postacią na wskroś tragiczną, bo w Warszawie jego szwajcarski paszport uratował życie trojga ludzi, a we Lwowie w 1941 po aresztowaniu przez NKWD w czerwcu, nie objęła go sierpniowa amnestia dla Polaków, bo według obywatelstwa był Szwajcarem. Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: Ręce mi opadły... 17.05.16, 10:01 Niestety obawiam się że ten tragizm nie tylko nie jest - i nie będzie pokazany, ale wręcz zbrukany i strywializowany do bólu :( Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Ręce mi opadły... 17.05.16, 11:20 Dowiemy się, że uratował bo miał z nią romans albo do Ady podobna była... Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Bodo 22.05.16, 21:59 Przepraszam, że jeszcze raz to powtórzę: scenariusz jest bez-na-dziej-ny. Strasznie szkoda potencjału. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bodo 23.05.16, 08:05 Jak na zamowienie otrzymalismy "ogranie" jednej z najbardziej znanych scen i piosenek filmowych z udzialem Bodo. Nie powiem, ze pokazano kuchnie filmowa, ale powiedzmy, ze przedpokoj ;-) Tak wyczekiwane "zderzenie" Dymszy z Bodo wygral ten pierwszy, choc bardziej bylo to zderzenie dojrzalosci z infantylnoscia, co samo w sobie moze i nie byloby takie zle (biorac pod uwage, ze Bodo ma tego swiadomosc), ale osadzenie tego w tych wykoncypowanych kwestiach sercowych zdecydowanie zawalilo calosc. Ja tez sie powtórze, ale co to za serial osadzony na postaci, ktory tę postac buduje na trywialnych rozwiazanich i w gruncie rzeczy bagatelizuje jej dokonania i znaczenie. Co to za serial, ktory osadzony w kontekscie okreslonej epoki i zdarzen odwoluje sie do postaci historycznych w sposob co najwyzej anegdotyczny (w tym odcinku Żabczyński). W końcu co to za serial, który mając naturalne kamienie milowe w postaci zrealizowanych przez Bodo filmów, za takie kamienie uznaje kolejne sceny łóżkowe. No i nijak nie dowiedzialem sie na czym polegal nowatorski charakter filmu "Strachy". Za to podobal mi sie epizod Kamila Szeptyckiego ("Az po sufit"), w roli E. Cękalskiego. Fajnie dynamiczny, po "amerykańsku" zrobiony. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Infantylny ... 23.05.16, 08:05 Jak na zamowienie otrzymalismy "ogranie" jednej z najbardziej znanych scen i piosenek filmowych z udzialem Bodo. Nie powiem, ze pokazano kuchnie filmowa, ale powiedzmy, ze przedpokoj ;-) Tak wyczekiwane "zderzenie" Dymszy z Bodo wygral ten pierwszy, choc bardziej bylo to zderzenie dojrzalosci z infantylnoscia, co samo w sobie moze i nie byloby takie zle (biorac pod uwage, ze Bodo ma tego swiadomosc), ale osadzenie tego w tych wykoncypowanych kwestiach sercowych zdecydowanie zawalilo calosc. Ja tez sie powtórze, ale co to za serial osadzony na postaci, ktory tę postac buduje na trywialnych rozwiazanich i w gruncie rzeczy bagatelizuje jej dokonania i znaczenie. Co to za serial, ktory osadzony w kontekscie okreslonej epoki i zdarzen odwoluje sie do postaci historycznych w sposob co najwyzej anegdotyczny (w tym odcinku Żabczyński). W końcu co to za serial, który mając naturalne kamienie milowe w postaci zrealizowanych przez Bodo filmów, za takie kamienie uznaje kolejne sceny łóżkowe. No i nijak nie dowiedzialem sie na czym polegal nowatorski charakter filmu "Strachy". Za to podobal mi sie epizod Kamila Szeptyckiego ("Az po sufit"), w roli E. Cękalskiego. Fajnie dynamiczny, po "amerykańsku" zrobiony. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Infantylny ... 23.05.16, 08:05 Jak na zamowienie otrzymalismy "ogranie" jednej z najbardziej znanych scen i piosenek filmowych z udzialem Bodo. Nie powiem, ze pokazano kuchnie filmowa, ale powiedzmy, ze przedpokoj ;-) Tak wyczekiwane "zderzenie" Dymszy z Bodo wygral ten pierwszy, choc bardziej bylo to zderzenie dojrzalosci z infantylnoscia, co samo w sobie moze i nie byloby takie zle (biorac pod uwage, ze Bodo ma tego swiadomosc), ale osadzenie tego w tych wykoncypowanych kwestiach sercowych zdecydowanie zawalilo calosc. Ja tez sie powtórze, ale co to za serial osadzony na postaci, ktory tę postac buduje na trywialnych rozwiazanich i w gruncie rzeczy bagatelizuje jej dokonania i znaczenie. Co to za serial, ktory osadzony w kontekscie okreslonej epoki i zdarzen odwoluje sie do postaci historycznych w sposob co najwyzej anegdotyczny (w tym odcinku Żabczyński). W końcu co to za serial, który mając naturalne kamienie milowe w postaci zrealizowanych przez Bodo filmów, za takie kamienie uznaje kolejne sceny łóżkowe. No i nijak nie dowiedzialem sie na czym polegal nowatorski charakter filmu "Strachy". Za to podobal mi sie epizod Kamila Szeptyckiego ("Az po sufit"), w roli E. Cękalskiego. Fajnie dynamiczny, po "amerykańsku" zrobiony. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Infantylny ... 23.05.16, 10:46 a szanowny pan pułkownik z pieskiem, ktory znowu sie objawił to nie był czasami w "poprzednim wejsciu" zdegradowany i aresztowany za łapówki i malwersacje ? a tu znowu , jakby nigdy nic, rządzi i bawi się w produkcje ? co do reszty -sie zgadzam, no i ten Dymsza, który o pół głowy przewyższa Bodo a w realu był jednak dużo niższy. o Henryku Warsie - wciąz ani słowa załąmał mnie Żabczyński , cale 4 sekundy na ekranie, no żesz rwał ich nać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Infantylny ... 23.05.16, 11:49 mozambique napisała: > załąmał mnie Żabczyński , cale 4 sekundy na ekranie, no żesz rwał ich nać :) No i tylko po to, żeby opowiedzieć zdartą do imentu we wszystkich wspominkach i starych kinach anegdotkę o pukaniu do sardynek przed otwarciem puszki. I jeszcze abstynent Bodo twardo zalewający pałę przy jakichkolwiek problemach. > Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Bodo 23.05.16, 11:50 Chyba wszyscy będziemy się tu powtarzać, ale nie da się ukryć, że skopany ten serial, strasznie. Oglądam siłą rozpędu i coraz bardziej umacniam się w tym przekonaniu. A taki świetny pomysł na serial był. Fikcyjny wątek z Adą, który zajął prawie cały wczorajszy odcinek, ba, prawie cały serial, został stworzony chyba tylko po to, aby wypełnić czymś te 13 odcinków, bo o powstawaniu filmów przedwojennych wiem tyle samo, co przed oglądaniem serialu. No może trochę więcej, bo serial ma przynajmniej jedną zaletę. Niewątpliwie zachęca do sięgania do innych źródeł wiedzy o kinie tamtych lat. Chociaż może lepiej nie czytać:) Bodo szarmancki, dżentelmen w każdym calu, dyskretny, dowcipny. Jak to się ma do postaci oglądanej w serialu? Brak słów. Niestety, fizyczne podobieństwo to nie wszystko. Żabczyński we wczorajszym odcinku to jakiś piramidalny żart. Aż Faszynę zatkało:)) Oj nagrał się ten Bobek, nagrał. Dobrze, że przynajmniej zdążył się odmeldować:) Jedyne co mi się nawet podobało, to dosyć autentycznie oddana atmosfera zbliżającej się wojny. Co prawda daleko jej do "Kabaretu", ale nastrój był. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Bodo 23.05.16, 14:44 "Żabczyński we wczorajszym odcinku to jakiś piramidalny żart. Aż Faszynę zatkało:)) A żebys wiedziała. ;)) Tak mnie to wkurzyło, ze nie doczekałam końca odcinka. Ale oczywiście wkurzył mnie głownie całokształt. Co do FB, ja zupełnie nie rozumiem polskiego siatka serialowo-filmowego. Jest taki aktor, który ma rzesze fanów/fanek, który się dobrze prezentuje, mówi bez wyraźnych problemów logopedycznych a nawet potrafi zagrać całkiem-całkiem. No i ten aktor gra ostatnio wyłącznie "słupy", czyli role napisane bez pomysły, bez początku, rozwinięcia i finału. W "80 milionach" zagrał, bo warunki się zgadzały, ale przecież spoko jego Władek mógł mieć w filmie więcej do zrobienia niż to pokazano. W kolejnych serialach coraz mniej do grania, a w Bodo to chyba Bobek zarobił tylko na przysłowiowe waciki. No ale może nic w tym dziwnego, skoro po 12 odcinkach serialu już wiemy, ze głownymi rozgrywającymi w polskim przedwojennym filmie byli: nadopiekuńcza mamuśka, krawiec z Londynu oraz szofer i ukochana z Berlina, a także jedyna (?) przedwojenna krytyczka filmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Bodo 23.05.16, 16:01 faszyna napisała: a w Bodo to chyba Bobek > zarobił tylko na przysłowiowe waciki. To zależy, ile dni zdjęciowych przewidzieli na te ujęcia i ile było dubli. Ja bym obstawiała waciki i piwo. No może wystarczyło jeszcze na żwirek dla kota:)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Bodo 23.05.16, 18:02 "Dobrze, że przynajmniej zdążył się odmeldować:)" W związku z powyższym pytanie mam, czy Żabczyński jeszcze pojawił się w odcinku poza początkową sceną? Koniec odpuściłam, więc nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Bodo 23.05.16, 19:10 Wszedł (w mundurze) do garderoby, czy jakiegoś pomieszczenia, gdzie siedział Bodo z (sorry, już nawet nie pamiętam z kim), powiedział, że przyszedł się odmeldować, stuknął obcasami i tyle go widzieli.I już nie zobaczą, bo jak można się domyśleć i wyczytać z biografii, zaciągnął się do wojska. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Bodo 23.05.16, 20:03 Tak się jeszcze zastanawiam, czy Żabczyński rzeczywiście był przedmiotem drwin i żartów kolegów z branży, czy to kolejny wymysł scenarzystów. Bo w serialu wyglądało to tak, jakby nikt nie brał go poważnie. Oglądałam niedawno chyba na tvp Historia film dokumentalny o nim i był to naprawdę mężczyzna z klasą. Mądry, inteligentny, nietuzinkowy, bardzo muzykalny. I nie rozumiem, dlaczego w tym serialu wszystko musi być spłaszczone, a wybitne osobowości strącone do roli Jasia Fasoli... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bodo 23.05.16, 21:42 O wlasnie, w tym serialu nie zbudowano ani jednej pelnowymiarowej osobowosci. Nie probowano isc tropem "osobowosci" czy "charyzmy", a bardziej "determinacji" i "namietnosci", a chyba na samej determinacji nie daloby sie zbudowac dlugookresowej kariery. No, ale zbudowanie osobowosci jest trudniejsze niz pokazanie determinacji. Szkoda, ze to wszystko tak schrzaniono. Mozna bylo wykreowac spojne, wielowymiarowe uniwersum, na ktorym dalo sie osadzic kilka seriali. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: Bodo 24.05.16, 07:01 Jest to serial dla mas , płytki , powierzchowny , z dużą domieszką skandalików.Może się podobać jako taki. Reżyser zatrudnił dwóch aktorów do roli Bodo i było to znakomite posunięcie.Młody Bodzio , nieporadny, wręcz po amatorsku zagrany i Bodo dojrzały , wspaniale pokazany jako aktor z pozycją i mężczyzna. Uważam , że znakomita rola T.S. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.doris Re: Bodo 24.05.16, 08:13 Jak na T.S. rola może i dobra, tyle że pozostawia "masy" w zadziwieniu jak ten ciężkawy, prostacki cwaniaczek ma się do eleganckiego, czarującego, charyzmatycznego Eugeniusza Bodo;) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Bodo 24.05.16, 08:32 Ten serial jest trochę jak migawki z plotek peel Odpowiedz Link Zgłoś
sobolia Re: Bodo 24.05.16, 09:28 Ostatnia piosenka z odcinka rzeczywiście oddaje grozę nadchodzących czasów, ale... - reżyser już raz ją wykorzystał w swoim filmie " Jutro idziemy do kina" jako motyw przewodni. Mnie zazgrzytało, bo wygląda to na zjadanie własnego ogona. Raz zaskoczyło, to może i tym razem się uda. - Piosenkę napisano do filmu "Dwanaście ktrzeseł" z 33 r. W latach trzydziestych śpiewali ją Adam Wysocki i Mieczysław Fogg, ale chyba nie Bodo. To tylko jeszcze jeden kamyczek do wielu nieścisłości i przekłamań scenariuszowych. I tak jak ktoś tu napisał. Można było zrobić film o niespełnienionej miłości Ady i kogoś tam, ale po co wykorzystywać do tego Eugeniusza Bodo. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Bodo 24.05.16, 09:25 glafira napisał(a): > > Jedyne co mi się nawet podobało, to dosyć autentycznie oddana atmosfera zbliżaj > ącej się wojny. Co prawda daleko jej do "Kabaretu", ale nastrój był. Tak, to było zdecydowanym plusem ostatniego odcinka. Przy piosence "Może jutro po południu" zwłaszcza miałam dreszcze, chociaż to pewnie dlatego, że bardzo mocno, a właściwie wyłącznie kojarzę ją z filmem "Jutro idziemy do kina". W zestawieniu jednak z dżentelmenem, który oświadcza, że idzie się wysikać, czy z Grossówną, która najkrótszą przerwę w ujęciu wykorzystuje na fajkę, czy Hanuszem nie omijającym żadnej okazji, by zademonstrować swoje ciągoty w stronę panów... te dreszcze są niczem :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
latarnik88 Re: Bodo 24.05.16, 09:49 raszefka napisała: > > > > W zestawieniu jednak z dżentelmenem, który oświadcza, że idzie się wysikać, czy > z Grossówną, która najkrótszą przerwę w ujęciu wykorzystuje na fajkę, czy Hanu > szem nie omijającym żadnej okazji, by zademonstrować swoje ciągoty w stronę pan > ów... te dreszcze są niczem :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Bodo 24.05.16, 11:04 Ja nie o tym, że mają potrzeby fizjologiczne, tylko że są wulgarni. Moja babcia, ze wsi a bez szkół, była bardziej wykwintną damą niż pokazane w serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Bodo 24.05.16, 11:19 'Dżentelmeni chodzili i chodzą na siku' Ale nie mówią o tym na głos na forum publicznym, dlatego są dżentelmenami:) Odpowiedz Link Zgłoś
aga.doris Re: Infantylny ... 24.05.16, 07:55 Co to za serial, ktory osadzony w kontekscie okreslonej epoki i zdarzen odwoluje sie do postaci historycznych w sposob co najwyzej anegdotyczny (w tym odcinku Żabczyński). Wielki Fryderyk Jarosy też jedynie przemazał się przez ekran w którymś z pierwszych odcinków, ale taka Hanka Ordonówna już nawet to NIE. Ordonka po prostu nie istniała;) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Infantylny ... 24.05.16, 08:34 Skoro Bodo z nią nie sypiał, nie kochał się w niej, to ja się pytam po co pokazywać? No po co? ;) ;) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aga.doris Re: Bodo 24.05.16, 08:19 A może tak by było jednak lepiej? www.youtube.com/watch?v=pBAGNrQNZJc Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Bodo 24.05.16, 09:16 No dużo lepiej! :) Z BK wyłazi tutaj mały diabełek i mówi z cudownym "ł", co mi się bardzo kojarzy z oryginałem w porównaniu do topornego TS. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.doris Re: Bodo 24.05.16, 09:41 I do tego w przeciwieństwie do T.S. potrafi dobrze tańczyć, co w tym numerze nie jest wyeksponowane, ale naprawdę potrafi:) Odpowiedz Link Zgłoś
poczta.kwiatowa Re: Bodo 26.05.16, 15:06 I ma to wspaniałe poczucie humoru, niczym Bodo parodiujący Mae West: Tekst linka: TS, odtwarzający Bodo ma wiecznie skwaszoną minę, a przy tym jest drewniany. Trudno uwierzyć, że przedwojenny, płodny artysta, niebiedny był typem depresyjnym, antypatycznym i wiecznie niezadowolonym z życia:( Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Re: Bodo 30.05.16, 22:31 poczta.kwiatowa napisała: > I ma to wspaniałe poczucie humoru, niczym Bodo parodiujący Mae West: > Tekst linka: > > TS, odtwarzający Bodo ma wiecznie skwaszoną minę, a przy tym jest drewniany. Tr > udno uwierzyć, że przedwojenny, płodny artysta, niebiedny był typem depresyjn > ym, antypatycznym i wiecznie niezadowolonym z życia:( Bodo w wykonaniu Tomasza Schuchardta sprawia na mnie wrażenie nadętego buca, w dodatku wypranego z wszelkiego wdzięku i pozbawionego energii. Facet wygląda jakby miał za chwilę zasnąć. A tymczasem prawdziwy Bodo skrzył się energią i miał tonę wdzięku oraz seksapilu i naprawdę od razu widać, czemu był uwielbiany. Natomiast trudno zrozumieć, jakim cudem skwaszony, antypatyczny bałwan z serialu mógłby zostać bożyszczem tłumów. Ogłuszyła mnie do tego scena, pokazująca Bodo, już w pełnym makijażu i koafiurze, dumającego jak by tu zagrać tę krajowej produkcji Mae West. I biedny chłopczyna nie wiedział jak ten Seksapil ugryźć dopóki mu pomagier nie pokazał. No nie uwierzę, że pracoholiczny perfekcjonista Bodo wyszedł na plan, nie opracowawszy dokładnie i nie przećwiczywszy pińcet razy każdego kestu i kroku. To dopracowanie zresztą widać bardzo dokladnie w oryginalnym nagraniu "Sex Appealu". Tam każdy gest, ruch, krok i łopot rzęs jest na właściwym miejscu, dokładnie gdzie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Bodo 24.05.16, 11:44 po lekturze niniejszego wątku zajrzałam na FB serialu, stamtąd trafiłam na FB Patrycjii Kazadi i kilku innych aktorów grających w Bodo. niestety nie pamiętam na którym profilu trafiłam na taki wpis, dziewczęcia na oko 13letniego, cytuję z pamięci: "a może jednak Bodo i Ada się zejdą i będą szczęśliwi". powiem szczerze, że mnie to zmiotło :D ale tez dało sporo do myślenia. kto jest adresatem serialu? na pewno nie fani dwudziestolecia, filmów, artystów, literatury. myślę, że serial jest adresowany do grupy oglądaczy seriali niedzielnych, ale ponieważ powoli zaczęła wyczerpywać się formuła sielsko-rodzinna (Blondynka, Dom nad rozlewiskiem, itd. - ja tych seriali nie rozróżniam) postanowiono widza zaatakować czymś z kompletnie innej beczki. szukano innej dekoracji, innych strojów, innych wnętrz, czegoś co się będzie wybitnie odróżniać od w/w seriali. no i mamy gniota którego ciężko się ogląda i wrażenie pozostaje smutne. dalsza moja myśl była taka, że mamy jeszcze wielu artystów, których życiorysy to gotowe materiały na seriale i że bardzo, ale to bardzo bym nie chciała, żeby powstało więcej takich produkcji. aż boję się wymieniać kogo mam na myśli, żeby nie podpowiadać TFUrcom. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Bodo 24.05.16, 12:18 Coneno, a jak tam piszą o serialu? Co do meritum, czyli przyczyn skopania historii Bodo, już sobie wyobraziłam serial o Lewandowskim lub Małyszu. Piłki/nart jak na lekarstwo, ale za to liczne romanse i nieszczęśliwe miłości na zgrupowaniach. Niewyobrażalne? Czemu nie, skoro serial o blondynce-weterynarz był o wszystkim tylko nie o problemach pracy weta (przynajmniej póki go oglądałam). Taka polska norma, w odróżnieniu od BBC, gdzie serial o panach i służbie jest o panach i służbie (DA), a o weterynarzach jest o weterynarzach (Wszystkie stworzenia duże i małe). A u nas, niezależnie od zawodu bohatera, serial jest o d... Maryni lub o tęsknocie za d.. Maryni. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Bodo 24.05.16, 15:45 piszą na przykład tak: pytanie na fanpejdżu: w niedzielę ostatni, finałowy odcinek. będziecie z nami? odpowiedź: Oczywiscie ze tak bo ten serial jest jak narkotyk.Juz widzialam ale zobacze po raz kolejny i po raz kolejny sie porycze.Moze to i dobrze ze sie konczy bo chyba by mnie te emocje wykonczyly Emotikon cry szok!niesamowita scena i wykonanie piosenki. ale też i tak: - Ada, Ada i jeszcze raz Ada! Nie filmy, nie praca nie piosenki tylko Ada, zmyślona, niepotrzebna postać!!! - Dokładnie i w dodatku drętwo i tragicznie zagrana.?? - I czy nie mają Państwo wrażenia że Adolf Dymsza w tym serialu, w sensie aktor grający tą rolę, robi niejako z siebie pośmiewisko? - Komentarz? Proszę bardzo: za mało postaci Aleksandra Żabczyńskiego w odcinku, za to prawie cały odcinek o nieistniejącej Adzie, brzydka aktorka grała śliczną Helenę Grossówną, a Bodo przed nadchodzącą największą tragedią naszych czasów zachowywał się jak przedwojenny leming do którego nie dociera prawda o nadchodzącej wojnie. Od dawna interesuję się przedwojennym kinem i mierzi mnie jak można dokumentnie spaprać tak wspaniały materiał filmowy...Każdy ma różne gusta i jeśli komuś podobają się określone tytuły czy postacie to ok, ja jednak pozostawię sobie prawo do krytyki i poproszę bez przekąsu Emotikon wink Ręce opadają jak niektórym niewiele trzeba do szczęścia. Ogólnie warto zajrzeć na profil: facebook.com/S%C5%82awomir-Koper-146764435425835/... i poczytać uwagi o serialu. wszystko z FB serialowego. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Bodo 24.05.16, 15:47 i powtarza się motyw: ciekawi mnie co się stało z mamą Bodo oraz Moritzem i Adą...zaraz wezmę się za szukanie info..każdy myślał, że ta warszawa cała będzie bezpieczna. Jeśli było tak w życiu Bodo to cieszę się, że chociaż przez chwilę był szczęśliwy z Adą. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.doris Re: Bodo 24.05.16, 14:41 Trzeba było odpisać, że Bodo z Adą zejdą się w siódmym sezonie, po tym jak w czwartym okaże się, że w Kotłasie zginął cudem odnaleziony w trzecim sezonie brat bliźniak Eugeniusza;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Życie przerasta kabaret 30.05.16, 10:53 Zamiast się męczyć z finałem "Bodo" obejrzałam film dokumentalny o Bodo. I powiem tyle, ze życie aktora wydało mi się o niebo ciekawsze od serialu. A sam bohater o niebo sympatyczniejszy od serialowej postaci. Z kwestii wypowiadanych przez znajomych i krewnych zapadła mi najbardziej opinia, że Bodo był pracoholikiem. Tego akurat w serialu nie uświadczysz, podobnie jak i tego, ze starał się nie wywyższać i był bardzo sympatycznym gościem. Oraz że świetnie tańczył. Gdy słuchałam piosenek w jego wykonaniu, zrozumiałam, czemu go ludzie kochali. Szkoda zatem, że nie pokochali go twórcy serialu, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Życie przerasta kabaret 30.05.16, 12:05 Do tych samych wniosków doszłam. Z tym, że jednym okiem zmęczyłam odcinek finałowy. O życiu we Lwowie tyle, że występował dla bolszewickiego prostactwa, a poza tym całe życie lekko się prowadził w kwestii kobiet i to go ostatecznie zgubiło. Jako wisienka na torcie rewiowe wykonanie "Ach, śpij, kochanie". Nie żal mi było głównego bohatera, ale wielkiego aktora, o którego biografię ocierał się serial - przeokrutnie. Ucho moje wyłapało próbę przywołania dawnej wymowy, w rozpaczliwym występie tej lwowskiej aktorki. Może miało być bardziej wschodnio tylko, ale wyszło ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
the_accidental Re: Życie przerasta kabaret 30.05.16, 16:51 Faszyna napisała: "I powiem tyle, ze życie aktora wydało mi się o niebo ciekawsze od serialu. A sam bohater o niebo sympatyczniejszy od serialowej postaci". Raszefka napisała: "Nie żal mi było głównego bohatera, ale wielkiego aktora, o którego biografię ocierał się serial - przeokrutnie". Podpisuję się rękami i nogami. A od wczoraj dźwięczy mi w głowie slowfox z filmu Strachy w wykonaniu EB, nie znałam wcześniej tej piosenki. Ciarki chodzą po skórze przy słuchaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Życie przerasta kabaret 30.05.16, 22:33 Ja też się podpisuję rękami i nogami:) Od siebie dodam, że wielka szkoda, iż zamiast ciekawej biografii nietuzinkowego aktora i człowieka otrzymaliśmy bardzo uwspółcześniony serial, który z prawdziwym życiem tego aktora niewiele miał wspólnego. Szkoda, że zamiast tła cudownej epoki dwudziestolecia międzywojennego oglądaliśmy co prawda wnętrza i plenery przypominające tamte lata, ale zabrakło klimatu. Zabrakło też wielu postaci, aktorów tamtego kina. O Ordonównej już tu wspomniano, ale był też ktoś taki jak Mieczysława Ćwieklińska, Ludwik Sempoliński, Jadwiga Smosarska i magia starego kina. Aż chciałoby się zanucić: "Lata dwudzieste, lata trzydzieste..." Złote lata polskiej komedii muzycznej. Ten dowcip, polot, ehh, rozmarzyłam się:)) Dobrze, że na koniec pokazano ten dokument. Serial pozostawił po sobie niesmak, ale na szczęście ten serialowy Bodo nie przyćmił tego prawdziwego. Przynajmniej w moich oczach:) No i jeden plus. Serial rozruszał trochę forum, prawie cały czas ścigając się z 'listą absurdów MjM'. Raz oni byli górą, raz Bodo. Teraz znowu 'absurdy' wywiną się na prowadzenie, bo jak zauważyłam, to najlepiej ostatnio rozwijająca się dyskusja. Wszystkie inne Singielki czy Przyjaciółki poodpadały w przedbiegach:) PS. Cyt.: "Jako wisienka na torcie rewiowe wykonanie "Ach, śpij, kochanie"." To akurat mi się spodobało. Nawet bardzo. Fajnie zrobione. Tylko ja bym powiedziała, że to była wisienka na zakalcu:) Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Re: Życie przerasta kabaret 30.05.16, 22:53 glafira napisał(a): > Ja też się podpisuję rękami i nogami:) Od siebie dodam, że wielka szkoda, iż za > miast ciekawej biografii nietuzinkowego aktora i człowieka otrzymaliśmy bardzo > uwspółcześniony serial, który z prawdziwym życiem tego aktora niewiele miał wsp > ólnego. Szkoda, że zamiast tła cudownej epoki dwudziestolecia międzywojennego o > glądaliśmy co prawda wnętrza i plenery przypominające tamte lata, ale zabrakło > klimatu. Zabrakło też wielu postaci, aktorów tamtego kina. O Ordonównej już tu > wspomniano, ale był też ktoś taki jak Mieczysława Ćwieklińska, Ludwik Sempolińs > ki, Jadwiga Smosarska Swojska i dziarska Jadzia Smosarska w serialu mignęła, acz przyznaję, że trudno dosyć było ją rozpoznać w tej rozlazłej blondynie. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Życie przerasta kabaret 30.05.16, 23:23 'Swojska i dziarska Jadzia Smosarska w serialu mignęła' Właśnie! Mignęła. Mignął też jakiś woźnica i kelner w knajpie... Że nie wspomnę o Żabczyńskim:) W serialu o Bodo, czyli nawiasem mówiąc, serialu o polskim przedwojennym kinie, bo to nierozerwalne, to powinny być główne role, a nie jeden błysk. No ale tu przede wszystkim skupiono się na fikcyjnej 'wielkiej miłości' EB, wielkich i wspaniałych aktorów tamtych lat pokazując marginalnie, czyli jak dla mnie wcale. Brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.doris Re: Życie przerasta kabaret 31.05.16, 06:58 Pokazać, ba tylko jak i kim? Poza Bobkiem większość bełkoce niewyraźnie lub sepleni, o słynnym "ł" nie wspominając;) Kto niby miałby zagrać np. Ordonkę? Ja do dziś nie mogę wyjść z traumy po Ordonce-Stalińskiej;)) Znamienne, że Sex Appeal, piosenkę ze Strachów puszczono w oryginale. No ale po wyczynach taneczno-wokalnych duetu pseudo Bodo-pseudo Pogorzelska, w jednym z pierwszych odcinków, to się nawet nie dziwię. Resztki przyzwoitości się w realizatorach odezwały;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: Życie przerasta kabaret 31.05.16, 07:52 Sama prawda, zmarnowano szansę. Obejrzałam bez jakiejś wielkiej przykrości, ale żadnego odcinka drugi raz. Nie warto. Podobał mi się mlody Królikowski, rola Stużyńskiej i w ogóle ten odcinek "poznański". A najbardziej film Janickiego na deser. Zirytował wątek Antka w odcinku warszawskim a już w ogóle beznadzieja epizod z Tamarą, sugerujący, że właściwie Bodo źle skończył przez babę, a nie zbrodniczy system. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Życie przerasta kabaret 31.05.16, 09:59 no ja tez odniosłąm wrażenie z filmu - ze jak Bodo kariere zrobił przez łóżko mężatki tak przez łóżko mężatki wylądował w gułagu :) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Życie przerasta kabaret 31.05.16, 10:12 "no ja tez odniosłąm wrażenie z filmu - ze jak Bodo kariere zrobił przez łóżko mężatki tak przez łóżko mężatki wylądował w gułagu" A to wszystko o aktorze, którego orientacja wzbudzała wątpliwości... Jedno dobre, że dog Sambo w filmie był rzeczywiście psem a nie np. kotem lub papużką. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Życie przerasta kabaret 31.05.16, 10:56 mozambique napisała: > no ja tez odniosłąm wrażenie z filmu - ze jak Bodo kariere zrobił przez łóżko > mężatki tak przez łóżko mężatki wylądował w gułagu :) > No tak. "Baby, ach te baby..." Kogoś ze scenarzystów widocznie tak bardzo zainspirowała ta piosenka, że całe życie aktorskie Bodo zeszło na drugi plan. I może taki tytuł powinien mieć ten serial, nie byłoby wtedy tylu krytycznych uwag co do profanacji postaci aktora. '"Baby, ach te baby..." - serial nakręcono na podstawie piosenki z przedwojennego filmu "Zabawka" wyśpiewanej przez Eugeniusza Bodo' - i po kłopocie:) Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Bodo 15.06.16, 07:01 Jeszcze taki smaczek: krakow.wyborcza.pl/krakow/56,44425,20237202,eugeniusz-bodo-na-goscinnych-wystepach-w-krakowie-zdjecia-archiwalne.html#BoxLokKrakImg Odpowiedz Link Zgłoś
kosmotynka Re: Bodo 15.06.16, 20:53 Muszę przyznać, że serial zrobił na mnie wrażenie. A największym zaskoczeniem była rola Kazadi, która świetnie się tu sprawdziła, a na którą mam alergię. Odpowiedz Link Zgłoś