Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja kobiet - córek

03.03.07, 10:30
Kto ma wątpliwości, czy w polskim społeczeństwie kobiety są dyskryminowane,
niech zajrzy tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=58281754&v=2&s=0 i przeczyta
kilka wpisów o tatusiach dyskryminujących dorosłe córki.

Prawda, prawo chyba już w naszym kraju nie dyskryminuje kobiet. Ale
społeczeństwo - owszem.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Dyskryminacja kobiet - córek 03.03.07, 15:12
      Nie dotczytałam, niestety wątku do końca. Ale ten pierwszy przykład nie dotyczy
      w najmniejszym stopniu dyskryminacji CÓRKI, tylko dorosłego dziecka zależnego
      od rodzicówe. A własciwie nawet nie dyskryminacji, tylko obustronnej głupoty.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dyskryminacja kobiet - córek 03.03.07, 22:18
        Źle, że nie doczytałaś.
        Jest tam niżej mowa o kilku sytuacjach w rodzaju:

        Córka chce zrobić prawo jazdy, ojciec jej mówi: e, i tak się nie nadajesz. Ona
        nie robi. Po jakimś czasie sytuacja się powtarza - i tak w kółko przez kilka lat.

        Brat i siostra zrobili prawo jazdy w tym samym terminie. Ojciec daje jeździć
        autem synowi - córce nie. Córka jeździ po kryjomu, zamieniając się z bratem, gdy
        ojciec nie widzi. W wyjątkowych sytuacjach, gdy córka prowadzi przy ojcu, ten
        bez przerwy udziela jej pouczeń, że źle jeździ.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dyskryminacja kobiet - córek 03.03.07, 22:21
          Co do obustronnej głupoty - w sytuacji jawnej dyskryminacji też czasem może być
          mowa o głupocie obu stron. Mianowicie, gdy dyskryminowana córka łatwo się na to
          godzi i tylko narzeka na forach. Tym niemniej dyskryminacja jest.
          • jagandra Re: Dyskryminacja kobiet - córek 04.03.07, 10:38
            A to ja się mogę teraz wykazać głupotą i poskarżyć na forum :P
            Mój brat zrobił prawo jazdy, gdy tylko miał tyle lat, że było to możliwe. Ja jakoś na studiach poprosiłam ojca o pieniądze na prawko. Nie tylko mi ich nie dał, ale stwierdził, że w żadnym wypadku nigdy nie powinnam robić prawa jazdy, bo będę powodowała wypadki. Nie mam prawka do dziś, tak jak moja mama. Problem polega na tym, że faktycznie jestem bardzo roztargniona, mam skłonność do wyłączania się z rzeczywistości w najmniej odpowiednich momentach - i boję się, że klątwa ojca mogłaby się spełnić. Inna sprawa, że mam te cechy właśnie po nim.
            No i wyszłam za faceta, który nie ma prawka ani samochodu (z zupełnie innych przyczyn), i nie zapowiada się na to, byśmy kiedykolwiek mieli ten samochód nabyć. Trochę żałuję, bo chciałabym zrobić prawo jazdy i sprawdzić, czy faktycznie się do tego nie nadaję. Ale bez sensu przecież tracić kasę na prawko, skoro się nie ma samochodu, prawda? A może nieprawda? ;)
            • sir.vimes Re: Dyskryminacja kobiet - córek 04.03.07, 10:53
              Ja wywaliłam kasę na kurs i stwierdziłam, ze mam wrodzony antytalent - za
              kierownicą nie umiem sie skupić na niczym oprócz wyobrażania sobie własnej
              trumienki :(((
              Może jeszcze spróbuję.
              Też nie mamy samochodu - za to tramwaj pod domem. no, i w ostateczności mogę
              wykorzystać siostrę - a ta prowadzi od 12 roku życia, prawko uzyskała
              najszybciej jak to było możliwe.
              I jest najlepszą kierowca jaką znam - jedyna osoba, której mogłabym wybiec pod
              koła na Jerozolimskich i mieć pewność, że nie bedzie ofiar śmiertelnych:))

              Poza tym wolałabym by stać mnie było na rozbijanie sie taksówkami niz męćzyć się
              z własną maszyną.
    • beata2802 Re: Dyskryminacja kobiet - córek 04.03.07, 14:06
      Prawo wciąż dyskryminuje kobiety: np. okrężną drogą, lecz skutecznie nakłania
      kobiety do przyjmowania nazwiska mężów przy ślubie.
      • verdana Re: Dyskryminacja kobiet - córek 04.03.07, 14:55
        Prawo czy obyczaj? Moim zdaniem to drugie.
      • andziulindzia Re: Dyskryminacja kobiet - córek 04.03.07, 21:23
        Beata coś ci się chyba pomyliło. Prawo nie zmusza kobiety do przyjmowania
        nazwiska po mężu. Przed ślubem ty i twój narzeczony wypełniacie druczek, na
        którym wpisujecie jakie nazwisko będziecie nosić po śłubie i jakie nazwisko
        dacie swoim dzieciom.

        A odnośnie zacytowanego wątku: więcej tam było o nadopiekuńczych rodzicach,
        którym trudno pogodzic się z faktem, że dzieci są dorosłe i o upierdliwych
        tatusiach, którzy uważają się za najlepszych kierowców na świecie. Mój ojciec
        jest pod tym względem okropny: mama ma prawko jakieś 20 lat ale nie jeździ, bo
        tata nieustająco sie na nia drze. I tu nie ma żadnej dyskryminacji: to
        charakterek choleryka.
        • dagmama Re: Dyskryminacja kobiet - córek 05.03.07, 11:29
          To wszystko jest tylko obyczaj.
          Zwyczaj sprawia, że kobieta przyjmuje nazwisko męża, tata nie pozwala córce
          prowadzić samochodu.
          Co do pierwszej sprawy: wiele kobiet jest przekonanych, że to jest prawo:-(
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dyskryminacja kobiet - córek 05.03.07, 12:11
            Dokładnie o tym mówię. W Polsce dyskryminacja kobiet nie leży w prawie, lecz w
            zwyczajach społecznych.
            • dagmama Re: Dyskryminacja kobiet - córek 05.03.07, 12:18
              Wyglada na to, że łatwiej zmienić prawo niż ludziom w mózgach. iestety często
              same kobiety są strażniczkami tych zwyczajów.
              • falafala Re: Dyskryminacja kobiet - córek 05.03.07, 13:02
                > Wyglada na to, że łatwiej zmienić prawo niż ludziom w mózgach. iestety często
                > same kobiety są strażniczkami tych zwyczajów.
                Obawiam sie ze najczesciej kobiety... jak przyjzec sie zwyczajom na swiecie
                dyskryminujacym kobiety to wiele jest utrzymywanych przez kobiety, przeciw
                kobietom, patrz palenie synowych w Indiach, obrzezanie dziewczynek, w krajach
                muzlumanskich tez kobiety chowaja synow do swojej roli.
                A kto przoduje w ocenianiu negatywnym postepowania innych kobiet???
                • jagandra Re: Dyskryminacja kobiet - córek 06.03.07, 18:02
                  > A kto przoduje w ocenianiu negatywnym postepowania innych kobiet???

                  A czy Ty właśnie nie robisz tego sama? ;)
        • beata2802 Re: Dyskryminacja kobiet - córek 16.03.07, 14:43
          > Beata coś ci się chyba pomyliło. Prawo nie zmusza kobiety do przyjmowania
          > nazwiska po mężu.

          Nic mi się nie pomyliło. Nie twierdzę, ze prawo zmusza kobietę do przyjmowania
          nazwiska męża, ha! gdzie Ty to wyczytałaś? :-)

          Każdy by chciał, aby jego dzieci nosiły takie nazwisko jak on/ona.
          Prawo jest takie, że dzieci mogą miec nazwisko tylko albo po tacie albo po
          mamie. To sprawia, że kobieta musi przyjąć nazwisko męża po to, aby mieć
          (przynajmniej częściowo) nazwisko takie, jak dzieci. Alternatywą jest sytuacja,
          w której mąż przyjmuje nazwisko żony (znajdź mi w naszym społeczeństwie
          mężczyznę, który to zrobi -chłopaki w pracy by mieli temat do żartów do konca
          życia).
          I tak oto każda kobieta, nawet feministka woli przyjąć nazwisko meża (i miec
          dzieki temu takie jak dzieci) niż użerać się z nim o to, zeby przyjał jej
          nazwisko, i żeby również dzieci miały nazwisko po niej.
          Nie jest możłiwa sytuacja najbardziej symetryczna, czyli: każde z rodziców
          pozostaje przy swoim nazwisku, a dzieci do 18 r.ż. noszą podwójne, potem same
          decydują, czy zostawiają jak jest, czy ucinają jedno.
          Jeśli nie złoży się odpowiedniego oświadczenia, to domyślnie nazwisko jest po
          tacie (a powinno być podwójne).

          > Przed ślubem ty i twój narzeczony wypełniacie druczek, na
          > którym wpisujecie jakie nazwisko będziecie nosić po ślubie i jakie nazwisko
          > dacie swoim dzieciom.

          Czego to dowodzi? Niczego.
          • verdana Re: Dyskryminacja kobiet - córek 16.03.07, 14:50
            para może przyjąć oba nazwiska (albo kazde zostać przy swoim), dziecko moze
            nosić nazwisko podwójne. Wśród moich uczniów coraz wiecej dzieci z podwójnymi
            nazwiskami.
          • andziulindzia Re: Dyskryminacja kobiet - córek 17.03.07, 22:20
            Masz rację Beato :) Nie napisałaś o zmuszaniu tylko nakłanianiu do zmiany
            nazwiska. Ale ja nadal nie widzę, w którym miejscu PRAWO nakłania kobietę do
            przyjęcia nazwiska męża. Obyczaj, tradycja, męskie ego - jak najbardziej ale
            nie prawo.

            Znam dwa przypadki ze swojego bliskiego otoczenia kiedy mężczyzna przyjął
            nazwisko żony. Pierwszy miał miejsce ponad 30 lat temu. Jedna z moich ciotek
            wyszła za mąż za faceta o nazwisku, delikatnie mówiąć, o dość obraźliwym
            brzmieniu. Ona sam wyszedł z inicjatywą przyjęcia jej nazwiska po ślubie. Nie
            spotkał się z żadną krytyką, a raczej ze zrozumieniem wśród znajomych i
            rodziny. A drugi przypadek świeżutki sprzed dwóch miesięcy. Mężczyzna miał wg
            mnie nazwisko dużo ładniej brzmiące niż kobiety, jednak jego jest typowo
            polskie, trudne do wymówienia dla obcokrajowców. A że zdecydowali się na
            emigrację, zostali przy nazwisku kobiety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka