Dodaj do ulubionych

Coma, Coma, Coma...

15.11.09, 23:33
Od wielu lat słucham tej muzyki, zbieram płyty...
Pierwszy raz usłyszałem ich na zywo - COMA.
Zagrali w Słowianinie dokładnie tak jak na płytach!
Obserwuj wątek
    • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 11:58
      Abstrachujądz od muzyki, jak przeczytałem w jednym z ostatnich n-rów Teraz Rock,
      gdzie niejaki Rogucki odpowiada na liczne pytania czytelników, to sobie myślę,
      Bogu muszę podziękować, że nie mam Comy.
      • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 12:28
        pitol pitol żeby sobie popitolic...

        Młodzi ludzie, a wszyscy jak jeden wyspiewywali
        słowa utworów - nie jednego a prawie wszystkich!
        Przy tym doskonale się bawili, skakali...
        widać, ze nie przypadkowo tu przyszli!

        Wiele zespołów, które mamy bawi się w gronie
        kilku osób na kalki muzyka niezrozumialej nawet dla nich,
        a tu mamy swiadomych odbiorców...

        Cieszę się, ze jest taki zespół, ze gra taka muzykę, ze takie słowa,
        a młodzież te słowa zna na pamięć -
        marzenie wielu zespołów, których członkowie
        wysilaja swoje polkule przy pollitrze piwka
        wyspiewujac coś z napięciem zylek o miłości...
        sami dobrze nie znając słów!

        Coma wypowiada się o tym o czym własnie myślą
        ci młodzi ludzie w formie jaka rozumieją -
        mogą sobie niektórzy pitolic a i tak tego nie zmienia!

        Pitol pitol, a wrzod na dupie sam Tobie wyrośnie...
        • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 12:37
          Ponad dwie godziny ostrego i dobrego grania!
          Dwie godziny!
          A nie piętnaście minut do piwka...
          • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 12:41
            Ale ci piana poszła ... możesz do tytułu Ordynatora dołożyć sobie gratis
            stanowisko strażaka. Ode mnie gratis.
            • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 13:27
              w ostatnich dwóch tygodniach byłem na 3 koncertach,
              może dość różnych, ale wykonawcy zebrali grono
              entuzjastów do których ten rodzaj ekspresji przemawia,
              którym ten rodzaj wypowiedzi odpowiada i rozumieją!

              Można sobie marudzic, ale dla mnie choć różne,
              to jednak prezentowali dobry poziom,
              a przede wszystkim i chyba najważniejsze byli
              zrozumiani i akceptowani przez duże grono!

              Były to różne formy i nie da się porównywać
              idąc na każdy z tych koncertów czego innego oczekiwałem -
              a otrzymałem to co chciałem z dużym bonusem!

              Zreszta reakcje widowni potwierdzają,
              ze nie tylko ja!

              Uważaj na wrzody na dupie...
              wink
              • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 13:33
                Nie bardzo rozumiem, jak można uważać na wrzody na dupie ? Możesz mi przybliżyć
                technikę i potrzebę, bo widzę że masz niesamowite ciśnienie w tej sprawie.
                • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 13:47
                  wspominales o tej dolegliwości w innym wątku...
                  wyrazam wiec troskę!
                  • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 13:56
                    W sumie, to ty w wątku Coma przywołujesz jakieś magiczne wrzody na dupie. Pewnie
                    jakoś Ci się łączą ze sobą te tematy. Podświadomie smile
                    • alex-0_0 Jak dzieci 16.11.09, 14:34
                      Czytam i świetnie się bawię big_grin

                      O ile mnie pamięć nie myli to w piaskownicy
                      dawało się sobie po razie i zapominało o problemie smile

                      Coma ... brzyyyydal
                      • andreas.007 Re: Jak dzieci 16.11.09, 14:44
                        Coma - jeden z niewielu rockowych zespołów,
                        który chce coś powiedzieć na temat wazki dla młodych!
                        A nie na spiewaniu lalala... serce moje kocha!

                        A dodatkowo forma wypowiedzi wyjątkowo dociera
                        własnie do ich odbiorców... wyzwalajac energię!
                        • alex-0_0 Nie przesadzaj z tą misyjnością 16.11.09, 14:52
                          Comy i tym byciem głosem "narodu"

                          Hiphopowcy też mówią o problemach młodych
                          i cała masa innych wykonawców też ....

                          Przyjmij Adek do wiadomości że nie każdemu musi
                          odpowiadać forma "wypowiedzi" Comy i nie ma co się spinać z tego
                          powodu smile
                          • andreas.007 jaka misja? 16.11.09, 15:13
                            Nie wiem czemu wspominasz o jakiejs misji,
                            bo ja słowem o tym nie wspomniałem...

                            Powtórze wiec, bo widac skupiłas sie nie na temacie watku...

                            Wyrazaja to co młodzi mysla i w formie jaka im odpowiada.

                            Tyle.

                            Zgadzam sie z Toba i tez to wspomniałem,
                            ze moze byc spiewanie o miłosci i ptaszkach...
                            a moze byc o stosunku kobiety i mezczyzny,
                            jak Peszek to robi w formie wlasnie jakiej to robi!

                            Nie ma zadnej misji, bo misje moze miec kazdy...
                            nawet spiewajac rytmicznie folcka o czymkolwiek.

                            Spiewaja teksty, ktore drecza młodych w formie,
                            ktora pozwala im nagromadzona energie wyładowac
                            w sposób i ilosci niesamowitej!

                            Ponad dwie godziny... "sczytywania słow z ust wykonawcy",
                            jak spiewał Perfect zdaje sie w Autobiografii!
                            • alex-0_0 Re: jaka misja? 16.11.09, 15:19

                              andreas.007 napisał:

                              > Nie wiem czemu wspominasz o jakiejs misji,
                              > bo ja słowem o tym nie wspomniałem...


                              Sądzę że w związku z tym że "najarany" jesteś na Come
                              i zbyt poważnie potraktowałeś wpis nie załapałeś ALUZJI

                              >
                              > Zgadzam sie z Toba i tez to wspomniałem,
                              > ze moze byc spiewanie o miłosci i ptaszkach...


                              A gdzie ja napisałam o ptaszkach i miłości????


                              Przyjmij do wiadomości że nie każdy ma wielokrotny orgazm
                              słuchając Comy!
                              Koniec. Kropka.
                              • andreas.007 Re: jaka misja? 16.11.09, 15:29
                                Alex prosze przeczytaj co ja napisałem skoro mi odpisujesz.

                                Toz wyraznie wystukałem, ze byłem na trzech roznych koncertach,
                                których wykonawcy zgromadzili entuzjastów swoich mysli i formy!

                                Zauwazam takze, ze grupy te sa bardzo rozne,
                                a byc moze jedynym wspolnym elementem obu jestem ja!

                                Tak wiec Alex, to ze rózni ludzie lubieja rozne formy wypowiedzi,
                                to zauwazyłem juz duzo powyzej!

                                Niemniej jednak nie neguje i nie odbieram nikomu
                                prawa do jego formy ekspresji... w zaleznosci
                                od energii jaka ma w sobie, a ktora musi z siebie wydobyc.

                                Byłem na trzech roznych koncertach, bardzo roznych, diametralnie.

                                Ale wszystkie łaczy jedno... MUZYKA!
                                • andreas.007 Re: jaka misja? 16.11.09, 15:54

                                  Oczywiscie wspolnym elementem tych trzech grup!
                                  Az mnie dziwi, ze moze podobac mi sie
                                  Maria Peszek, Ulf Wakenius, Youn Sun Nah i Coma...
                                  a z powodów rodzinnych nie bede na Hey,
                                  które tez uwielbiam.
                    • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 14:40
                      forum.gazeta.pl/forum/w,44789,102994853,103016050,Re_Sluchacie_Strefy_rock_and_rolla_bez_angola_.html
                      • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 15:08
                        Bezsilność w piaskownicy objawiała się nagłym rzucaniem się delikwenta na glebę
                        i napierdalaniem w ziemię piąstkami, z jednoczesnym wydawaniem okrzyków złości i
                        niemocy. Z reguły oglądało się to jak darmowy cyrk aż przychodził rodzic
                        delikwenta i za pomocą klapsów zapędzał go do domu. Dzisiaj jest inaczej smile
                        • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 15:35
                          W jakze roznych piaskownicach sie bawilismy...

                          W mojej piaskownicy było napierdalanie sie łopatkami -
                          do dzis mam blizne pól centymetra od oka,
                          ale delikwenta zabrał nie rodzic, ale pogotowie...
                          Mam takze inne urazy ciala z piaskownicy i slady szwów - powaznie.
                          W naszej piaskownicy nie było cyrku, walczyło sie o przezycie -
                          moja ulica jest w centrum miasta!

                          Dzisiaj jest inaczej.
                          Tu sie zgadzam.
                          • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 15:49
                            Dzisiaj masz niż we wszystkich kwadrantach. Kompletnie nie przyswajasz tego, co
                            się do Ciebie pisze. Pisanie z Tobą to jak rozmowa dziada z obrazem. Wydaje Ci
                            się że jesteś cool a tymczasem budzisz tylko współczucie.
                            • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 16:09

                              ...za to Ty jak zawsze jestes cool i budzisz podziw!
                              Słyszysz ten pisk zachwytu.

                              Exman, po prostu kocham muzyke,
                              tak szczerze, to nie ma dla mnie znaczenia czy ktos tworzy
                              stukajac na bebnach powiedzmy jak Słoma,
                              czy robiac happening, jak Peszek,
                              czy wirtuożąc na gitarze, jak Ulf,
                              czy głosujac głosem, jak Youn,
                              czy jak Coma wyzwalajac energie...
                              kiedys jezdziłem na Jazz nad Odra do Wrocławia w malym palacyku,
                              a dzis na Sensation White do hali Stulecia.

                              Muzyka jest jedna i nie ma znaczenia,
                              jakiego przyrzadu uzywa sie do swojej ekspresji.

                              Kocham muzyke...
                              bo tak naprawde jest jedna,
                              a jezeli ktos próbuje to jakos dzielic...
                              szufladkowac wedle instrumentu czy wykonawcy,
                              to jest... cool!

                              ---
                              a co to jest ten kwadrant?
                              • alex-0_0 Re: Coma, Coma, Coma... 17.11.09, 07:45
                                Gwoli ścislości Adek to słowa:
                                dać sobie po razie (w piaskownicy)
                                to właśnie oznacza obicie sobie gęby
                                a nie konwulsyjny napad histerii tongue_out
        • beatrix13 Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 20:40
          andreas.007 napisał:

          > Cieszę się, ze jest taki zespół, ze gra taka muzykę, ze takie
          słowa,a młodzież te słowa zna na pamięć - marzenie wielu zespołów,
          których członkowie wysilaja swoje polkule przy pollitrze piwka
          > wyspiewujac coś z napięciem zylek o miłości... sami dobrze nie
          znając słów!
          >
          .........................
          święte słowa Andy,
          tak samo jest z Heyem i Nosowską - świetna kapela + charymzatyczna
          wokalista i tekściara; moje dziecko zna na pamięć jej kawałki, ja
          niezmiennie od lat jestem fanką,a dziś kupując bilety na piątkowy
          koncert widziałam ludzi w wieku od 13 do 60 i to na pewno są
          świadomi odbiorcy;
          o to przecie chodzi,aby wykonawca poruszał duszę i serca ,a nie
          tylko śpiewał do kotleta w pijanym zwidzie
          • exman Re: Coma, Coma, Coma... 16.11.09, 20:44
            Trzeba było poprosić to bym ci przyniósł drabinę, bo nie lubię jak ktoś drapie
            się po moich plecach do pańskiego stołu.
    • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 24.11.09, 01:03
      Na cała noc, na wszystkie moje siły, na cały regulator...

      Nie do wiary jak cudnie zapowiada się wrzesień
      Owocowe święta niestosownych uniesień
      Nie widzę przeszkód by zanurzyć się w kroplach
      Malinowej poświaty o zachodzie słońca

      Myśli niespokojne zataczają się po głowie w upojeniu
      Nic nie muszę wiedzieć
      Roztopiłem się bezmyślnie w otoczeniu

      Boję się
      Niepojęta moc
      Zachwyciło mnie samo zło
      Samo zło
      Nie wiem jak wypowiedzieć to
      Zachwyciło mnie samo zło
      Samo zło

      Naładowany nieznośnie całą noc nie spałem
      Skąd się bierze tyle pozytywnych emocji
      Skurwiele z podwórka znowu za mną wołali:
      Ty debilu, idioto
      Ale w oczy się boją

      Dzieje się ze złego
      Nie rozumiem tylko, czemu tak mi dobrze
      Natężenie oddalenia w każdym z nas kształtuje formy zwyrodnienia

      Boję się
      Niepojęta moc
      Zachwyciło mnie samo zło
      Samo zło
      Nie wiem jak wypowiedzieć to
      Zachwyciło mnie samo zło
      Samo zło


      https://www.youtube.com/watch?v=09QzEja8YGk
      • andreas.007 Re: Coma, Coma, Coma... 24.11.09, 01:28
        sprzysiezone siły wielkiej armii świętych znaków...
        • andreas.007 co Wy kurwa o mnie wiecie 24.11.09, 01:57
          Zapowiadano duszny wyż
          tymczasem od piętnastu dni
          nie można było pozbyć się uczucia żalu
          zataczałem sie we mgle
          najpierw byłaś obok mnie
          albo nie było cie wcale

          Zrozum jeśli nie będę umiał zmusić się do życia
          wybacz jeśli nie będę umiał powstrzymać się od picia
          musi minąć kilka dni zanim zduszę w sobie wstyd
          zanim nabiorę nowych sił

          Nie wiem w którą stronę
          nie wiem dokąd moge dotrzeć
          uwalniam swoją wolę
          zaczynam nową drogę
          w miejsca których nie ogarnie myśl

          Zastrzeliłem się
          październikiem w łeb
          w bramie obok mnie
          leżał martwy i modlił się jak mógł
          ten sam pijany bóg którego ja wzywałem

          A teraz jeśli nie będę umiał powstrzymać się od śmiechu
          to nie masz prawa pijany stracze policzyc tego grzechu
          musi minąć kilka dni zanim zdławisz w sobie krzyk
          zanim nabierzesz nowych sił

          Nie wiem w którą stronę
          nie wiem dokąd moge dotrzeć
          uwalniam swoją wolę
          zaczynam nową drogę
          w miejsca których nie ogarnie..
          nie wiem w którą stronę
          nie wiem dokąd moge dotrzeć
          uwalniam swoją wolę
          zaczynam nową drogę
          w miejsca których nie ogarnie myśl


          https://www.youtube.com/watch?v=UbL942M0OrU
          • andreas.007 Re: co Wy kurwa o mnie wiecie 24.11.09, 02:03
            www.youtube.com/watch?v=mK1ST0F0K1Y
            Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
            Bez tchu, bez sił, bez wiary - znak
            Jakby ktoś mocno chciał mi przypomnieć
            Że jest za kłębem brudnej pary porządek gwiazd

            Całą noc, nie mogłem spać
            Amfetaina ma gorzki smak
            Czuje, że znów będe się bać
            Mimo, że ktoś daje mi znak
            Mała Ty wierz dławi mnie tlen
            A każdy dzień wymyka się
            Druga zero trzy nie ma dokąd iść
            Jak mogłes odejśc stąd
            w taką nieludzką noc
            Moja głowa chce, moja głowa znać
            Moja głowa, moja głowa, moja głowa, moja głowa
            Jakiś powód

            Na całe szęście wiem jak rade dać bez wiary
            Znalazałem wielu, którzy drogę pokazali
            Przez całe życie na najwyższej pędzą fali
            Pochmurne niebo im na głowy się nie zwali

            Czemu mnie zostawił?
            Czemu się oddalił?

            Musiałem znowu się schlać
            Nie widać drogi we mgle
            Listopad włazi do miast
            Na dole dzieje się źle

            Musiałem tulić brudne ciała suk
            Musiałem stracić przeźroczystość na którejs z tamtych dróg
            I jeszcze nie ocalają mnie
            I jeszcze nie ocalają mnie
            I jeszcze nie ocalają mnie
            nocne płacze i modlitwy i
            tyle razy próbowałem szeptów, celebracji, miłosnych zaklęć, kłamst

            Tak mi przykro, o tak mi przykro
            Chciałbym jeszcze raz

            • andreas.007 Re: co Wy kurwa o mnie wiecie 24.11.09, 02:20
              www.youtube.com/watch?v=l3NQ4GM-Hc4
              Mój Grudzień


              To jest mój Grudzień
              To jest czas w roku
              To jest mój Grudzień
              To wszystko jest takie jasne
              To jest mój Grudzień
              To jest mój dom przykryty śniegiem
              To jest mój Grudzień
              To jestem ja samotny

              I ja
              Chciałbym tylko
              Nie czuć
              Że jest
              Coś co straciłem
              I ja
              Cofam wszystko
              Co powiedziałem
              By sprawić
              Że czujesz się tak
              I ja
              Chciałbym tylko
              Nie czuć
              Że jest
              Coś co straciłem
              I ja
              Cofnę wszystko
              Co ci powiedziałem

              I oddam to wszystko
              Po prostu żeby mieć
              Gdzie iść
              Oddam to wszystko
              Żeby mieć
              Dla kogo wracać do domu

              To jest mój Grudzień
              To są moje przykryte śniegiem marzenia
              To ja stwarzam pozory
              To jest wszystko czego potrzebuję

              I ja
              Chciałbym tylko
              Nie czuć
              Że jest
              Coś co straciłem
              I ja
              Cofam wszystko
              Co powiedziałem
              By sprawić
              Że czujesz się tak
              I ja
              Chciałbym tylko
              Nie czuć
              Że jest
              Coś co straciłem
              I ja
              Cofnę wszystko
              Co ci powiedziałem

              I oddam to wszystko
              Po prostu żeby mieć
              Gdzie iść
              Oddam to wszystko
              Żeby mieć
              Dla kogo wracać do domu

              To jest mój Grudzień
              To jest czas w roku
              To jest mój Grudzień
              To wszystko jest takie jasne

              I oddam to wszystko
              Po prostu żeby mieć
              Gdzie iść
              Oddam to wszystko
              Żeby mieć
              Dla kogo wracać do domu

              • andreas.007 i juz byłem niemal bliski zrozumienia 24.11.09, 02:54
                www.youtube.com/watch?v=5vj6YmxyoxE
              • ziege77 andreas wyluzuj 24.11.09, 08:14
                idzie grudzień Świeta ...
                polecam ....


                KARP 2009

                1.
                Co ma sypać – wreszcie sypie,
                co ma szczypać – w końcu szczypie,
                co ma skrzypieć – raźnie skrzypi,
                co się zgrzało – teraz chrypi.
                Przyszedł grudzień! Czas, by rankiem
                wzuć walonki i uszankę
                i owinąć się szalikiem,
                by do sklepu biec truchcikiem.

                2.
                Trzeba drogą kupna nabyć
                to, co pod choinką ma być,
                co ma wisieć na choince,
                co ma mielić się w maszynce,
                co ma skwierczeć już na gazie,
                co ma potem pływać w wazie,
                co należy miesić w dzieży -
                więc do sklepu – któż pobieży?

                3.
                Wymarznięty, oszroniały,
                taszczy Polak wiktuały,
                taszczy w siatkach i wiaderkach,
                z których karp złocisty zerka.
                Potem czule i starannie
                karpia w swej umieszcza wannie,
                wtedy w sercu czuje radość,
                bo tradycji czyni zadość.

                4.
                Noc zapadła, mrozy trzeszczą,
                karp uśmiechnął się złowieszczo,
                i rozejrzał po łazience
                i wziął sprawy w swoje... płetwy.
                Po czym wylazł z wanny chyłkiem
                i nadrybim wręcz wysiłkiem
                poumieszczał – mimo kwików –
                w wannie wszystkich domowników.

                5.
                I powiedział: "Moje słonka!
                Najpierw was pokroję w dzwonka
                i obsmażę was w panierce
                albo podam w salaterce
                po żydowsku lub po grecku,
                lub po starokarpioświecku...".
                Tu padł taki strach na ludzi,
                że aż każdy się... obudził.

                6.
                Jak karpiowi spojrzeć w oczy?
                Może to był sen proroczy?
                Albo rodzaj ostrzeżenia?
                Zmienić czas przyzwyczajenia.
                Tak myśleli i po chwili
                karpia z wanny wypuścili.
                A karp włożył ciepły sweter
                i popłynął sobie w eter.

                7.
                Co ma sypać – wreszcie sypie,
                co ma szczypać – w końcu szczypie,
                co ma skrzypieć – raźnie skrzypi,
                co się zgrzało – teraz chrypi.
                Na sypanie, na skrzypienie,
                na szczypanie, na chrypienie
                polecamy Państwu szczerze
                karpia w Trójkowym eterze.
                • andreas.007 Re: andreas wyluzuj 24.11.09, 11:02
                  smile

                  głowa mnie boli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka