mysiakkkk
24.02.05, 11:48
Wczoraj przerzucałam z nudów kanały i natknęłam się na dwóch obdartusów
którzy bili się w bodajże wrocławskiej knajpie, zostali wyrzuceni i pobici
przez goryli, pogodzili się na chodniku i w objęciach poszli razem w kierunku
domu byłej dziewczyny jednego z obdartusów.Pod domem poźno wieczorem odpalili
tonę fajerwerków i darli się -jeden "Maaajkaaa przepraszam kocham cieeeee" a
drugi "Maaajka ja też przepraaaszammm że zobaczyłaś go w szambiarce"buhahah
jaki hardkor:D A uśmiałam się jak zszedł do nich lokator jakiś i powiedział
że jak nie skończą się drzeć to wezwie policję bo on jutro rano wstaje do
pracy i się nie wyśpi:)))Zaczął wrzeszczeć pod domem z obdartusami , że jeśli
ona ta cała Majka do nich nie zejdzie to on tam pójdzie i jej natrzaska:D:D:D
Gwoździem do trumny hardkoru była żona lokatora która w szlafroku zeszła na
dół i posunęła męzusiowi tekstem "Mieczysław do domu proszę" i obdarzyła go
soczystymi strzałami w głowę.Na sam koniec przyjechała policja i zgarnęła
wesołe towarzystwo.Chyba zacznę to oglądać:D:D