Dodaj do ulubionych

Emigrowac ???????

IP: *.local.pl / *.crowley.pl 20.09.05, 18:41
Witam wszystkich Forumowiczow.Zastanawiam sie czy emigrowac do USA czy zostac
w Polsce.Moja sytuacja przedstawia sie nastepujaco, otoz mam zielona karte
(loteria) i musze albo wyjechac albo starce green card. Tutaj w Polsce
wlasnie skonczylam studia (finanse) i pracuje w miedzynarodowej firmie. Z
grugiej jednak strony kusi mnie mozliwosc mieszkania w USA. W USA bylam
kilkakrotnie podczas studiow i musze przyznac ze wtedy wydawalo mi sie ze
moge tam mieszkac, po prostu podobalo mi sie w Stanach.Mam juz straszny
metlik w glowie i naprawde nie mam pojecia co zrobic...
Prosze podzielcie sie ze mna swoimi doswiadczeniami, czy warto emigrowac?
Jakie sa szanse znalezienia pracy w zawodzie w USA (po polskiej uczelni).Jak
to wygladalo w Waszym przypadku itd.
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie informacje!
Obserwuj wątek
    • Gość: malpka108 Re: Emigrowac ??????? IP: *.pskn.east.verizon.net 20.09.05, 20:38
      Spytaj na www.ewiza.com/forum2
      Powodzenia
    • w357 Re: Emigrowac ??????? 20.09.05, 23:48
      Gość portalu: kaja napisał(a):

      W USA bylam
      > kilkakrotnie podczas studiow i musze przyznac ze wtedy wydawalo mi sie ze
      > moge tam mieszkac, po prostu podobalo mi sie w Stanach.Mam juz straszny
      > metlik w glowie i naprawde nie mam pojecia co zrobic...
      > ______________________________________________________
      Szanowna koleżanko !
      (nie wiem jak zacząć)
      Byłaś w US !!! Jako kto? "Turysta" , "Intership" , czy jakiś inny ktoś.....
      To jest temat "rzeka".
      Czy chcesz, czy chciałabyś ???
      Jak szerokie masz 'plecy' ,albo intencje ???
      Zapewne nikt Ci nie odpowie za pośrednictwen tegoż Forum, ponieważ jest TO
      sprawa (czasami) "osobista"!!!!!!!!!!
      Dla przykładu--->Wiele osób zapisało się do Legii Cudzoziemskiej, bo maja fajne
      mundury i nie ma zimy.....:-)
    • samo Re: Emigrowac ??????? 21.09.05, 00:50
      Tu jest dużo mądrych kobiet, może Ci cos podpowiedzą:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11918
      • w357 Nikt,nikomu...... 21.09.05, 04:14
        Tak jak w 'tytule' nie chciałbym powiedziedź TAK,albo NIE!!!!!!!
        "Jeżdżenie" po świecie (albo tymczasowa emigracja)jest najlepszą metodą do
        sprawdzenia samego sobie.....
        Czy masz "kwalifikacje" , czy jesteś 'maminsynek'....
        .
        Niby ludzie mówią,że jak pójdziesz do ARMI to nauczysz się życia (TYZ PROWDA)...
        .
        .
        "Jak Mawiają "Kiepskie" ---->
        "Kto Jest Grubas To Nie Będzie Kiepski :-)
    • nieztejziemii Re: Emigrowac ??????? 21.09.05, 06:46
      Gdybym wiedziala co mnie czeka na "drodze emigracyjnej" nigdy ale to nigdy nie
      ruszylabym tylka z Polski. Ale ruszylam i zalapalam sie na lancuch reacji,
      ktore musialam zaliczac, po to tylko aby godziwie zyc. Zycie w Ameryce jest
      bardzo "rzeczowe" musisz zrobic jedno aby otrzymac drugie. Nie licz,ze zaraz
      znajdziesz prace a twoje studia zostana zaliczone. Bedziesz musiala wrocic na
      uczelnie a moze nawet do college'u i bedziesz szczesciara jesli nie bedziesz
      musiala zaczynac od "poczatku". To wszystko wymaga zelaznej dyscypliny, uporu i
      wizji jak sie widzisz w przyszlosci. Jesli nie jestes z tych twardych i
      dopinajacych swego za wszelka cene niczego nie osiagniesz. Mozesz skonczyc jako
      pani sprzatajaca domy a do tego nie potrzebny jest zaden dyplom, nawet polski.
      Zastanow sie nad tym, czy warto poswiecac wszystko. Mam na mysli nie tylko
      swoja przyszlosc ale tez zwiazki rodzinne, przyjaznie i komfort bycia u siebie
      od zawsze, po to, by byc obywatelka amerykanska. Jesli tak, to nie masz sie nad
      czym zastanawiac.
    • samo Re: Emigrowac ??????? 21.09.05, 09:19
      Nie masz szans na transfer w ramach firmy skoro jak piszesz jest międzynarodowa?
      Może szukają kogoś na podobne stanowisko w USA?Papiery już masz więc
      zaoszczędziłabyś im roboty z wizą. Szanse na znalezienie pracy masz zawsze, jak
      to będzie wyglądało w praktyce zależy zarówno od łutu szczęścia jak i twojej
      determinacji. Nieprawdą jest, że polskie studia się nie liczą. Tutaj często
      nikogo nie interesuje papier- mówisz że masz skończone studia?OK.Doświadczenie?
      OK. Wezmą cię na jakieś niezbyt odpowiedzialne stanowisko, zrobią training, jak
      się sprawdzisz to będziesz awansować.Amerykanie potrafią docenić dobrych
      pracowników. Możesz już teraz umieścić swoje resume na stronach typu
      monster.com
      careerbuilder.com
      craigslist.com
      Poprzeglądaj też ogłoszenia i zwróć uwagę na podawane wymagania.To da ci
      rozeznanie w rynku.Zakładam że znasz Business English jeśli skończyłaś finanse.
      Na Craigslist wybierasz miasta które cię interesują i branżę ogłoszeń.Możesz od
      razu zorientować się w cenach mieszkań do wynajęcia itp.
      Jeśli nie uda ci się znaleźć wymarzonej pracy zawsze możesz zacząć od czegoś
      gorszego, np. pracy w banku (żeby być "teller", czyli kasjer czy jakoś tak
      wystarczy tutaj średnie wykształcenie, więc na pewno cię przyjmą-już teraz
      możesz wypełniać aplikacje online- na stronach Chase, Citibank, Bank of
      America, M&I itd.- wszystko z końcówką .com :o))) i iść do szkoły. Dostaniesz
      pomoc finansową bo będziesz legal resident. Zaliczą ci kredyty, weźmiesz kilka
      innych (możesz też zdawać CLEP- czyli uczysz się w domu a zdajesz na uczelni,
      ale to tylko general studies credits).Potrwa to dłużej i pewnie będzie trzeba
      zacisnąć na początku zęby, ale to przyniesie efekty.
      Nikt za ciebie nie podejmnie decyzji. Ja nie żałuję że wyjechałam, chociaż na
      początku bardzo brakowało mi rodziny i przyjaciół. Nie można jednak siedzieć w
      gnieździe całe życie :o) Do Stanów ściągają ludzie z całego świata i znajdują
      pracę, więc nie martw się o sprawy typu akcent czy studia z Polski. Moja
      koleżanka skończyła ekonomię w Polsce i zaraz po przyjeździe tutaj zaczęła
      pracę w biurze. Okazało się jednak,że interesuje ją coś innego, więc zaczęła
      studiować part-time grafikę komputerową. Nie miała problemu ze znalezieniem
      pracy. To nieprawda że czeka cię tylko sprzątanie, chociaż wiele osób ci to
      powie, na pewno wiele tutaj. Jeśli jesteś ambitna, pracowita i potrafisz
      cierpliwie dążyć do tego, co sobie założyłaś, to się nie wahaj i przyjeżdżaj.
      Nikt tu takim ludziom nie rzuca kłód pod nogi. Po przyjeździe trzymaj się z
      dala od polskich dzielnic typu Jackowo czy Greenpoint a nie dopadnie cię
      poczucie beznadziei i wrażenie że faktycznie pozostały ci tylko domki. Pierwsze
      lata będą trudne, bo szok kulturowy, tęsknota itd. Ale przyjaciół można mieć
      wszędzie :o) Czy warto emigrować? Moim zdaniem warto zaryzykować. Zawsze możesz
      wrócić. Weź przed wyjazdem referencje z firmy- po angielsku żeby zabrać do
      Stanów i po polsku w razie gdyby okazało się że chcesz wrócić. A nie zmienić
      nic w swoim życiu bo złapało się jakąś pracę nawet w dużej firmie? Za kilka lat
      będziesz zadawać sobie pytanie "co by było gdyby...". Lepiej żałować że się oś
      zrobiło, niż że się nigdy nie spróbowało. W loterii wizowej 2007 nie mogą już
      brać udziału Polacy. Twoja szansa może być ostatnią. Rozważ wszystkie za i
      przeciw, poprzeglądaj podane przeze mnie strony, zajrzyj na Polki w Stanach i
      zdecyduj :o) Jeśli postanowisz wyjechać to radzę zabrać przetłumaczony u
      przysięgłego indeks, świadectwo maturalne i dyplom. Przyda się.
      • mcov Re: Emigrowac ??????? 21.09.05, 10:21
        Do PL zawsze mozesz wrocic, a kiedy bedziesz znow mogla wyjechac
        legalnie do pracy w USA? Jesli rzeczywiscie pracujesz w miedzynarodowej
        korporacji to masz szanse na podobna prace w USA. Wszystko zalezy do
        tego jakie masz kwalifikacje i jak wyglda sprawa na twoim mikro rynku
        pracy. Jak umiescisz resume w serwisie nie musisz podawac, ze pracowalas
        w tej firmie wlasnie w PL.

        www.simplyhired.com

        Pamietaj, ze w PL ciagle jest 18% bezrobocia, a opdatkowanie konsumpcji jest
        dziesieciokrotnie wyzsze.
      • nieztejziemii Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiadaj.. 22.09.05, 00:36
        Z odpowiedzi widac, ze ludzie wcale cie nie czytaja dziewczyno. Gdyby czytali
        wiedzieliby,ze masz zielona karte! Smutne ale prawdziwe. rozgadane, zapatrzone
        w siebie gadajace bez sensu glowy.....
        • samo Re: Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiada 22.09.05, 02:22
          O co ci chodzi??? Wiem, że ma zieloną kartę.
          • Gość: Ala Re: Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiada IP: *.hsd1.ca.comcast.net 22.09.05, 03:49
            Ja serdecznie odradzam wyjazd do US, nawet z zielona karta. Ta karta
            nie znaczy nic, tylko to ze nie musisz wyjezdzac po okreslonym czasie stad.
            W sierpniu odwiedzilam drugi raz po 14 letnim pobycie w US Polske, i co?
            i jestem zachwycona Polska. Zaluje tych lat walki praktycznie o nic tutaj.
            Jedyne co mamy to oszczedzone co nieco forsy, ale to tylko dzieki temu ze
            razem mieszkamy nadal - dwoje doroslych z jednym doroslym dzieckiem ponad 30.
            Musze zaznaczyc ze mielismy szczescie do dobrze platnych plac.
            Po kie gowno te amerykanskie paszporty, naokolo sami obcy ludzie i zzerajaca
            tesknota za krajem.
            Przekalkuluj, masz prace w Polsce. Chocby byla platna 2000zl miesiecznie, czyli
            $600 to i tak jest wiecej niz $50000 rocznie tutaj, ktore musisz wydac na zycie.
            • ratpole Re: Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiada 22.09.05, 05:03
              Gość portalu: Ala napisał(a):

              > Ja serdecznie odradzam wyjazd do US, nawet z zielona karta. Ta karta
              > nie znaczy nic, tylko to ze nie musisz wyjezdzac po okreslonym czasie stad.
              > W sierpniu odwiedzilam drugi raz po 14 letnim pobycie w US Polske, i co?
              > i jestem zachwycona Polska. Zaluje tych lat walki praktycznie o nic tutaj.
              > Jedyne co mamy to oszczedzone co nieco forsy, ale to tylko dzieki temu ze
              > razem mieszkamy nadal - dwoje doroslych z jednym doroslym dzieckiem ponad 30.
              > Musze zaznaczyc ze mielismy szczescie do dobrze platnych plac.
              > Po kie gowno te amerykanskie paszporty, naokolo sami obcy ludzie i zzerajaca
              > tesknota za krajem.
              > Przekalkuluj, masz prace w Polsce. Chocby byla platna 2000zl miesiecznie, czyli
              > $600 to i tak jest wiecej niz $50000 rocznie tutaj, ktore musisz wydac na zycie
              > .

              Oto dlaczego nikt nie powinien zadawac pytania "czy radzicie mi emigrowac?" oraz
              nikt przy zdrowych zmyslach nie powinien na nie odpowiadac, hehehe
            • Gość: wrw Re: Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiada IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 22.09.05, 06:10
              Gość portalu: Ala napisał(a):

              > Zaluje tych lat walki praktycznie o nic tutaj.
              >Po kie gowno te amerykanskie paszporty, naokolo sami obcy ludzie i zzerajaca
              tesknota za krajem.

              Obcy ludzie dookola, tesknota za krajem (Polska znaczy sie?)
              po 14 latach pobytu nikogo tam nie znasz? Za czym tak tesknisz? za dziecielina
              i bukszpanem?
              zgodze sie z jednym. nie wszyscy nadaja sie na emigracje. Wiec wroc do Kraju i
              zyj tam dlugo i szczesliwie.


            • ratpole Re: Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiada 22.09.05, 06:29
              Gość portalu: Ala napisał(a):

              > Ja serdecznie odradzam wyjazd do US, nawet z zielona karta. Ta karta
              > nie znaczy nic, tylko to ze nie musisz wyjezdzac po okreslonym czasie stad.
              > W sierpniu odwiedzilam drugi raz po 14 letnim pobycie w US Polske, i co?

              14 lat temu to w Polsce byl akurat "boom" i wszyscy byli pelni nadziei, a ty wlasnie
              wtedy postanowilas wyjechac?
              A coz cie moglo do tego sprowokowac? Nie bylas zachwycona Polska wtedy, a
              teraz jestes? Komu tu ciemnote wtykasz?

              > Jedyne co mamy to oszczedzone co nieco forsy, ale to tylko dzieki temu ze
              > razem mieszkamy nadal - dwoje doroslych z jednym doroslym dzieckiem ponad 30.

              To swiadczy o tym, ze mamy do czynienia z jakimis nieudacznikami zyciowymi.
              Wam nigdzie nie bedzie dobrze. Moze macie cos z glowa?

              > Musze zaznaczyc ze mielismy szczescie do dobrze platnych plac.
              > Po kie gowno te amerykanskie paszporty, naokolo sami obcy ludzie i zzerajaca
              > tesknota za krajem.
              > Przekalkuluj, masz prace w Polsce. Chocby byla platna 2000zl miesiecznie, czyli
              > $600 to i tak jest wiecej niz $50000 rocznie tutaj, ktore musisz wydac na zycie

              Od kogos kto mieszka z ponad 30-letnim potomstwem nie powinno sie przyjmowac
              zadnych rad, hehehe
              • soup.nazi Re: Samo, przeczytaj jej post a pozniej odpowiada 24.09.05, 04:55
                ratpole napisał:

                > Od kogos kto mieszka z ponad 30-letnim potomstwem nie powinno sie przyjmowac
                > zadnych rad, hehehe

                Synu, czas zebys juz skonczyl szkole, inaczej bedziesz starym matolem, hehehe
            • mcov ciekawe czy po przyjezdzie znajdziesz prace? 22.09.05, 10:24
              ciekawe czy po przyjezdzie do PL w wieku 45 lat znajdziesz
              za te marne 2000 zl, szczyt pozadania wielu w PL i zamiast
              odwiedzin polecam dluzszy pobyt i poznania realiow zycia w PL
              "Liczba osob pracujacych w PL to 13,7 mln, a rocznym dochodem ponizej
              13 250 zl musi sie zadowolic co najmniej 10 mln podatnikow,
              a wiec 70% wszystkich."

              musze sie zgodzic, ze emigracja to sprawa osobistego wyboru,
              jak dziewczyna jest super zadowolona z zycia w PL to niech
              nie wyjezdza
              • mcov i proponuje zrobic symulacje "co by bylo gdyby" 22.09.05, 11:56
                pani zostala w PL te 15 lat temu?

                jezdzic bitym 10 letnim samochodem sprowadzonym z Reichu
                mieszkanie w trojke w blokowisku, na ktore nigdy nie przyjezdza policja
                pol roku pracy na podatki, zus'y i akcyze
                godzine pracy aby zaplacic za 10 minut rozmowy z USA w TPSA?
            • soup.nazi Bezradni i nieporadni odradzaja zaradnym, hehehe 24.09.05, 04:51
              W Elbonii z kolei bezradni wybieraja radnych i zaradnych. Jakas ogolna
              niekompetencja i amok.
    • robo_pl Re: Emigrowac ??????? 23.09.05, 04:31
      bez bieglego jezyka szkoly skonczonej tutaj nie masz szans na prace
      w "renomowanej" firmie.
      z doswiadczenia
      • marta_midwest Re: Emigrowac ??????? 23.09.05, 05:19
        robo_pl napisał:

        > bez bieglego jezyka szkoly skonczonej tutaj nie masz szans na prace
        > w "renomowanej" firmie.
        > z doswiadczenia


        Nie prawda. Znam wiele osob ktore nie skonczyly studiow tutaj a pracuja w
        renomowanych firmach. Ja skonczylam studia w Polsce a pracuje w duzej,
        miedzynarodowej firmie, i dodam ze nie jako sprzataczka:)
        • soup.nazi Re: Emigrowac ??????? 23.09.05, 22:47
          marta_midwest napisała:

          > robo_pl napisał:
          >
          > > bez bieglego jezyka szkoly skonczonej tutaj nie masz szans na prace
          > > w "renomowanej" firmie.
          > > z doswiadczenia
          >
          >
          > Nie prawda. Znam wiele osob ktore nie skonczyly studiow tutaj a pracuja w
          > renomowanych firmach. Ja skonczylam studia w Polsce a pracuje w duzej,
          > miedzynarodowej firmie, i dodam ze nie jako sprzataczka:)

          Oczywiscie, ze nie. Jako hokeistka na mopie - tak to sie teraz nazywa
          politically correct, hehehe. A moze jestem niesprawiedliwy i znosisz naczynia w
          kafeterii? Nie, cos ty, tak sobie tylko dworuje, przeciez wiem, ze jestes na
          topie - w mail room, hehehe.
          • marta_midwest Do soup.nazi 24.09.05, 02:33
            A ty tak z wlasnego doswiadczenia o tym mopie piszesz? Przykro mi ze ci sie nie
            udalo. Dla twojej informacji ja pracuje jako senior underwriter dla ING w
            Minneapolis.
            Pozdrawiam i zycze znalezienia lepszej pracy
            • soup.nazi Re: Do soup.nazi 24.09.05, 04:44
              marta_midwest napisała:

              > A ty tak z wlasnego doswiadczenia o tym mopie piszesz?

              Z wlasnych obserwacji wannabe polaczkow.

              Przykro mi ze ci sie nie
              >
              > udalo.

              Zupelnie niepotrzebnie - aczkolwiek nic mi sie nie musialo udawac - po prostu
              skoczylem uni, dostalem dyplom potem prace. Miejscowa. Dobra (kiedy ty
              rympolilas w Elbonii za drobne, hehehe). Dyplom tez miejscowy. Tez dobry, kazdy
              przeczyta. Nie trzeba z elbonskiego tlumaczyc i wyjasniac co to te komiczne
              ogonki. Normalna kolej rzeczy. Dlatego nie musialem szukac jakis kancelaryjnych
              posadek tam gdzie sa 2 pory roku: zima i komary, hehehe.

              Dla twojej informacji ja pracuje jako senior underwriter dla ING w
              > Minneapolis.

              Blysnij tym, co na mopach wiruja, hehehe, albo tym co w Lomzy, jezeli to prawda.
              Patrz P.S. Ja jakos nie osleplem, hehehe.

              Nie ma rzeczy niemozliwych, przy czym nomenklatura jest coraz bardziej fancy, a
              coraz mniej meaningful. Przy tym ING jest w Stanach i Kanadzie malutki, a ty
              jestes w Minneapolis - to wiele wyjasnia, hehehe. Ogladalem kiedys film "Fargo"
              i bylem przez chwile w Saskatchewan. Bardzo ladnie, bardzo duzo powietrza
              (chlodnego, hehehe). Jestem nawet gotow uwierzyc, ze tam nawet z polskim
              dyplomikiem mozna dostac jakas biurowa pracke. Sprobuj tam gdzie sa ludzie, hehehe.

              > Pozdrawiam i zycze znalezienia lepszej pracy

              E, tam. Zdrowie jest, bo bylo, a na prace tez nie narzekam. Z tutejszym niezlym
              dyplomem naprawde sie nie narzeka.

              P.S. Slogan werbunkowy US Army brzmi "Be all you can be". Slogan internetowych
              frustratow brzmi "Be all you want to be", hehehe. Aha, Minneapolis to zaden
              midwest. To jest middle of nowhere, hehehe.
              • samo Re: Do soup.nazi 24.09.05, 05:15
                Nazi, zadałeś sobie wiele trudu żeby pokazać jaki jesteś wybitny i jak wszystko
                już wiesz. Zapewne ze swoim miejscowym dyplomem pełnisz funkcję CEO w firmie z
                Fortune 500. Może więc zajmij się przeglądaniem się w lustrze i samozachwytem.
                I czasami wypowiedziami na temat, a nie dowalaniem innym. Nie przypominam sobie
                ani jednej merytorycznej wypowiedzi która padłaby na tym forum od soup.nazi.
                Same "doopki" i "wrzody na doopie"- masz klasę chłopie.
                • ratpole Protestuje! 24.09.05, 10:53
                  Zupa to jeden z bardzo niewielu rozsadnych ludzi dla ktorych warto w ogole tu
                  zagladac. Lekture zawsze zaczynam od jego postow. Always a good laugh, always!
                  Keep it up, Soup!
                  • soup.nazi [...] 25.09.05, 02:31
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • soup.nazi Re: Do soup.nazi 25.09.05, 02:44
                  samo napisała:

                  > masz klasę chłopie.

                  I to nie jedna, hehehe, w przeciwienstwie do wielu.

                  > Don't confuse shit with chocolate.

                  Ponoc spozycie tego tego pierwszego bardzo dobrze robi na pamiec. To chyba
                  prawda, bo swietnie pamietasz swoja pomylke, hehehe.
                  • samo Re: Do soup.nazi 25.09.05, 06:06
                    Nie masz nic do powiedzenia i im więcej się produkujesz, tym bardziej to widać.
              • marta_midwest Re: Do soup.nazi 24.09.05, 23:27
                Zal mi ciebie zakompleksiony, maly czlowieczku, bez poczucia wlasnej wartosci,
                ktory musi sie dowartosciowywac dopie..niem innym
                bez odbioru
                • soup.nazi Re: Do soup.nazi 25.09.05, 02:56
                  marta_midwest napisała:

                  > Zal mi ciebie zakompleksiony, maly czlowieczku, bez poczucia wlasnej wartosci,
                  > ktory musi sie dowartosciowywac dopie..niem innym

                  Hehehe, trafilas. Zazdroszcze ci twojego elbonskiego dyplomu oraz mieszkania w
                  Minneapolis. Aha, cos mi sie przypomnialo na stanu Minnesota. Opowiadala mi
                  niedawno znajoma, ze wszystkie kanadyjskie pielegniarki, chcace pracowac w
                  Stanach, wala z weryfikacja przez Minnesote, niezaleznie od tego gdzie chca
                  pracowac. Tamtedy najszybciej, bo zimne ciecie mysla, ze do nich, do Minnesoty.
                  A cwane piguly lapia rejestracje i leca po endorsement do Arizony czy gdzie
                  indziej w cieple albo zaludnione miejsce.
                  • ratpole Re: Do soup.nazi 25.09.05, 06:49
                    "If I leave here tomorrow, would you still remember me?
                    For I must be traveling
                    on now, there's too many places I haven't seen."

                    Oh, really? Are you expecting a recall? Again? How sad!
                    Sluzba nie druzba, miota czlowiekiem po swiecie, z czego wiekszosc na
                    odpowiedzialnych placowkach w paszczy wroga.

                    P.S. Obejrzalem twoje zdjecia. Ladne. Wynies jeszcze projection TV i elektryczny
                    otwieracz do konserw i cyknij sobie z nimi zdjecie na trawniku, hehehe.

                    God forbid! Wystarczy popatrzec na te mugshots of the "NewPoles", zeby stracic
                    ochote ogladania twarzy ich elektrycznego opiekacza pieczywa tostowego.
      • samo Re: Emigrowac ??????? 23.09.05, 06:55
        Ludzie przyjeżdżają z całego świata i nie wszyscy idą w wieku 30-40 lat do
        college'u. Imigrantów zaś można spotkać w wielu profesjach, nie tylko
        stereotypowych jak koszenie trawy czy sprzątanie. Jak już pisałam- szczęście,
        ambicje i determinacja. Jeśli ktoś chce się rozwijać i pracować a nie czekać na
        pomoc od państwa, to właśnie tutaj.
    • Gość: fytt polecam wyjazd. Kilka argumentow za. IP: *.dslextreme.com 23.09.05, 04:33
      Wyjazd na takich warunkach jest jak urlop. Nie planuj pobytu na bardzo dlugo.
      Po prostu wez ze soba aparat, przyjedz w takie miejsce, ktore cie pociaga i
      szukaj szczescia. Znajdz jakakolwiek mila prace i walcz. W 5 lat mozesz wyrobic
      sobie obywatelstwo. Wystko zalezy od tego ile masz lat i czy chcesz miec dzieci
      teraz, czy moze za pare lat.

      Ja sprobowalbym. Zawsze mozesz wrocic.
      Nawet jak przepuscisz cala kase, to zobaczysz tyle ciekawych rzeczy, ze warto.

      • ultranarodowiec EMIGROWAC TYLKO DO ROSJI!!! 24.09.05, 21:26
        • ultranarodowiec Re: EMIGROWAC TYLKO DO ROSJI!!! 24.09.05, 21:27
          Tam się robi bogato a pracy w bród....
          USA to Murzyni i Indianie.Dziadostwo nie umiejsce sobie z niczym poradzicl.
          Dawniej bylo inaczej.Mam rodzine to wiem.
          • samo Re: EMIGROWAC TYLKO DO ROSJI!!! 24.09.05, 23:44
            A twoja rodzina to Murzyni czy Indianie w takim razie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka