Dodaj do ulubionych

3x05 A cost of living (linki)

02.11.06, 05:35
www.mininova.org/tor/473384
Obserwuj wątek
    • ariwederczi Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 06:45
      Hehe... Przyspałem dzisiaj. ;)

      Mogę jedynie potwierdzić, że to najlepszy link do odcinka The Cost of Living. :)
    • tenebre Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 06:48
      Mi niestety wyskakuje informacja "torrent error" :(
      • tenebre Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 06:51
        Powtórzyłam "operację" i już się zasysa :)
        • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 08:07
          Jej a ja zapomniałam, że dzisiaj czwartek :/. Ale błąd naprawiony i już
          zasysam :D.
          • galaxian1 Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 09:03
            U mnie idzie jak krew z nosa.
            Mam 12%, predkosc 10-15 kb/s.
            Za 5 godzin bede mial, tragedia !
    • lenkaaa Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 10:18
      Dzięki za linka :o)
      Nowa jestem na tym forum :o) Dzień dobry :o) Niedawno kupiłam 1 i 2 sezon na
      DVD, obejrzałam i tak mnie wessało w to oglądanie, że nie chcąc czekać ani
      chwili dłużej musiałam się nauczyć jak ściągać tego Losta :o)
      • rita78 Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 14:31
        lenka witaj w krainie zarwanych czwartkowych nocy:)
        • lenkaaa Rita :o) 04.11.06, 19:15
          Ahoy, Rita !!! No fakt, teraz to tylko od czwartku do czwartku :o)
    • malabru Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 11:34
      A mi wyskakuje cały czas odmowa dostępu. Ktoś wie dlaczego?
      • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 11:45
        A ja już obejrzałem. :) Dobry odcinek, ale nie rewelacyjny. ;) 8/10
        • kobajano Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 21:01
          też widziałam (już!;) i uważam również, że bez rewelacji... jedyne co mi się
          podobało (po raz pierwszy w tym sezonie) to flashbacki - były sensowne i
          naświetliły wiele z życia/charakteru Eco -tylko po co??? Bo wiemy co się dalej
          stało :(
          • gaudia Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 21:45
            fajny odcinek
            tylko dymek zbyt dosłowny
            oby nie szli w kierunku takiej łopatologii...
            • galaxian1 Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 21:52
              Ja uwazam, ze cala "akcja" z dymkiem byla przyglupia.
              No bez jaj - dymek przeobrazajacy sie w wielką łapę !
              Takich bajek to nawet nie ma w dobranocce :D

              Druga glupota.
              Jak Ben dowiedzial sie o nowotworze, to czemu nie wybral sie do szpitala :)
              Tylko czekal aby Jacka porywac. Wtedy jeszcze niebo nie bylo fioletowe :D

              No niestety, ale potwierdza sie coraz bardziej, ze serial robi się przygłupi.
    • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 14:25
      A mi się oczywiście nie ściągnęło całe. Jak wychodziłam z domu to zostało
      jeszcze ok godziny. Wracam a tu zonk :(.
      • gajowy_marycha Re: 3x05 A cost of living (linki) 02.11.06, 14:27
        ale sie meczycie.
        jesli ktos ma szybkie lacze polecam ogladanie online.
    • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 08:39
      Odgrzewane kotlety w postaci ponownego wprowadzenia misia polarnego i czarnej
      chmury czegoś_tam śmieszą mnie coraz bardziej. To już nie jest takie straszne
      jak za pierwszym razem. Kończą się pomysły na to jak ma dalej toczyć się akcja
      to co zrobimy? A wprowadźmy misia/chmurę niech widz się znowu boi i zastanawia
      o co chodzi.
      Oczywiście z odcinka wynika też, że Jack był jakimś tyranem i na wycieczki po
      lesie zapraszał tylko wybrańców. Jacka nie ma, więc nowy przywódca Locke bierze
      kogo popadnie w tym naszych nowych znajomych. Pewnie niebawem zobaczymy
      flashbacki nowych bohaterów.
      Szkoda pana Eko. Chmura przeistaczająca się w jego brata, hmmm. Dlaczego
      wcześniej "dymek" nie wcielał się w innych mieszkańców wyspy? Byłoby jeszcze
      większe zamieszanie i większa zagadka hihi.
      Jedna rzecz mnie tylko w tym odcinku zastanowiła - czy nowa koleżanka Jacka
      znowu blefuje? Chodzi mi o tą scenę z filmem. Czy to kolejny sposób na
      zamotanie jemu i nam w głowach? Samo zabicie Bena przecież nie byłoby dla
      othersów problemem. Mogli to zrobić na pewno wiele razy. Chcą go zabić tylko
      dlatego, że jest zły, a może ktoś ma ochotę zająć jego miejsce przywódcy?
      Pojawiła się oczywiście nowa zagadka - pan z przepaską na oku :). Mam nadzieję,
      że szybko to wyjaśnią, bo za dużo jak na mój gust jest zagadek od dawna
      nierozwiązanych.
      7/10
      • galaxian1 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 08:57
        Ja liczylem na to, ze EKO zginie, ale w jakis sensowny sposob - w walce albo
        ratujac kogos. A tutaj uwzieli sie na niego Miś i Dymkiem :D Po jego smierci
        zamiast byc mi przykro lub smutno, to po prostu chcialo mi sie smiac.

        Poza tym spodziewalem sie, ze EKO z kolegami pojda odbic "nasza trojke" i
        bedzie fajnie. A tu nic takiego nie mialo miejsca - bo i po co ? Lepiej
        poprzeciagac jeszcze z 15 odcinkow ! Wprowadzajac dysmi, miśki, piratów czy
        innych przyjemiaczkow :)
        • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 09:17
          Czyli Lost staje się komedią po prostu :D. Albo co gorsza - parodią Losta :DDD.
          • anika99 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 22:46
            też mam takie wrażenie
    • gajowy_marycha Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 11:07
      mnie rowniez srednio podobal sie odcinek 5. Wygladalo jakby scenarzysci
      realizowali z gory zalozony plan - usmiercic Eko - ale niespecjalnie mieli
      pomysl jak to zrobic. Ponadto nic sie wiecej w tym odcinku nie dzialo. A jak sie
      dzialo, to tez nieprzekonujaco. Cala historia z choroba Bena jest
      nieprzekonujaca w mojej opinii. Chyba nie trzeba uciekac sie do tak karkolomnej
      metody zeby znalezc odpowiedniego lekarza? No i Jack wykazal sie niesmaowity
      geniuszem, ze od razu zalapal czyje zdjecie renegenowskie powieszono mu przed
      nosem.

      Jezeli w podobnym stylu bedzie podobny nastepny odcinek, to moze dobrze, ze ma
      nastapic przerwa. Niech zbiora sily i przygotuja cos bardziej sensownego.

      Nie podoba mi sie rowniez jak wprowadzono do akcji nowych bohaterow, czyli Nikki
      i tego mlodego bruneta, ktorego imienia nie znam. Owszem, wiedzielismy, ze na
      wyspie jest wiecej rozbitkow, niz glowni bohaterowie, ale nie wchodzili oni w
      zadne interakcje z naszymi ulubiencami (no moze poza Arztem, ktory zreszta zaraz
      wylecial w powietrze), stanowiac zawsze tlo. A tu nagle mamy na pierwszym planie
      nowa dwojke, jak gdyby nigdy nic, mimo, ze do tej pory nigdy nie byli pokazywani
      (dobrze, brunet cos tam powiedzial w odcinku 4.)

      Zastanawia mnie tez jedno, ale moze to juz bylo omawiane (jestem tu nowa): jak
      to mozliwe, ze po katastrofie bohaterowie znalezli tyle roznych rzeczy
      pomagajacych im przetrwac (z testem ciazowym wlacznie, hihi) a nikt nie mial
      telefonu komorkowego?
      • gajowy_marycha Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 11:08
        sorry za maly chaos w wypowiedzi i literowki, troche sie spieszylam :)
        pozdr.
      • tenebre Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 17:23
        > Zastanawia mnie tez jedno, ale moze to juz bylo omawiane (jestem tu nowa): jak
        > to mozliwe, ze po katastrofie bohaterowie znalezli tyle roznych rzeczy
        > pomagajacych im przetrwac (z testem ciazowym wlacznie, hihi) a nikt nie mial
        > telefonu komorkowego?

        Tu akurat się mylisz. W odcinku pilotowym Boone próbuje używać komórki, ale
        oczywiście nie ma zasięgu.
    • an_ki Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 11:54
      Podobne odczucia, jak przedmówcy - bezsensowna akcja z usmierceniem Eko, no i
      nowi bohaterownie też do mnie nie przemawiają (ta dziewczyna i jej
      inteligencja - nikt wcześniej nie mógłby wpaść na to, że monitory mogą
      pokazywać obraz z innych bunkrów :-/)
      • kobajano Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 13:02
        niestety serial już tak nie cieszy:( i jest to ewidentnie wina dużego spadku
        poziomu. Śmierć Eko bezsensowna (czarny dym błagam), przez pięć odcinków tej
        serii nic się nie wydrzayło tak na pradę. Wszytskie te historie/histerie można
        było pokazać w pierszych dwóch. NA dodatek teraz przerwa i jestem przekonana, że
        akcja nie posunie się o milimetr na najbliższym odcinku. Zdaje się, że zaliczy
        Lost w tym sezonie duży spadek oglądalności...
        Jeśli chodzi o chorobę Bena to też wydaje mi się to za bardzo naciągane - Jack
        niby szybko się zorientował ale czy on nie widzi, że ci ludzie ciągle
        manipulują... a najłatwiejszym narzędiem manipulacji jest fałszywe przyznanie
        się do błędu. Poza tym sprzeczne informacje jakie mu przekazują:
        Ben "myślisz, że nie mamy kontaktu ze światem zewnętrznym?"
        Julie "wiesz ile pracy mnie kosztowało zrobienie tego hamburgera? Musiałm zabić
        krowę, zmielić mięso... itd." średnio rozgarnięty chirurg się szybko w tym
        zorientuje;)
        • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 13:30
          Z tym hamburgerem to ja myślałam, że to taki śmieszny żart był ;P
        • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 13:37
          Ogólnie uważam, że odcinek był taki sobie. Niby z ciekawością się go oglądało,
          ale mimo to, czegoś zabrakło. Oceniam go na 8/10.

          Bardzo żałuję, że to Eko zginął. Był ciekawą postacią, biegał z tym swoim Jesus
          stick i coś się przynajmniej działo (czego nie można powiedzieć o Charliem lub
          Claire), którzy zdecydowanie za długo dychają jak na mój gust. :P
          Flashbacki Eko też miał zawsze interesujące, na czele z wczorajszym, który
          bardzo wiele nam powiedział o jego charakterze. Teraz z tail section został już
          tylko Bernard, a i tak się zbyt często nie pojawia. Na jego miejscu zacząłbym
          się bać. :) Wydaje mi się, że Yemi/chmura to było sumienie Eko. Bardzo możliwe,
          że to czarna chmura przybierała momentami postać brata Eko. To byłby ciekawy
          twist. :> Tylko jak to się ma do obietnic twórców serialu, że wszystko ma
          logiczne wytłumaczenie..? :/ Pamiętamy przecież jak w odcinku The 23rd Psalm
          chmura prześwietlała Eko i widać było w niej sceny z jego życia. Więc pasuje to
          do koncepcji sumienia. Myślę, że Eko zginął dlatego, że nie było w nim skruchy.
          Mimo, że postępował źle, znajdywał zawsze na to jakieś usprawiedliwienie. Eko
          widział czerń, bo był złym człowiekiem (poza bratem nie było dla niego żadnej
          innej świętości). Locke powiedział, że widział jasne światło - bo nigdy nikogo
          nie skrzywdził, a wręcz przeciwnie, został brutalnie oszukany przez ojca,
          którego kochał. :/ Przy okazji śmierci Eko dowiedzieliśmy się jak to się stało,
          że w odcinku 1x01 zmasakrowane ciało pilota samolotu znalazło się na drzewie.
          Pewnie dymek zafundował mu taki rollercoaster jakiego doświadczył Eko. :>

          W kwestii Juliet/Bena/Jacka, naprawdę jestem kompletnie skonfudowany i nie wiem
          komu wierzyć. Z jednej strony Ben wydaje się być autentycznie przerażony
          chorobą i rozczarowany tym, że Jack domyślił się, że to on ma guza. Z drugiej
          strony, wiemy, że Ben jest świetnym manipulatorem, więc to może być tylko poza
          obliczona na to, że Jack w końcu naprawdę zechce go uratować. Nie bardzo
          rozumiem natomiast dlaczego Ben nie udał się na stały ląd, aby zostać
          zoperowany, tylko bawi się w porywanie i przerabianie Jacka. Wiemy, że Jack
          jest jednym z najlepszych neurochirurgów, ale są też inni, równie dobrzy. :> W
          końcu Ben dowiedział się o chorobie na długo przed elektromagnetyczną anomalią,
          która zerwała łączność ze światem zewnętrznym. Tak więc mógł wyjechać
          (zakładając, że nie kłamał co do tego, że mieli kontakt ze światem
          zewnętrznym). Mam nadzieję, że to ma jakieś logiczne wytłumaczenie. :]
          Jeśli chodzi o Juliet, mam strasznie mieszane uczucia. Z jednej strony wydaje
          mi się dobrą osobą i mam wrażenie, że chyba naprawdę troszczy się o Jacka, a
          nie tylko manipuluje nim, ale nigdy nie wiadomo. Scena z cheesburgerem była
          boska. :) Czyżby powoli rodził się "Jacket"? :> Filmik Juliet totalnie mnie
          zaskoczył. Trzeba jej przyznać, że jest nad wyraz sprytna (chyba, że to nie był
          jej pomysł). Wydaje mi się, że jeśli już, to najbardziej Bena chce się pozbyć
          ona, a nie jakaś grupa othersów. Z drugiej strony, to może być wspólny podstęp
          Bena i Juliet mający sprawdzić Jacka. ZA DUŻO TAJEMNIC!!! :| Tak czy inaczej,
          nie sądzę, że Jack byłby zdolny celowo uśmiercić Bena. To nie leży w jego
          charakterze.

          Nowi mnie strasznie wkurzają, Nikki jest tam chyba tylko po to, aby w obcisłej
          bluzeczce prezentować swoje wdzięki, a Paolo dokonał dla widzów niewiarygodnego
          objawienia - rozbitkowie korzystają z toalety. WOW! :o Dobrze, że rozwiał tę
          jakże interesującą zagadkę. :> Ogólnie cała scena w Perle była rozczarowująca.
          Myślałem, że pokażą coś więcej tego kolesia z przepaską na oku, a póki co wiemy
          tylko tyle, że jest i zapewne minie jakieś 20 odcinków, zanim ten wątek
          wróci. :> Nota bene, to chyba jego szklane oko Ana Lucia znalazła w bunkrze po
          tamtej stronie wyspy.

          Zobaczymy co przyniesie 3x06, ale wydaje mi się, że już w tej chwili potrafię
          powiedzieć jaki będzie cliffhanger w tym odcinku (napiszę o tym w wątku o promo
          do 3x06 bo może nie każdy chce czytać spoilery). ;) Jeśli moje przypuszczenia
          się potwierdzą, to bardzo się zawiodę, bo to będzie oznaczać, że LOST stał się
          przewidywalny. ://
          • galaxian1 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 13:50
            > Filmik Juliet totalnie mnie zaskoczył. Trzeba jej przyznać, że jest nad wyraz
            > sprytna (chyba, że to nie był jej pomysł). Wydaje mi się, że jeśli już, to
            > najbardziej Bena chce się pozbyć ona, a nie jakaś grupa othersów. Z drugiej
            > strony, to może być wspólny podstęp Bena i Juliet mający sprawdzić Jacka.


            Mnie sie wydaje, ze Juliet ma po prostu dosc Bena, ktory uwaza sie za
            przywodce, mimo ze oficjalnie kazdy jest rowny. Wiele bylo scen, gdzie Ben
            wydawal jej rozkazy, kazal wychodzic z pomieszczenia... itp.
            To pierwszy scenariusz.

            Drugi jest taki, ze owy film jest testem dla Jacka.
            I Ben zdecyduje sie na operacje tylko wowczas, jesli Jack odmowi Juliet.
            Po prostu sam Ben obawia sie, ze Jack moze mu cos zrobic - a nikt i tak tego
            nie bedzie w stanie sprawdzic i udowodnic.
          • aniuta75 Chmura - sumienie 03.11.06, 14:07
            Nawet bym nie wpadla na to, że ta chmura może być czymś w rodzaju sumienia.
            Kiedy Locke mówił o jasnym świetle to pomyślałam, że przeżył jakąś śmierć
            kliniczną czy coś w tym stylu ;P. Z drugiej strony powstaje pytanie - dlaczeo
            ta chmura pokazuje się tylko niektórym?
            • gaudia Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 14:51
              aniuta75 napisała:

              > Nawet bym nie wpadla na to, że ta chmura może być czymś w rodzaju sumienia.
              > Kiedy Locke mówił o jasnym świetle to pomyślałam, że przeżył jakąś śmierć
              > kliniczną czy coś w tym stylu ;P. Z drugiej strony powstaje pytanie - dlaczeo
              > ta chmura pokazuje się tylko niektórym?


              a dlaczego brać wszystko w LOSTach dosłownie? :)
              To film. I twórcy wykorzystują srodki filmowe, by pokazać to i owo. Na
              przykład "śmierć na życzenie", bo że Eko był zamęczony wyrzutami - było widać
              juz wczesniej. To prosto myslący człowiek. Dla mnie ciekawa postać -
              poruszająca, jak rzadko która - jakieś problemy etyczne, ich związki z
              dogmatami koscioła itp.

              Do wywołania wizji nie trzeba "wyspy". Wystarczą medytacje. Chocby takie jak
              Locka (a on uzył jeszcze wspomagaczy).

              Strasznie dużo w LOSTach odwołań - do New Age, do teorii i teoryjek
              psychologicznych, nawet do mitów. Bywa to fajne, bywa płytkie i niepotrzebne.

              Mnie np juz na maksa drażnią Othersi - resztki po Dharmie zapewne z
              konieczności od poczatku prowadzonej "sekciarsko"? Wyglądają na gromadę
              bezmyślnych robotów po wielomiesięcznym (czy wieloletnim) eksperymencie
              podobnym do działań Zimbardo. Mam wrażenie, że twórcom brak pomysłu jak ich
              poprowadzić.
              Rozrusznik beznadziejny, toporny jako pomysł. A pogrzeb "starosłowiański" z
              melodyjką z głosnika mnie ubawił setnie :D


              Skąd w stacji z monitorami jest prąd? Przecież ponoć w tym bunkrze co go juz ni
              ma był generator energii geotermalnej?
              Czemu nie pogapili sie w pozostałe monitory?
              A temu bez gałki co? Kamera zapiukała?
            • gajowy_marycha Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 14:58
              nie przekonuje mnie wersja sumienia pod postacia czernej chmury. Z flashbackow
              mozna bylo wywnioskowac, ze Eko bardzo sie zmienil pod wplywem przezyc. To, ze
              rozprawil sie z bandziorami z ostatnich wspomnien tego nie podwaza - po prostu
              bronil siebie i ludzi z wioski A zrobil to w sposob jaki byl mu "najblizszy" ;-).

              I dlaczego chmura nie napastuje np. takiego Sawyera (dzieki ci chmuro! ;-)) ,
              ktory ma rowniez sporo grzechow na sumieniu, i ktory juz na wyspie wielokrotnie
              zachowywal sie bardziej nagannie niz Eko?
              • gaudia Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 15:17
                gajowy_marycha napisał:

                > nie przekonuje mnie wersja sumienia pod postacia czernej chmury. Z flashbackow
                > mozna bylo wywnioskowac, ze Eko bardzo sie zmienil pod wplywem przezyc. To, ze
                > rozprawil sie z bandziorami z ostatnich wspomnien tego nie podwaza - po prostu
                > bronil siebie i ludzi z wioski A zrobil to w sposob jaki byl
                mu "najblizszy" ;-


                uparta Marycha:)

                Mnie zaś nie przekonuje dosłowne traktowanie chmurek, dymków, wizji itp. Widzę
                to raczej jak w baśni - zreszta w basniach przecież smoki, potwory, ogień itd
                często przedstawiały właśnie lęki i potrzeby bohaterów:)
                A LOST to współczesna bajka ;-)
                >
                > I dlaczego chmura nie napastuje np. takiego Sawyera (dzieki ci chmuro! ;-)) ,
                > ktory ma rowniez sporo grzechow na sumieniu, i ktory juz na wyspie
                wielokrotnie
                > zachowywal sie bardziej nagannie niz Eko?


                Bo Sawyer jest zbyt dobrym psychologiem na szybkie "złamanie" (no właśnie -
                taki megaoszust i dał sie nabrać Innym jak dzieciak)?
                Bo ma pobyć dłuzej w serialu z uwagi na rzesze miłośniczek? :P

                Bobym chciała wreszcie, żeby nieco seksu w tym filmie było (ludzka rzecz w
                końcu:), a tylko on wykazuje, że został mu choc jeden hormon?
                • gajowy_marycha Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 22:16
                  > Mnie zaś nie przekonuje dosłowne traktowanie chmurek, dymków, wizji itp.

                  oj tam! przeciez nikt nie twierdzi, ze to czarne cos, to dym z komina :)

                  > Bobym chciała wreszcie, żeby nieco seksu w tym filmie było (ludzka rzecz w
                  > końcu:), a tylko on wykazuje, że został mu choc jeden hormon?

                  w bajkach nie ma seksu! ;-P
                  • gaudia Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 22:56
                    gajowy_marycha napisał:
                    > w bajkach nie ma seksu! ;-P

                    w TEJ bajce nie ma. W innych sa.
                    I tu jeast dla mnie dupa blada:D
              • kobajano Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 15:21
                "Z flashbackow
                > mozna bylo wywnioskowac, ze Eko bardzo sie zmienil pod wplywem przezyc."
                Nie zgadzam się, że Eko się zmienił na dobre - z flashbacków mogło wynikać, że
                zabił tamtych bo chciał sprzedać szczepionkę i sam mieć zyski co raczej nie
                pokazuje go w dobrym świetle. Uważam, że te flashbacki były właśnie z tego
                powodu świetne bo na prawdę pokazały Eko w nowym świetle... tylko po co skoro
                jedna z barwniejszych postaci zginęła tuż po tym jak zweryfikowaliśmy myślenie o
                nim. Co to miało na celu???
                • gaudia Re: Chmura - sumienie 03.11.06, 16:24
                  kobajano napisała:
                  flashbacków mogło wynikać, że
                  > zabił tamtych bo chciał sprzedać szczepionkę i sam mieć zyski

                  Eko puścił niusa w teren, ze chce sprzedać coby "chłopców z miasta" przyciagnąć

                  Li i jedynie:)
          • kobajano Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 14:11
            "Z drugiej strony, wiemy, że Ben jest świetnym manipulatorem, więc to może być
            tylko poza obliczona na to, że Jack w końcu naprawdę zechce go uratować."
            uważam, że Ben manipuluje Jackiem razem z Julie. chcą ruszyć jego sumienie aby
            go złamać - jak już pisałam podstawą intrygi może być przekonanie Jacka, że już
            nie gra się z nim w żądną grę bo stawka jest za wysoka - a guza może nie być w
            ogóle... Z tego co pamiętam z 2 sezonu to wyspa raczej wszystkich uzdrawiała...
            • oneofthem Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 14:59
              Odcinek był całkiem niezły, ale wszystko popsuła śmierć Eko. Jego flashbacki
              były bardzo ciekawe i jest jeszcze wiele pytań, które stawiam sobie odnośnie
              jego osoby. Bez niego ten serial wiele traci w mych oczach. Eko miał przecież
              misję do spełnienia: był "winny Bogu jedną świątynię". Do do postaci Yemiego, to
              przez chwilę myślałem, że to wizualizacja Boga/absolutu/demiurga (do wyboru).
              Ale po scenie "rollercoastera" (bardzo trafnie to ktoś określił:)), zacząłem
              wątpić, czy scenarzyści mogliby przekazywać tak archaiczny wizerunek Boga, jako
              istoty mściwej i okrutnej. Dlatego teoria mmorawskiego (Eko zabiły wyrzuty
              sumienia) wydaje mi się bardzo sensowna. Chociaż... może niesłusznie utożsamiamy
              Yemiego i dym? Może pierwszy jest właśnie Bogiem, a drugie to wyrzuty sumienia...
              Scena Julie-Jack-telewizor: świetna! Ale jestem prawie pewien, że Julie działa w
              interesie Bena - jeżeli Jack zgodzi się na spapranie operacji, to go do niej w
              ogóle nie dopuszczą i bedą próbować łamać dalej.
              Także i mnie irytują nowe postaci. Wyskoczyły jak Filip z konopii i nagle
              okazuje się, że to bardzo interesujące i wiele wnoszące do akcji osobowości.
              Więc co robili na wyspie przez ostatnie dwa miesiące?
              PS. Pisałem, że w trailerze Jack mówi "Masz dwa miesiące" (two months), okazałao
              się jednak: "Masz guza" (tuber). Mea culpa...
              • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 16:00
                guz - tumor ;)
                • malabru Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 18:37
                  A mnie sceny z bratem Eco przypomniały trochę Solaris Lema. Tam ocean czytał
                  bohaterom w myślach i materializował postaci z ich wspomnień. Tutaj wyspa może
                  działać na podobnej zasadzie. To by wyjasniało np. dlaczego Jack kiedyś widział
                  swojego ojca. Już dobrze nie pamiętam, ale chyba ktoś jeszcze widział
                  jakieś "zjawy". A dymek jako "system obronny wyspy" może rzeczywiście
                  eliminować tych, którzy nie przeszli testu...
                  A co do filmiku Juliet to mam wrażenie, że to też manipulacja, żeby jednak
                  przekonać Jacka do operacji. Na zasadzie: co ja mam pomagać othersom robić u
                  siebie porządek? O takiego wała! Uratuję Bena, niech sobie sami z nim radzą.
                  A zauważyliście, że bardzo dużo pasażerów samolotu miało jakiegoś trupa na
                  sumieniu? Ciekawe czy to przypadek.
                  • lenkaaa Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 20:29
                    malabru napisała:

                    >
                    > A zauważyliście, że bardzo dużo pasażerów samolotu miało jakiegoś trupa na
                    > sumieniu? Ciekawe czy to przypadek?

                    Właśnie! O tym samym myślałam! Zabili: Kate, Sawyer, Sayid, Charlie, Sun,
                    ciekawe kto następny...
                • oneofthem Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 18:48
                  mmorawski napisał:

                  > guz - tumor ;)

                  Zgadza się. Chyba dam sobie spokój z tłumaczeniem ze słuchu:)
                • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 18:58
                  hmmm a nie tumour?
                  • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 19:45
                    Obie są poprawne Aniu. Twoja wersja jest brytyjska, a moja amerykańska, bo ja z
                    wyboru jestem amerykanistą. :PP
                    • aniuta75 Re: 3x05 A cost of living (linki) 03.11.06, 21:44
                      Widzisz no, człowiek całe życie się uczy a i tak durny umiera :P.
            • lenkaaa Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 20:11
              kobajano napisała:

              > "Z drugiej strony, wiemy, że Ben jest świetnym manipulatorem, więc to może być
              > tylko poza obliczona na to, że Jack w końcu naprawdę zechce go uratować."
              > uważam, że Ben manipuluje Jackiem razem z Julie. chcą ruszyć jego sumienie aby
              > go złamać - jak już pisałam podstawą intrygi może być przekonanie Jacka, że
              już
              > nie gra się z nim w żądną grę bo stawka jest za wysoka - a guza może nie być w
              > ogóle...

              Zgadam się absolutnie, mam dokładnie takie same podejrzenia :o)
              • xanaka BEN JEST chory: 05.11.06, 15:00
                Gdyby BEN nie było chory, dlaczego (w ustronnym miejscu, bez świadków) zapytał
                jakby z wyrzutem Juliet Dlaczego pokazałaś mu moje zdjęcia...?

                Gdyby niczego nie wykazywały - nie zrobiłby tego.

                To były JEGO zdjęcia, a Jack widząc je postawił diagnozę.
          • tenebre Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 17:31
            A zauważyłeś spostrzeżenie Locke'a - jedynej osoby oprócz Mr Eko, która miała
            bliskie spotkanie z hmmm.. The Monster? Zamiast "czarnego dymu", który objawił
            się Eko, Locke widział "białe światło". Ciekawe...

            "Karząca ręka sprawiedliwości", która uśmierciła Eko mogła być jakimś jego
            wyobrażeniem ostatecznej boskiej interwencji, dlatego nie rwałabym jeszcze
            szmaty na dosłownym tego pokazaniu na ekranie. To mogła być halucynacja...
            • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 17:41
              W rzeczy samej. :)
              • tenebre Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 18:28
                Dodam - pewnie niepotrzebnie ; ) - przedśmiertna halucynacja :))
                • the_woman_in_violet Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 00:18
                  halucynacja która rzuca człowiekiem o drzewa? która go wreszcie nadziewa na
                  drzewo? (patrz pilot - był cały we krwi, znaczy 'nadziany' na drzewo...)
                  • gaudia Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 03:08
                    the_woman_in_violet napisała:

                    > halucynacja która rzuca człowiekiem o drzewa? która go wreszcie nadziewa na
                    > drzewo? (patrz pilot - był cały we krwi, znaczy 'nadziany' na drzewo...)


                    tak
                  • tenebre Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 12:40
                    Chciałam tylko zauważyć, że NIE widzieliśmy śmierci pilota. Słyszeliśmy tylko
                    odgłosy.
                    Dopóki się nie wyjaśni CZYM tak naprawdę jest Cerberus i jak funkcjonuje (a ma
                    to podobno nastąpić jeszcze w tym sezonie) wstrzymuję się od krytyki :)
          • kubissimo Re: 3x05 A cost of living (linki) 07.11.06, 22:44
            jak zwykle niezawodny :)))

            odcinek był taki sobie. (...) Oceniam go na 8/10

            czekam, az napiszesz, ze jakis odcinek byl beznadziejny, po czym ocenisz go na
            7/10 ;)))
            • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 08.11.06, 13:53
              Jak będzie beznadziejny, to dostanie 4. :P
      • lenkaaa Re: 3x05 A cost of living (linki) 04.11.06, 19:57
        an_ki napisała:

        > (ta dziewczyna i jej
        > inteligencja - nikt wcześniej nie mógłby wpaść na to, że monitory mogą
        > pokazywać obraz z innych bunkrów :-/)


        Dla mnie ta scena to kompletna pomyłka: Locke zdaje się być
        zaskoczony "przenikliwością" tej dziewczyny, podczas gdy wszyscy widzieliśmy,
        że gdy Locke był w tym bunkrze po raz pierwszy z Eko, to obaj widzieli na
        jednym z monitorów co działo się w ich własnym bunkrze w tym samym czasie,
        widzieli Jack'a !!! Locke musiałby mieć poważne problemy z wyciąganiem wniosków
        i myśleniem w ogólności lub ciężką amnezję :PPP
    • xanaka Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 15:17
      Jeszcze takie spostrzeżenie:

      Ben pyta Juliet "You showed him my X-rays?" dość głośno - może Jack miał
      właśnie to usłyszeć i UWIERZYĆ w wersję -Ben jest chory, Juliet go nienawidzi i
      chce go zabić- ?

      Być może Inni (Ben i Juliet) razem grają przeciwko Jack'owi?

      Uważam wątek "Kto mówi prawdę" za super ciekawy i nie mogę się
      doczekać "rozwiązania" ;)
      Które pewnie czeka nas dopiero w lutym... ;)
      • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 16:00
        W trailerze do 3x06 widać Bena leżącego na stole operacyjnym i Jacka w kitlu,
        masce i rękawiczkach. :] Nie sądzę, że ktokolwiek dałby się pokroić jesli nie
        miałby do tego powodu w postaci choroby. :>
        • xanaka Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 16:45
          W trailerze widać PRZYGOTOWANIA do operacji, a nie OPERACJĘ.
          • mmorawski Re: 3x05 A cost of living (linki) 05.11.06, 17:11
            Aha, czyli twoim zdaniem Ben w ostatniej chwili wstanie ze stołu i powie do
            Jacka: Uśmiechnij się, jesteś w ukrytej kamerze! :>
            • xanaka Re: 3x05 A cost of living (linki) 06.11.06, 16:18
              Bez tej zbędnej ironii, mmorawski :)
        • gaudia Re: 3x05 A cost of living (linki) 06.11.06, 16:47
          mmorawski napisał:

          > W trailerze do 3x06 widać Bena leżącego na stole operacyjnym i Jacka w kitlu,
          > masce i rękawiczkach. :] Nie sądzę, że ktokolwiek dałby się pokroić jesli nie
          > miałby do tego powodu w postaci choroby. :>


          e tam

          ja widzę w maslanych spojrzeniach Bena wielkie uczucie do Jacka
          On sie da pokroić. By Jack zobaczył, jak wielkie serce chce mu zaoferować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka