01.08.07, 14:18
choroba, no rzesz, jasna ciasna Anielka.A choroba polega na tym, ze moim
życiowym problemem jest miotanie się - a to, czy wziąc ślub, a to czy nie, a
to czy kocham tego, czy innego, czy się rozwieśc czy nie, czy jestem
szcześliwa czy nie, czy być z Chłopiskiem czy nie, czy Chłopisko to dobry
chłopak, czy nie,. No i miotoam się jak zawsze cholernie,. ja nie umiem, jak
normalny człowiek podjac decyzji i koniec. trzymać sie jej np. Nie nie to nie
dla mnie. ja się K... musze miootać. i przez to zxatruwać życie sobie i
innym. i NA DODATEK JESZCZE WAM.
Obserwuj wątek
    • askastar Re: choroba 01.08.07, 14:27
      znam Sun, znam....nienawidze tego. Tak wiele lat musialam podejmowac wszystki
      decyzje, ze teraz mam tego serdecznie dosc. Zawsze brak pewnosci,czy bedzie
      dobrze, a moze tamto byloby lepiej...i szlag tafia cala pewnosc
      • sunrise2006 Re: choroba 01.08.07, 14:34
        no własnie ja też nienawidzę. Co zrobić, jak pracować nad sobą, by to
        zmienić??? Bo to nie jest tak- że ja chce tak postępowac.
      • verte34 Re: choroba 01.08.07, 14:34
        Znam znam, więc gorąco współczuję.
        W dodatku jak już człowiek się zdecyduje to latami rozważa czy dobrze zrobił
        oraz co by było gdyby:/
        • almondgirl Re: choroba 01.08.07, 15:15
          a ja tak mam z drobiazgami, że się waham długo, ale już z
          podejmowaniem "dużych", życiowych decyzji nie mam żadnego problemu - jakoś tak
          się cudownie dzieje, że nie mam żadnych wątpliwości co robić, więc robię i żyję
          z tym dalej, nie roztrząsając, czy zrobiłam dobrze, czy nie
          • margushia Re: choroba 01.08.07, 16:28
            skad ja to znam...
            ale w przypadku relacji mysle, ze takie watpliwosci wynikaja rowniez od drugiej
            strony, w sensie, ze chyba tak naprawde nie masz tego poczucia bezpieczenstwa,
            tego "czegos", co sprawiloby, ze bys naprawde chciala byc z ta osoba, tylko
            odpowiada ci to w tej, a to w tamtej i stad tez dylematy, co lepsze.. mnie
            wkurza kiedy slysze teksty typu "skoro tego chcesz", itp..krew zalewa, bo nie po
            to sie czlowiek o cos pyta, by dostac taka odpowiedz.. i jak tu decyzje podejmowac..
            • joanna784 Re: choroba 01.08.07, 16:52
              widzę że same zdecydowane kobiety się tu zebrały... dołączam do
              was.no,niestety,jestem pełną gęba pesymistką i wszystko widzę w czarnych
              barwach i w moim przekonaniu napewno cos musi sie spieprzyć-cokolwiek by się
              nie działo.no i tak dziś mój luby pyta mnie na GG czy go kocham,piszę że tak,a
              on ana to a ja nie. oczywiście rzart,ale mi-blondynce wystarczyło na pół dnia
              myślenia-kocha czy nie kocha....ech chyba chłopem to być lepiej,oni tak jakoś
              łatwiej mają...
              • mandiko Re: choroba 01.08.07, 17:02
                Babki, co Wy macie za problemy! Ja nie jestem w stanie podjąć decyzji nawet o
                tym, w co się ubrać rano do pracy! otwieram szafę i chce mi się płakać! Jak się
                już ubiorę, to potrafię się dwa razy rozebrać do rosołu i od nowa to samo. O
                poważniejszych decyzjach nawet w tej sytuacji szkoda gadać! To jest dopiero
                dramat codzienny!:)
                • prosiaczkowna Re: choroba 01.08.07, 20:55
                  a ja podejmuje decyzje za szybko i zbyt spontanicznie, i to tez nie jest za
                  dobre. ale staram sie nie rozpamietywac, bo bym musiala chyba potem pic nerwosan:D
                  ale ogolnie mam zasade: zawsze do przodu. tak zyje sie latwiej.
                  • kotbert Popieram 02.08.07, 07:15
                    gdybym miała się nad każdą pierdołą w moim życiu bez końca zastanawiać, straciłabym na to taką ilość czasu, że na samo życie już by go nie starczyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka