Gość: Aga
IP: *.slip.csx.cam.ac.uk
24.08.02, 20:36
czytalam watek o powrocie do Polski, juz, juz chcialam tam cos odpisac, ale
nagle zaroilo sie od wulgaryzmow, wzajemnych oskarzen...
Dlaczego zycie za granica nadal wsrod Polakow wzbudza tyle emocji?
Ja od pieciu lat mieszkam za granica, wyjezdzalam na studia, nie emigrowalam
wtedy, nie myslalam czy wroce czy nie - ale chcialam swiat zobaczyc. Nie wiem
czy wroce do Polski czy nie, ale na razie chce pomieszkac za granica, teraz
chce wyjechac z Anglii, bo tam juz kilka lat to sporo, mozna zobaczyc cos
jeszcze, pojechac gdzies indziej.
Dlaczego wyjechanie z Polski brzmi jak jej porzucenie? Polacy maja zyc w
Polsce, Niemcy w Niemczech a Meksykanie w Meksyku? Ja mieszkam w miescie
gdzie spotykam ludzi z calego swiata, wiem ze niektorzy potem wyjada, pojada
gdzies dalej, jeszcze gdzies pracy szukac, jeszcze cos zobaczyc. Dlaczego nie?
Dlaczego wracanie czy nie wracanie do Polski jest nadal dla tylu osob niemal
moralnym problemem?