kombinator2
04.02.02, 14:41
Wróciłem właśnie z pierwszej w życiu randki z dziewczyną, którą poznałem w
wirtualnej rzeczywistości. Półtorej godziny koszmaru.
Najpierw był chat, potem maile, nawet telefony.
Rzeczywistość okazała się okrutna - dziewczę było małe, chude, blade, brzydkie,
zapadnięte tam, gdzie winno być wypukłe, w okularach, mysie włosy, obgryzione
pazury. Zamiast wygadanej dziewczyny, którą znałem z internetu, było to
nieśmiałe stworzenie strzelające lękliwie oczkami na boki.
Czy tak wygląda większość chatowników?
Jakie Wy macie doświadczenia?
PS:
Osobiście z chatu korzytam rzadko - praktycznie wtedy gdy się nudzę: siedzę w
pracy, czekając np. na telefon. Wolę real.