solidarni i pomocni

IP: *.hsd1.ct.comcast.net 03.08.05, 17:26
Marzy mi sie forum dla normalnych ludzi,ktorzy bezinteresownie pomoga ,
doradza w poszukiwaniu pracy , mieszkania ,itd .Czy jestemy w stanie
udowodnic , ze jestesmy wyjatkowym , SOLIDARNYM narodem ??? Jesli masz ochote
pomoc rodakowi , to napisz.
    • sylwek07 Re: solidarni i pomocni 03.08.05, 21:31
      a sam co mozesz zaofiarowac?
    • Gość: on Re: solidarni i pomocni IP: *.ct.gemini.ntplx.com 03.08.05, 22:25
      Chce pomagac rodaka. Jak lub w czym, mozna wam pomoc?
      • Gość: n Re: solidarni i pomocni IP: *.chello.pl 03.08.05, 23:02
        Jaja sobie robisz ?
        POLACY SOLIDARNI ??????
        • Gość: on Re: solidarni i pomocni IP: *.ct.gemini.ntplx.com 03.08.05, 23:41
          Kiedys nie wiedzialem, kto uzywa slowa "solidarnosc". Przedewszystkim, idea
          zawarta w tym slowie, jest nie do okreslenia jak zawarta w slowach: teroryzm,
          wspulnota, braterstwo, komunizma itd. Raczej odwoluje sie do wyobrazni
          sluchacza/czy. Wzbudza przyjemne(nie prawdziwe) uczucie wspulnoty. Jest
          swiadomie uzywane przez SSociety i nieswiadomie przez cala reszte. Nalezalo by
          szukac w naszych rodakach: checi pomozy, zyczliwosci, partnerstwa itd. A te
          cechy sa ciagle czeste w nas, prawdziwych Polakach, pomimo ciaglego zklucania
          nas przez media. Pozdrowienia.
    • Gość: eres Re: solidarni i pomocni IP: *.hsd1.ct.comcast.net 03.08.05, 23:14
      Ze swojej strony moge niewiele , oprocz doradzenia gdzie szukac
      pracy /szczegolnie dla kobiet/ i w kilku innych drobnych sprawach np. gdzie
      zalozyc najszybciej konto itp.Licze na innych , ktorzy sa tu dluzej i maja
      wieksze doswiadczenie.Napewno nie oczekuje na wpisy typu " Polacy solidarni...."
      Chcialbym przelamac stereotyp Polaka w Stanach.Znam wielu wspanialych rodakow ,
      ktorzy mi pomogli i wiem ,ze bez ich pomocy byloby mi tu ciezko.
      • Gość: Iwona Re: solidarni i pomocni IP: *.nyc.res.rr.com 06.08.05, 21:36
        Zatem - gdzie kobieta taka jak ja moze szukac pracy w NY? Chetnie bym cos
        zmienila.
        A sama idea przyjaznego forum bardzo mi sie podoba. Zreszta w innych watkach
        natknelam sie juz na ludzi zyczliwych,w iec moze warto zmobilizowac swoje sily
        i zadzialac razem :-)
        pozdrawiam.
        • Gość: eres Re: solidarni i pomocni IP: *.hsd1.ct.comcast.net 06.08.05, 21:43
          Iwona , podaj mi swojego maila!!!!!!!!
          • Gość: Iwona Re: solidarni i pomocni IP: *.nyc.res.rr.com 06.08.05, 21:52
            ywonna(a)gazeta.pl
          • Gość: k. Re: Do Eres IP: *.ct.gemini.ntplx.com 10.08.05, 01:14
            Tylok sie niedaj nabrac tej ......iwonie. Poczytaj so pisze tutaj i wczesniej w
            poscie Desperaci-Polska to taki piekny kraj.
            A tu masz jeden z ostatnich jej przykladow.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=27398133&a=27493504
            Eres, Pozdrowienia.
    • sylwek07 Re: solidarni i pomocni 04.08.05, 10:03
      ok eres
    • filipzkonopii Re: solidarni i pomocni 06.08.05, 21:33
      Eres z zalozenia to forum nie jest po to aby dawac porady ale wymieniac
      poglady. Jesli sie chce fachowa porade powinno sie pojsc do dobrego
      specjalisty, tutaj ludzie wypowiadaja swoje opinie. Jedne sa radykalne i
      nieciekawe inne ciekawe i postepowe. Wszystko jak w zyciu i dzieki Bogu za to
      zroznicowanie. Jak chcesz, eres, to pomagaj ludziom, tylko nam nie pisz,ze
      jestesmy nieuzyci, bo nam sie nie chce. Kazdy z nas tak czy inaczej zaplacil
      swoje frycowe za pobyt za granica jedni dobrze sobie ulozyli zycie inni nie.
      Nie znaczy to jednak,ze mamy jakiekolwiek zobowiazania wobec naszych rodakow,
      zwlaszcza, ze wyjechalismy po to aby nie miec z nimi nic wspolnego. Dobre ,ze
      tobie ktos pomogl , kriedy wyladowales w USA. Mnie nikt nie pomogl, pare razy
      Polacy naciagneli mnie i wykorzystali. Ludzie jak ludzie. Pomogli mi
      Amerykanie, jesli to juz mam pomoca nazywac. Generalnie do czego doszedlem
      zawdzieczam tylko i wylacznie sobie. Nauczylem sie jednego im dalej od Polakow
      tym lepiej. A ty pomagaj eres innym, nie wiem czy tym sopspbem chcesz zostac
      swietym czy chcesz siebie utwierdzac w przekonaniu ,ze jestes dobry. W kazdym
      razie jesli jakis glupek nie zadaje debilne pytanie i zastrzega sobie,zeby go
      traktowac powaznie smiac mi sie chce. Wiekszosc z nich nigdy nigdzie nie ruszy
      dupy, bo im sie nie chcenawet zebrac solidnych wiadomosci, tacy sa leniwi. Wola
      poczte pantoflowa . Jak juz pisalem to nie biuro porad i kazdy napisze co
      slyszal i jak mu sie wydaje a te cwoki polskie nawet nie podziekuja za nic.
      Taka smutna prawda. A ty eres za powaznie traktujesz siebie i innych ludzi.
    • rollingstone Re: solidarni i pomocni 07.08.05, 03:03
      Czesc Eres,

      Slyszales o Organizacji Studentow Polskich w NY/NJ ?

      Co Ty wlasciwie porabiasz w CT ? Napisz e-maila jesli nie chcesz na forum sie
      produkowac.

      Wloczykij z NY
Pełna wersja