Dodaj do ulubionych

nowa w użalaniu sie - witam

09.09.09, 15:05
29 lat i sama. sama na wakacjach, sama na imprezach, sama w
łożku ... a dookola slysze - taka fajna dziewczyna, pewnie ise
faceci w kolejkach ustwiaja. bo w miare ladna, bez nalogów, rozsadna
i z poczuciem humoru (to opinie innych). a i tak wciaz sama ....
i jakos nie potrafie po powrocie do pustego mieszkanie, gdzie nikt
mi nawt dzien dobry nie powie, myslec ze fajnie, ze mam spokoj, ze
przyjdzie na mnie czas. jest mi tak strasznie zle!! kochac i byc
kochanym - czy to takie wielkie marzenie?? mam dosc samotnosci, ale
nie potrafie sie umawiac z byle kim i na sile (naprawde nie cche
obrazac "byle kogos"). też tak mieliście?? kiedy mi troszke
przejdzie??
Obserwuj wątek
    • ag52 Re: nowa w użalaniu sie - witam 14.09.09, 18:49
      To tak łatwo nie przechodzi...z wiekiem jest gorzej. Ja mam 31 lat i
      krwawi mi serce,ze nie mam rodziny, domu, ukochanego meżczyzny..,że
      przegapiłam kilka waznych chwil w życiu,ze związek w którym jestem -
      byłam jest kompletną klapą ,ze to pomyłka.., że jestem- byłam z nim ,
      bo chciałam uwierzyć,ze to to,ze nie chciałam być sama..Głupie to
      zycie...
      • aaa19795 Re: nowa w użalaniu sie - witam 15.09.09, 18:58
        och kochane...ja mam 30 lat i jestem rozwodka, potem wlazlam w zwiqazek, z
        ktorego w koncu tez ucueklam...oj nie jest latwo ale wieceie co?ja tak mam, ze
        lepiej sobie pocierpiec czasem w samotnosci niz cierpiec w czyms co jest iluzja
        zwiazku i pseudomiloscia...no ale ja tez czasem placze....a czasem nawet
        wyje...eeech...przyjaciele to jest to co ratuje mnie od obledu. pozdr i zyczes sil:)
        • kropeczka09 Re: nowa w użalaniu sie - witam 09.10.09, 10:02
          Powiem Wam ciekawostkę.Obserwując koleżanki w wieku 28-38 lat to
          każda ma jakiś problem z facetami bądź ze sobą.Mam 35 lat.Innym
          okiem patrzymy na ten dojżały świat.Nasi partnerzy też mają wyższe
          wymagania.
          Mój facet kiedy się pojawił w moim życiu 1,5 roku temu kreował sie
          na faceta ciepłego,opiekuńczego,z wzorcami rodzinnymi.Miał żonę 10
          lat i coś im nie wyszło.Ponoć ex żona była przykładna,wierna,cudowna.
          Stawiał mi co rusz wyższą poprzeczkę poniżając moje postępy w tym
          związku.Manipuluje mną jak go książki i życie nauczyły.Byłam kilka
          lat sama i sobie radziłam teraz tłumaczył mi,że już mam jego o
          wszystko prosić że skończyła się Zosia Samosia,że mam być kobitką.
          Spróbowałam go poprosić raz,drugi,trzeci w odpowiedzi
          słyszałam,żebym nie robiła z siebie księżniczki!!!Kiedyś złapał
          katar,"leżał i umierał",ja w pracy,zakupy,wpadam do domu i dostałam
          opr.że się niem nie zainteresowałam i życzy mi żebym tak zachorowała
          żebym wstać nie mogła.Taki był chory,że na awanturowanie sie zebrał.
          Życzenia się spełniły-zachorowałam.Zapalenie migdałów,zatkane
          zatoki,straszny ból głowy około 1,5 miesiąca,2
          antybiotyki,38,39st.gorączki. Trzeci miesiąc ciąży.
          Wiecie jak się cieszył? Że aż wyjechał do mamusi na 3 dni.
          Takich pzykładów mogę mnożyć aż napiszę esej.
          Dziewczyny mnie się żyć nie chce jak pomyślę, że się tak wkopałam.
          Dzisiaj wolałabym być sama i cofnąć czas o 1,5 roku.Nie szukajcie na
          siłę,nie angażujcie się za łatwo.
          Mój związek jest toksyczny a w drodze jest nasze wspólne dziecko.
          Poradźcie co ja mam w takim przypadku robić bo już nic nie
          działa.Wylizane mieszkanie,pyszne obiadki,kanapeczki do
          pracy,obowiązki i urzędy na mojej głowie,on ma 35 lat i nie ma
          dzieci.Błagał i płakał żebym dała mu dziecko-jestem w 4 miesiącu i
          bez pracy.On mnie nie chce!
          Odpiszcie proszę
          • to-wlasnie-ja Re: nowa w użalaniu sie - witam 09.10.09, 11:34
            Witaj. Jak dla mnie masz dwa wyjscia. Albo pogodzisz sie z faktem , ze niedlugo bedziesz miala dwoje dzieci, z tym, ze to starsze bedzie czesto bardziej upierdliwe niz malenstwo i tak Ci zycie bedzie bieglo na wychowywaniu mlodszego i uslugiwaniu starszemu ; albo usiadziesz sama ze soba przy dobrej herbacie, okreslisz swoje priorytety i ustalisz plan na najblizsze kilka lat. Dawalas sobie rade sama i to zapewne calkiem niezle przez 35 lat, to dasz i teraz, tym bardziej, ze masz juz dla kogo. Facet Cie nie szanuje i watpie , aby sie to zmienilo. Pomysl o sobie i dziecku. Tym , ktore sie uridzi. To, ktore omylkowo wzielas za doroslego i dojrzalego partnera, kopnij w tylek czym predzej .
            • kropeczka09 Re: nowa w użalaniu sie - witam 09.10.09, 23:50
              Dziękuję za radę,nie lubię się zwierzać na lewo i prawo bo się tego
              wstydzę ale moja koleżanka powiedziała mi dzisiaj to samo.
              Tylko odwagi brak na wyeksmitowanie z mojego mieszkania takiego
              trutnia jak on.Dla mnie najważniejszą cechą ludzką jest szacunek do
              innych nie patrząc na wiek.Potwierdzasz tylko moją obserwację i
              obawę,że on mnie nie szanuje.
              • elago2 Re: nowa w użalaniu sie - witam 15.01.10, 17:26
                Kropeczka jak on Cię teraz nie szanuje, to potem tym bardziej.
            • boo-boo Re: nowa w użalaniu sie - witam 16.01.10, 15:17
              Podpisuję się pod tym obiema rękami i nogami. Ja bym się zastanowiła nad tym
              czego od życia chcę- czy spokoju i normalności z jednym dzieckiem czy
              przejebanego żywota z dwójką. Wiem,że to trudna decyzja do podjęcia tym
              bardziej,że dziecko jest w drodze, ale ja zawsze uważałam,że lepiej jest
              wychowywać dziecko samemu we w miarę zdrowych warunkach niż na siłę w "pełnej"
              rodzinie gdzie dzieciak będzie miał jazdę z życia na co dzień.
              Skoro dawałaś sobie radę to i teraz sobie dasz, na pewno masz bliskich którzy ci
              pomogą bo nie ma co ukrywać,że początek może być ciężki.
    • boo-boo Re: nowa w użalaniu sie - witam 16.01.10, 15:12
      Ja bym na twoim miejscu odpowiadała,że kolejka kolejką ale klienta odpowiedniego
      jeszcze nie spotkałam ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka