Gość: maruda
IP: *.earth.pl / 81.219.245.*
22.09.05, 13:06
Na miejscu realizatorów serialu obraziłabym się na Polsat. Co miały znaczyć
te kretyńskie figurki przesuwające się w dole ekranu akurat w momentach,
kiedy widz miał się wzruszyć? Cała dramaturgia wzięła w łeb. Fakt, że serial
raczej smutny, ale można chyba było ( jeśli to już konieczne ) wybrać mniej
dramatyczne sceny do przegonienia tych pajaców po ekranie.