emte0
22.10.04, 15:14
nie da się ukryć, że Przystanek to serial nierówny. jedne odcinki były
lepsze,inne gorsze(gdzieś tak po 50-tym zaczęło się psuć na dobre),najwięcej
tych dobrych nakręcił moim zdaniem Michael Fresco.nie pamiętam już dokładnie
cyferek,ale pamiętam że podobała mi się większość z pierwszej 16-ki(nie wiem
czemu tak)oraz bodajże setny lub 110-ty(powrót Michaela F.),kiedy Joel
odchodził z Cicely,błądził w lesie,wyszedł na jego skraj i jego oczom ukazał
się nocny Manhattan.po jego śladach błądziła Maggie,doszła do tego samego
miejsca i znalazła kartkę od doktorka:"New York Is The State Of Mind" - Nowy
Jork to stan świadomości. tak jak i ten serial...