jusienka
07.12.06, 23:27
Maja lat 2 i 4 miesiące to gaduła nieziemska. Jeśli ktoś się uśmiechnie
zaglądając tu - będzie nam miło. Dużo uśmiechów więc życzę.
*Kościół*
Wchodzimy cichutko do kościoła, spóźnieni oczywiście. Nabożeństwo już trwa,
cisza, skupienie... A Maja na cały głos w połowie drogi do ołtarza: "O Bozie!
Ile tu ludzi!"
Podczas mszy Maja stojąc pod ołtarzem krzyczy do księdza, który zrobił przerwę
w śpiewaniu: "Daj pan inną piosienke! Ta juś nie!"
Tenże sam kościół. Ksiądz się modli śpiewając: "Ojcze nasz...", a nasza
Majeńka na cały głos śpiewa: "Cicho, cicho serce moje, moja ty..."
*Mucha*
Mama: "Maja co robisz?". Maja: "Jem muche".
*Kupka*
Maja schowała się do kącika i coś tworzy w pieluchę z przejętą minką. Mama do
Mai: "Oo, Maja robi kupkę. Chodź szybko córciu pójdziemy do łazienki. A Maja
na to: "Nie, nie, nie tsieba, to nie Maja lobi kupkę! To tylko pupa!"
Majcia na spacerku niesamowicie zachwycona do Mamy: "Ziobać Mamusiu jaką
pienkną kupkę zrobił piesek! Ojej, jaka piękna kupka!"
*Nauka angielskiego*
Mama Mai (przejęta edukacją córki) uczy ją słówek w języku angielskim. I tak
Maja nauczyła się, że lalka to doll. Dumna Mama Mai była... Do czasu, gdy
słyszy jak Maja bawi się lalką i pod noskiem mamrocze do lali: "Tu siedź
dolka, tu siedź dolka..."
*Kanapa*
Miejsce: kanapa w gabinecie. Na kanapie: Tata Mai, na Tacie - Mama Mai.
Wbiega Maja i pakuje się na Tatę i Mamę.
Mama mówi do Mai: -"O, i jeszcze Majeńka się wpakowała na Tatusia".
Na to Maja woła do Babci Basi: -"Chodź Basia, chodź! Wpakuj się teś na Tatę!"
*Tata i łopata*
Maja wpada do pokoju i krzyczy: "Tata, tata, gdzie łopata?". Rozgląda się i
mamrocze do siebie: "Nie ma Taty, nie ma łopaty..."
*Bo będzie*
Jakaś Pani niechcąco szturchnęła Maję torbą. Maja stanęła i z groźną miną do
Pani wystrzeliła: "Uwaziaj Pani! Tu Maja! Bo bendzie!"
*Tata nie wiedział*
Tata Mai: "Ale ciemno, już zaraz noc, dzieci spać".
Mama Mai strofuje Tatę: "Nie mów tak przy Mai, bo ona zaraz będzie chciała iść
spać...".
Tata Mai: "No przecież nie pójdzie jeszcze spać, dopiero 17".
Na to Maja: "Pójdzie, pójdzie. Nie wiedziałeś Tata?"
*Brzuszek Taty*
Maja wkładając sobie druszlak pod bluzeczkę: "Teś bendem miała taki busiek
[brzuszek] jak Tatuś!"
*Mama szaleje*
Mama słucha piosenek i w pewnej chwili zaczyna sobie podśpiewywac.
Zauważająca to Maja: "Mamo! Nie sialej!"
*Mała myślicielka*
Maja siedzi pod stołem, a Mama próbuje ją jakoś zachęcić do wyjścia i mówi:
"Chodź Maja, pobawimy się". Na to Maja: "Maja telaz nie mozie, Maja myśli".