Dodaj do ulubionych

Ulubiony Odcinek

22.10.04, 15:14
nie da się ukryć, że Przystanek to serial nierówny. jedne odcinki były
lepsze,inne gorsze(gdzieś tak po 50-tym zaczęło się psuć na dobre),najwięcej
tych dobrych nakręcił moim zdaniem Michael Fresco.nie pamiętam już dokładnie
cyferek,ale pamiętam że podobała mi się większość z pierwszej 16-ki(nie wiem
czemu tak)oraz bodajże setny lub 110-ty(powrót Michaela F.),kiedy Joel
odchodził z Cicely,błądził w lesie,wyszedł na jego skraj i jego oczom ukazał
się nocny Manhattan.po jego śladach błądziła Maggie,doszła do tego samego
miejsca i znalazła kartkę od doktorka:"New York Is The State Of Mind" - Nowy
Jork to stan świadomości. tak jak i ten serial...
Obserwuj wątek
    • yenni Re: Ulubiony Odcinek 24.10.04, 17:16
      Generalnie to zgadzam się, że do 50-tki były lepsze odcinki. A ten, kiedy Joel
      szukał "zaginionego miasta" to też mój ulubiony! Podobało mi sie jak razem z
      Maggie musiał pokonyważ różne przeszkody (strażnik na moście w osobie szalonego
      Adama) i radzić sobie z ciemnymi mocami, które chciały, aby zapomniał o celu
      swouj wędówki (po drodze trafili do takiego ośrodka odnowy biologiczej czy coś
      podobnego.... i gdyby nie Maggie to Joel moze by tam został)
      Ten serial jest jedyny w swoim rodzaju!
      • pbona Re: Ulubiony Odcinek 04.08.05, 22:25
        Kocham ten serial! Tak naprawde chcialabym uwazac, ze kazdy odcinek byl dobry.
        Niestety tak nie jest. Po odejsciu Fleischmana serial utracil swojego ducha.
        Wszyscy bohaterowie tego magicznego serialu tworzyli pewna spojna calosc, w
        momencie kiedy odeszlo jedno ogniwo, caly lancuszek sie rozsypal... Szkoda.
        Moim ulubionym odcinkiem byl ten, w ktorym w Cicely panuja wiatry rodzac dziwne
        zachowania pomiedzy Maggie a Joelem. A kulminacje takie jak podwojnie zlamany
        nos Fleischmana i zwierzecy instynkt w stodole... Bajka:) Czekalam dlugo na ten
        odcinek teraz na TVN. No ibyl! Oczywiscie nalezy dodac do tego odcinek, w
        ktorym Fleischman odchodzi do Nowego Jorku. Boze... plakalam jak dziecko. W
        zasadzie to bylam wtedy jeszcze dzieckiem... ale juz teraz boje sie na ten
        odcinek bo ju zwiem ze bedzie tak samo... Byl zrobiony wspaniale. Dzieki Ci TVN
        za powtorke. Nalezy to sie nam- fanom tego najwspanialszego serialu jaki
        kiedykolwiek powstal!!
    • cicely Re: Ulubiony Odcinek 25.10.04, 09:12
      A ja uwielbiam odcinek, w którym Joel potrzebowal 10 Zydów, zeby odprawic
      Kadisz za swojego stryja. Ostatnia scna, w której wszyscy razem sie modla jest
      fantastyczna. Doskonale oddaje ducha tego serialu - kazdy z nich modli sie po
      swojemu i wlasnie ta róznorodnosc jest najpiekniejsza.
      • martuha Re: Ulubiony Odcinek 26.10.04, 16:41
        a mnie sie podobal odcinek, w ktorym eda trafia piorun i wylatuje ze swoich butow :)
        • md4 Re: Ulubiony Odcinek 29.10.04, 12:06
          A mnie ten kiedy Joel już sięcieszy z urpolu, a tu nici, bo nie ma nikogo na
          zastęopstwo. no i robi strajk. Super!!!
          • mary_margaret Re: Ulubiony Odcinek 12.06.05, 15:02
            hej..zaraz..oglądam ten serial po raz pierwszy( wczesniej byłam za mała;)) i
            mam pytanie: Czy Joel wróci do Nowego Jorku? :(
            • wiesia1986 Re: Ulubiony Odcinek 12.06.05, 17:54
              zobacz na strone
              www.film.org.pl/prace/alaska/przystanek_alaska_wstep.html
              ja też pierwszy raz to oglądam, ten serial jest najlepszy :)
              • mary_margaret Re: Ulubiony Odcinek 12.06.05, 19:09
                hej;-) znam te stronę na pamiec:-) jest opisany ten odcinek, o którym mowa na
                tym forum, ale nie jest jednoznacznie napisane, ze Joel wróci do NY, dlatego
                miałam jeszcze iskierkę nadziei.:(
    • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 12.06.05, 21:50
      Ja oglądam NE co prawda drugi raz, ale już niewiele pamiętam z pierwszego
      oglądania.. tak więc na razie nie umiem powiedzieć, który odcinek lubię
      najbardziej..
    • renkaw Re: Ulubiony Odcinek 13.06.05, 12:36
      A mi najbardziej podobał się ten odcinek w którym Kris broni magisterium.
      Zrobił je wysyłkowo ;). Przyjeżdzają do niego dwaj profesorowie z których
      jednemu podoba się praca Krisa a drugiemu nie i na końcu grają w baseball.
      Poprostu super!!!
    • dzanet523 Re: Ulubiony Odcinek 13.06.05, 21:19
      Mi sie bardzo podobał ten odcinek jak Fleischana zabrali na polowanie na kaczki
      (tzn Chris i Holling) i Fleischman chybil z lekka i zamiast dobić kaczkę,
      powiózł ją do swojego gabinetu na operację hahahah Poza tym cały serial jest
      niesamowity przez to, ze w tak banalnie-życiowy sposób pokazuje głębokie
      sprawy, że aż robi się magicznie .. Każdy odcinek (albo prawie każdy) to takie
      dzieło sztuki.
      • dzanet523 Re: Ulubiony Odcinek 13.06.05, 21:32
        Aha i jeszcze ten, w którym przed wylotem Joela do NY na urlop, Meggie ma sen
        że jego samolot się rozbija i kiedy obradują na zebraniu miasteczka m.in. nt
        wylotu Fleischmana, Chris (albo Ed, kurcze nie pamiętam właściwie który z nich)
        był zachwycony, że to tak jakby Joel był na własnym pogrzebie ;))) Joel był
        wstrząśnięty i ostatecznie nigdzie nie poleciał...
        • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 14.06.05, 23:37
          oo a ja nie pamiętam tego odcinka. Chyba tvn jeszcze go nie puszczał?
          • mary_margaret Re: Ulubiony Odcinek 15.06.05, 13:22
            puszczał puszczał;-) moze nie oglądałaś... Ja najbardziej jak na razie lubię
            ten w którym Joel i Maggie mieli awarię samolotu i musieli kilka dni spędzic na
            polance w głabi dzikiej puszczy...Maggie miała wtedy bajerancki sen:D Swietny
            był motyw jak Joel w koncu sam naprawił ten samolocik ;-) ach...jest świetny=)
            • dzanet523 Re: Ulubiony Odcinek 15.06.05, 19:28
              Tak, ten odcinek też był świetny i ta akcja jak Fleischaman zabrał się do
              samolotu jak do pacjenta. Rewelka. A te odcinki, o których pisałam (z kaczką i
              pogrzebem Fleischmana) już niestety były w TVN.
              Fajna akcja była też z urodzinami Ruth Ann, jak Ed podarował jej słoik z
              ziemią, po czym wytłumaczył jej, że to tylko część prezentu. I zabrał ją na
              polanę, którą sprezentwał Ruth Ann na.... jej grób! hahaha No i zaczęli razem
              tańczyć na tej polanie, bo Ruth Ann stwierdziła, że nie często ma się okazję
              potańczyć na własnym grobie.. Teraz czekam na odcinek, w którym Ed rozpuszcza w
              Cicely plotki na temat życia seksualnego Ruth Ann ;-)))))))))))))
    • tomek_r2 Re: Ulubiony Odcinek 18.06.05, 12:06
      Bardzo podobał mi się odcinek, w którym Chris miał wystrzelić krowę, a mama
      Maggie spaliła córce dom (niechcący). Pozdrawiam wszystkich. Tomek.
      • gocha61 Re: Ulubiony Odcinek 22.06.05, 21:16
        mój jeden z ulubionych to ten dzisiejszy. białe noce Joel - nabuzowany ,
        świetny.
        Właściwie większość odcinków jest swietna i nie da się tak bybrać jednego
        • ratyzbona Re: Ulubiony Odcinek 24.06.05, 13:15
          Tak Joel nie śpiacy od trzech dni - usmiałam się :)
    • carvin Re: Ulubiony Odcinek 24.06.05, 13:47
      mój ulubiony to ten w którym Joel i Maggie mają się ze soba przespać i ona
      zasypia.:)).
    • diodunia Re: Ulubiony Odcinek 26.06.05, 00:02
      Moj ulubiony to ten gdy Joel zostaje trenerem koszykowki, nie spi prawie wcale
      i duzo mowi (jezu ale ma gadane:)),dzieje sie tak przez noc polarna, oczywiscie
      w dzien waznego meczu zasypia na 3 dni :)
      No i odcinek z wyjazdem do Juneau Joel jedzie poderywac kobitki, niestety
      laduja z Maggie w jednym pokoju, na koncu jak juz sie chca kochac ona zasypia,a
      na 2 dzien mysli ze sie ze soba przespali.
      Niezly byl tez odcinek o tym gosciu co robil flety a Ed krecil o nim film:)
      • tallita Re: Ulubiony Odcinek 26.06.05, 14:57
        zagłosuję chyba na ten o poszukiwaniu przez Joela Żydów do odmówienia modlitwy
        za zmarłego

        lubię odcinki, gdy Ed kręci film (o Cicely, o robieniu fletów...)

        i odcinki z Adamem np.gdy ugoscił Joela i zniknął a na drugi dzień, gdy
        Fleichman chcąc pokazać Maggie gdzie mieszka Adam znajduje w lesie tylko
        wyciskarke do czosnku :)))

        albo (słabo pamietam) gdy Shelly i Ewa stłukły Adamowi butelkę jakiegos
        specjalnego wina i potem ją "podrabiały" dosypując przypraw, ziemi itp.
    • klenbek Re: Ulubiony Odcinek 26.07.05, 23:48
      a mój ulubiony to ten w którym Maggie i Joel leca do Rosji, w końcu nigdzie nie
      lecą, Joel oświadcza się, a Chris (chyba najśmieszniejsza historia) buduję
      wanne przyciąganą przez wielki magnes i pole elektromagnetyczne, ubrany jest w
      taki extra kombinezon :) i jeszcze ten odcinek gdy Joel łowi wielką rybę :) i
      ten w którym Chris traci głos... o rany masa jest tych ulubionych odcinków,
      kocham ten serial, wszystki odcinki są moje ulubione :) :) :)
    • martka24 Re: Ulubiony Odcinek 04.08.05, 08:12
      zdecydowanie ten o wiejacym wietrze kiedy Mourice o malo co nie spadl z dachu a
      Meggi dwa razy zlamala Fleishmanowi nochal a pozniej tarzala sie z nim na
      sianie w stodole. Znam na pamiec juz od poprzedniej edycji serialu w dwojce.
      Dla mnie mistrzostwo swiata!!!!
      • ewelape Re: Ulubiony Odcinek 04.08.05, 19:37
        ja bylam b zniechęcona, gdy odszedł fl. i przyjechali nowi. Ale potem udalo mi
        się zapomniec o fl., a odcienek, gdzie żona lekarza (nie pamiętam imienia)
        reżyseruje przedstawienie - super
        • tygrys19 Re: Ulubiony Odcinek 06.08.05, 17:49
          a pamiętacie odcinek, kiedy Fleischmann widzial wszedzie bakterie, roztocza
          itd.? Pamietam moment, kiedy już już miał pocałować Maggie, ale nie mógł,
          bo "zobaczył" ile ma zarazków w ustach i na skórze.
          Był już ten odcinek?
    • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 07.08.05, 02:46
      Sporo było fajnych odcinków - np. ten w którym Maggie dwukrotnie znokautowała
      biednego Joela (to chyba było coś ze "złym wiatrem"?), zabawny jest też
      odcinek, w którym doktor ma zostać przyjęty do plemienia indiańskiego;) no i
      jeszcze wyprawa Maggie i Joela do Juneau;)
      Albo ten odcinek, w którym Fleischman zapada na - co to było - gorączka
      lodowcowa czy coś takiego? a Ed budzi się w dziwnych miejscach.
      Ogólnie jednak biorąc, najbardziej lubię te zabawniejsze odcinki, no i
      koniecznie z Joelem w roli głównej. Ten facet zdecydowanie dodaje najwięcej
      życia serialowi. Gdy w którymś epizodzie go nie ma, Alaska czasem zjeżdża na
      manowce i robi się nudnawo..
      • nydelig Re: Ulubiony Odcinek 07.08.05, 13:02
        Bardzo lubię odcinki, w których występuje duet Maurice i ta policjantka o
        polskobrzmiącym nazwisku (Barbara ???-sky). Mój ulubiony to ten, w którym
        Maurice kupuje skrzypce ( a może powinnam napisać Skrzypce)i wynajmuje muzyka,
        żeby na nich przygrywał do romantycznej kolacji. I okazuje się, że ten skrzypek
        dostaje obsesji na punkcie tego instrumentu. Przy końcu odcinka Maurice okazuje
        baaardzo szeroki gest.
        Odcinek o roztoczach też jest super! Czekam na scenę, w której Maggie siedzi za
        barem i rozmawia z gigantycznym roztoczem, które jej się żali na swój ciężki los.
        • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 07.08.05, 21:25
          NE oglądam po raz pierwszy i to w dodatku od srodka..pierwszy odcinek na jaki
          trafiłam był świetny..nadchodziła wiosna i Holling miał ochotę komus
          przywalić..Joel miał fantazje z Maggie w roli głownej..oczywiście najlepszy był
          pocałunek na zapleczu..rozwaliło mnie to i wtedy postanowiłam sledzić losy
          ulubieńców... nie zapomne jeszcze jak ostatnio Joel urodził dziecko miazga
          totalna płakałam ze smiechu!!!
          ps : czy dużó jest tych odcinków przy końcu bez Joela??
          • wiesia1986 Re: Ulubiony Odcinek 07.08.05, 22:26
            hmm ile tych odcinków... Joel odszedł do Indian ok. 95 odcinka, jednak cały
            czas pojawiał sie, np. zaprosił nowego lekarza na golfa, czy odwiedziła go
            Maggie. Ostatnecznie Joel odchodzi w 102, czyli bez niego jest tylko, albo aż 8
            odcnków
            Mi podobał sie odcinek kiedy Joela rzuciła narzeczona. Zwłasza jak na końcu
            rozmawiał z Maggie i powiedział do niej: dobrze sie czujesz? jest minus 25 a ty
            sie pocisz:D Pozdrawiam
            • pbona Re: Ulubiony Odcinek 07.08.05, 22:38
              oooo tak. to byla fajna scenka. zainscenizowana przez Eda:] min 25 a onamsie
              poci. hmmm tez bym si pewnie spocila gdybym siedziala z takim facetem;P
    • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 12.08.05, 15:31
      odcinek z roztoczami poprostu mnie rozwalił, ta kanapa i niedoszły
      pocałunek :P:P juz nie wspone o zakończeniu :):) uwielbiam tą pare!!
    • annie13 Re: Ulubiony Odcinek 19.08.05, 12:02
      a ja bardzo lubię ten odcinek (niedawno leciał na tvn), kiedy Chrisowi bark
      weny i w końcu robi tą rzeźbę z żarówek, neonów, lampek etc. pamiętacie to?
      wszystkim opadły kopary gdy zobaczyli tą rzeźbę. zaskoczyło mnie, że nikt tam
      nie oburza się ani nie dzwi się, że Chris po prostu wchodzi do kogoś i wykręca
      mu żarówkę. W Polsce by to nie przeszło.
      • dzanet523 Re: Ulubiony Odcinek 22.08.05, 20:07

        emte0, ktory założył ten wątek napisał "nie da się ukryć, że Przystanek to
        serial nierówny. jedne odcinki były lepsze,inne gorsze(gdzieś tak po 50-tym
        zaczęło się psuć na dobre)". Chcę tu tylko wyrazić moją opinię, że ZUPEŁNIE SIĘ
        Z TYM NIE ZGADZAM. Teraz w miarę oglądania (drugi raz) tego serialu, widzę, że
        po 50tym odcinku nic się nie zepsuło, wręcz z większym zapałem chłonę każdy
        tekst wypowiedziany przez bohaterów i czekam na rozwój sytuacji. Czekałam na
        odcinek o Edu-plotkarzu (nt romansu Ruth Ann z Waltem - tak się chyba nazywa
        ten jej przyjaciel) i się doczekałam ! ;)

        • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 26.08.05, 22:42
          W Przystanku podoba mi się to że każdy odcinek kończy sie jakaś puentą,
          pozytywnym akcentem, dobrą piosenką, refleksją....Każde zakończenie jest
          inne..skłania do głebszych przemyśleń...
          • given2fly Re: Ulubiony Odcinek 28.08.05, 13:38
            home.comcast.net/%7Emcnotes/mcnotes.html tak opisanych odcinkow nie widzialem nigzie. Sa tam zdjecia, dialogi itp Poleca odcinki zkropeczka bo sa naprawde dobrze opracowane
            • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 29.08.05, 22:17
              dzisiaj możnabyło zobaczyc wściekłego Joela !! dla takich chwil warto zyć ..aha
              i jeszcze Chris , który boi sie oddać krew i mdleje w trakcie pobierania!!
              słodkie!! :)
              • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 30.08.05, 11:37
                fifth_avenue napisała:

                > dzisiaj możnabyło zobaczyc wściekłego Joela !! dla takich chwil warto zyć

                Hehe, a jak potem O'Connel zapytała go, czemu ma takie podbite oczy.. A
                Fleischman na to: - Nie wiesz? ..uderzyłem się kijem golfowym..

                Urocze;)
    • annie13 Re: Ulubiony Odcinek 30.08.05, 15:12
      widzieliście dzisiejszy odcinke o Leninie? kompletny absurd
      • jungspiritson Re: Ulubiony Odcinek 31.08.05, 10:55
        rewelacja, jeden z lepszych odcinków
        • klenbek Re: Ulubiony Odcinek 31.08.05, 12:58
          tak wczorajszy odcinek z Leninem byl super, dodaje do listy ulubionych i
          sciagam przez emule
    • juliet_cicely Re: Ulubiony Odcinek 01.09.05, 11:39
      Bez wątpienia, dzień bez Alaski to dzień stracony...
      KOMPLETNIE SIĘ Z TOBĄ NIE ZGADZAM ŻE ODCINKI SĄ PÓŹNIEJ NUDNIEJSZE!
      Ja najbardziej lubię te o Meggi i Joelu.. najbardziej podobał mi się ten
      ze ślubem adama i ewy, było duuużo o meggi i joelu...
      • elf Re: Ulubiony Odcinek 02.09.05, 16:22
        Lubię wszystkie, te które wymieniście są super:) ale do listy ulubionych dodaję
        też te wzruszające - przede wszystkim jak Shelly rodzi córeczkę, a wcześniej ją
        spotyka w pralni w różnych wcieleniach - pamiętałam ten odcinek jeszcze z
        poprzedniego cyklu...
        I 30. urodziny Maggie, liściki nad rzeką, też bardzo lubie:)
    • astrona Re: Ulubiony Odcinek 04.09.05, 04:05
      "Aurora Borealis"...z Adamen i bratem blizniakiem Chrisa
      • annie13 Re: Ulubiony Odcinek 04.09.05, 10:25
        CZY LECIAŁ JUŻ TEN ODCINEK O BERNARDZIE (BLIŹNIAKU CHRISA)?
        • astrona Re: Ulubiony Odcinek 04.09.05, 23:05
          Aurora Borealis? ten w którym pojawia sie brat bliżniak... tak już
          leciał...prawie na samym początku.... to ostatni odcinek I serii....
    • annie13 Re: Ulubiony Odcinek 05.09.05, 15:43
      A CO SADZICIE O DZISIEJSZYM ODCINKU? PARAFRAZA OPOWIADANIA DICKENSA Z
      DOKTORKIEM W ROLI GŁÓWNEJ (SWOJĄ DROGĄ DOŚĆ PRZEKONYWYJĄCEJ). DZIŚ NAWET MORRIS
      ZA KTÓRYM NIESZCZEGÓLNIE PRZEPADAM WYDAŁ MI SIĘ BARDZIEJ LUDZKI NIŻ ZWYKLE.
      • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 05.09.05, 20:56
        annie13 napisała:

        > A CO SADZICIE O DZISIEJSZYM ODCINKU? PARAFRAZA OPOWIADANIA DICKENSA Z
        > DOKTORKIEM W ROLI GŁÓWNEJ (SWOJĄ DROGĄ DOŚĆ PRZEKONYWYJĄCEJ). DZIŚ NAWET
        MORRIS
        >
        > ZA KTÓRYM NIESZCZEGÓLNIE PRZEPADAM WYDAŁ MI SIĘ BARDZIEJ LUDZKI NIŻ ZWYKLE.
        takie katharsis Fleischmana..to było ciekawe :)spoko odcinek :)
        • given2fly Re: Ulubiony Odcinek 06.09.05, 09:12
          NIE OMINCIE DZISIEJSZEGO ODCINKA BO JEST JEDNYM Z LEPSZYCH (PRZYNAJMNIEJ 6TEJ SERII). Dinner at Seven-Thirty... WARTO
          • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 06.09.05, 16:05
            dzisiejszy odcinek genialny!!strasznie się usmiałam !!..Boże Chris który chce
            ze soba skończyć..no tekst Joela na koncu..czyli że wolałby pracować na jakimś
            odludziu niż spędzic jeszcze chwile tutaj <NY> !!!
            • yoasia1 Re: Ulubiony Odcinek 06.09.05, 17:17
              Racja,dzisiejszy odcinek był jednym słowem rewelacyjny.Aktorzy świetnie zagrali
              zupełnie odmienne role niż kreuja na codzień w PA.Teskt Joela,że wolałby
              pracować na jakimś odludziu niż zostać w Nowym Jorku był wyśmienity ;-)
            • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 06.09.05, 20:11
              Macie rację, kwestia "wolałbym być lekarzem w jakiejś zapadłej dziurze" i zaraz
              po tym "powrót" Fleischmana do rzeczywistości owej "dziury" to świetna scena. :)
              • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 06.09.05, 20:14
                Aha, a w ogóle fajna była ta dzisiejsza zamiana ról. Chris, nie umiejący się
                wysłowić, Minnifield otwierajacy drzwi bogatym ludziom, Ed jako geniusz biznesu,
                traper Holling bojący się otwartych przestrzeni... bardzo dobry pomysł, to
                pozwoliło spojrzeć na bohaterów NX z innej strony. Takie "co by było, gdyby.."
                • given2fly Re: Ulubiony Odcinek 06.09.05, 20:45
                  A nie mowilem ze fajny bedzie ;-) Jutro tez koniecznie trzeba obejrzec bo bedzie slynna wyprawa Joela z Maggie do Rosji... kolejny dobry
            • paero123 Re: Ulubiony Odcinek 07.09.05, 11:56
              Ale nie uwazasz, ze bylo to "na chama" sztuczne tzn. nowojorską rzeczywistosc
              bogatego lekarza przedstawiono tak tendencyjnie, ze kazdy wolalby zmyc sie
              stamtad. Gderajaca zonka z migrenami, wypominajaca mu to, ze mniej od niej
              zarabia, ze musi sie podlizywac przelozonej, a na koniec informujaca go, ze
              odchodzi od niego, p.Miller, szefowa kliniki, zarozumialy tyran w babskiej
              postaci, ktory robi łaskę, ze przyjmuje go na wspolnika, pyskujacy kelnerzy
              kpiacy z jego "zydowskiej" oszczędności; na koniec portier wymachujacy
              rewolwerem i fotografik-erudyta uatrakcyjniajacy przyjecie histeryczną próba
              zwrócenia na siebie uwagi. No i jeszcze ladniutka opiekunka do dziecka, do
              ktorej go w jednoznaczny sposob ciągnie jak kazdego pana domu do opiekunki jego
              dzieci :-)(na poczatku wydawalo mi sie, ze kojarzyl, kto jest kto z Cicelly ale
              potem jakby sie wciagnał i zapomnial, ze to postaci z jego "zesłania") a potem
              ona tez go opuszcza, skladajac wymowienie zaraz po informacji o rozwodzie. Nie
              dziwie sie, ze JF sie wpienil i powiedzial, co powiedzial :-)
    • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 07.09.05, 13:20
      wie ktos może jak po polsku brzmi tytuł dzisiejszego odcinka Full Upright
      Position ??
    • fifth_avenue Re: Ulubiony Odcinek 08.09.05, 17:00
      dzisiaj troszkę się łezka zakręciła w oczach ...:| podobno jak coś się żle
      kończy to dłużej się to pamięta...ja czuje niedosyt że oni jednak nie sa
      razem...
      • given2fly Re: Ulubiony Odcinek 08.09.05, 17:08
        Dzisiejszy odcinek byl swietny pod kazdym wzgledem, perelka! Mialem serdecznie dosc tych z 6 serii (cos mi w nich nie psaowalo) ale po dzisiejszym zmieniam zdanie. Cos pieknego, wszystkie 3 watki (Joel(!), Chris(!) i Ruthanne) byly swietne
        • wiesia1986 Re: Ulubiony Odcinek 08.09.05, 17:54
          tak, dzisiejszy odcinek był świetny. Nic dodac nic ująć. Ja jednak nadal czekam
          na odcinek chyba 102, ten w którym Joel wraca do NY. Pozdrawiam
      • watanabe.miharu Re: Ulubiony Odcinek 08.09.05, 20:25
        A mi po obejrzeniu dzisiejszego odcinka (świetnego, skadinąd) zrobiło się
        smutno. Już blisko do końca, Joel się wyprowadził z Cicely, nie wyszło mu z
        O'Connell (a taką fajną parę stanowili), akurat jak zaczyna się robić ciekawie,
        serial dobiega końca...
        I jeszcze w dzisiejszym odcinku jak zobaczyłam to piękne jezioro i góry dookoła,
        tam gdzie osiedlił się doktor, to nie mogłam uwierzyć, że w końcu to porzuci dla
        Nowego Jorku (bo tak się kończy, prawda?). A już zaczynał dobrze czuć się na
        Alasce.. szkoda..
    • misza59 Re: Ulubiony Odcinek 10.09.05, 13:31
      Cześć. Podobał mi się odcinek gdy Maggie zabrała Joela do swojego rodzuinnego
      miasta, poznała ze swoją babcią etc. W sumie odcinek nie toczył się w scenerii
      Alaski, ale był fajny. Zwłaszcza babcia okazała się kobietą z biglem ;)
      W każdym odcinku znalazło się to coś dzieki czemu chciało się go oglądać. ale
      mniej więcej od 90-tego odcinka zaczął mnie lekko nużyć. moze to dobrze, że
      przerwali.???
    • misza59 Re: Ulubiony Odcinek 14.09.05, 23:35
      A jak Wam się podobał wczorajszy odcinek?? Bo mi przyznam za mało ostatnio było
      Joela i Maggie razem. a wczoraj było prawie jak za starych, dobrych dni(choć
      już bez tych kłótni). a i państwo di capra(?) spędzili całkiem interesująco
      kilka dni, dowiedzieli się jak należy organizować przyjęcia w Cicely.
      otrzaskali się z rzeczywistością, a przynajmniej elementem rzeczywistości,
      jakim są odwiedziny znajomych. pozdrawiam
    • andi_21 Re: Ulubiony Odcinek 16.09.05, 20:21
      Szczere mowiac przypadl mi do gustu odcinek(niedawno emitowany) z szalonym skrzypkiem, ktory dal koncert dzieki Eddowi w tajemnicy przed policja. Dokladnie rozumiem problem skrzypka, ktory usychal grajac jedynie zwierzakom i drzewom. Ja gram na gitarze elektrycznej i sam mam podobny problem. Zamknalem sie obecnie w domu i bez przerwy gram, probujac odnalezc swoj styl. Jesli ktos ma ochote posluchac improwizowania na zywo przez skype to zapraszam(nic wielkiego, aczkolwiek szczerego). Prosze jedynie o ocene odbioru, numer gg: 9235457, mail: andi_20@wp.pl Pragne aby moja gra motywowala pozytywnie ludzi, podobnie jak Przystanek Alaska(dla mnie bomba) i z tad ten moj maly eksperyment. Pozdrawiam Wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka