02.01.07, 11:10
Wykrakałam sobie, niestety
Mój starszak, od piątku obsypany jak mała biedronka, a ja panikuję, bo znam
przykład z życia wzięty - jak ospa u matki w ciąży wpływa na zdrowie
maleństwa. Nie jest to niestety przypadek budujący:(
A moja histora z ospą dziwna jest bardzo. W mojej książeczce zdrowia mam
wpisane szczepienie na ospę - jak miałam roczek - dziwne to bo szczepionkę
wprowadzono bodajże w 1975. Chyba że byłam jakimś rocznikiem testowym.
Jak miałam 5 lat - chorowała moja siostra - spałyśmy w jednym pokju - ja sie
nie zaraziłam. Jak miałam naście lat - zachorował mój brat - znów bliski
kontakt i znów sie nie zaraziłam.
Ponieważ przed zajściem w ciążę wiedziałam o ryzyku chorób przy początkującym
przedszkolaku, zrobiłam sobie badanie przeciwciał Ig G przeciwko ospie.
Wynik wyszedł dodatni - co mnie uspokoiło.
Badanie robione testem Elisa - wynik dodatni powyżej 0,200
Ja mam 0,477.
Modlę się i trzymam kciuki, żeby ta choroba nie miała wpływu na mojego
malucha. Jutro dopytam ginekologa, puki co obserwuję każdą krostkę na swoim
ciele z najwyższą podejżliwością.
I jak tu przeżyc ciążę bez stresów:(:(:(
Pocieszcie udręczoną, Aga:(
Obserwuj wątek
    • lucy_cu Re: Ospa!!! 02.01.07, 14:25
      No, nie dziwię się, że się denerwujesz. Ospa- zwłaszcza w pierwszym i ostatnim
      trymestrze- to nieciekawa sprawa. Szczepienie, o którym piszesz, to było na 99%
      szczepienie na ospę prawdziwą, nie wietrzną. W czasach naszej młodości nikt na
      wiatrówkę nie szczepił. Zdecydowanie pocieszający jest wynik przeciwciał- to
      jest konkret. Wiesz, ja bym na Twoim miejscu skontaktowała się z lekarzem-
      zakaznikiem, tak na wszelki wypadek. Poziom wiedzy ginekologów na temat ospy
      bywa, co tu dużo mówić, mizerny. Tu trzeba fachowca, żeby się uspokoić i
      wiedzieć, na czym się stoi.
      Trzymaj się. :-)
      A ciąży bez stresów przeżyć się nie da, to jest akurat pewne...;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka