Dodaj do ulubionych

nie lubię świąt

06.04.07, 17:33
Nie będę nic szorował, pichcił itp. Na tyle rozgarnę bałagan w pokoju, żeby
można było wygodnie, z nogami na podstawionym stołku, oglądać tv. Najem sie u
teściowej. W poniedziałek w ogóle nie wyściubię nosa z chałupy, bo mnie zatyka
na widok tych idiotów, biegających z wiadrami wody. A na dźwięk kościelnych
uroczystości dostaję białej gorączki. Wiara wiarą, ale Kościół w jego obecnej
formie jest dla mnie niestrawny i nieakceptowalny. Wręcz żal mi dzieciaczków,
którym klechy robią wodę z mózgu. Rosną nowe pokolenia moherów.
Nie dla mnie są te święta.
Idę sobie poprać wszystko na następny tydzień, przecież nie będzie można
hałasować. A jak jeszcze raz zobaczę reklamę ze zmęczoną twarzą Jana Pawła,
wciśniętą między karmę dla kotów a podpaski, to chyba się...
Wesołego Alleluja, Koleżanki!
Obserwuj wątek
    • askastar Re: nie lubię świąt 06.04.07, 18:07
      Wojtku, niech Cie usciskam:-)
      dla mnie kazde swieta to niemaczny widok ludzi w amoku w sklepach,pogoni za nie-
      wiadomo-za-czym, bo za atmosfera swiat NAPEWNO nie.Tyle narzekania ile to
      trzeba sprzatac (a w roku,to co, syfem obrastaja???) i idiotow z wiadrami w
      Lany poniedzialek
      brrr, nie cierpie
      • juliana03 Re: nie lubię świąt 06.04.07, 19:16
        dla mnie tez, moj popaprany ex wypisuje mi od pol godziny orazliwe sms,ze niby
        wine za rozpad malzenstwa ponosze, ze ble ble ble, mam go juz dosc, ale mi
        nastroj organizuje, nawalil sie pewnie w 4 dupy i nie ma co robic,i komu w
        dupie powiercic, bo wszyscy maja go dosc!!!
        Ale ja jstem taka glupia bladynka i sie tym wszystkim przejmuje!!!!
    • s.dominika Re: nie lubię świąt 06.04.07, 19:15
      Jak mi się humor poprawia, jak widzę, że ktoś myśli tak jak ja. Od razu raźniej.
      Dla mnie obłuda i zakłamanie jakie wychodzi z moherów jest czasem poniżej
      jakiejkolwiek krytyki. Latają do Kościoła a potem obgadują sąsiadki.
      Ja też uważam, że wiele się musi zmienić w Kościele zanim będę przekonana, że
      warto tam pójść i posłuchać. Chciałabym słuchać o Bogu, a nie o polityce w
      wydaniu LPR. Ale trudno, ja poczekam.
      Ja się złamałam (co do pichcenia) i upiekłam mazurki, ale dlatego, ze
      lubię.Chałupę mam nie posprzątana również, ale za to kupiliśmy sobie lustro do
      przedpokoju wreszcie (teraz jak wchodzę do domu, to widzę od razu agenta - to
      taki żart ze SK).
      W zeszłym roku polecieliśmy z mężem do Tunezji na całe Święta. Ale było
      rewelacyjnie. A w tym roku żal za okno spojrzeć ...
    • sirionna Re: nie lubię świąt 06.04.07, 19:44
      uprzejmie prosze o przyjecie mnie do klubu nielubiacych swiat :)

      zupelnie nie moge zrozumiec tego nastroju sprzatania, gotowania, 'tradycji',
      zakupow w mega ilosciach, zasady zastaw sie a postaw sie. czy to o to w tych
      swietach chodzi?
      o KK to nawet nie chce mi sie myslec a co dopiero pisac..... jako agnostyczka
      wole sie nie wypowiadac bo moze nie mam prawa?

      chce mi sie umyc okna jak bedzie ciut cieplej - nie bede mogla, pranie - nie
      wypada, sklepy zamkniete, tv wiadomo co zaserwuje, w wielkanocne poniedzialki
      czuje sie gorzej niz wiezien we wronkach bo strach nos wysciubic.
      i co tu z soba zrobic? jak ktos kto jest 'inny' ma w zdrowiu psychicznym przezyc
      ten nastroj?

      a na dodatek z chlopem sie pozarlam o glupote (zdalnie = przez smsy, bo go nie ma).

      wyc mi sie chce.....
    • kropka9925 Re: nie lubię świąt 06.04.07, 19:57
      Przyłączam się.
      Jest nadzieja, że szybko miną ;)
      Byle do wtorku!!!

      www.tiutiaputia.com/swientasrenta.htm
      ;PPP
    • malgoska13 podpisuję się pod tym!!! 06.04.07, 20:00
      szczególnie tematy podejścia do aktualnego Kościoła i nierobów księży, którym
      wszystko się należy są mi bliskie....
      • legwan4 Re: podpisuję się pod tym!!! 06.04.07, 20:10
        Cóż kościół,a jeszcze teraz.Odpada.Święta skromniejsze,bo po huk naprodukować,a
        potem siedzieć i futrować się.Ohida....Są krótkie i dobrze!!
      • juliana03 Re: podpisuję się pod tym!!! 06.04.07, 20:13
        no wlasnie, ksieza!!!
        I tu zaczynam swoj wywod. Do Kosciola chodze rzadko od 4 lat, od roku wogole,
        przez ksiezy wlasnie. Co 3 lata w naszej parafii zmiana. Poprzedia wersja mi
        sie lepiej podobala, byl proboszcz co walil ludziom co myslal prosto w oczy,
        babki na niego narzekaly bo nie mily (jak ktorejs cos tam wytknal), mi sie
        podobal bo byl szczery. Teraz przyszedl nowy- na wstepie zrobil sie golownym
        zarzadca cmentarza, bo kasy z parafi malo, to txzrba sie bylo jakos ladnie
        nazwac. Poza tym co mnie najbardziej wkurza, tak doslownie wlazi ludziom w dupy
        ze az mi sie niedobrze robi, nie znosze falszywych ludzi!!!!
        Byl czas kiedy majac lat kilka chetnie chodzilam do Kosciola, i to trwalo tak
        do 15 roku zycia. Mysle ze kiedys ksieza byli bardziej wierzacy sami, dzis leca
        tylko na darmowa kase!!! Szkoda!!!
        • sirionna Re: podpisuję się pod tym!!! 06.04.07, 20:41
          zawsze tylko na kase lecieli!

          teraz to bardziej widac bo i kultura i styl zycia jest inny.
          ja u siebie, jak to w wielkim miescie, kontaktu zbytnio nie mam. ale jednak
          jakmoja mamusia posmarowala to moje dziecko ochrzcili, mimo ze obydwoje rodzicow
          oficjalnie poza kosciolem. dzieki posmarowaniu jestem chrzesna, mimo ze nawet
          biezmowania nie mam!

          ale to co sie dzieje na mojej wsi, co mam ranczo, wola o pomste do nieba!
          sasiedzi odnowili bezinteresownie przydrozna kapliczke i poprosili ksiedza zeby
          ja poswiecil. oczywiscie odrazu sie zgodzil. koszt: 200zl, obiad, a na obiad
          cielecina bo nic innego nie jada. no i transport w obie strony. to tylko jeden
          przyklad.

          noz sie w kieszeni otwiera!
    • joanna784 Re: nie lubię świąt 06.04.07, 20:30
      a ja tam lubię. do kościoła specjalnie nie latam więc specjalnie się nie
      przejmuję.a w świętach lubię te spędy rodzinne i placki mojej babci. nie lubię
      że zawsze wydam więcej niż było w planach i że kolejki są.reszta mi nie
      przeszkadza.ale wolę Boże Narodzenie-inny klimat.a kościół? dawno mnie tam nie
      było,ale od września będe regularnie-córa do komunii idzie.
    • rzaba10 Re: nie lubię świąt 06.04.07, 21:04
      A ja polubilam swieta tutaj:))
      Nie ma szarpaniny- do ktorych rodzicow pojsc?hehe!
      Wyjme schowana bardzo gleboko kielbaske biala i polska,zafarbuje jaja na
      fioletowo,usiade z cala rodzinka przy stole i zaprosze znajomych Polakow na
      wspolne sniadanie.A olewac sie zimna woda bedziemy,a jak!wole wode niz perfumy
      mojej babci"mozet byc".
      W telewizji nigdy nic nie ma wiec w ciagu dnia "Seksmisja",a wieczorem "Sztos".
      I tylko jednej rzeczy nie zrobie,nie wstane przed 10 rano,O!
      A Kosciol;kiedys potrzasali lancuchami straszac ciemnote,teraz potrzasaja
      sakiewkami.I dziala!
    • s.dominika Re: nie lubię świąt 06.04.07, 21:11
      Ha!
      A to Wojtku wywołałeś burzę, każdy jakieś żale ma. To ja dalej serwuję.

      W mojej parafii budują kościół. Po co? Nie wiem. Jest ogromna kaplica, w której
      ci nieliczni, którzy jeszcze chodzą spokojnie się mieszczą. A po drugiej stronie
      wąwozu - ogromny kościół. Ale nie. Proboszcz ambitny. MUSI mieć u siebie kościół.

      I teraz zaczyna się najlepsze. Jako że do kościoła nie chodzę - nie wiem, jaki
      jest stan prac. Ale co 3 miesiące jest ZBIÓRKA na Kościół. Jest to dla mnie tak
      bezczelne, że nie mogę. Chodzą do każdego mieszkania i zbierają - potem przy
      każdym nazwisku jest kwota. No szlag mnie trafia. Od paru lat mamy zasadę, że
      nie otwieramy takiemu zbieraczowi i tyle. Ale ostatnio mąż zapomniał i otworzył.
      Jakoś mu chyba sie głupio zrobiło (albo go raczej wzięto przez zaskoczenie) i
      zgodził się na 20zł. Gość kazał mu pokwitować. A tam - okazuje się jest lista od
      n-lat - i przy naszym nazwisku tylko BRAK, BRAK, BRAK (dodam,ze przy innych
      podobnie, ale to szczegół). No szlag mnie trafił. Jakim prawem, ktoś robi takie
      statystyki? Teraz to nie dam nawet 1zł. I wytknę księdzu na kolędzie dlaczego
      (choć od 3 lata regularnie się mijamy z księdzem na kolędzie).
      • askastar Re: nie lubię świąt 06.04.07, 22:01
        chyba wszedzie zdarza sie ksieza z powolania, i ksieza z zawodu.
        u nas kiedys byl taki fajny ksiadz-ale taki prawdziwy-lubilam go,mial spora
        wiedze,cierpliwosc i byl zyczliwy-do dzis jest,ale dziadunio:-)
        za to mamy proboszcza-aferzeyste-wszyscy wiedza o jego dlugach karcianych,
        sprawach sadawych o handel samochodami itd. ów proboszcza na koledy nie chadzal-
        bo jak to on?? ale, cos juz chyba mu w "interesach" nie idzie, bo ostatnio sie
        u nas pojawil.Moj ojciec z reguly go unika,bo jak sie urodzilam to mial z nim
        niezla jazde bo nie chcial mnie ochrzcic,wiec tato zbunkrowany w kuchni siedzi
        sluchaja glosno radia:-) Jako ze ja sporo pracuje,wiec wiedzialam,ze mnie nie
        bedzie raczej, to nawet o tym nie myslalam.ale pech-trafilam jak byl. No coz,
        weszlam, pzreprosilam, co skwitowal strwierdzeniem, ze "mlodziezy to wcale w
        kosciele nie widuje a i uszanowac osoby z boskiego polecenia nie umie".
        Zgotowalam sie, bo ledwo zylam (bylo ok.21), ale widzac blagalne spojrzenie
        mamy spasowalam. Koleda ble ble,ze tu trzeba i tu trzeba...na koniec widze,ze
        mama niesmiale wyciaga jakas koperte(czego NIE pochwalam,ale o tym pozniej),
        zagryzlam wargi i patrze.Patrze i oczom nie wierze-proboszczunio kopertke
        otwiera i taaakie oczy mu sie robia- wyciga 20 zl, i lekka uwaga"sasiedzi sa
        hojniejsi". No to nie wytrzymalam- dziarsko naprzod wystapilam ze slowami"ma
        PAN racje,mama sie pomylila" zabralam mu te 20 zl mowiac,ze ja na nie to musze
        sie niezle napracowac, a o ile wiem, to ksiadz to nie zawod,acz powolanie, wiec
        niech dobrym slowem pocieszy swa dusze, i cos tam jeszcze,ale mialam furie. Na
        co on wieeeelki foooch i polazl. Mama zaczela lamentowac,ze teraz to jej nawet
        nie pochowaja na cmentarzu,ale przyznala mi racje. Bylam na niego tak
        wsiekla,ze jej odpuscilam to,ze chciala mu cokolwiek dac. za te 20 zl kupilam
        zarcia dla psow z pobliskiego schroniska. Wiem,ze na cos sie przynajmniej
        przydaly.
        A taka awersje do nich mam, poniewaz synek kolezanki jest ministrantem-łepek ma
        8 lat, wierzy jeszcze w to, co mu mowia itd. W zeszlym roku byl na koledzie-
        caly tydzien od 15 do 20.Wiadomo, oni tez dostaja jakies drobniaki-im nie
        zaluje, bo w koncu to oni stoja na klatkach,marzna, moze chce im sie pic, no
        nic, to dzieci. I wyobrazcie sobie,ze ten ksiadz co z nim chodzili,zabieralm im
        te dane im pieniadze, pod pretekstem,ze Bogu i kosciolowi sie lepiej przydadza,
        zoastawiam im dran 2 zl, po calym popoludniu. Krew mnie zalal jak sie
        dowiedzialam.
        Wiec moja ocena jest taka a nie inna. Jak trafialm na madrego ksiedza,a nie na
        karierowicza-nie poskapie. Ale chce wiedziec,ze moje pieniadze na cos sie
        przydadza,a nie na hulanki panow w sukienkach
        • legwan4 Re: nie lubię świąt 06.04.07, 22:12
          Widzę,że z niektórymi księżmi to niezła jazda.Ale to wielu i tak nie
          przekonuje.....A szkoda.
      • malgoska13 a u nas.... 06.04.07, 23:40
        przed świetami Bożego Narodzenia, chodziły takie kościelne baby i sprzedawały
        opłatki!!!! Sprzedawały, miały liste na której zapisywały kto im ile dał.....
        więc ja byłam bardzo szczodra..........dałam 10 zł a tam we wszystkich rubrykach
        100 zł 200 zł... szczena im opadła - kretynki.
        • yvona73pol Re: a u nas.... 07.04.07, 04:40
          a ja sikam na ksiezy... uwielbiam te swieta, malowanie pisanek z rodzina i
          babci, caly dzien, pisanki kurpiowskie, z woskiem, strojenie koszyczka... na
          swiecenie wypychalo sie zawsze kogos, na przyklad mlodszego brata ;)))))
          wszyscy z podziwem i zazdroscia patrzy na koszyczek - najladniejsze jaja, he,
          he, u nas w miescie tylko my tak malujemy ;)))))
          i wiosna sie zaczyna ;) lany poniedzialek strategicznie doma ;))))
          i zarelko, barszczyk :)))))
          a ksieza..... to osobna historia....
          wesolego :))))))
    • fettinia Re: nie lubię świąt 08.04.07, 12:49
      Wojtku:)Rozumiem cie,ale gdybys spedzal Swieta na Bayerach zmienilbys zdanie:)Tu
      jest tak jak powinno byc i na szczescie Dyngusa,ktorego nienawidze nie znaja:)
      Mimo wszystko Alleluja:)
    • aleksandra999 Re: nie lubię świąt 09.04.07, 11:22
      Ja się też dopiszę do tych, którzy ewidentnie nie lubią.
      Schowłam sie teraz w kąciku przed kompem i udaję, że jestem sama... choć chwila
      wytchnienia. Na szczęście dzis zadnych juz gosci juz, nakrmię tylko własne
      potworki, potem ucieknę z ksiązką w inny kącik, potem spacer nad morzem.... byle
      do jutra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka