Dodaj do ulubionych

Wpadki w MjM ;)))

    • Gość: Agataka Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 13:13
      Ale ta fundacja dzialala przy przetworni, wiec Hanka miala do dyspozycji ich
      prawnikow i ksiegowego...co nie skonczylo sie za dobrze dla fundacji;)
      • stephen_s Re: Wpadki w MjM ;))) 03.10.06, 14:12
        Problem w tym, że Hanka prowadziła tę swoją fundację jeszcze po tym, jak
        przetwórnia przestała ich finansować... Od czasu, gdy Jaroszy zniknał, nie widać
        było jakiegokolwiek prawnika, księgowego itd. A Hanka fundację prowadziła po
        staremu. Jakim cudem???
        • Gość: Magda Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.bsk.vectranet.pl 04.10.06, 09:49
          śmieszy mnie, że Kinga rozmawiała z Madzi ojcem w kawiarni tej samej co Renia z
          mężem, jedna w Warszawie, druga w Gródku
          • Gość: jakaja Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 10:10
            Może się nie znam, ale jak Peter, obywatel niemiecki, mógł kandydować na sołtysa
            w Grabinie?
            • cherryhills Re: Wpadki w MjM ;))) 04.10.06, 12:06
              Kinga i jej mąż:
              On jej mówi, że jadą do Kazimierza, że niby zmiana klimatu ma pomóc w
              produkcji. Ona na to, że tam jest tyle miejsc, knajpek itp. i że "co my tam
              będziemy tam robić, przecież nie mamy pieniędzy". A na dzieciaka mają?! Młodzi
              ludzie, studenci, zatrudnieni na jakieś pół etatu robią sobie dzieciaka z
              własnej i nieprzymuszonej woli? Jakoś nie mogę w to uwierzyć :)
              • Gość: monika Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.uwoj.gorzow.pl 04.10.06, 14:29
                Wczorajszy odcinek, ale to nie pierwszy już raz. Dziecko Reni raz jest Adasiem, raz Antosiem. Renia mówi, że mąż miał zabrać na spacer Adasia a w następnej scenie rozmawia z nim o Antosiu. Drobiazg.
                • Gość: Magda Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.bsk.vectranet.pl 04.10.06, 18:46
                  najbardziej podobala mi sie halka w jakiej siedziała Simona u Mostowiaków
                  • latola Re: Wpadki w MjM ;))) 04.10.06, 20:59
                    dziwne, ja jeszczez nigdy nie zauwazylam zeby do dziecka reni mowili adasiu?
                    • Gość: Masiej Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.chello.pl 04.10.06, 23:03
                      Mówcie co chcecie ale w tym serialu wymiata przychodnia pielęgniarki Marysi.
                      Pięciu pacjentów dziennie w porywach siedmiu i juz cały personel pada ze
                      zmęczenia. Aha a cały personel to 3 lekarzy w tym pediatra, jedna pielęgniarka,
                      i rejestratorka alkoholiczka:D
                    • Gość: monika Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.uwoj.gorzow.pl 05.10.06, 10:27
                      Obejrzałam powtórkę tego odcinka i jednak nie przekręciła Renia imienia, tylko tak niewyraźnie powiedziała, że ja usłyszałam "Adasia" zamiast "Antosia". Kłopoty z dykcją? Ale za to zauważyłam coś takiego. Wchodzi Justyna: "Zastałam mamę?". Na to Maria, przestawiająca wskazówki zegara i nie spoglądająca w stronę wejścia "Mamę?". Odraca się i mówi "A Justyna, nie poznałam cię". A jak miała ją poznać, jak nawet nie spojrzała w tamtą stronę??
                      • Gość: Olga Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 12:44
                        Pewnie miała na myśli rozpoznanie jej po głosie.
                        • Gość: monika Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.uwoj.gorzow.pl 05.10.06, 13:24
                          Raczej nie chodziło o poznanie po głosie, bo w odpowiedzi Justyna tłumaczyła, dlaczego zmieniła image.
          • Gość: Ania Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 08:18
            Zaręczam, że to nie była ta sama kawiarnia. Trzeba się dokładnie przypatrzeć :-)
    • Gość: mon.dan Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 85.219.135.* 05.10.06, 13:16
      mnie rozbroił temat wyborów na sołtysa, ta kampania. Pochodzę ze wsi i w życiu w
      realu nikt by na coś takiego nie wpadł. W kampanie nie wchodzi nawet ulotka o
      plakacie nie wspomnę. Po prostu ludzie na zebraniu wiedzą kto jest kandydatem i
      głosują. Żadne wydarzenie na wsi. A sołtys to nie jest prestiżowe stanowisko (po
      prostu ktoś w stylu dozorcy)i nie wiąże się dobrodziejstwami finasowymi. Zajmuje
      jednak dość czasu, przyjmuje w domu (na froncie wisi tabliczka "sołtys") i nie
      wybiera się raczej osób pracujących.
      Dotychcas obraz wsi w MjM był dość prawdziwy, ale z sołtysem to pojechali po
      bandzie.
      • Gość: ewa Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 21:12
        W dzisiejszym odcinku zdziwił mnie temat kupna domu przez Leszka.Przecież
        ludzie którzy miszkają w domu z ogródkiem nie kupują sobie domów letniskowych 5
        km od domu.
        Druga sprawa to skąd wziął nagle tyle kasy?
        Gdyby tak dobrze zarabiał to żyliby przecież na wyższym poziomie a nie w tym
        syfie.
        • Gość: axen Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.aster.pl 10.10.06, 19:27
          Gość portalu: ewa napisał(a):
          > Gdyby tak dobrze zarabiał to żyliby przecież na wyższym poziomie a nie w tym
          > syfie.

          I nie jeździł zdezelowanym Polonezem
          • Gość: gosc Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:55
            a Piter dzisiaj ze złamana nogą bez problemu wstał bez kuli od stołu i poszedł z
            żonką na małe co nieco
            • Gość: justok Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 20:58
              i Baśka prosto z zakupów przylazła i zaczęła siekać pietruchę. Gdzie jakieś
              mycie rąk itp?
              • Gość: bbe Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.n.INTELINK.pl 10.10.06, 22:10
                wlasnie, sanepid by jej nie przymknal bo ona matka soltysa, i jest nietykalna
              • buntownik.z.wyboru Re: Wpadki w MjM ;))) 11.10.06, 10:00
                justok:
                > i Baśka prosto z zakupów przylazła i zaczęła siekać pietruchę. Gdzie jakieś
                > mycie rąk itp?


                mycie rąk jest tylko w serialu Klan ;)
                -----
                wystarczy ruszyć się
              • Gość: 393 Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.ec.pl 11.10.06, 11:16
                ale właśnie poszła do zlewu z tą pietruchą i chyba coś tam myła tylko nie wiem
                czy ręce, czy to zielsko
                • Gość: trusiaa Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 16:23
                  Do gościa co o Piterze pisał: Widać mógł odejśc bez kul, bo naprawdę miał wtedy
                  złamana nogę i widocznie już sobie jakoś radził ;).
        • Gość: Paula Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 81.15.194.* 11.10.06, 17:09
          Może oszczędzał na tę chatkę,a dom kupił żeby się wyprowadzic od Janeczki.
        • Gość: lawenda Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.crowley.pl 11.10.06, 17:22
          Grazyna ogladajac dom (ktory ma wynajac) mowi do Marka 'Jest problem. Tutaj
          komorka nie ma zasiegu'. A wieczorem bez problemu do Mareczka dzwoni wlasnie z
          komorki...
          • Gość: mon.dan Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 85.219.135.* 12.10.06, 11:14
            hihihih, a rzeczywiście ...

            Mnie zastanawia co za testy robi sobie Kinga i jaki ma cykl. Albo sobie robi
            testy na drugi dzień po zbliżeniu, po negatywnych testach ma doła i natychmiast
            pracują nad dzidziusiem. Albo scenarzystka nie wie ze test wykrywa najwcześniej
            6.dniową ciążę, a w cyklu jest tylko kilka dni płodnych, albo ja niedoedukowana
            jestem, nie miałam co prawda wychowania seksualnego w szkole, może przez to.
            • agnieszka_azj Re: Wpadki w MjM ;))) 16.10.06, 19:53
              Może to jest test owulacyjny ???
      • Gość: eM Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.kprm.gov.pl 11.10.06, 16:00
        no i jeszcze ojciec Madzi, ktory nagle stal sie mistrzem strzeleckim, bo zrobil
        sobie okulary... a wczesniej majac wade -3 spokojnie pomykal swoja laguna i nie
        przejmowal sie, ze obraz cos nieostry... ehh..
        • Gość: naturally_soft Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 18:37
          Eee tam, "nieostry". Ja majac "-3" zapomnialam raz wlozyc soczewek, wsiadlam na
          rower i nie mialam pojecia, kogo mijalam po drodze; dobrze, ze na nic nie
          wpadlam, znajomi do dzis sie z tego smieja. Nie wyobrazam sobie prowadzenia
          samochodu przy takiej wadzie, chyba, ze na pustyni.
    • stephen_s Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 16.10.06, 21:08
      Ja rozumiem, że pani Helenka miała być pokazana jako osoba starsza, ale chyba
      trochę scenarzyści przesadzili? W czasie wizyty dra Artura rozegrał taki mniej
      więcej dialog:

      Artur: Oj, mam wrażenie, ze swojego czasu złamała pani wiele serc!
      Helena: Ależ, doktorze, to jeszcze przed I wojną światową było...

      Przepraszam, ale żeby p. Helenka łamała serca przed I wojną, to musiałaby mieć
      ponad 100 lat... Aż na tyle to ona naprawdę nie wyglądała...
      • raszefka Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 10:29
        Rzeczywiście, na starszą od Sukiennic też nie wyglądała, kurka...

        W całej tej scenie bardziej ubawiło mnie samo zjawienie sie dra Rogowskiego na
        wizycie domowej (państwowo? prywatnie?) i do tego jego odkrycie Ameryki w lekach
        starszej pani.
        • Gość: :D Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.ec.pl 17.10.06, 11:15
          no i jaką gafę doktorek zrobił, pochwalony przez Marysię za dobry kontakt ze
          starszą panią powiedział coś takiego: lubię starszych ludzi, Marysiu może zjemy
          razem kolację, czy jakoś tak:D
        • czekolada72 Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 15:44
          raszefka napisała:

          > Rzeczywiście, na starszą od Sukiennic też nie wyglądała, kurka...
          >
          > W całej tej scenie bardziej ubawiło mnie samo zjawienie sie dra Rogowskiego na
          > wizycie domowej (państwowo? prywatnie?)
          Zjawił sie nie na wizyte ;)) tylko na zyczenie Marii ;))))
          • Gość: Paula Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: 81.15.194.* 17.10.06, 17:18
            Łamała serca przed pierwszą wojną. Haha. Moja prababcia urodzila się w 1914 i
            ma 92 lata. To tamta spokojnie powinna mieć ze 112lat. A wyglądała na połowę
            mniej, góra 65.
            • Gość: Ola Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: 89.229.146.* 17.10.06, 17:42
              Mnie wczoraj Ewunia rozwaliła podczas oglądania starych zdjęć z matką:
              -A to kto?
              -Jak to kto? Ty.
              -Ja?! To ja taka bruba byłam?
              Dziewczyna w wieku dwudziestu kilku lat dowiedziała się, że jako dzieciak była
              gruba. Co ona pierwszy raz w życiu te zdjęcia oglądała, czy za każdym razem
              odkrywa,że była bruba?
              • Gość: Małgodis Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: 217.153.76.* 27.10.06, 10:13
                Taaa, albo dopiero teraz Ewa dowiaduje sie jak to było ze ojciec je opuscił! To
                ona przez dwadziescia pare lat nie rozmawiała z matką o ojcu, o swoim
                dzieciństwie, id. W normalnej rodzinie anegdoty z dzieciństwa opowiadane są az
                do znudzenia!
                • alex_koz Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 31.10.06, 20:51
                  dlaczego Marysia poszla na spacer po lesie,a potem pieszo do domu spacerem z
                  lasu do Grabiny w szpilkach i kostiumie?
            • stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 18:33
              > Łamała serca przed pierwszą wojną. Haha. Moja prababcia urodzila się w 1914 i
              > ma 92 lata. To tamta spokojnie powinna mieć ze 112lat.

              Specjalnie to wyliczyłem wczoraj... Przy życzliwych założeniach, ze "przed I
              wojną" = 1917 rok, a łamanie serc uskuteczniała jako dorastająca panienka circa
              15 lat, ta pani musiałaby mieć obecnie minimum 104 lata. Przepraszam, na tyle to
              ona naprawdę nie wyglądała.
              • rozmowy_kontrolowane Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:17
                Ale I wojna wybuchla w 1914- gdyby nawet pani pacjentka miala 15 lat w 1914,
                znaczyłoby to, że urodziła się w 1899 roku, tak?

                Kolejny nonsens wczorajszego odcinka.
                Wątek bez racji bytu i jeszcze aktorka kiepsko dobrana do wiekowej staruszki.
                • stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:28
                  > Ale I wojna wybuchla w 1914- gdyby nawet pani pacjentka miala 15 lat w 1914,
                  > znaczyłoby to, że urodziła się w 1899 roku, tak?

                  O matko, zaraz grzmotnę ze wstydu głową w ścianę... Pomyliłem datę zakończenia I
                  wojny z jej rozpoczęciem. Wstyd mi :\

                  No to jeszcze lepiej, w każdym razie - ta pani powinna mieć min. 108 lat...
                  • rozmowy_kontrolowane Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:37
                    stephen, zdarza się;)
                    Jeśli będziemy dłużej oglądać niektóre seriale, to w ogóle oszalejemy;)
                    Hyh.
                    • stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 17.10.06, 19:39
                      > Jeśli będziemy dłużej oglądać niektóre seriale, to w ogóle oszalejemy;)

                      Heh. Pamiętam pierwszy odcinek "MjM" po wakacjach, gdzie Peter prowadził
                      kampanię na sołtysa. POjawiła się, jadąca przez wieś, platforma z
                      cheerleaderkami... Pamiętam, że widzac to, zastanawiałem się - kto tu zwariował?
                      Ja czy scenarzyści? :)
                  • Gość: maryś Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:48
                    Ale się czepiacie. Przecież ta babcia żartowała ze swojego wieku. Nie mowiła
                    poważnie. Cała rozmowa byla w takim tonie.
                  • Gość: babcia Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.core.lanet.net.pl 25.10.06, 14:55
                    ja myślę że to miała być zarcik ze str.starszej pani która czuję się już taka
                    stara i smieje sie sama z siebie ,
                    też czasem mówimy że coś tam (co dawno było i sie nie pamieta ) że to jeszcze
                    przed "I wojna swiatową" ,mimo że mam 45l.
                    przynajmniej tak odebrałam ,
      • Gość: mw Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 14:09
        No przecież to żart był, co Wy...
        • raszefka Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 19.10.06, 16:02
          Wreszcie ktoś zauważył to, co ja...
          • piotr7777 Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 19.10.06, 16:54
            No właśnie to trochę tak jak np. powiedziec, że komuś "nie starcza na chleb".
            Bochenek chleba kosztuje 2 złote, więc jak ktoś dostaje powiedzmy 300 złotych
            zasiłku to z arytemtycznego punktu widzenia go stać.
            • stephen_s Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 20.10.06, 00:00
              Nie zgadzam się. Ten tekst z Sukiennicami to oczywiście żart, ale ten z I wojną
              światową? Sorki, mi to jak żart nie zabrzmiało.
              • piotr7777 Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... 20.10.06, 17:29
                stephen_s napisał:

                > Nie zgadzam się. Ten tekst z Sukiennicami to oczywiście żart, ale ten z I
                wojną
                > światową? Sorki, mi to jak żart nie zabrzmiało.
                To nie tyle żart co świadome przejaskrawienie jak z owym "nie starcza na chleb".
                Starsza pani chciała powiedzieć coś w stylu "dawno i nieprawda".

                • Gość: pola Re: Dzisiejsza pacjenta Marii i dra Artura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 12:08
                  Ludzie! Czepiacie się. Ja sama mówię, że jestem starsza niż Troja, a nie jestem przecież :))
    • Gość: madzinka baletki Hanki, koszulka dyrka !! IP: *.vx.pl 22.10.06, 15:18
      no a mnie rozwala kilka rzeczy:
      Hanka:
      1)te jej "baletki", w których ostatnio dreptała po boisku z dyrektorem były
      komiczne, ale co ważniejsze:
      2)jak ona moze pracować w szkole, skoro nie ma ukończonych studiów??
      Żeby pracować w szkole trzeba przynajmniej mieć skończony licencjat, a do tego
      uczyc się dalej.
      Ktoś kto zaczyna studia, nie ma prawa zajmować się dziećmi..
      3) ta cała świetlica.. przesada, gdzie jest to prawie pusta sala z ławeczkami,
      gdzie dzieci ciuchuteńsko sobie siedzą itp?
      4) ostatnio odebrała sms i przepraszała, ze nie wyłączyła telefonu, a parę dni
      wcześniej dzwoniła w trakcie swojej pracy

      Dyrektor szkoły:
      1) jaki dyrektor wychodzi z dziećmi ze świetlicy na spacerek?
      2) baa, który dyrektor chodzi z zwyczajnej, wymiętej koszylce??? to juz przesada..

    • Gość: aleale Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? IP: *.autocom.pl 23.10.06, 20:51
      Poza tym, co w temacie, Grażyna żegnając się z Peterem zamknęłą laptop, a gdy
      zaraz potem wychodziła - był otwarty.
      • Gość: wasa Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? IP: 213.17.150.* 23.10.06, 20:57
        Jak ten biedny chłop miał się najeść rosołem? Dostał w kubku, więc pewnie bez
        makaronu, mięsa czy warzyw, sam bulion dała człowiekowi, który zasłabł z głodu,
        a on potem poczuł się lepiej... Ciekawe jakim cudem? Porządny obiad lub coś
        konkretnego, kiełbasę, naleśniki, kanapki, nie wiem, ale bulion w kubku???
        • Gość: Ja Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? IP: 193.151.48.* 24.10.06, 03:26
          A niech sobie prasuje ręcznik jak chce. Kazdy ma swoje nawyki. Co do bulionu to
          jeśli był tłusty to bardzo odzywczy. :D No, a poza tym nie wiemy czy czegos nie
          dostal w miedzy czasie. Czepiacie sie.
          • Gość: Sunday ja prasuję ręczniki!!!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:21
      • stephen_s Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? 24.10.06, 10:57
        > Grażyna żegnając się z Peterem zamknęłą laptop, a gdy
        > zaraz potem wychodziła - był otwarty.

        Właśnie. A swoją drogą - czy laptop nie jest przypadkiem po to, by go ze sobą BRAĆ?

        No nie wiem, może sa ludzie, co stosują laptopy jako komputery stacjonarne, ale
        zwykle chyba jednak, nawet jak się pracuje na laptopie w pracy, to zabiera się
        go ze sobą do domu... Inaczej, co za sens kupować do firmy laptop???
        • shatmach Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? 24.10.06, 11:36
          A może to był laptop firmy. Nie musiał być to ten jej ktory przeciez nosi ze
          sobą. Gdzieś tam go widziałem kiedyś w samochodzie.
          • stephen_s Re: Czy tylko ja NIE prasuję ręczników? 24.10.06, 11:56
            > A może to był laptop firmy.

            Jasne, ale po co w takim razie firma kupuje laptopy do biura, jeśli ich jedyną
            funkcją jest stanie na biurku..?

            Ale OK, jestem w stanie w takie coś uwierzyć - choć jest to bezsensowne
            zachowanie, to pewnie się zdarza...
    • mhadau1 Re: Wpadki w MjM ;))) 24.10.06, 13:45
      obejrzałem własnie 1 odcinki " m jak.."
      Dlaczego Cholakowa, nazywa sie tam Kochalikowa?
      • shatmach Re: Wpadki w MjM ;))) 24.10.06, 14:23
        Na stronie filmpolski.pl jest w odcinku 3 podpisana Cholakowa, księgowa
        hurtowni Krzysztofa. Tam jest wszystko uzupełniane na bieżąco. Nazywała się
        więc Cholakowa od pierwszych odcinków. Ktoś mógł popełnić błąd w napisach
        końcowych jeśli tam faktycznie tak jest napisane.
    • stephen_s Za co Staszek robi remont??? 24.10.06, 20:59
      Jak w temacie - czym i za co ex-mąż Janiny robi remont tego letniego domku???

      Przecież we wcześniejszych odicnkach było powiedziane, że domek wymaga
      gruntownego remontu. Tymczasem okazuje się, że Janina za swoją skromną pensję
      jest w stanie opłacać i robociznę Staszka, i materiały budowlane... No i
      narzędzia - skąd on je ma? Czym robi ten remont? Gołymi rękami?

      W dzisiejszym odcinku dowiedzieliśmy się, że Staszek zdołał już wymienić zamek,
      kable w domu... Przecież to kosztuje ileśset złotych... No i dopiero w trakcie
      remontu skombinował od sąsiada wiertarkę!

      Ech, ręce opadają...
    • bagatella Tablice w samochodzie francuza 24.10.06, 21:34
      byly przykrecone na odwrot, zolta powinna byc z tylu, a nie z przodu. przy tych
      tablicach to chyba zreszta majstrowal ten sam co przy flagach, sabotaz, no
      normalnie sabotaz ktos robi
      • stephen_s A propos Francuza 24.10.06, 21:41
        To może moje subiektywne zdanie, ale czy przypadkiem jego zdolność do rozumienia
        języka polskiego nie wzrastała w czasie odcinka w tempie geometrycznym? :))

        Bo w pierwszej scenie ledwo dogaduje się z Markiem ("Kapliczka? Kościół? Nie
        rozumiem?"), a potem jest zdolny do egzystencjalnych rozmów z Grażyną. Nawet
        trochę akcent mu zelżał...

        BTW. Czy scenarzyści zdają sobie sprawę, że wprowadzając tego Francuza, chcą nas
        zasmucić dramatem biednej Grażki zdradzonej przez faceta... jednocześnie
        zapominajac, że w takim razie sytuacja wygląda tak, że od zjazdu klasowego
        Grażyna zagięła parol na Marka, faktycznie będąc w związku z innym facetem? I my
        mamy JEJ współczuć?
        • Gość: ewa Re: A propos Francuza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 22:03
          Dokładnie to samo pomyślałam że ten francuz z minuty na minute coraz lepiej
          włada naszym językiem.
          • Gość: janna Re: A propos Francuza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 23:57
            Ja bym sobie głowę dała, że to Niemiec, tak twardo mówił. Tak mówią Niemcy. Pracuję z Francuzami w Polsce i oni mówią zupełnie inaczej, inny zaśpiew.
            • stephen_s Re: A propos Francuza 25.10.06, 00:16
              Czemu się dziwić?

              To taki serial - Polacy grają Niemców, Niemcy Francuzów...

              Zapewne gdyby do serialu zatrudniono Pascala z TVN, to zagrałby on Włocha :)
              • meduza7 Re: A propos Francuza 25.10.06, 11:28
                A Paolo Cozza Norwega ;)
              • Gość: Ja Czepialstwo IP: 193.151.48.* 25.10.06, 12:01
                Steffen Moller gra Niemca i jest Niemcem. Z Pazura nie wiemy jak to bylo. Moze
                byc Niemcem, miec jednego z rodzicow Polaka i dlatego mowic po polsku. Jesli
                chodzi o Francuza to co mieli zrobic casting we Francji i poszukac aktora który
                mowi po polsku? Ludzie no sami zobaczcie jakich bzdur sie czepiacie!
                • stephen_s Re: Czepialstwo 25.10.06, 12:27
                  > Z Pazura nie wiemy jak to bylo. Moze
                  > byc Niemcem, miec jednego z rodzicow Polaka i dlatego mowic po polsku.

                  Tak, i pewnie jeszcze Simona też pochodzi z polskiej rodziny, prawda? :)) I
                  dlatego też wszyscy Niemcy w tym serialu, nawet jak między sobą rozmawiają, to
                  mówią po polsku...

                  > Jesli
                  > chodzi o Francuza to co mieli zrobic casting we Francji i poszukac aktora
                  > który mowi po polsku?

                  Raczej chodziło nam o to, że jak Polak gra Francuza, to niech mówi z francuskim
                  akcentem, nie niemieckim :))

                  Poza tym, moje główne zastrzeżenie jest takie, że na początku facet ledwo po
                  polsku mówi, a potem nagle mówi tak świetnie, że zapominamy, że to Francuz...
                  • Gość: Ja Re: Czepialstwo IP: 193.151.48.* 25.10.06, 14:28
                    To nie oglądasz uważnie bo Simona mówiła już dawno Basce, ze jej matka była
                    Polską i dlatego tak dobrze mówi po polsku. Co do Francuza to nie wiedział
                    tylko co to jest kapliczka, a poza tym Marka rozumiał doskonale. I nie ma sie
                    czemu dziwić bo w Warszawie małych kapliczek raczej nie ma na każdym kroku tak
                    jak na wsi. Mógł nie znac tego słowa. Widze w "Europa da sie" lubic, ze
                    obcokrajowcy czesto pytają, co oznaczają pojedyncze słowka bo nie wszystkie
                    jeszcze tak dobrze poznali.
                    • bagatella Re: Czepialstwo czy nie 25.10.06, 14:48
                      ale kazdy francuz wie, ze zolte tablice sa z tylu samochodu, a nie na froncie,
                      wiec jaki to z niego francuz? moze ukradl auto i zle przyczepil tablice bo nie
                      wiedzial? i teraz bedzie nowy watek, claude stoi na czele mafii handlujacej
                      kradzionymi samochodami z europy zachodniej do polski, ehh to dopiero bedzie
                      jazda, grazynka zamieszana w afere jako kochanica przemytnika, wszedzie
                      cebeesie i wuesi-oki w grabinie, oj moze sie dziac
                      • Gość: Ja Re: Czepialstwo, oj tak! IP: 193.151.48.* 25.10.06, 14:59
                        No sorry, ale nie zwrocilem na to nawet uwagi. Pewnie jak zdecydowana wiekszosc
                        widzow. Moze dlatego uznali, ze to malo istotne jak beda zalozone tablice.
                    • stephen_s Re: Czepialstwo 25.10.06, 15:02
                      > To nie oglądasz uważnie bo Simona mówiła już dawno Basce, ze jej matka była
                      > Polską i dlatego tak dobrze mówi po polsku.

                      Fakt, racja. Ale o Peterze nic na ten temat nie wiemy, prawda? I czemu i Simona,
                      i Stefan, i Peter nawet we własnym gronie mówią po polsku?

                      Może to jest czepialstwo, ale denerwuje mnie to, ze w "MjM" jest tylu
                      cudzoziemców... a tak naprawdę to oni wszyscy zachowują się jak Polacy. Jak w
                      "NDiNZ" jako pacjenci pojawili się Wietnamczycy, to rozmawiali między sobą po
                      wietnamsku...

                      Trochę realizmu! Bo aktualnie to owi "NIemcy" w "MjM" są pokazywani dokładnie
                      tak samo, jak mieszkańcy Gródka. Simona to wręcz kursuje między Grabiną a
                      Niemcami z taką łatwością, jakby o przejazd z Grabiny do Gródka chodziło.

                      A co do fluencji językowej Francuza, to obstaję przy swoim.
                      • Gość: Paula Re: Czepialstwo IP: 81.15.194.* 25.10.06, 22:03
                        Czyżby w Grabinie było więcej Niemców niż Polaków?
                      • raszefka Re: Czepialstwo 26.10.06, 10:56
                        stephen_s napisał:

                        > I czemu i Simona
                        > ,
                        > i Stefan, i Peter nawet we własnym gronie mówią po polsku?
                        >
                        >

                        A wolałbyś Mjm z lektorem czy z napisami???
                        • stephen_s Re: Czepialstwo 26.10.06, 11:48
                          Z napisami :))

                          Nie rozumiem, na czym polega problem? Dla mnie to byłby taki miły szczegół,
                          jakby Niemcy z "MjM" choćby czasem coś po niemiecku powiedzieli... BO na razie
                          mamy sceny, gdy Stefan dzwoni do Niemiec, do ojca... i nawija z nim po polsku.
                          Mnie to śmieszy...
                          • Gość: Ja Re: Czepialstwo IP: 193.151.48.* 26.10.06, 12:55
                            Ten wątek robi sie po prostu śmieszny! Stefan rozmawia z ojcem po niemiecku!
                            Jakis czas temu rozmawiał z nim przy Simonie. Tak bardzo szukacie błedów w tym
                            serialu, że az sami je wymyslacie.
                    • Gość: axen Re: Czepialstwo IP: *.aster.pl 26.10.06, 17:28
                      Ciekawe apropo Simony jest to, że jak miał być pierwszy ślub Stefana, to Jolka
                      mu się żaliła, ze nie wie jak się z jego mamą porozumie, bo nie zna
                      niemieckiego i co Stefan nie wspomniał, że matka biegle po polskiemu leci?
                      Prawdopodobnie początkowo rola Simony miała ograniczyć się do 1 odcinka, a że
                      później jej rola się rozbudowała to i scenarzyści obdarzyli ja znajomoscią
                      naszego języka.
                      • Gość: Ja Re: Czepialstwo IP: 193.151.48.* 26.10.06, 22:56
                        Axen masz racje. Simony miało na początku w ogóle nie być tzn. miała sie
                        pojawić na chwile i zniknąć. Jednak jak juz raz sie pojawiła to widzowie ją
                        polubili i rolę rozbudowano.
    • kola1987 Re: Wpadki w MjM ;))) 26.10.06, 17:37
      mnie zawsze dziwiło dlaczego w barze marka nikt nie pali, pozniej w jakims
      odcinku poiedzial ze w tym barze sie nie pali, a grazyna moze palic.
      • rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 26.10.06, 19:06
        Jeszcze nie wprowadzono zakazu palenia w restauracjach i pubach, a w takiej
        Lipnicy klienci bez szemrania akceptują zakaz, wydany przez właściciela knajpy-
        imponujace, że ten pub wciąż ma tylu klientów, widac w Lipnicy wszyscy
        preferują zdrowy tryb życia i nie palą:D
        • Gość: kam Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 12:07
          w ponedziałkowym odcinku Hanka pakuje się bo jedzie do Warszawy i jest piątek,
          bo Marek mówi że zazwyczaj jeżdzi na studia w sobotę, więc Marek musi tylko
          odwieźć Natalie do szkoły. natomiast we wtorkowym odcinku, nadalk nie ma Hanki
          bo jest na studiach, i powinna być sobota, a tu Marek wyskakuje do
          Natalki "Pośpiesz się Mała bo spóżnisz się do szkoły". czyżby wGrabinie czy
          Lipnicy szkoła była tak wspaniała że chodzi się do niej 6 czy 7 dni w tygodniu.
          super!
          • Gość: justok Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 13:11
            to samo miałam pisać, też mi się ta "sobota" rzuciła w oczy ;))
            • mzrr21 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 13:31
              Ale przecież u nich dni tygodnia nie mają znaczenia. Pamietacie Boże Narodzenie
              tuz przed Wielkanocą
              • Gość: Ja Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 193.151.48.* 02.11.06, 14:00
                Jesli chcecie mieć akcje dzien w dzien własciwie wraz z realną datą to sobie
                właczcie Klan i Plebanie.
                • Gość: kam Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 14:08
                  ale nie o to chodzi. nie chodzi o to że jak u nasz był poniedziłek to u nich
                  też. u nich raz był piątek, a w następnych odcinku logicznie myśląć (wskazywało
                  na to bo Hanki jeszcze nie było wdomu) powinna być sobota-a Marek kazał
                  Natalii isć do szkoły.
                  • mzrr21 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 14:57
                    Zauważ, że oni tam często mają w soboty zajęcia dodatkowe
    • Gość: ``` Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.telpol.net.pl 02.11.06, 15:28
      Marek mowi ze ma tyleeeeeeee pracy jako soltys a nigdy jeszcze nic nie robi bo
      caly dzien siedzie w pubie
      • Gość: Ja Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 193.151.48.* 02.11.06, 15:54
        A skąd wiesz, ze nic nie robi jako sołtys? Nam pokazuja po ok 10-20 minut z
        jego zycia w kazdym odcinku. Co robi przez reszte dnia tego nie wiemy.
        • rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 15:58
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > A skąd wiesz, ze nic nie robi jako sołtys? Nam pokazuja po ok 10-20 minut z
          > jego zycia w kazdym odcinku. Co robi przez reszte dnia tego nie wiemy.

          Przez resztę dnia przygotowuje się do kolejnych zdjęć;)

          Tutaj wyczuwam niekonsekwencję scenarzystów- najpiewr zrobili zamieszanie z
          wyborami Marka na sołtysa, a teraz odpuścili ten ważny wątek.
          A powinni pokaząć, jak Marek spełnia obietnice, złożone wyborcom- przystanek
          autobusowy miał przesunąć, nowe drogi zrobić...:D
          • stephen_s Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 16:22
            > Tutaj wyczuwam niekonsekwencję scenarzystów- najpiewr zrobili zamieszanie z
            > wyborami Marka na sołtysa, a teraz odpuścili ten ważny wątek.

            Właśnie. Marek został sołtysem i... nic z tego nie wynika!
            • kolorowa99 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 16:25
              Ten wątek to chyba tylko po to, żeby sprytnie wmiksować Grażynę do serialu.
            • Gość: Małgosia Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 217.153.76.* 10.11.06, 16:20
              W ogóle mnie zastanawia jak oni znajdują czas na wszystko.
              Marek sołtysuje i prowadzi pub, Hanka to już w ogóle: pracuje w szkole,
              wychowuje dwoje dzieci w tym jedno chore, studiuje.
              Wszystko ok, tylko wygląda na to że na gospodarstwie zapier...ją starzy
              Mostowiakowie? Czyżby w obejściu samo sie wszystko robiło? Lucjan chodzi czasem
              doglądać owce, ale czy chów owiec nie wymaga jednak większego wysiłku? A sad?
              Starowina będzie sam w nim zasuwał?
              Normalnie supermeni ci Mostowiakowie!
      • rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 15:55
        I ak abstrahując od wszystkiego- który sołtys ma pub i jeszcze w nim zapieprza?
        • kolorowa99 Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 15:59
          Nie widzę związku. Nie może prowadzic pubu i jednocześnie być sołtysem?
          • rozmowy_kontrolowane Re: Wpadki w MjM ;))) 02.11.06, 16:09
            Nie wiem, czy prawo reguluje taką sytuację, natomiast nigdy w życiu nie
            słyszałam o sołtysie, który prowadziłby pub. Pal licho, że ma swój własny
            interes- niech ma- ale czy w normalnym życiu, które ma opowiadać serial,
            doszłoby do takiej sytuacji, że sołtys cały dzień siedzi w pubie nad fakturami,
            zamówieniami i nalewaniem piwa?
            I uskarża się przy tym, że ma tyle roboty jako sołtys:>
            • piotr7777 Re: z dniami w MjM jest tak 04.11.06, 19:20
              ...że każdy odcinek zamyka się w jednym dniu, ale niekoniecznie te dni
              nastepują po sobie, może je dzielić nawet miesiąc (tak się kiedyś zdarzyło).
              • Gość: trusiaa Re: z dniami w MjM jest tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:24
                Lato, Piotruś robi porządki w domu. Odwiedza go mamusia, mają razem wyjść
                (Mroczysław do pracy) - Piotruś myk! - przepoconą koszulkę ściąga i od razu,
                bez odświeżenia się, wkłada koszulę wizytową (wszak do roboty idzie). A fuj!
                • Gość: x@ Re: wpadki w MjM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:13
                  Hanka jest na dworcu w Gródku a za nią stoi niebieski autobus, kiedy Piotrek
                  jedzie też do Warszawy zapewne po kilku godzinach, bo na pewno nie w takim
                  samym czsie, ten sam autobus też tam stoi i wysiadają z niego ludzie, tak samo
                  jak Hanka była na dworcu.
                  • Gość: justok Re: wpadki w MjM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 20:59
                    dzisiejszy odcinek: spóźniła się na bus o 18:30, musi jeszcze czekać - jest
                    załóżmy 19:00 i jest to czerwiec jak dobrze pamiętamy, kiedy ściemnia się przed
                    22:00. To ile w takim razie jechali z tego Gródka do Grabiny?:))
                    Drugie - zamykanie przed pubem samochodu przez Marka - pik, pik - a szyba od
                    kierowcy otwarta cała:)
                    I ogórki czerwcowe Barbary.. no chyba, że ma szklarnię:)
                    • pipi43 Re: wpadki w MjM 14.11.06, 14:54
                      Też zwróciłam uwagę na te "wczesne" ogórki...
                      A z tym nocnym powrotem Hanki, to nawet mój mąż (oglądający ten serial z
                      doskoku) zajarzył, że te ciemności zapadły zbyt wcześnie w te najdłuższe dni w
                      roku.
                      Gdyby Hanka poczekała na następny PKS z Gródka (miał być o 20.00), to w domu
                      byłaby wcześniej niż z dyrektorem...
                      I jeszcze gabinet Grażyny - po kiego grzyba biurko stoi tyłem do drzwi - nie
                      dziwię się, że taka nerwowa, jak ktoś wchodzi bez pukania.
                      Ale żeby tak opieprzać szefa?
                      • kikamama Re: wpadki w MjM 14.11.06, 15:13
                        no nie wierzę żeby nikt nie zwrócił uwagi na ślimaczą jazdę Hani w nowej
                        fryzurze i oczarowanego nią dyrka. Przecież Hania mogła spokojnie wysiąść ,
                        nazbierać ogórków czy grzybów (bo też już nie wiem jaka u nich pora roku) i
                        wsiąść spowrotem do auta ktore w tym czasie oddaliłoby się o jakieś 5 metrów
                        sądząc po tempie jazdy...<ziewa>
                        • Gość: Paula Re: wpadki w MjM IP: 81.15.194.* 31.01.07, 12:27
                          Wczoraj Marysia oznajmia Januszowi, że musi jeszcze przyjąć panią Siudak. No to
                          czekam, co to za babina. A oni jakiegoś młodego faceta przyjmują. :)Czyżby
                          Janusz był chirurgiem plastycznym. :)
                          • shatmach Re: wpadki w MjM 31.01.07, 12:46
                            Nikt nie powiedział, że w tej chwili ma ta kobieta przyjść. Marii chodziło
                            tylko o to czy jeszcze dziś da radę ją przyjąć.
    • Gość: kasia Alkoholizm Janeczki, glupota przychodni IP: *.telpol.net.pl 13.02.07, 14:43
      Janeczka wielka alkoholiczka, lecyzla sie w osrodku a jak bylo otwarcie
      przychodni to pila szampana, widac Kotowicz chce sie je z przychdni pozbyc.
      Inny przypadek Renia mowi ze widziala Ewe wychodzaca z przychodni a Lucynka jej
      powiedziala ze poszedl cos do urzedu zalatwac, a 3 sceny wczesniej to Janina
      byla w przychodni jako pierwsza i wcale nie mowila gdzie Januz poszedl tylko ze
      cos zalatwia.
      Jak na ilosc pacjentow w przychodni(co chwile maja urwanie glowy, a ja tam
      pacnejntow nie wdzidze) to strasznie duzo badna zbobili pierwszego dnia.
      • fario25 Re: Alkoholizm Janeczki, glupota przychodni 13.02.07, 22:34
        Po literówkach i zjadanych literkach to chyba Ty masz problemy z alkoholem mam
        nadzieję że chwilowo:P:P:P
    • chwila.pl Re: Wpadki w MjM ;))) 20.02.07, 21:21
      Może nie wpadka, ale wyjątkowo niefortunna, jak dla mnie, obsada roli matki
      Julki. (Tej puszczalskiej małolaty, której Piotrek udzielał korepetycji z
      matematyki).
      Pani, na oko kobieta 60 - cio letnia jest matką nastolatki. Przeszkadza mi to
      trochę w odbiorze akcji.
      • Gość: Aga Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.chello.pl 20.02.07, 21:45
        Łe, może Julka jest późnym (i dlatego tak rozpuszczonym) dzieckiem? W końcu
        kobieta po 40-stce spokojnie może rodzić, a Julka ma już 18 lat.
      • Gość: Sonia765 Re: Wpadki w MjM ;))) IP: 217.153.76.* 21.02.07, 08:16
        chwila.pl napisała:
        > Pani, na oko kobieta 60 - cio letnia jest matką nastolatki. Przeszkadza mi to
        > trochę w odbiorze akcji.

        Wydaje mi się, że Twoje oko się myli :) Honorata może mieć ze 48, no, góra 50
        lat. Szpeci ją ta zarąbiście ryża fryzura, postarzają okulary i mocny makijaż
        no i sposób bycia też ma antypatyczny, ale do 60-tki to jej jeszcze ho, ho...
        • amikeo Re: Wpadki w MjM ;))) 21.02.07, 08:59
          Widziałam tą Panią na zywo w poniedziałek. Absolutnie nie wyglada na 60 lat!!
          • chwila.pl Re: Wpadki w MjM ;))) 21.02.07, 10:54
            Moze macie rację, przyjrzę się jeszcze raz, dokładniej.
    • jirzik Nie wpadka, ale głupota scenariuszowa 21.02.07, 01:16
      Marek-idiota trąbi wszem i wobec w pubie o spodziewanej kontroli w firmie
      Petera, a potem jest zdziwiony, że są przecieki... Normalny facet raczej
      trzymałby takie informacje dla siebie...



    • pepsic Re: Wpadki w MjM ;))) 21.02.07, 22:12
      Piotrek wchodzi do biura o godz. 8.59 (tak wskazywał zegar) i jest zdziwiony
      nieobecnością Honoraty. Koleżanka też zdziwiona wyjaśnia, że Honorata pierwszy
      raz spóźnia się do pracy. O jakie spóźnienie chodzi, skoro pracę zaczynają o
      9.00. Honorata rzeczywiście spóźniła się, bo przyszła do pracy o 9.20, ale tego
      nikt o 9 nie mógł wiedzieć.
      • Gość: Elmo Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.spray.net.pl 22.02.07, 15:03
        No nie moge, ta znowu swoje... :-)
        A skad ciekawe wiesz, ze nie zaczynaja pracy o 8:00 albo o 8:30??
        • pepsic Re: Wpadki w MjM ;))) 23.02.07, 11:23
          Skoro Piotrek wszedł do biura o 8.59, to można domniemywać, że o godz. 9.00
          zaczynają tam pracę.
          • Gość: xyz Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:10
            Może praktykanci zaczynają później niż pracownicy na etacie.
            • mzrr21 Re: Wpadki w MjM ;))) 23.02.07, 20:47
              Piotrek studiuje prawo w trybie dziennym, ciągle siedzi w kancelarii. Kiedy on
              chodzi na jakieś zajęcia na uczelni.
              • Gość: 123 Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:38
                bo to są studia dzienne w wersji wieczorowej ;)
                nie, wieczorowe też nie, bo wieczorami Piotruś pałęta się w poszukiwaniu Marzeny
                co sfiksowała czy porwał ja Sławek...
                wyjście jest jedno - Chochoł cały czas wszystkich okłamuje, ze jest na studiach
                ... jakichkolwiek ...
    • katyy31 Re: Wpadki w MjM ;))) 26.02.07, 23:42
      A gdzie się podziała matka zmarłego Krzysztofa? Tak po prostu słuch po niej
      zaginął? Nawet nie była na pogrzebie, nie wspominająć nawet o tym że nie
      kontaktowała się z rodziną wcześniej.
      • amikeo Re: Wpadki w MjM ;))) 27.02.07, 07:31
        Simona umówiła się na randkę z 30latkiem. Tylko jak to możliwe, że 30latek jest
        już Komendantem Straży Pożarnej? No chyba, że Ochotniczej:)
        • i_love_coffee Re: Wpadki w MjM ;))) 27.03.07, 12:54
          We wczorajszym odcinku Barbara wysłała Jolkę po proszek do pieczenia, bo nie miała już w domu ani odrobiny. Gdy Jolka wróciła z dyrektorem szkoły (i proszkiem do pieczenia), to Barbara poczęstowała gościa świeżo upieczonym ciastem. Bez proszku? Z pewnością nie było to ciasto drożdżowe.
          • Gość: nnn Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 21:43
            No ja nie drożdżowe, jak drożdżowe! Upiekła chyba z 5 blaszek. Wy też na
            Wigilię serwujecie drożdżówkę, zamiast sernika albo makowca??????????
            • i_love_coffee Re: Wpadki w MjM ;))) 28.03.07, 08:20
              Nie zauważyłam, żeby to ciasto z poniedziałkowego odcinka było drożdżowe. A jeśli nawet, to Jolka musiałaby spędzić poza domem przynajmniej 2 godziny - drożdżowe ciasto musi urosnąć przed pieczeniem.
              • Gość: nnn Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 20:13
                było, było drożdżowe, takie wysokie, nie trudno bylo zauważyć
    • Gość: elo Re: Wpadki w MjM ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 16:46
      poniedzialkowy odcinek: Simona z Jolką i dziecmi (Natalka i Mateusz) przy stole
      u Simony w domu. Kazdy ma przed soba filizanke z herbata, Simona podaje na stół
      pączki. Potem panie biorą swoje filizanki i przesiadaja sie do pokoju obok a
      dzieci zostają i jedzą pączki (znaczy Natalka, bo Mateusz wyłącznie uparcie
      oblizuje po kolei wszystkie palce). Gdy w czasie ich paplaniny pojawiają sie
      przebitki na dzieci, filizanki Simony i Jolki nadal stoją na stole z pączkami...
      • iskierka40 Re: Wpadki w MjM ;))) 13.11.07, 21:20
        ehhh ciekawi mnie,że tak szybko Lucjanowi kolorek z włosów się
        zmył....:)
        • trusiaa Re: Wpadki w MjM ;))) 14.11.07, 11:25
          A propos kolorku, dlaczego wiejska kuchnia lucjanowa wymalowana jest
          na brunatny kolor zamiast na tradycyjny, piękny groszek i wzorki
          srebrne z wałka ?
        • asiak44 Re: Wpadki w MjM ;))) 14.11.07, 12:01
          Iskierko po co reklamujesz forum Wesołe mamuśki, skoro nie można na
          nie wejść. Jest to według mnie nieładnie. Moja babcia często
          mówiła "W towarzystwie sekretów nie ma", ale oczywiście w dobrym
          towarzystwie. Nick masz sympatyczny, ale postępowanie takie sobie.
          Pozdrawiam Wesołe Mamuśki
          Joanna
          • iskierka40 asiak44 14.11.07, 14:12
            wIĘC NICZEGO NIE REKLAMUJĘ ,bo forum jest już od dawna i jest
            napisane ,że nie przyjmujemy.Syngaturke mam wszędzie taką samą i nie
            będę jej zmieniała w żadem sposób!!
            Moje postępowanie jest normalne ale widac lubisz szukać problemów
            więc sobie ich szukaj,ja będę raczej stała obok takiego zachowania
            jak twoje.Widać ,że nie masz pojęcia co to reklama,mi nie zależy na
            reklamie,bo mam na forum ludzi ,których bardzo dobrze znam i cenię i
            to jest fajne,i ciesze sie ,że ludzie na moim forum sobie
            ufają.Reklama to bybyła wtedy jakbym napisała"zapraszam na forum
            wesołe mamuski" a takiego czegoś nie mam napisanego wię może czep
            się kogos lub czegoś innego???
            • Gość: dzidek Re: asiak44 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 16:39
              moje nielogiczne typy z mjm:
              scena jak ktos podrzuca makowej panience list pod drzwiami
              wejsciowymi. Tam w ogole ni ema progu, jest za to olbrzymia szpara,
              przez ktora ktos moze spokojnie obserwowac mieszkanie, i to
              niekoniecznie przy pomocy lusterka. Drzwi wejsciowe do mieszkania
              bez progu strasznie mi sie kojarza z jakims slumsem. Scena widocznie
              zrobiona na sile, aby tylko pokazac jaka panienka jest zagrozona.
              Opalanie sie na balkonie bez sladu slonca przez 3 panienki - zenada.
              We wczorajszym odcinku Santa Maryja z absztyfikantem siedza na
              pomoscie i gadaja. Od pomostu odplywa czerwono bialy kajak. Duzo
              czasu uplywa, sceny sie zmieniaja, powrot do rozgadanej parki na
              pomoscie - czerwono bialy kajak ciagle odplywa z tego samego
              miejsca, jakby w ogole czas nie minal. Przy wypowiedzeniu kwestii
              przez obydwoje aktorow kajak powinien znalezc sie daleko, a on
              ciagle znajduje sie w tym samym miejscu, jednoczesnie widac jak
              gosciu z kajaka macha wioslami i sie przesuwa na wodzie. Nakrecili
              jedna scene, podzielili to na dwa, a moze dwukrotnie pokazali ten
              sam fragment, zobacze w sobote w powtorce. Generalnie cala zaloga
              mjm zaczyna coraz bardziej isc na latwizne. Zdaje sie ze widzowie
              tego nie wybacza, bo ogladalnosc serialu spada

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka