Dodaj do ulubionych

Mężczyźni w MjM

02.11.05, 13:15
Czy to tylko mi się zdaje, czy też autorzy "MjM" mają jakiś uraz do mężczyzn?

Popatrzmy:

- Maria Mostowiak to święta, natomiast jej mąż ją zdradził...
- Marta jest nieco chimeryczna, ale dwukrotnie wystawili ją do
wiatru "mężczyźni jej życia". W dodatku Norbert, ledwo się z nią ożenił
ostatnio, od razu zaczął wprowadzać konflikty...
- Małgosia to niezłe ziółko, owszem. Ale jednak też dwukrotnie została
totalnie wykorzystana przez mężczyzn (Badecki i ów pisarz) - a jej mąż wdał
się w pornobiznes :)
- Marek Mostowiak to patologicznie zazdrosny gbur ciągle czepiający się
niemalże świętej obecnie Hanki
- w kryzysie małżeństwa Piotrka i Kingi, co by nie mówić, sporą rolę odegrała
wpierw naiwność, potem zdrada Piotrka.

Dodajmy, że Norbert przed związkiem z Martą zdążył złamać serce swojej
studentce, Kamil skrzywdził Madzię, tamten lekarz z przychodni nieciekawie
potraktował Ewę, zaś ostatnio nawet Teodor okazał się nieuczciwy wobec
nieszczęsnej Janiny...

Czy mi się zdaje, czy w tym serialu większość mężczyzn ma coś na sumieniu???
Obserwuj wątek
    • piotr7777 Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 13:28
      stephen_s napisał:

      > Czy to tylko mi się zdaje, czy też autorzy "MjM" mają jakiś uraz do mężczyzn?
      >
      > Popatrzmy:
      >
      > - Maria Mostowiak to święta, natomiast jej mąż ją zdradził...
      Maria Zduńska.
      • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 13:30
        No dobrze, Zduńska :) W każdym razie - jest święta, a jej mąż... wiadomo co. I
        taki schemat powtarza się w "MjM" ciągle...
        • Gość: Agnieszka Re: Mężczyźni w MjM IP: *.future-net.pl 02.11.05, 14:18
          No Rafał jak do tej pory to jest kryształowo uczciwy i to raczej Jego Marta
          skrzywdziła tzn zdradziła, zaszła w ciążę z innym i potraktowała podle! Jak dla
          mnie Rafał to ideał faceta!
          • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 14:49
            OK, uczciwy jest metroseksualny Rafał i Stefan - safanduła :) No i Zduński
            Paweł nie ma nic specjalnie na sumieniu...

            Zaś inni mężczyźni? Norbert, Jacek, Krzysztof, Marek? Kamil, Badecki, pisarz,
            Michał, Piotrek? Mąż Reni? Chłopak Izy?

            Reguła jest taka, że przeważnie to mężczyźni w tym serialu mącą - a kobiety
            cierpią...
            • n0one Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 00:17
              Pojecia najwyrazniej o tym serialu nie masz :) To kobiety puszczaja sie w nim
              namietnie co kilkanascie odcinkow. Praktycznie kazda ma cos na sumieniu w tym
              wzgledzie... Facetow kilku dopiero.
              • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 19:03
                Ale za to faceci zwykle okazują kamienne serce, że wykorzystali kolejną kobietę
                itd. Ewentualnie narzekają, mają kompleksy i powodują konflikty :)
    • kubissimo Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 14:44
      oj no
      serial jest skierowany do kobiet, wiec nic dziwnego, ze panie sa niewinne i
      ciemiezone, a faceci to buce ;)
      • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 14:51
        Ale litości... To już naprawdę zaczyna być żenujące. Co pojawi się mężczyzna w
        serialu, to okazuje się idiotą :)

        I kto powiedział, że to jest serial adresowany do kobiet tylko? ;)
        • gocha221 Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 15:03
          Cały serial jest idiotyczny, więc czego sie spodziewać.
          Równie nierealne są święte dziewice, pierwsze nawine oraz liczne ofiary losu
          wśród kobiet, co nagminne chamstwo i buractwo wśrod mężczyzn.

          A co lekarz zrobił złego Ewie? Bo z tego, co ja kojarze, to ona w ostatniej
          chwili rozpoznała swego jednonocnego Romeo i odwołała ślub..Ale az tak pilnie
          nie śledze, więc może cos tam było.
          Lekarz chyba brzydko potraktował jakąs recepcjonistke, ale tutaj można dyskutować.
          Czy on był chamem, czy może ona słodką, naiwną idiotką, przekonaną, ze po jednej
          czy dowoch nocach on sie oświadczy a ona zostanie doktorową:-) Moim zdaniem ta
          sytuacja raczej negatywnie przedstawia kobiety..
          Pozdr:)
          • Gość: facet Re: Mężczyźni w MjM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 15:19

            No i jeszcze psychol ze Szczecina - mąż Teresy:))
            • piotr7777 Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 16:44
              > No i jeszcze psychol ze Szczecina - mąż Teresy:))
              Obecnie narzeczony Leny Starskiej w "Na dobre i na złe".
              • gweeny Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 21:19
                noo racja, trochę fryzurę zmienił, a zastanawiałam się skąd go znam... :)
                • Gość: gocha221 Re: Mężczyźni w MjM IP: *.icpnet.pl 03.11.05, 09:51
                  on nawet w MjM miał podwójna role: w poczatkowych odcinkach grał epizodzk:
                  podrywał Małgosie i Kaśkę w barze, w którym ta druga pracowała.
                  A poźniej nagle okzało się, ze jest mężem Tereski ze Szczecina:-)
          • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 15:23
            Nie nie :) To lekarz odwołał ślub, bo Ewa chciała, by dzielił wychowanie
            dziecka z biologicznym ojcem ;)
    • marapi19 Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 18:44
      no ale przecież teraz Goska rzuca niewinnego Sztefana. więc nie tylko mężczyźni
      mącą
      • ja27-09 Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 20:17
        marapi19 napisała:

        > no ale przecież teraz Goska rzuca niewinnego Sztefana. więc nie tylko
        mężczyźni mącą

        Zara, nie tak szybko. W przyszłym tygodniu Sztefan bzyknie Elkę i zaś Małgosia
        będzie mogła latać po polach i wiatr bedzie osuszał jej łzy. Teoria wysunieta na
        początku sie sprawdzi.
        • marapi19 Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 22:36
          to Sztefan też??? :(((
          • doktor_kidler Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 23:18
            A jakże! Kobiety wkraczają tu na drogę świętości, a mężczyźni podążają prosto
            do piekła :)
        • Gość: Vachovsky Re: Mężczyźni w MjM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:19
          Nieeeeeee...
          To Elka bzyknie Sztefana.
      • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 19:04
        No dobra, no ale ile jest tych mącących kobiet w stosunku do mącących
        mężczyzn...
    • n0one Re: Mężczyźni w MjM 02.11.05, 23:49
      Oj nie zgodze sie, nie ma szans :)

      Hanka puscila sie z kolega z domu dziecka, a w miedzyczasie mniej lub bardziej
      cieszyla sie (i ciagle cieszy) z zainteresowania, jakim otacza ja Jaroszy,
      Marysia nie starala sie zbytnio przeciwdzialac zalotom kolesia z pracy (bylo
      buzi-buzi, przymuszone, ale jednak dopuscila do tego), Goska puszczala sie z
      kim tylko sie dalo, Kinga dawala sie obmacywac znacznie wczesniej, niz Piotrek
      cokolwiek zrobil (a ostatecznie wskoczyla kumplowi do lozka 'dla pocieszenia i
      otarcia lez', a wczesniej przeciez Szczurzy Ryjek ja obmacywal, a nawet Kamil),
      Marta zmieniala partnerow jak rekawiczki (i byly w tym de facto zdrady),
      przechodzona Magda smigajaca miedzy dwoma kolesiami, zdzirowata Anka (vel
      Tapir), wschodzaca gwiazda porno Alicja, zdzirowata Elka, takaz sama byla panna
      Stefana (puscila go dla kogos tam), Ewa prawie doktorowa, a jednak nie do konca
      z dzieckiem z imprezowym rodowodem, jej matka Janina z podwojna moralnoscia
      (bardzo ciekawie radzila corce, jeszcze ciekawiej zachowuje sie teraz), kuzynka
      Pawla (imienia nie pomne) z dzieckiem, nie mogaca sie zdecydowac z kim chce
      byc, wreszcie Ola, ktora tylko marzyla o tym, by Piotrusia zgwalcic (co, jak
      wiemy, udalo sie jej).... jeszcze kilka mniej znaczacych sukowatych panienek by
      sie znalazlo, ale koniec koncow - to kobiety w tym serialu sa pietnowane :)
      • figurka_z_porcelany Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 09:48
        n0one napisała:
        jeszcze kilka mniej znaczacych sukowatych panienek by

        Dlaczego zaraz "sukowatych". Mają se zaszyć to i owo i się zaszyć w klasztorze,
        żeby im od suk nie wymyślano?? Ludzie są tylko ludźmi, i kobiety i mężczyźni. A
        my, piszacy na tym forum, to święci jesteśmy ??
        Ja tam nie jezdem, nie wybieram się do nieba, straszną nudą tam wieje... ;)))
        • n0one Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 10:22
          A jak inaczej powiedziec mozna o kolezance Elki z pubu startujacej kiedys do
          Marka, o kochanicy meza tej wiecznie schorowanej pani doktor, o kolezance Marty
          z sadu, o panience na jedna noc Pawla jeszcze z czasow, gdy w kanciapie
          mieszkal...

          Nikt nie mowi o swietosci, bo w skrajnosci popadac nie mozna, ale ten serial
          przekracza powoli wszelkie granice dobrego smaku :P
          • figurka_z_porcelany Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 14:11
            n0one napisała:

            > A jak inaczej powiedziec mozna o kolezance Elki z pubu startujacej kiedys do
            > Marka, o kochanicy meza tej wiecznie schorowanej pani doktor, o kolezance
            Marty
            >
            > z sadu, o panience na jedna noc Pawla jeszcze z czasow, gdy w kanciapie
            > mieszkal...

            Normalnie mozna powiedzieć. Serialowe postacie to mały pikuś w porównaniu z tym
            co przynosi real.
            >
            > Nikt nie mowi o swietosci, bo w skrajnosci popadac nie mozna, ale ten serial
            > przekracza powoli wszelkie granice dobrego smaku :P

            Jeśli mówimy o wpadkach i niekonsekwencjach scenariusza, to owszem ....
            ;))))
      • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 19:10
        Hmmmmm... OK :) Celne uwagi :)

        Tym niemniej, ja obstaję przy swoim: w tym serialu mężczyźni są przeważnie
        pokazywani negatywnie. Kobiety jak zdradzają, uwodzą itd., to zwykle mają do
        tego dorobiony dylemat moralny, poważne powody itd. Nawet Elka uwodząca Stefana
        jest pokazana jako nieszczęśliwie zakochana itd.! Tymczasem mężczyżni są po
        prostu wyrachowani - patrz: pisarz, chłopak Izy, mąż Reni, Badecki...

        Ja tu jednak widzę pewne skrzywienie...
        • n0one Re: Mężczyźni w MjM 03.11.05, 19:48
          Oczywiscie po kazdej ze stron sa wyjatki, bo np. nie widze wytlumaczenia dla
          zupelnie zdzirowatego i powodowanego chyba tylko i wylacznie 'niedoru..iem'
          zachowania Goski czy zachowania swego czasu Kingi - karierowiczki - klejacej
          sie do swego szefa, co bylo po prostu niesmaczne. Podobnie z Marta, sedzina od
          siedmiu bolesci skaczacej z jednego kolesia na drugiego ;) Jak mniemam
          wdzieczenie sie Sw. Maryji do muzykalnego doktorka tlumaczysz tym, ze wczesniej
          byla zdradzona przez meza. Czym wiec wytlumaczyc zachowanie Hanki lecacej do
          lozka z kolega z domu dziecka, Magdy bioracej slub z Sasza, niedoszlej zony
          Stefana... Choc faceci maja za uszami, to jednak rozchodzi sie to jakos po
          kosciach, znacznie mniej jest to eksponowane, niz w przypadku kobiet, ktorych
          poczynania maja znacznie dalej idace i dluzej widoczne reperkusje...
          • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 04.11.05, 10:35
            No widzisz, to ja się z Tobą nie zgodzę, że w "MjM" zdrady itd. mężczyzn
            bardziej rozchodzą się po kościach... Moim zdaniem jest właśnie na odwrót. W
            przypadku "mącenia" w wykonaniu kobiet zwykle jest tam dorobione jakieś
            uzasadnienie, a samym paniom po pewnym czasie się wybacza. Na przykład -
            "wdzięczenie się" Marii do lekarza było przedstawione jako zagalopowanie się,
            za które główną winę ponosił właśnie ów lekarz (kto kogo potem przepraszał?).
            Romans Hanki był przedstawiony jako dylemat moralny, Hanka się tam wycierpiała
            do granic możliwości... i oczywiście, ostatecznie rodzina jej wybaczyła. Madzia
            biorąca ślub z Saszą była pokazana jako ofiara trudnej sytuacji materialnej,
            Stefan ze swoją niedoszłą żoną w sumie ciągle się przyjaźni... W zasadzie tylko
            Gośka jest pokazywana jako ktoś, kto ewidentnie źle postępuje. Tymczasem
            analogiczne zachowania mężczyzn są pokazane bardziej jednoznacznie negatywnie:
            Badecki i pisarz to zimni dranie, chłopak Izy - totalny egoista... Niedoszły
            mąż Ewy jest bufonem, który do tej pory chyba nie rozumie, czemu ten związek
            się rozleciał... Nawet Kamil, gdy Madzia była w ciąży, pokazany był jako drań,
            co jej nie chce pomóc, bo taki jest zły. A obecnie cała sytuacja z Teodorem
            jest pokazywana jednoznacznie jako "Teodor był nieuczciwy"...

            Nie chodzi o same fakty, ale też o to, jak są przedstawiane. Moim zdaniem
            w "MjM" wszelkie grzeszki kobiet są pokazywane z większą wyrozumiałością, niż
            mężczyzn.

            A abstrahując od zdrad - wśród bohaterek kobiecych przeważają w tym serialu
            osoby dobre, wrażliwe, poświęcające się... Zaś faceci to nierzadko ambicjonaci
            skłonni do obrażania się, użalania się nad sobą itd...
            • n0one Re: Mężczyźni w MjM 04.11.05, 12:23
              Z moich obserwacji wynika z kolei, ze wszystko, co zwiazane z kobietami, jest
              walkowane az do znudzenia. Niby serial dla bab, ale tutaj jest to wrecz
              kuriozalne. Mamy wiec Hanke, ktora rozdarta jest miedzy potrzebami wyzszymi
              niesienia pomocy, a zalotami Jaroszego i uczuciem meza (niby te zaloty zlewa,
              ale to na dwoje babka wrozyla tym bardziej, ze juz raz pokazala, do czego jest
              zdolna). Jest zdradzona pani doktor, ktora tak cierpiala, tak sie meczyla, ze
              trzeba ja bylo odizolowac od spoleczenstwa, dzieci oddac itd. Jest Goska,
              ktorej na dobra sprawe (patrzac okiem normalneog czlowieka), nic w sumie nie
              brakuje, a ktora meczy sie z wyimaginowanymi problemami juz niesamowicie dlugo
              (hedonistka jedna ;)). Z drugiej strony chocby Stefan, ktory cierpi co prawda,
              ale jak jest to pokazane? Cos tam pojeczy, ktos tam go pocieszy, cos tam
              pozartuja i tak w kolko. Madzia/Sasza/Pawel - ilez to bylo placzu tej
              pierwszej, ile cierpienia, ile problemow z sadami itd. Pawel? Pojechal w rajd
              po Polsce, wrocil i kamienna twarz - zlewka, przeszlo mu (oczywiscie pozor, ale
              tak to bylo ukazane) Marek przy Hance, gdy ta go zdradzila? Ile tego bylo? Tyle
              co nic porownujac... Marta Mostowiak i jej lovelasy - Norbert i spolka. Kobieta
              wiecznie skrzywiona, wiecznie w rozdarciu, a oni? Jeden znika w Rosji, drugi
              poznaje Klare, trzeci leci do Australii, wraca, roni lezke przy kawie w
              smiesznej czapce na glowie i tyle go widzieli. Babskie cierpienie w tym serialu
              wylewa sie z ekranu, ktorakolwiek ze stron by winna nie byla :P
              • stephen_s Re: Mężczyźni w MjM 04.11.05, 19:13
                Ha, tu się z Tobą zgodzę ;))

                Generalnie proponuję wniosek: twórcy "MjM" nie rozumieją mężczyzn :))))
              • Gość: Agnieszka Re: Mężczyźni w MjM IP: *.future-net.pl 05.11.05, 15:45
                Tak dla ścisłości to Rafał "ronił łezkę" do herbaty z cytryną a nie do kawy i
                wtedy w kawiarni nie miał na głowie żadnej czapki! I dalej twierdzę, że to
                ideał faceta bo Martunia nawet na propozycję uznania dziecka przez Rafała po
                kilku chrząknięciach powiedziała nie!
                • n0one Re: Mężczyźni w MjM 05.11.05, 20:31
                  Nie ideal, a desperat bez kregoslupa, honoru, godnosci... Baba puscila mu sie z
                  kolesiem, dziecko w drodze, a ten skulony przed nia..... metroseksualny
                  (charakterowo) ciapek.
    • Gość: kropka_a Re: Mężczyźni w MjM IP: *.smstv.pl 09.11.05, 15:15
      Do stephena_s: uraz do mężczyzn to ma pani Ilona Łepkowska.Nie będę się
      rozpisywać,ale chyba faceci dali jej nieźle popalić. No i znajduje to swoje
      odbicie w scenariuszu..
      Pozdrawiam;)
      Tak,że być może Twoja obserwacja jest trafna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka