Dodaj do ulubionych

doradźcie..:((

09.09.09, 12:52
Spotykam się od pół roku z facetem poznanym na czacie...wszystko szło pięknie,
byłam tak szczęśliwa jak dawno nie była..myślałam że w końcu trfaił się facet
który nie oszuka...z poprzednim tak miałam, że oszukiwał a ja dawałam następne
szanse. A teraz ten:( obiecywał że nie wchodzi na czat nie poszukuje...wyszło
ostatnio co innego gadał od 2 msc z laską nawet wymienili się fotkami:( upiera
sie że to tylko rozmowy były..ale skąd ja moge wiedzieć ze znowu nie kłamie??
i jeszcze jedno co wyszło teraz...ma "przyjaciółkę" z którą przez pół roku jak
twierdził nigdy nic więcej nie było, patrzył mi w oczy i mówił nigdy nic nie
było z nią i nie będzie...przyznał sie tydzień temu że sypiał z nią...ładna mi
"przyjaciółka", najgorsze jest to że ja uszanowałam jego prośbę jak nie chciał
żebym spotykała się z facetem z którym miałam sex,a on co? nie chiał żebym
utrzymywała kontakt z moim byłym...uszanowałam ale mówiłam że w takim razie on
też ma się nie kontaktować...sprawdziłam go, wiem nie powinnam, ale musiałam,
weszłam na gadu i co?:(( praktycznie codziennie gada ze swoją byłą, po prostu
płakac mi się chce...przeprasza za tamte kłamstwa ale wypiera sie ze ma
kontakt z była...co ja mam zrobić?? doradzicie? :((
Obserwuj wątek
    • lady_camelie Re: doradźcie..:(( 09.09.09, 14:08
      kopnąć w tyłek i do widzenia, chyba sama wiesz najlepiej.
      skoro oszukuje od dawna a widujecie się pół roku(czyli niby poważnie bardziej)
      no to chyba nie ma co sobie nim głowy zawracać. Szkoda zdrowia i czasu.
      • tropem_misia1 Re: doradźcie..:(( 09.09.09, 21:48
        To nie tylko kłamczuch,ale jest to durny i leniwy kłamczuch.
        W internecie jest tyle możliwości,że można kłamstwo zakamuflować.
        Można wprowadzić drugi numer na gadu.
        ITP,ITD

        Nie można tu liczyć na dobre intencje,bo prowadząc rozmowy wypiera się ich.

        Camile ma rację.Tak należy go potraktować.
    • tapatik Olać 17.09.09, 08:12
      I poszukać innego.
      • tropem_misia1 Re: Olać 17.09.09, 10:04
        krótko
        zwięźle

        ech,żeby tak można było w życiu praktykować
      • oceana82 Re: Olać 17.09.09, 20:38
        wiem...powinnam:( obiecał że więcej tak nie zrobi...a ja wybaczyłam TEN RAZ
        zobaczymy...tylko że sytuacja nie jest za ciekawa moje podejrzenia, strach że z
        kimś jest innym...nie wiem czy znów zaufam tak jak przed tym zdarzeniem, nie mam
        szczęścia do facetów chyba :( jego poprzednik tak mnie"skopał" że beczałam przez
        długi czas jak wyszło że się ustawia z laskami za moimi plecami :( nie chcę
        znowu płakać :( dlaczego faceci nie doceniają tego co mają? i pomimo że mówią
        jak jest im dobrze i że kochają to ida do innej? :(
        • oceana82 Re: Olać 17.09.09, 20:40
          a może to we mnie czegoś brakuje? :(
          • tropem_misia1 Tylko broń Boże, 17.09.09, 21:35
            nie wmawiaj sobie,że czegoś Ci brakuje.
            • lady_camelie Re: Tylko broń Boże, 18.09.09, 09:25
              tropem_misia1 napisała:

              > nie wmawiaj sobie,że czegoś Ci brakuje.
              >
              >

              no właśnie!to nie Tobie brakuje tylko jemu. piątej klepki.
        • tapatik Zwariowałaś? 25.09.09, 19:25
          oceana82 napisała:

          > wiem...powinnam:( obiecał że więcej tak nie zrobi...
          > a ja wybaczyłam TEN RAZ zobaczymy...
          > tylko że sytuacja nie jest za ciekawa moje podejrzenia,
          > strach że z kimś jest innym...nie wiem czy znów zaufam tak jak
          > przed tym zdarzeniem, nie mam szczęścia do facetów chyba :(
          > jego poprzednik tak mnie"skopał" że beczałam przez
          > długi czas jak wyszło że się ustawia z laskami za moimi plecami :(
          > nie chcę znowu płakać :(

          Więc nie dawaj już temu facetowi następnej szansy, tylko poszukaj innego.

          > dlaczego faceci nie doceniają tego co mają? i pomimo że mówią
          > jak jest im dobrze i że kochają to ida do innej? :(

          Istnieją egzemplarze z założenia niewierne.
          Dotyczy to obu płci.
          Rozwiązaniem była by kastracja u facetów albo zaszycie o kobitek.
          • fantka Re: Zwariowałaś? 29.09.09, 13:17
            Już to słyszałaś:
            kopnij go w tyłek.
    • madi.only Re: doradźcie..:(( 29.09.09, 14:41
      Kochana nie stety trafiłaś na nieodpowiedniego mężczyznę dla Ciebie.
      On nie zasługuje na Ciebie. Uciekaj !!!!!!!
      • oceana82 Re: doradźcie..:(( 29.09.09, 23:08
        chyba mam problem ze sobą..:( pokłóciłam się własnie z nim:((( powiedział że jestem chora i musze się leczyć:( jestem chyba chorobliwie zazdrosna...nie umiem sobie z tym poradzić rozpłakałam się i powiedziałam żeby mi pomógł mu zaufać powiedział ze to mój problem:(( powiedzcie mi..musze się udac do specjalisty..siedzę i becze teraz...to jest tak oszukał mnie...i teraz nie tak łatwo mi idzie zaufać zapytałam dzisiaj czy moge zobaczyć jego telefon zabronił kategorycznie zapytałam co ukrywa...a ten a jeżeli nawet by był tam sms od kogoś to co??!! i okazało się ze jego była informuje go o swoich prywatnych sprawach a do mnie miał pretensje że mój były do mnie wydzwania...albo twierdzi że się czepiam jak zapytałam gdzie był wieczorem bo obiecał że będzie na gadu a potem twierdzi(nie po raz 1) że zasnął o 20...a jak jest u mnie to siedzi do 1 :(( czasami boje się o cokolwiek zapytać bo nie wiem czy to już czepialstwo...wiem jestem zazdrosna..ale czy aż tak do przesady?? :(( może naprawde jestem nieznośna...
        • oceana82 Re: doradźcie..:(( 29.09.09, 23:09
          własnie napisał że już mi nie ufa bo rozmawiałm przy nim ze sowim byłym :((
          chyba to już końcówka znajomości...:((
          • tropem_misia1 Re: doradźcie..:(( 30.09.09, 09:09
            To nie jest argument,wykorzystał ten fakt zapominając? o swoich "tet a tet" ze
            swoja byłą.

        • barthezzka Re: doradźcie..:(( 30.09.09, 09:11
          Droga koleżanko!! weź się w garść!!!po pierwsze nie masz problemu ze sobą! nie
          jesteś chorobliwie zazdrosna. radze ci przeczytaj to dokładnie co sama napisałaś
          w pierwszym tekście. i teraz zastanów się co byś doradziła takiej kobiecie z
          takim problemem. to nie ona ma problem tylko ten chłopak. moim zdaniem nie jest
          zbyt dojrzały na stały związek. oczywiście nie można zabronić mu rozmawiać z
          koleżankami i odwrotnie on tobie tez nie może zabraniać, ale wszystko to kwestia
          dojrzałego zaufania. a jak widać chłopak ten wymaga dużo od ciebie lecz sam w
          zamian nic nie oferuje. związek nie może opierać się na obawie. ty obawiasz się
          ze jeśli coś za dużo powiesz np jeśli postawisz sprawę jasno ze wiesz ze on
          kontaktuje się z byłymi itd to boisz się ze on cie zostawi. a ja ci powiem ze
          miłość jeśli ma przetrwać to przetrwa wszystko i nie powinna się skończyć z tak
          błahego powodu. na twoim miejscu kochana stanęłabym przed nim i poprosiła żeby
          postawił sprawę jasno i się określił chce być z tobą w poważnym związku czy ma
          zamiar się bawić. i musisz się pogodzić z tym jeśli ci odpowie ze chce się bawić
          bo po jego zachowaniu tak wnioskuje wydaje mi się ze on w delikatny olewający
          sposób daje ci do zrozumienia ze to koniec. a ty powinnaś to przyjąć z
          godnością. doskonale wiem ze tak się tylko łatwo mówi/pisze ale uwierz mi ze
          lepiej na tym wyjdziesz niż byś miała rozpaczać błagać go itd. bop jeśli ten
          związek nie ma sensu i on tak uważa to mieć go nie będzie. a on jak pospolity
          d***k zwala winę na ciebie i wymyśla ci ze jesteś chora! dość tego wstań weź się
          w garść powiedz sobie ze dasz rade ze jesteś silna dziewczyna i przyjmij prawdę
          z godnością !!!
          pozdrawiam serdecznie !! powodzenia! bądź dzielna !
          • oceana82 Re: doradźcie..:(( 30.09.09, 17:29
            siedzę i przypominam sobie jak to było...on naprawde pokazywał że mu zależy...:(
            ale nie wydaje mi się żebym się czepiałą..owszem nieufałam mu w 100 % ale
            wierzyłam i mówiłam mu to że wiem że mnie nie zdradza...to powód znalazł inny że
            nie dość że już mi nie wierzy że się zmienię i że zaufam...to on już nie ufa..bo
            porozmawiałam ze swoim byłym przy nim...:(( to już koniec on mnie nie chce:((
            przeprosiłam go obiecałam że zmienię to co mu przeszkadza prosiłam o szane dla
            nas...i nic:(( odszedł...:(( zapłaczę się dzisiaj...
            • nikita1001 Re: doradźcie..:(( 30.09.09, 22:41
              Pozbieraj się szybko i nie żałuj człowieka, który Cię oszukiwał przez cały czas.
              Okrutne to lecz prawdziwe, nie jest wart Twoich łez nawet...Miałam podobny
              przypadek z mężczyzną, który oszukiwał mnie przez 4 lata wmawiając mi iż jestem
              jedyną miłością jego życia. Mnóstwo listów, sms-ów, rozmów telefonicznych,
              spotkań przy kawie w których zapewniał o swym uczuciu, czystym i pięknym. Cały
              czas prosząc, bym mu ufała...jednocześnie nie dopuszczając do kontaktów z
              kimkolwiek, kto go bardziej znał. To wzbudzało cały czas moją podejrzliwość co
              do uczuć, jakie mi wyznawał. Potrafił pięknie o nich mówić i pisać. I tak
              naprawdę, to było wszystko na co było go stać. Wyleczyłam się szybko z tego
              uczucia i jest mi o wiele lżej, gdy myślę że nie był wart mych uczuć...
              Pozdrawiam trzymaj się...
              • oceana82 Re: doradźcie..:(( 01.10.09, 05:33
                to już koniec...zakończył to ze mną...w sumie to przez gadu chociaż mówił że
                mozemy sie spotkac i roztstać "jak ludzie" to już koniec :(( nie chce być ze
                mną..ile razy mi to powtórzył..wiele...JUŻ NIE CHCE...chciał niby starała się
                zależało mu myślał że to się uda...a teraz już dość..podobno tą rozmową z byłym
                zadrwiłam z niego...to on też drwił ze mną jak rozmawiał z byłymi?? nie
                rozumiem...powodem roztstania wg niego jest to że mi już nie ufa..bo mam kontakt
                z byłym...a obiecałam mu że go nie będzie...ale ostatnio mówiłam mu że się
                kontaktuję..jakieś ok 2 tyg temu :( proponowałam zacznijmy raz jescze bez
                kłamstw...nie chce już...:(( budzę się i jaka pierwsz myśl? to nie był sen..jego
                już nie ma i nie będzie...JUŻ MNIE NIE CHCE..JUŻ NIE..:((
                • kolorowa_skarpetka Re: doradźcie..:(( 01.10.09, 20:00
                  Droga Oceanio, nie zadreczaj sie proszę i nie obwiniaj z powodu konca. Tyle osób
                  juz Ci napisało, że ten facet nie jest Ciebie wart i mają rację. Oszukiwał
                  Ciebie i zamiast przeprosić i jakos starać się to wytłumaczyć to uznał, że
                  najlepszą obrona jest atak. Z takim człowiekiem nie mozna byc szczęśliwa i ciesz
                  się, że to koniec, że nie bedziesz tracic więcej czasu na kogos, kto nie jest
                  wart Twych uczuć.
                  Zastanawia mnie jednak dlaczego przyciagasz takich facetów? Dlaczego ten schemat
                  sie powtarza? Mam wrażenie, że brakuje Ci wiary w siebie, za malo siebie
                  akceptujesz i kochasz i za mało szanujesz. Może zbyt mocno pokazujesz jak bardzo
                  Ci zalezy? Faceci lubia zdobywać, lubia kobiety tajemnicze, troche niedostępne i
                  takie które emanuja miłościa własna. Ty chcesz budowac swoja wartość opierając
                  sie na jego uczuciu a potem niestety załamuje się cały Twój świat...
                  • oceana82 Re: doradźcie..:(( 16.10.09, 15:58
                    Wrócił po tygodniu...w sumie ne było przepraszam..powiedział ze go wkurzyło to że gadałam przy nim ze swoim byłym ale chce być ze mna...a teraz? nie jest dobrze :( ostatnio usłyszałam że go to męczy że ja go niby kontroluję że go osaczam...:( to było jak cios w policzek:(( powiedzcie mi czy osaczaniem jest jak pytam np kto dzwonił czy kto napisał smsa? nie ufam mu w 100 % i owszem sprawdzam bez jego wiedzy :( ale mam dowód że kłamie nawet w takich głupich sprawach... np ostatnio weszłam na jego gadu a on akurat z kimś gadał i te wiadomości dotarły do mnie...za chwile dzwonił i mówi że gadu mu nie działa jak zapytałam to z kim tak gadał ze do mnie sięnie odwezwał na co on: Z NIKIM z nikim nie rozmawiałem :(( nie byłam zła że gada z jakąś...byłam zła że kłamie nawet w tak bzdurnej sprawie.. i jak ja mam mu na nowo zaufać? powiedźcie przesadzam? mam dac spokój ze sprawdzaniem i uwierzyć w to co mówi i iść dalej? czy mam dobre przeczucia że coś kręci :( i uciekać uciekać jak najdalej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka