I co lubicie jeść na Wigilię? I potem?
Wyszło na to, że w tym roku poddam rodzinę moim okrutnym
eksperymentom kulinarnym. Grzyby suszone namoczone, kapusta kiszona
kupiona, jutro będziemy robić uszka i pierogi.
W najgorszym wypadku będziemy jeść opłatek i paluszki rybne

.