Pamietnik nalogowca...

09.03.08, 13:03
Mam na imie Tikki i jestem uzalezniona.
Od puszek mleczka skondensowanego slodzonego Peak Milk o wymiarach 3
na 5 cm.
Zaczelo sie niewinnie - kiedys maz kupil kilka takich puszek, i
staly sobie dluzszy czas w szafce. Sprobowalam do kawy, ale "na
zywca" bylo lepsze...

Wkrotce doszlam do trzech puszek dziennie... Na wszystkie osoby
uzaleznione - od narkotykow, alkoholu, jedzenia czy jego braku -
spojrzalam innym okiem.

Pomimo moich prosb maz nadal kupowal te puszki. Syn ukrywal je
przede mna w szafce na buty albo za ksiazkami, ale zawsze, jak bylam
na glodzie, moglam je znalezc...

Osiagnelam rekord zyciowy jesli chodzi o moja wage. Nie bede Wam
pisac ile, bo nie wiem, czy ekran to wytrzyma sad.

Od trzech tygodni nie wypilam ani jednej. Ale wczoraj maz znowu je
kupil, a syn postanowil sprawdzic, czy wytrzymam, i rano postawil
otwarta na stole w duzym pokoju. Wytrzymalam do 12. Bylo strasznie
slodkie, po takiej przerwie.

A teraz jestem wsciekla na siebie...

Czasem tylko tak sobie mysle - czego naprawde chce moja rodzina?
    • beatrix13 Re: Pamietnik nalogowca... 09.03.08, 13:43
      tikki napisała:

      > Czasem tylko tak sobie mysle - czego naprawde chce moja rodzina?

      ..........................
      myślę, że szczęśliwej tikki,bez względu na sposób osiągania stanu
      zadowolenia
    • andreas.007 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 09.03.08, 15:11
      Stare przyzwyczajenie najlepiej zastapic nowym...

      Przerzuc sie na papierosy, to schudniesz!
      wink
      • tikki Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 09.03.08, 21:10
        Nie, papierosy zdecydowanie odpadaja. Nie cierpie ich.

        Swoja droga, czemu tak jest, ze nie mozna sie uzaleznic od jakis
        zdrowych rzeczy? Typu zielona herbata albo marchewka czy inne
        cnotliwe korzonki?
        • oktomvre Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 09.03.08, 22:19
          Ale można się uzaleznić od odchudzania. Miałam kiedyś taką fazę, że
          na pamięć wryłam tabelę kaloryczności podstawowych produktów i
          wszystko zanim zjadłam przeliczałam. Był to świetny sposób, bo
          ustawiałam sobie dzienny limit np 800 kcal i żadna siła nie zmusiła
          mnie do zjedzenia ponad. Efekt - mniam smile Przy mojej przemianie
          materii /niezwykle opornej/ jeden przyzwoity obiad z deserem to 2 kg
          na +. Do tego, jako suplement diety - morze kawy smile na swoje
          szczęście nie cierpię zabielaczy i nie toleruję cukru w.
          Ale na zagęszczone mleko narobiłaś mi strrrasznej ochoty tongue_out
          • andreas.007 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 09.03.08, 23:06
            tak ja mam tez cały plecak nałogów...

            Wydaje mi sie jednak, iz nie moge zgodzic sie
            ze nie ma dobrych nałogów.

            Ja jeden nałóg zastapiłem łazeniem na siłownie,
            to dobry nałóg, ale do pewnych granic,
            które mam nadzieje nie przekrocze...
            • exman Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 08:07
              Pierożki są niezwykle groźne. Działają jak cichy zabójca. Powoli je
              odstawiam ale na moje nieszczęście, teraz mój syn wpadł w ten
              koszmarny nałóg. Ja się jakoś trzymam, owszem, obserwuję u siebie
              syndrom odstawienia pierożków (SOP) ale podobniej jak Andreas,
              przewalam tony, spalam tony, strzelam gole tudzież komponuję. Cukier
              i sól - to dla mnie jak prawo i sprawiedliwość.
              • kakq Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 08:56
                1.Kawa - mocna, sypana bez cukru i śmietanki
                3 kubki dziennie.
                2.z przykrościa zauważyłam ze jestem uzalezniona od telefonu komorkowego sad
                3.pierogi ruskie
                4.truskawki, ogórki małosolne, naleśniki z dzemem, śledzie
                5. Piwo
                • andreas.007 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 11:52
                  o tak - TELEFON KOMÓRKOWY I INTERNET!
                  Odstawiam internet, ale... syndrom ... SOKI...
                  Syndrom Odstawienia Komórki Internetu - potworny ból!

                  A czy mozna sie uzaleznic od drugiego człowieka?
                  Bo ja chyba jestem...
                  • tikki Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 18:37
                    Jasne ze mozna...

                    Mozna jeszcze od rzeczy bardziej abstrakcyjnych - wladza na
                    przyklad, ma bardzo silne dzialanie. Porownywalne w zasadzie z
                    pierozkamismile.

                    Albo seriale telewizyjne... na mnie najbardziej dzialaja "Desperate
                    Housewives", choc traktuje to jako program edukacyjny i nie walcze z
                    tym.

                    Do Okto - absolutnie powstrzymaj sie przed mleczkiem! Szczegolnie
                    niebezpieczne jest wystepujace w Polsce mleczko w tubce o smaku
                    kakaowym. Juz jednorazowe spozycie uzaleznia!
                    • beatrix13 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 19:03
                      przyznaję się bez bicia,że wolna od nałogów jestem
                      • tikki Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 20:33
                        Hmm... a internet?smile
                        • gosia.43 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 20:42
                          nie jestem wolna od róznych slabości...ale wolę o tym nie
                          pisać....bo Was przebiję...smile)))
                          gosia
                          • andreas.007 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 22:43
                            o nie to ja Was na pewno przepije jak by co...
                            • exman Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 10.03.08, 23:32
                              Dzisiaj to ja strzeliłem dwie brameczki, a jakie śliczne smile
                        • beatrix13 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 11.03.08, 21:39
                          z internetu już się wyleczyłam, z forów też, na szczęście
                          • oktomvre Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 11.03.08, 22:26
                            ale z farbowania włosów nie! mam Cię! smile
                            • beatrix13 Re: Pamietnik nalogowca...okiem nałogowca 11.03.08, 22:45
                              i to też przejdzie do lamusa kiedyś,
                              na razie z rutyną ,czyli długimi włosami pożegnałam się i fajnie mi
                              z tym ( m.in.dzięki wazeliniarzom z pracysmile)
Pełna wersja