Gość: Agataka Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:13 Ale ta fundacja dzialala przy przetworni, wiec Hanka miala do dyspozycji ich prawnikow i ksiegowego...co nie skonczylo sie za dobrze dla fundacji;) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Wpadki w MjM ;))) 03.10.06, 14:12 Problem w tym, że Hanka prowadziła tę swoją fundację jeszcze po tym, jak przetwórnia przestała ich finansować... Od czasu, gdy Jaroszy zniknał, nie widać było jakiegokolwiek prawnika, księgowego itd. A Hanka fundację prowadziła po staremu. Jakim cudem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.bsk.vectranet.pl 04.10.06, 09:49 śmieszy mnie, że Kinga rozmawiała z Madzi ojcem w kawiarni tej samej co Renia z mężem, jedna w Warszawie, druga w Gródku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakaja Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 10:10 Może się nie znam, ale jak Peter, obywatel niemiecki, mógł kandydować na sołtysa w Grabinie? Odpowiedz Link Zgłoś
cherryhills Re: Wpadki w MjM ;))) 04.10.06, 12:06 Kinga i jej mąż: On jej mówi, że jadą do Kazimierza, że niby zmiana klimatu ma pomóc w produkcji. Ona na to, że tam jest tyle miejsc, knajpek itp. i że "co my tam będziemy tam robić, przecież nie mamy pieniędzy". A na dzieciaka mają?! Młodzi ludzie, studenci, zatrudnieni na jakieś pół etatu robią sobie dzieciaka z własnej i nieprzymuszonej woli? Jakoś nie mogę w to uwierzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.uwoj.gorzow.pl 04.10.06, 14:29 Wczorajszy odcinek, ale to nie pierwszy już raz. Dziecko Reni raz jest Adasiem, raz Antosiem. Renia mówi, że mąż miał zabrać na spacer Adasia a w następnej scenie rozmawia z nim o Antosiu. Drobiazg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.bsk.vectranet.pl 04.10.06, 18:46 najbardziej podobala mi sie halka w jakiej siedziała Simona u Mostowiaków Odpowiedz Link Zgłoś
latola Re: Wpadki w MjM ;))) 04.10.06, 20:59 dziwne, ja jeszczez nigdy nie zauwazylam zeby do dziecka reni mowili adasiu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Masiej Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.chello.pl 04.10.06, 23:03 Mówcie co chcecie ale w tym serialu wymiata przychodnia pielęgniarki Marysi. Pięciu pacjentów dziennie w porywach siedmiu i juz cały personel pada ze zmęczenia. Aha a cały personel to 3 lekarzy w tym pediatra, jedna pielęgniarka, i rejestratorka alkoholiczka:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.uwoj.gorzow.pl 05.10.06, 10:27 Obejrzałam powtórkę tego odcinka i jednak nie przekręciła Renia imienia, tylko tak niewyraźnie powiedziała, że ja usłyszałam "Adasia" zamiast "Antosia". Kłopoty z dykcją? Ale za to zauważyłam coś takiego. Wchodzi Justyna: "Zastałam mamę?". Na to Maria, przestawiająca wskazówki zegara i nie spoglądająca w stronę wejścia "Mamę?". Odraca się i mówi "A Justyna, nie poznałam cię". A jak miała ją poznać, jak nawet nie spojrzała w tamtą stronę?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:44 Pewnie miała na myśli rozpoznanie jej po głosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.uwoj.gorzow.pl 05.10.06, 13:24 Raczej nie chodziło o poznanie po głosie, bo w odpowiedzi Justyna tłumaczyła, dlaczego zmieniła image. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 08:18 Zaręczam, że to nie była ta sama kawiarnia. Trzeba się dokładnie przypatrzeć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mon.dan Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 85.219.135.* 05.10.06, 13:16 mnie rozbroił temat wyborów na sołtysa, ta kampania. Pochodzę ze wsi i w życiu w realu nikt by na coś takiego nie wpadł. W kampanie nie wchodzi nawet ulotka o plakacie nie wspomnę. Po prostu ludzie na zebraniu wiedzą kto jest kandydatem i głosują. Żadne wydarzenie na wsi. A sołtys to nie jest prestiżowe stanowisko (po prostu ktoś w stylu dozorcy)i nie wiąże się dobrodziejstwami finasowymi. Zajmuje jednak dość czasu, przyjmuje w domu (na froncie wisi tabliczka "sołtys") i nie wybiera się raczej osób pracujących. Dotychcas obraz wsi w MjM był dość prawdziwy, ale z sołtysem to pojechali po bandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 21:12 W dzisiejszym odcinku zdziwił mnie temat kupna domu przez Leszka.Przecież ludzie którzy miszkają w domu z ogródkiem nie kupują sobie domów letniskowych 5 km od domu. Druga sprawa to skąd wziął nagle tyle kasy? Gdyby tak dobrze zarabiał to żyliby przecież na wyższym poziomie a nie w tym syfie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axen Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.aster.pl 10.10.06, 19:27 Gość portalu: ewa napisał(a): > Gdyby tak dobrze zarabiał to żyliby przecież na wyższym poziomie a nie w tym > syfie. I nie jeździł zdezelowanym Polonezem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:55 a Piter dzisiaj ze złamana nogą bez problemu wstał bez kuli od stołu i poszedł z żonką na małe co nieco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justok Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:58 i Baśka prosto z zakupów przylazła i zaczęła siekać pietruchę. Gdzie jakieś mycie rąk itp? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbe Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.n.INTELINK.pl 10.10.06, 22:10 wlasnie, sanepid by jej nie przymknal bo ona matka soltysa, i jest nietykalna Odpowiedz Link Zgłoś
buntownik.z.wyboru Re: Wpadki w MjM ;))) 11.10.06, 10:00 justok: > i Baśka prosto z zakupów przylazła i zaczęła siekać pietruchę. Gdzie jakieś > mycie rąk itp? mycie rąk jest tylko w serialu Klan ;) ----- wystarczy ruszyć się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 393 Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.ec.pl 11.10.06, 11:16 ale właśnie poszła do zlewu z tą pietruchą i chyba coś tam myła tylko nie wiem czy ręce, czy to zielsko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 16:23 Do gościa co o Piterze pisał: Widać mógł odejśc bez kul, bo naprawdę miał wtedy złamana nogę i widocznie już sobie jakoś radził ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paula Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 81.15.194.* 11.10.06, 17:09 Może oszczędzał na tę chatkę,a dom kupił żeby się wyprowadzic od Janeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lawenda Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.crowley.pl 11.10.06, 17:22 Grazyna ogladajac dom (ktory ma wynajac) mowi do Marka 'Jest problem. Tutaj komorka nie ma zasiegu'. A wieczorem bez problemu do Mareczka dzwoni wlasnie z komorki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mon.dan Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 85.219.135.* 12.10.06, 11:14 hihihih, a rzeczywiście ... Mnie zastanawia co za testy robi sobie Kinga i jaki ma cykl. Albo sobie robi testy na drugi dzień po zbliżeniu, po negatywnych testach ma doła i natychmiast pracują nad dzidziusiem. Albo scenarzystka nie wie ze test wykrywa najwcześniej 6.dniową ciążę, a w cyklu jest tylko kilka dni płodnych, albo ja niedoedukowana jestem, nie miałam co prawda wychowania seksualnego w szkole, może przez to. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Wpadki w MjM ;))) 16.10.06, 19:53 Może to jest test owulacyjny ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.kprm.gov.pl 11.10.06, 16:00 no i jeszcze ojciec Madzi, ktory nagle stal sie mistrzem strzeleckim, bo zrobil sobie okulary... a wczesniej majac wade -3 spokojnie pomykal swoja laguna i nie przejmowal sie, ze obraz cos nieostry... ehh.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naturally_soft Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 18:37 Eee tam, "nieostry". Ja majac "-3" zapomnialam raz wlozyc soczewek, wsiadlam na rower i nie mialam pojecia, kogo mijalam po drodze; dobrze, ze na nic nie wpadlam, znajomi do dzis sie z tego smieja. Nie wyobrazam sobie prowadzenia samochodu przy takiej wadzie, chyba, ze na pustyni. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 16.10.06, 21:08 Ja rozumiem, że pani Helenka miała być pokazana jako osoba starsza, ale chyba trochę scenarzyści przesadzili? W czasie wizyty dra Artura rozegrał taki mniej więcej dialog: Artur: Oj, mam wrażenie, ze swojego czasu złamała pani wiele serc! Helena: Ależ, doktorze, to jeszcze przed I wojną światową było... Przepraszam, ale żeby p. Helenka łamała serca przed I wojną, to musiałaby mieć ponad 100 lat... Aż na tyle to ona naprawdę nie wyglądała... Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 10:29 Rzeczywiście, na starszą od Sukiennic też nie wyglądała, kurka... W całej tej scenie bardziej ubawiło mnie samo zjawienie sie dra Rogowskiego na wizycie domowej (państwowo? prywatnie?) i do tego jego odkrycie Ameryki w lekach starszej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :D Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.ec.pl 17.10.06, 11:15 no i jaką gafę doktorek zrobił, pochwalony przez Marysię za dobry kontakt ze starszą panią powiedział coś takiego: lubię starszych ludzi, Marysiu może zjemy razem kolację, czy jakoś tak:D Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 15:44 raszefka napisała: > Rzeczywiście, na starszą od Sukiennic też nie wyglądała, kurka... > > W całej tej scenie bardziej ubawiło mnie samo zjawienie sie dra Rogowskiego na > wizycie domowej (państwowo? prywatnie?) Zjawił sie nie na wizyte ;)) tylko na zyczenie Marii ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paula Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: 81.15.194.* 17.10.06, 17:18 Łamała serca przed pierwszą wojną. Haha. Moja prababcia urodzila się w 1914 i ma 92 lata. To tamta spokojnie powinna mieć ze 112lat. A wyglądała na połowę mniej, góra 65. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: 89.229.146.* 17.10.06, 17:42 Mnie wczoraj Ewunia rozwaliła podczas oglądania starych zdjęć z matką: -A to kto? -Jak to kto? Ty. -Ja?! To ja taka bruba byłam? Dziewczyna w wieku dwudziestu kilku lat dowiedziała się, że jako dzieciak była gruba. Co ona pierwszy raz w życiu te zdjęcia oglądała, czy za każdym razem odkrywa,że była bruba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgodis Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: 217.153.76.* 27.10.06, 10:13 Taaa, albo dopiero teraz Ewa dowiaduje sie jak to było ze ojciec je opuscił! To ona przez dwadziescia pare lat nie rozmawiała z matką o ojcu, o swoim dzieciństwie, id. W normalnej rodzinie anegdoty z dzieciństwa opowiadane są az do znudzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
alex_koz Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 31.10.06, 20:51 dlaczego Marysia poszla na spacer po lesie,a potem pieszo do domu spacerem z lasu do Grabiny w szpilkach i kostiumie? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 18:33 > Łamała serca przed pierwszą wojną. Haha. Moja prababcia urodzila się w 1914 i > ma 92 lata. To tamta spokojnie powinna mieć ze 112lat. Specjalnie to wyliczyłem wczoraj... Przy życzliwych założeniach, ze "przed I wojną" = 1917 rok, a łamanie serc uskuteczniała jako dorastająca panienka circa 15 lat, ta pani musiałaby mieć obecnie minimum 104 lata. Przepraszam, na tyle to ona naprawdę nie wyglądała. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:17 Ale I wojna wybuchla w 1914- gdyby nawet pani pacjentka miala 15 lat w 1914, znaczyłoby to, że urodziła się w 1899 roku, tak? Kolejny nonsens wczorajszego odcinka. Wątek bez racji bytu i jeszcze aktorka kiepsko dobrana do wiekowej staruszki. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:28 > Ale I wojna wybuchla w 1914- gdyby nawet pani pacjentka miala 15 lat w 1914, > znaczyłoby to, że urodziła się w 1899 roku, tak? O matko, zaraz grzmotnę ze wstydu głową w ścianę... Pomyliłem datę zakończenia I wojny z jej rozpoczęciem. Wstyd mi :\ No to jeszcze lepiej, w każdym razie - ta pani powinna mieć min. 108 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:37 stephen, zdarza się;) Jeśli będziemy dłużej oglądać niektóre seriale, to w ogóle oszalejemy;) Hyh. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:39 > Jeśli będziemy dłużej oglądać niektóre seriale, to w ogóle oszalejemy;) Heh. Pamiętam pierwszy odcinek "MjM" po wakacjach, gdzie Peter prowadził kampanię na sołtysa. POjawiła się, jadąca przez wieś, platforma z cheerleaderkami... Pamiętam, że widzac to, zastanawiałem się - kto tu zwariował? Ja czy scenarzyści? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryś Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:48 Ale się czepiacie. Przecież ta babcia żartowała ze swojego wieku. Nie mowiła poważnie. Cała rozmowa byla w takim tonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babcia Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.core.lanet.net.pl 25.10.06, 14:55 ja myślę że to miała być zarcik ze str.starszej pani która czuję się już taka stara i smieje sie sama z siebie , też czasem mówimy że coś tam (co dawno było i sie nie pamieta ) że to jeszcze przed "I wojna swiatową" ,mimo że mam 45l. przynajmniej tak odebrałam , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 14:09 No przecież to żart był, co Wy... Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 19.10.06, 16:02 Wreszcie ktoś zauważył to, co ja... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 19.10.06, 16:54 No właśnie to trochę tak jak np. powiedziec, że komuś "nie starcza na chleb". Bochenek chleba kosztuje 2 złote, więc jak ktoś dostaje powiedzmy 300 złotych zasiłku to z arytemtycznego punktu widzenia go stać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 20.10.06, 00:00 Nie zgadzam się. Ten tekst z Sukiennicami to oczywiście żart, ale ten z I wojną światową? Sorki, mi to jak żart nie zabrzmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 20.10.06, 17:29 stephen_s napisał: > Nie zgadzam się. Ten tekst z Sukiennicami to oczywiście żart, ale ten z I wojną > światową? Sorki, mi to jak żart nie zabrzmiało. To nie tyle żart co świadome przejaskrawienie jak z owym "nie starcza na chleb". Starsza pani chciała powiedzieć coś w stylu "dawno i nieprawda". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 12:08 Ludzie! Czepiacie się. Ja sama mówię, że jestem starsza niż Troja, a nie jestem przecież :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzinka baletki Hanki, koszulka dyrka !! IP: *.vx.pl 22.10.06, 15:18 no a mnie rozwala kilka rzeczy: Hanka: 1)te jej "baletki", w których ostatnio dreptała po boisku z dyrektorem były komiczne, ale co ważniejsze: 2)jak ona moze pracować w szkole, skoro nie ma ukończonych studiów?? Żeby pracować w szkole trzeba przynajmniej mieć skończony licencjat, a do tego uczyc się dalej. Ktoś kto zaczyna studia, nie ma prawa zajmować się dziećmi.. 3) ta cała świetlica.. przesada, gdzie jest to prawie pusta sala z ławeczkami, gdzie dzieci ciuchuteńsko sobie siedzą itp? 4) ostatnio odebrała sms i przepraszała, ze nie wyłączyła telefonu, a parę dni wcześniej dzwoniła w trakcie swojej pracy Dyrektor szkoły: 1) jaki dyrektor wychodzi z dziećmi ze świetlicy na spacerek? 2) baa, który dyrektor chodzi z zwyczajnej, wymiętej koszylce??? to juz przesada.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aleale Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? IP: *.autocom.pl 23.10.06, 20:51 Poza tym, co w temacie, Grażyna żegnając się z Peterem zamknęłą laptop, a gdy zaraz potem wychodziła - był otwarty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wasa Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? IP: 213.17.150.* 23.10.06, 20:57 Jak ten biedny chłop miał się najeść rosołem? Dostał w kubku, więc pewnie bez makaronu, mięsa czy warzyw, sam bulion dała człowiekowi, który zasłabł z głodu, a on potem poczuł się lepiej... Ciekawe jakim cudem? Porządny obiad lub coś konkretnego, kiełbasę, naleśniki, kanapki, nie wiem, ale bulion w kubku??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? IP: 193.151.48.* 24.10.06, 03:26 A niech sobie prasuje ręcznik jak chce. Kazdy ma swoje nawyki. Co do bulionu to jeśli był tłusty to bardzo odzywczy. :D No, a poza tym nie wiemy czy czegos nie dostal w miedzy czasie. Czepiacie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sunday ja prasuję ręczniki!!!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:21 Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? 24.10.06, 10:57 > Grażyna żegnając się z Peterem zamknęłą laptop, a gdy > zaraz potem wychodziła - był otwarty. Właśnie. A swoją drogą - czy laptop nie jest przypadkiem po to, by go ze sobą BRAĆ? No nie wiem, może sa ludzie, co stosują laptopy jako komputery stacjonarne, ale zwykle chyba jednak, nawet jak się pracuje na laptopie w pracy, to zabiera się go ze sobą do domu... Inaczej, co za sens kupować do firmy laptop??? Odpowiedz Link Zgłoś
shatmach Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? 24.10.06, 11:36 A może to był laptop firmy. Nie musiał być to ten jej ktory przeciez nosi ze sobą. Gdzieś tam go widziałem kiedyś w samochodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? 24.10.06, 11:56 > A może to był laptop firmy. Jasne, ale po co w takim razie firma kupuje laptopy do biura, jeśli ich jedyną funkcją jest stanie na biurku..? Ale OK, jestem w stanie w takie coś uwierzyć - choć jest to bezsensowne zachowanie, to pewnie się zdarza... Odpowiedz Link Zgłoś
mhadau1 Re: Wpadki w MjM ;))) 24.10.06, 13:45 obejrzałem własnie 1 odcinki " m jak.." Dlaczego Cholakowa, nazywa sie tam Kochalikowa? Odpowiedz Link Zgłoś
shatmach Re: Wpadki w MjM ;))) 24.10.06, 14:23 Na stronie filmpolski.pl jest w odcinku 3 podpisana Cholakowa, księgowa hurtowni Krzysztofa. Tam jest wszystko uzupełniane na bieżąco. Nazywała się więc Cholakowa od pierwszych odcinków. Ktoś mógł popełnić błąd w napisach końcowych jeśli tam faktycznie tak jest napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Za co Staszek robi remont??? 24.10.06, 20:59 Jak w temacie - czym i za co ex-mąż Janiny robi remont tego letniego domku??? Przecież we wcześniejszych odicnkach było powiedziane, że domek wymaga gruntownego remontu. Tymczasem okazuje się, że Janina za swoją skromną pensję jest w stanie opłacać i robociznę Staszka, i materiały budowlane... No i narzędzia - skąd on je ma? Czym robi ten remont? Gołymi rękami? W dzisiejszym odcinku dowiedzieliśmy się, że Staszek zdołał już wymienić zamek, kable w domu... Przecież to kosztuje ileśset złotych... No i dopiero w trakcie remontu skombinował od sąsiada wiertarkę! Ech, ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Tablice w samochodzie francuza 24.10.06, 21:34 byly przykrecone na odwrot, zolta powinna byc z tylu, a nie z przodu. przy tych tablicach to chyba zreszta majstrowal ten sam co przy flagach, sabotaz, no normalnie sabotaz ktos robi Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s A propos Francuza 24.10.06, 21:41 To może moje subiektywne zdanie, ale czy przypadkiem jego zdolność do rozumienia języka polskiego nie wzrastała w czasie odcinka w tempie geometrycznym? :)) Bo w pierwszej scenie ledwo dogaduje się z Markiem ("Kapliczka? Kościół? Nie rozumiem?"), a potem jest zdolny do egzystencjalnych rozmów z Grażyną. Nawet trochę akcent mu zelżał... BTW. Czy scenarzyści zdają sobie sprawę, że wprowadzając tego Francuza, chcą nas zasmucić dramatem biednej Grażki zdradzonej przez faceta... jednocześnie zapominajac, że w takim razie sytuacja wygląda tak, że od zjazdu klasowego Grażyna zagięła parol na Marka, faktycznie będąc w związku z innym facetem? I my mamy JEJ współczuć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: A propos Francuza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 22:03 Dokładnie to samo pomyślałam że ten francuz z minuty na minute coraz lepiej włada naszym językiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janna Re: A propos Francuza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 23:57 Ja bym sobie głowę dała, że to Niemiec, tak twardo mówił. Tak mówią Niemcy. Pracuję z Francuzami w Polsce i oni mówią zupełnie inaczej, inny zaśpiew. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: A propos Francuza 25.10.06, 00:16 Czemu się dziwić? To taki serial - Polacy grają Niemców, Niemcy Francuzów... Zapewne gdyby do serialu zatrudniono Pascala z TVN, to zagrałby on Włocha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Czepialstwo IP: 193.151.48.* 25.10.06, 12:01 Steffen Moller gra Niemca i jest Niemcem. Z Pazura nie wiemy jak to bylo. Moze byc Niemcem, miec jednego z rodzicow Polaka i dlatego mowic po polsku. Jesli chodzi o Francuza to co mieli zrobic casting we Francji i poszukac aktora który mowi po polsku? Ludzie no sami zobaczcie jakich bzdur sie czepiacie! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czepialstwo 25.10.06, 12:27 > Z Pazura nie wiemy jak to bylo. Moze > byc Niemcem, miec jednego z rodzicow Polaka i dlatego mowic po polsku. Tak, i pewnie jeszcze Simona też pochodzi z polskiej rodziny, prawda? :)) I dlatego też wszyscy Niemcy w tym serialu, nawet jak między sobą rozmawiają, to mówią po polsku... > Jesli > chodzi o Francuza to co mieli zrobic casting we Francji i poszukac aktora > który mowi po polsku? Raczej chodziło nam o to, że jak Polak gra Francuza, to niech mówi z francuskim akcentem, nie niemieckim :)) Poza tym, moje główne zastrzeżenie jest takie, że na początku facet ledwo po polsku mówi, a potem nagle mówi tak świetnie, że zapominamy, że to Francuz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Czepialstwo IP: 193.151.48.* 25.10.06, 14:28 To nie oglądasz uważnie bo Simona mówiła już dawno Basce, ze jej matka była Polską i dlatego tak dobrze mówi po polsku. Co do Francuza to nie wiedział tylko co to jest kapliczka, a poza tym Marka rozumiał doskonale. I nie ma sie czemu dziwić bo w Warszawie małych kapliczek raczej nie ma na każdym kroku tak jak na wsi. Mógł nie znac tego słowa. Widze w "Europa da sie" lubic, ze obcokrajowcy czesto pytają, co oznaczają pojedyncze słowka bo nie wszystkie jeszcze tak dobrze poznali. Odpowiedz Link Zgłoś
bagatella Re: Czepialstwo czy nie 25.10.06, 14:48 ale kazdy francuz wie, ze zolte tablice sa z tylu samochodu, a nie na froncie, wiec jaki to z niego francuz? moze ukradl auto i zle przyczepil tablice bo nie wiedzial? i teraz bedzie nowy watek, claude stoi na czele mafii handlujacej kradzionymi samochodami z europy zachodniej do polski, ehh to dopiero bedzie jazda, grazynka zamieszana w afere jako kochanica przemytnika, wszedzie cebeesie i wuesi-oki w grabinie, oj moze sie dziac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Czepialstwo, oj tak! IP: 193.151.48.* 25.10.06, 14:59 No sorry, ale nie zwrocilem na to nawet uwagi. Pewnie jak zdecydowana wiekszosc widzow. Moze dlatego uznali, ze to malo istotne jak beda zalozone tablice. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czepialstwo 25.10.06, 15:02 > To nie oglądasz uważnie bo Simona mówiła już dawno Basce, ze jej matka była > Polską i dlatego tak dobrze mówi po polsku. Fakt, racja. Ale o Peterze nic na ten temat nie wiemy, prawda? I czemu i Simona, i Stefan, i Peter nawet we własnym gronie mówią po polsku? Może to jest czepialstwo, ale denerwuje mnie to, ze w "MjM" jest tylu cudzoziemców... a tak naprawdę to oni wszyscy zachowują się jak Polacy. Jak w "NDiNZ" jako pacjenci pojawili się Wietnamczycy, to rozmawiali między sobą po wietnamsku... Trochę realizmu! Bo aktualnie to owi "NIemcy" w "MjM" są pokazywani dokładnie tak samo, jak mieszkańcy Gródka. Simona to wręcz kursuje między Grabiną a Niemcami z taką łatwością, jakby o przejazd z Grabiny do Gródka chodziło. A co do fluencji językowej Francuza, to obstaję przy swoim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paula Re: Czepialstwo IP: 81.15.194.* 25.10.06, 22:03 Czyżby w Grabinie było więcej Niemców niż Polaków? Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Czepialstwo 26.10.06, 10:56 stephen_s napisał: > I czemu i Simona > , > i Stefan, i Peter nawet we własnym gronie mówią po polsku? > > A wolałbyś Mjm z lektorem czy z napisami??? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Czepialstwo 26.10.06, 11:48 Z napisami :)) Nie rozumiem, na czym polega problem? Dla mnie to byłby taki miły szczegół, jakby Niemcy z "MjM" choćby czasem coś po niemiecku powiedzieli... BO na razie mamy sceny, gdy Stefan dzwoni do Niemiec, do ojca... i nawija z nim po polsku. Mnie to śmieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Czepialstwo IP: 193.151.48.* 26.10.06, 12:55 Ten wątek robi sie po prostu śmieszny! Stefan rozmawia z ojcem po niemiecku! Jakis czas temu rozmawiał z nim przy Simonie. Tak bardzo szukacie błedów w tym serialu, że az sami je wymyslacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axen Re: Czepialstwo IP: *.aster.pl 26.10.06, 17:28 Ciekawe apropo Simony jest to, że jak miał być pierwszy ślub Stefana, to Jolka mu się żaliła, ze nie wie jak się z jego mamą porozumie, bo nie zna niemieckiego i co Stefan nie wspomniał, że matka biegle po polskiemu leci? Prawdopodobnie początkowo rola Simony miała ograniczyć się do 1 odcinka, a że później jej rola się rozbudowała to i scenarzyści obdarzyli ja znajomoscią naszego języka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Czepialstwo IP: 193.151.48.* 26.10.06, 22:56 Axen masz racje. Simony miało na początku w ogóle nie być tzn. miała sie pojawić na chwile i zniknąć. Jednak jak juz raz sie pojawiła to widzowie ją polubili i rolę rozbudowano. Odpowiedz Link Zgłoś
kola1987 Re: Wpadki w MjM ;))) 26.10.06, 17:37 mnie zawsze dziwiło dlaczego w barze marka nikt nie pali, pozniej w jakims odcinku poiedzial ze w tym barze sie nie pali, a grazyna moze palic. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 26.10.06, 19:06 Jeszcze nie wprowadzono zakazu palenia w restauracjach i pubach, a w takiej Lipnicy klienci bez szemrania akceptują zakaz, wydany przez właściciela knajpy- imponujace, że ten pub wciąż ma tylu klientów, widac w Lipnicy wszyscy preferują zdrowy tryb życia i nie palą:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kam Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 12:07 w ponedziałkowym odcinku Hanka pakuje się bo jedzie do Warszawy i jest piątek, bo Marek mówi że zazwyczaj jeżdzi na studia w sobotę, więc Marek musi tylko odwieźć Natalie do szkoły. natomiast we wtorkowym odcinku, nadalk nie ma Hanki bo jest na studiach, i powinna być sobota, a tu Marek wyskakuje do Natalki "Pośpiesz się Mała bo spóżnisz się do szkoły". czyżby wGrabinie czy Lipnicy szkoła była tak wspaniała że chodzi się do niej 6 czy 7 dni w tygodniu. super! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justok Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 13:11 to samo miałam pisać, też mi się ta "sobota" rzuciła w oczy ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mzrr21 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 13:31 Ale przecież u nich dni tygodnia nie mają znaczenia. Pamietacie Boże Narodzenie tuz przed Wielkanocą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 193.151.48.* 02.11.06, 14:00 Jesli chcecie mieć akcje dzien w dzien własciwie wraz z realną datą to sobie właczcie Klan i Plebanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kam Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 14:08 ale nie o to chodzi. nie chodzi o to że jak u nasz był poniedziłek to u nich też. u nich raz był piątek, a w następnych odcinku logicznie myśląć (wskazywało na to bo Hanki jeszcze nie było wdomu) powinna być sobota-a Marek kazał Natalii isć do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
mzrr21 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 14:57 Zauważ, że oni tam często mają w soboty zajęcia dodatkowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ``` Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.telpol.net.pl 02.11.06, 15:28 Marek mowi ze ma tyleeeeeeee pracy jako soltys a nigdy jeszcze nic nie robi bo caly dzien siedzie w pubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 193.151.48.* 02.11.06, 15:54 A skąd wiesz, ze nic nie robi jako sołtys? Nam pokazuja po ok 10-20 minut z jego zycia w kazdym odcinku. Co robi przez reszte dnia tego nie wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 15:58 Gość portalu: Ja napisał(a): > A skąd wiesz, ze nic nie robi jako sołtys? Nam pokazuja po ok 10-20 minut z > jego zycia w kazdym odcinku. Co robi przez reszte dnia tego nie wiemy. Przez resztę dnia przygotowuje się do kolejnych zdjęć;) Tutaj wyczuwam niekonsekwencję scenarzystów- najpiewr zrobili zamieszanie z wyborami Marka na sołtysa, a teraz odpuścili ten ważny wątek. A powinni pokaząć, jak Marek spełnia obietnice, złożone wyborcom- przystanek autobusowy miał przesunąć, nowe drogi zrobić...:D Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 16:22 > Tutaj wyczuwam niekonsekwencję scenarzystów- najpiewr zrobili zamieszanie z > wyborami Marka na sołtysa, a teraz odpuścili ten ważny wątek. Właśnie. Marek został sołtysem i... nic z tego nie wynika! Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa99 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 16:25 Ten wątek to chyba tylko po to, żeby sprytnie wmiksować Grażynę do serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgosia Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 217.153.76.* 10.11.06, 16:20 W ogóle mnie zastanawia jak oni znajdują czas na wszystko. Marek sołtysuje i prowadzi pub, Hanka to już w ogóle: pracuje w szkole, wychowuje dwoje dzieci w tym jedno chore, studiuje. Wszystko ok, tylko wygląda na to że na gospodarstwie zapier...ją starzy Mostowiakowie? Czyżby w obejściu samo sie wszystko robiło? Lucjan chodzi czasem doglądać owce, ale czy chów owiec nie wymaga jednak większego wysiłku? A sad? Starowina będzie sam w nim zasuwał? Normalnie supermeni ci Mostowiakowie! Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 15:55 I ak abstrahując od wszystkiego- który sołtys ma pub i jeszcze w nim zapieprza? Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa99 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 15:59 Nie widzę związku. Nie może prowadzic pubu i jednocześnie być sołtysem? Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 16:09 Nie wiem, czy prawo reguluje taką sytuację, natomiast nigdy w życiu nie słyszałam o sołtysie, który prowadziłby pub. Pal licho, że ma swój własny interes- niech ma- ale czy w normalnym życiu, które ma opowiadać serial, doszłoby do takiej sytuacji, że sołtys cały dzień siedzi w pubie nad fakturami, zamówieniami i nalewaniem piwa? I uskarża się przy tym, że ma tyle roboty jako sołtys:> Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: z dniami w MjM jest tak 04.11.06, 19:20 ...że każdy odcinek zamyka się w jednym dniu, ale niekoniecznie te dni nastepują po sobie, może je dzielić nawet miesiąc (tak się kiedyś zdarzyło). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: z dniami w MjM jest tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:24 Lato, Piotruś robi porządki w domu. Odwiedza go mamusia, mają razem wyjść (Mroczysław do pracy) - Piotruś myk! - przepoconą koszulkę ściąga i od razu, bez odświeżenia się, wkłada koszulę wizytową (wszak do roboty idzie). A fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x@ Re: wpadki w MjM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:13 Hanka jest na dworcu w Gródku a za nią stoi niebieski autobus, kiedy Piotrek jedzie też do Warszawy zapewne po kilku godzinach, bo na pewno nie w takim samym czsie, ten sam autobus też tam stoi i wysiadają z niego ludzie, tak samo jak Hanka była na dworcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justok Re: wpadki w MjM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 20:59 dzisiejszy odcinek: spóźniła się na bus o 18:30, musi jeszcze czekać - jest załóżmy 19:00 i jest to czerwiec jak dobrze pamiętamy, kiedy ściemnia się przed 22:00. To ile w takim razie jechali z tego Gródka do Grabiny?:)) Drugie - zamykanie przed pubem samochodu przez Marka - pik, pik - a szyba od kierowcy otwarta cała:) I ogórki czerwcowe Barbary.. no chyba, że ma szklarnię:) Odpowiedz Link Zgłoś
pipi43 Re: wpadki w MjM 14.11.06, 14:54 Też zwróciłam uwagę na te "wczesne" ogórki... A z tym nocnym powrotem Hanki, to nawet mój mąż (oglądający ten serial z doskoku) zajarzył, że te ciemności zapadły zbyt wcześnie w te najdłuższe dni w roku. Gdyby Hanka poczekała na następny PKS z Gródka (miał być o 20.00), to w domu byłaby wcześniej niż z dyrektorem... I jeszcze gabinet Grażyny - po kiego grzyba biurko stoi tyłem do drzwi - nie dziwię się, że taka nerwowa, jak ktoś wchodzi bez pukania. Ale żeby tak opieprzać szefa? Odpowiedz Link Zgłoś
kikamama Re: wpadki w MjM 14.11.06, 15:13 no nie wierzę żeby nikt nie zwrócił uwagi na ślimaczą jazdę Hani w nowej fryzurze i oczarowanego nią dyrka. Przecież Hania mogła spokojnie wysiąść , nazbierać ogórków czy grzybów (bo też już nie wiem jaka u nich pora roku) i wsiąść spowrotem do auta ktore w tym czasie oddaliłoby się o jakieś 5 metrów sądząc po tempie jazdy...<ziewa> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paula Re: wpadki w MjM IP: 81.15.194.* 31.01.07, 12:27 Wczoraj Marysia oznajmia Januszowi, że musi jeszcze przyjąć panią Siudak. No to czekam, co to za babina. A oni jakiegoś młodego faceta przyjmują. :)Czyżby Janusz był chirurgiem plastycznym. :) Odpowiedz Link Zgłoś
shatmach Re: wpadki w MjM 31.01.07, 12:46 Nikt nie powiedział, że w tej chwili ma ta kobieta przyjść. Marii chodziło tylko o to czy jeszcze dziś da radę ją przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Alkoholizm Janeczki, glupota przychodni IP: *.telpol.net.pl 13.02.07, 14:43 Janeczka wielka alkoholiczka, lecyzla sie w osrodku a jak bylo otwarcie przychodni to pila szampana, widac Kotowicz chce sie je z przychdni pozbyc. Inny przypadek Renia mowi ze widziala Ewe wychodzaca z przychodni a Lucynka jej powiedziala ze poszedl cos do urzedu zalatwac, a 3 sceny wczesniej to Janina byla w przychodni jako pierwsza i wcale nie mowila gdzie Januz poszedl tylko ze cos zalatwia. Jak na ilosc pacjentow w przychodni(co chwile maja urwanie glowy, a ja tam pacnejntow nie wdzidze) to strasznie duzo badna zbobili pierwszego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
fario25 Re: Alkoholizm Janeczki, glupota przychodni 13.02.07, 22:34 Po literówkach i zjadanych literkach to chyba Ty masz problemy z alkoholem mam nadzieję że chwilowo:P:P:P Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Wpadki w MjM ;))) 20.02.07, 21:21 Może nie wpadka, ale wyjątkowo niefortunna, jak dla mnie, obsada roli matki Julki. (Tej puszczalskiej małolaty, której Piotrek udzielał korepetycji z matematyki). Pani, na oko kobieta 60 - cio letnia jest matką nastolatki. Przeszkadza mi to trochę w odbiorze akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.chello.pl 20.02.07, 21:45 Łe, może Julka jest późnym (i dlatego tak rozpuszczonym) dzieckiem? W końcu kobieta po 40-stce spokojnie może rodzić, a Julka ma już 18 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia765 Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 217.153.76.* 21.02.07, 08:16 chwila.pl napisała: > Pani, na oko kobieta 60 - cio letnia jest matką nastolatki. Przeszkadza mi to > trochę w odbiorze akcji. Wydaje mi się, że Twoje oko się myli :) Honorata może mieć ze 48, no, góra 50 lat. Szpeci ją ta zarąbiście ryża fryzura, postarzają okulary i mocny makijaż no i sposób bycia też ma antypatyczny, ale do 60-tki to jej jeszcze ho, ho... Odpowiedz Link Zgłoś
amikeo Re: Wpadki w MjM ;))) 21.02.07, 08:59 Widziałam tą Panią na zywo w poniedziałek. Absolutnie nie wyglada na 60 lat!! Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Wpadki w MjM ;))) 21.02.07, 10:54 Moze macie rację, przyjrzę się jeszcze raz, dokładniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jirzik Nie wpadka, ale głupota scenariuszowa 21.02.07, 01:16 Marek-idiota trąbi wszem i wobec w pubie o spodziewanej kontroli w firmie Petera, a potem jest zdziwiony, że są przecieki... Normalny facet raczej trzymałby takie informacje dla siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Wpadki w MjM ;))) 21.02.07, 22:12 Piotrek wchodzi do biura o godz. 8.59 (tak wskazywał zegar) i jest zdziwiony nieobecnością Honoraty. Koleżanka też zdziwiona wyjaśnia, że Honorata pierwszy raz spóźnia się do pracy. O jakie spóźnienie chodzi, skoro pracę zaczynają o 9.00. Honorata rzeczywiście spóźniła się, bo przyszła do pracy o 9.20, ale tego nikt o 9 nie mógł wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elmo Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.spray.net.pl 22.02.07, 15:03 No nie moge, ta znowu swoje... :-) A skad ciekawe wiesz, ze nie zaczynaja pracy o 8:00 albo o 8:30?? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Wpadki w MjM ;))) 23.02.07, 11:23 Skoro Piotrek wszedł do biura o 8.59, to można domniemywać, że o godz. 9.00 zaczynają tam pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:10 Może praktykanci zaczynają później niż pracownicy na etacie. Odpowiedz Link Zgłoś
mzrr21 Re: Wpadki w MjM ;))) 23.02.07, 20:47 Piotrek studiuje prawo w trybie dziennym, ciągle siedzi w kancelarii. Kiedy on chodzi na jakieś zajęcia na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:38 bo to są studia dzienne w wersji wieczorowej ;) nie, wieczorowe też nie, bo wieczorami Piotruś pałęta się w poszukiwaniu Marzeny co sfiksowała czy porwał ja Sławek... wyjście jest jedno - Chochoł cały czas wszystkich okłamuje, ze jest na studiach ... jakichkolwiek ... Odpowiedz Link Zgłoś
katyy31 Re: Wpadki w MjM ;))) 26.02.07, 23:42 A gdzie się podziała matka zmarłego Krzysztofa? Tak po prostu słuch po niej zaginął? Nawet nie była na pogrzebie, nie wspominająć nawet o tym że nie kontaktowała się z rodziną wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
amikeo Re: Wpadki w MjM ;))) 27.02.07, 07:31 Simona umówiła się na randkę z 30latkiem. Tylko jak to możliwe, że 30latek jest już Komendantem Straży Pożarnej? No chyba, że Ochotniczej:) Odpowiedz Link Zgłoś
i_love_coffee Re: Wpadki w MjM ;))) 27.03.07, 12:54 We wczorajszym odcinku Barbara wysłała Jolkę po proszek do pieczenia, bo nie miała już w domu ani odrobiny. Gdy Jolka wróciła z dyrektorem szkoły (i proszkiem do pieczenia), to Barbara poczęstowała gościa świeżo upieczonym ciastem. Bez proszku? Z pewnością nie było to ciasto drożdżowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:43 No ja nie drożdżowe, jak drożdżowe! Upiekła chyba z 5 blaszek. Wy też na Wigilię serwujecie drożdżówkę, zamiast sernika albo makowca?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
i_love_coffee Re: Wpadki w MjM ;))) 28.03.07, 08:20 Nie zauważyłam, żeby to ciasto z poniedziałkowego odcinka było drożdżowe. A jeśli nawet, to Jolka musiałaby spędzić poza domem przynajmniej 2 godziny - drożdżowe ciasto musi urosnąć przed pieczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 20:13 było, było drożdżowe, takie wysokie, nie trudno bylo zauważyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 16:46 poniedzialkowy odcinek: Simona z Jolką i dziecmi (Natalka i Mateusz) przy stole u Simony w domu. Kazdy ma przed soba filizanke z herbata, Simona podaje na stół pączki. Potem panie biorą swoje filizanki i przesiadaja sie do pokoju obok a dzieci zostają i jedzą pączki (znaczy Natalka, bo Mateusz wyłącznie uparcie oblizuje po kolei wszystkie palce). Gdy w czasie ich paplaniny pojawiają sie przebitki na dzieci, filizanki Simony i Jolki nadal stoją na stole z pączkami... Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Wpadki w MjM ;))) 13.11.07, 21:20 ehhh ciekawi mnie,że tak szybko Lucjanowi kolorek z włosów się zmył....:) Odpowiedz Link Zgłoś
trusiaa Re: Wpadki w MjM ;))) 14.11.07, 11:25 A propos kolorku, dlaczego wiejska kuchnia lucjanowa wymalowana jest na brunatny kolor zamiast na tradycyjny, piękny groszek i wzorki srebrne z wałka ? Odpowiedz Link Zgłoś
asiak44 Re: Wpadki w MjM ;))) 14.11.07, 12:01 Iskierko po co reklamujesz forum Wesołe mamuśki, skoro nie można na nie wejść. Jest to według mnie nieładnie. Moja babcia często mówiła "W towarzystwie sekretów nie ma", ale oczywiście w dobrym towarzystwie. Nick masz sympatyczny, ale postępowanie takie sobie. Pozdrawiam Wesołe Mamuśki Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 asiak44 14.11.07, 14:12 wIĘC NICZEGO NIE REKLAMUJĘ ,bo forum jest już od dawna i jest napisane ,że nie przyjmujemy.Syngaturke mam wszędzie taką samą i nie będę jej zmieniała w żadem sposób!! Moje postępowanie jest normalne ale widac lubisz szukać problemów więc sobie ich szukaj,ja będę raczej stała obok takiego zachowania jak twoje.Widać ,że nie masz pojęcia co to reklama,mi nie zależy na reklamie,bo mam na forum ludzi ,których bardzo dobrze znam i cenię i to jest fajne,i ciesze sie ,że ludzie na moim forum sobie ufają.Reklama to bybyła wtedy jakbym napisała"zapraszam na forum wesołe mamuski" a takiego czegoś nie mam napisanego wię może czep się kogos lub czegoś innego??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidek Re: asiak44 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 16:39 moje nielogiczne typy z mjm: scena jak ktos podrzuca makowej panience list pod drzwiami wejsciowymi. Tam w ogole ni ema progu, jest za to olbrzymia szpara, przez ktora ktos moze spokojnie obserwowac mieszkanie, i to niekoniecznie przy pomocy lusterka. Drzwi wejsciowe do mieszkania bez progu strasznie mi sie kojarza z jakims slumsem. Scena widocznie zrobiona na sile, aby tylko pokazac jaka panienka jest zagrozona. Opalanie sie na balkonie bez sladu slonca przez 3 panienki - zenada. We wczorajszym odcinku Santa Maryja z absztyfikantem siedza na pomoscie i gadaja. Od pomostu odplywa czerwono bialy kajak. Duzo czasu uplywa, sceny sie zmieniaja, powrot do rozgadanej parki na pomoscie - czerwono bialy kajak ciagle odplywa z tego samego miejsca, jakby w ogole czas nie minal. Przy wypowiedzeniu kwestii przez obydwoje aktorow kajak powinien znalezc sie daleko, a on ciagle znajduje sie w tym samym miejscu, jednoczesnie widac jak gosciu z kajaka macha wioslami i sie przesuwa na wodzie. Nakrecili jedna scene, podzielili to na dwa, a moze dwukrotnie pokazali ten sam fragment, zobacze w sobote w powtorce. Generalnie cala zaloga mjm zaczyna coraz bardziej isc na latwizne. Zdaje sie ze widzowie tego nie wybacza, bo ogladalnosc serialu spada Odpowiedz Link Zgłoś