addison
20.04.07, 11:38
W mojej ocenie odcinek taki sobie... Za mało Addison, Mark'a i Alex'a.
Mer&Der od pewnego czasu mnie denerwują. Izzie i Georgie... sceny fajne, ale
oni jacyś tacy... Żal mi było NN, jak sie okazało, że Ci ludzie to jednak nie
jej rodzina. Izzie zobaczyła swoją córkę, tylko zobaczyła ;/ Albo aż. Fajna
scena Mark/Rich w windzie i w barze. Oczywiście Rich i Addison też świetne.
Cristina w tym odcinku była zajebista :D No i pozbyła się gościa z
pseudobrytyjskim akcentem. Ten gość też jakoś mnie denerwował. No i to chyba
tyle ze streszczenia.
Następny odcinek powinien być lepszy, przynajmniej trailery na to wskazują :D