anntenka
26.10.07, 22:30
takie oto słowa usłyszałam dzisiaj od mojego małżonka
byliśmy w hurtowni wybieraćfotelik dla młodego
no i stoimy i wybieramy
a w międzyczasie przy ladzie zakupy robi świeżo upieczona babcia
i wybiera nosidełko dla wnuczki!!!!!
takie zwykłe na cienkich szelkach
a może niebieskie, a może czerwone, a może zielone
nie wiedziała
jak to zobaczyłam to mi serducho zaczęło bić szybciej
i mówię że trzeba jej powiedzieć żeby kasy nie wywalała
a mój mi na to
że jak mu raban zrobięw sklepie, i jak zacznętej kobiecinie zwracać
uwagę
to ani mi się waż
żadnego uświadamiania
a na tyle odważna jeszcze nie jestem
może jakbym miała sprzymierzeńca
ale mój też na tyle odważny nie jest
a akurat młodego mieliśmy w foteliku-nosidełku samochodowym
a nie w chuście
anie nie w MT
żebym chociaż w MT go miała
to miałabym czym świecić
no i pani z uśmiechem na ustach wybuliła koło 80 zł
za nosidełko
jużwidzę jak malutka wnusia jest w nim noszona przodem do świata
bo dziecię pewnie ciekawe będzie....
dziewczyny jak jagaićtaką umoralniającą gadkę??
bo w chwili mocno intensywnej to brak jęzora w gębie :/