Wirtualna randka

04.02.02, 14:41
Wróciłem właśnie z pierwszej w życiu randki z dziewczyną, którą poznałem w
wirtualnej rzeczywistości. Półtorej godziny koszmaru.
Najpierw był chat, potem maile, nawet telefony.
Rzeczywistość okazała się okrutna - dziewczę było małe, chude, blade, brzydkie,
zapadnięte tam, gdzie winno być wypukłe, w okularach, mysie włosy, obgryzione
pazury. Zamiast wygadanej dziewczyny, którą znałem z internetu, było to
nieśmiałe stworzenie strzelające lękliwie oczkami na boki.

Czy tak wygląda większość chatowników?

Jakie Wy macie doświadczenia?

PS:
Osobiście z chatu korzytam rzadko - praktycznie wtedy gdy się nudzę: siedzę w
pracy, czekając np. na telefon. Wolę real.
    • mag_nolia Re: Wirtualna randka 04.02.02, 14:46
      spotkałam się z chłopakiem-okazał się przystojniaczkiem, ale nie kontynuuję
      znajomości
      • kombinator2 Re: Wirtualna randka 04.02.02, 14:47
        mag_nolia napisał(a):

        > spotkałam się z chłopakiem-okazał się przystojniaczkiem, ale nie kontynuuję
        > znajomości


        Dlaczego? Fan internetu? Zboczek napalony? Pryszczaty młodzik?
        • mag_nolia Re: Wirtualna randka 04.02.02, 14:48
          tzn. nie spotykam się z nim realnie, ale spotykamy się w i-necie,
          ...chyba nie zaiskrzyło...
          • Gość: Pom Re: Wirtualna randka IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 16:20
            Kominator, wiesz co? Kombinuj dalej bo czasem warto! Tylko zadnych projekcji na
            poczatek bo potem zostaje posmak mydełka w buzi. Po prostu idź i nikogo się nie
            spodziewaj. Net to tylko skrzynka kontakowa, tak naprawdę poznajesz kogoś
            dopiero jak wyjdzie zza kompa.

            Oczywiście to nie dotyczy MENA. Nie widziałam faceta na oczy ale wiem, ze jest
            bossski:)))))
          • jasmina_tdi lezio & kombinator 04.02.02, 16:22
            Lezio - masz 100% racji! Nigdy nie możesz mieć pewności, co Cię czeka na drugim końcu kabla!
            Do diabła z netem - ja też wolę real! A jeśli chodzi o internetowe znajomości, to podsumowując moją
            radosną działalność w tym względzie stanowczo wolę kończyć na etapie telefonu :)))))) Z kilkoma
            wyjątkami oczywiście :))))

            kombinator - a czego ty żeś się spodziewał, co??? Że była miss polonia umiera z nudów po kolacji i
            postanowiła se postukać w klawisze???? heheheheheh... niezłe! trudno mi się wypowiadać za tych,
            którzy się ze mną spotkali, ale jednego jestem pewna - spodziewali się kogoś innego
            hahahahahaha!!!! własnych wyobrażeń znaczy się (a jeden to mnie kiedyś zastrzelił pytając przez
            telefon "czy faceci oglądają się za Tobą na ulicy ???" to naprawdę było dobre bo jak powiedziałam,
            że nieszczególnie to i tak nie uwierzył !!!)

            buzi dla obu

            jasmine
            • rayoff JASMINE 04.02.02, 18:55
              Aha, niespecjalnie, aha, dość specyficznie pojmujesz pojęcie niespecjalnie :)
              • jasmina_tdi Re: JASMINE 04.02.02, 18:58
                niespecjalnie rozumiem o co Ci chodzi :)))))))

                rayoff napisał(a):

                > Aha, niespecjalnie, aha, dość specyficznie pojmujesz pojęcie niespecjalnie :)

                • rayoff Re: JASMINE 04.02.02, 19:01
                  mhm, też bym tak głupa palił :)
                  • jasmina_tdi Re: JASMINE 04.02.02, 19:13
                    ja nic nie palę Ray!!!!! jestes klasycznym przykładem tego o czym tu była mowa!!!
                    :0)))))))))

                    rayoff napisał(a):

                    > mhm, też bym tak głupa palił :)

                    • Gość: mina Re: JASMINE IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 19:18
                      a ja pale papieroska, ale zwyklego. poza tym pale garnki, jak nastawie rosol i
                      zasne (po matce odziedziczone), pale za soba mosty niewygodnych znajomosci (jak
                      mi ktos swinstwo jakies kurewskie wycina), pale w kozie i w ogole lubie
                      palic:))))
                      • Gość: Pom Re: JASMINE IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 19:20
                        Głupa kumo, głupa najlepiej palić!!!
                      • laura! Re: Moje randki 04.02.02, 19:21
                        Moja jedna randka zakończyła się stanem narzeczeństwa.
                        Stan narzeczeństwa został przerwany po dwóch tygodniach.
                        Po dwóch tygodniach poznałam kolejnego faceta.
                        Kolejny facet miał poważne zadatki na to, aby być przedmiotem fascynacji.
                        Fascynacja przejawiała się wylewnością maili i 3 godzinnymi telefonami.
                        Telefon, po którym umówiliśmy się na randkę, był ostatnim.
                        Ostatni raz daję się tak nabrać – mówiłam, ale później pojawił się On.
                        On miał w sobie to coś...........
                        ........................................
                        .......................
                        .........
                        paranoidalna spirala odrealnionej rzeczywistości ale ma swoje smaczki :))))))
                        • Gość: Pom Re: Moje randki IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 19:23
                          Dziękuję uprzejmie, wstaję i wychodze.
                          Smaczki.... chyba smak mydła w ustach.
                          • laura! Re: Moje randki 04.02.02, 19:28

                            aż tak się zapieniłaś ????

                            to moze być groźne... doktorze pomocy Pom gryzie !!!!!!!
                            • Gość: Pom Re: Moje randki IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 19:30
                              Coś Ty? Laura? Jak się zapienię to wszyscy będą uciekac:))))
                              Serio, nic mi nie jest, hahahahha.:))))
                            • Gość: mina Re: Moje randki IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 19:33
                              ach laura nie unos sie, pom ma racje. z psychologicznego punktu widzenia ON nie
                              istnieje, nie ma faceta, ktory da ci wszystko, czego potrzebujesz. ale to nie
                              koniec swiata. rozwiazaniem jest poliandria, czego wszystkim p.t. kolezankom
                              zycze:))))
                              • Gość: samanta Re: Moje randki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:36
                                A ja postanowilam z czortem wyjechac do danii i wziac slub! I bedziecie mi kuwa wszyscy zazdroscic
                                takiego cudownego meza! O!!!:)))))))))))
                                • Gość: x®♂∞♀ Re: Moje randki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:42
                                  desperados
                                • oxymoron Re: Moje randki 04.02.02, 19:44
                                  to troche tak jak dykusja na prawdziwoscia istnienia 'mikolaja'(mowia, ze
                                  swietego, ale to jeszcze bardziej komplikuje sprawe),
                                  gdzie wszystko w gruncie rzeczy sprowadza sie do paru prezentow!
                                  a kto je daje- hwo cares!!!
                                  komus prezencik?
                                  oxym
                              • laura! Re: Moje randki 04.02.02, 19:42
                                Oczywiście, że taki facet nie istnieje, gdziekolwiek go szukać w internecie czy
                                w realu. Nie ma tego jednego co spełnia wszystko, ale z drugiej strony ci
                                wszyscy nie godzą się na to, aby nie być tylko jedynym.

                                Jestem spokojna i zrelaksowana
                                mimo przeciwnosci i niemożności szczęscia wpisanej z natury rzeczy
                                • Gość: x®♂∞♀ Re: Moje randki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:49
                                  laura a ja Ci mowię, że jest to możliwe tylko trzeba bardzo przebiegle złamać
                                  cholernie dużo zasad.
                                  Cholernie dużo
                                  diabelnie bezwzglęnie,
                                  bardzo przebiegle
                                  i w imię ulubionych spraw
                                  • laura! Re: Moje randki 04.02.02, 19:56
                                    Gość portalu: x®♂∞♀ napisał(a):

                                    > laura a ja Ci mowię, że jest to możliwe tylko trzeba bardzo przebiegle złamać
                                    > cholernie dużo zasad.
                                    > Cholernie dużo
                                    > diabelnie bezwzglęnie,
                                    > bardzo przebiegle
                                    > i w imię ulubionych spraw


                                    to chyba cholera zabrakło w moim programie tylko tej przebiegłości...
                                    ja wiem jak się łamie zasady
                                    ale to przynosi efekty
                                    tylo wtedy gdy robisz to z tak samo wyedukowaną osobą
                                    • Gość: x®♂∞♀ Re: Moje randki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 20:01
                                      w samej rzeczy!
                                      ale i tak trudno
                                      o dwoje wirtozów
                                      nawet umówionych
                                      bo nie ma czegoś
                                      jak szał opanowany
                                      ale jest to w rzeczywistości, która najgłupsza jaką znam
                          • Gość: x®♂∞♀ Re: Moje randki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:34
                            do diabła!
                            zupełnie zapomniałem skąd się wzięła moja,
                            a jestem przeciwnikiem szukania towarzystwa
                            poprzez internet, no, ale inna rzecz, że jak
                            Ona mi przysłała swoje zdjęcie, to o mało się
                            natychmiast nie zdigitalizowałem z wrażenia, by następnie
                            urwać kontakt, bo oczywiście nie uznaję
                            autentyzmu takich flirtów.
                            Tylko ta cholerna yesska mnie sprowokowała
                            no i odnowiłem, a co było dalej wyjaśnia mój nick.
    • kropka! Re: Wirtualna randka 04.02.02, 14:47
      chyba jednak miałeś potwornego pecha!
    • Gość: leziox Re: Wirtualna randka IP: 194.162.84.* 04.02.02, 14:59
      Przy tego rodzaju znajomościach oraz późniejszych spotkaniach należy zachować
      daleko idącą ostrożność.Rzekome modelki,wspaniali faceci,okazują się albo
      myszkami z poobgryzanymi paznokciami,albo psychopatami czyhającymi na najlepszy
      numer swojego życia.Kawaler ma kobietę,panna/rozwódka/też nie sypia sama.Może
      zdarzyć się też sytuacja odwrotna-szukając osoby do wyjścia na wernisaż,
      spotkasz nimfomankę,która np.za nieudany wieczór i brak dymania obciąży tylko i
      wyłącznie ciebie winą za powyższe.
      Gdy szukasz przyjaciela,znajdujesz wroga,wyzywając się z wrogiem z zaskoczeniem
      dowiadujesz się w przykrej sytuacji,że tak naprawdę zdobyłeś przyjaciela,
      gotowego dla ciebie wiele zrobić.Internet nigdy nie ukazuje prawdy o poznanej
      za pośrednictwem kabla telefonicznego/okropne określenie/osobie.Stąd późniejsze
      rozczarowania i wiele niepotrzebnej złości.
      Bywają sytuacje,że nagle twój przyjaciel przestaje z tobą rozmawiać,a ty z
      zaskoczenia baraniejesz,bo nie wiesz o co biega.
      Więc nie bądźmy naiwni.Chuj z internetowymi znajomościami,wszystko tam jest
      iluzją.
      • aniela_ Re: Wirtualna randka 04.02.02, 15:27
        mam stała grupę fałszywych przyjaciol z internetu. uwazam ze sa lepsi nawet niz
        ci z wojska. nei obgryzaja paznokci i nie nosza okularow. plci obojga są. ale
        ostroznie ich sobie wybrałam dlugo ich przedtem macając do siodmego pokolenia
        rodowody sprawdzalam.
      • fatamorgana1 Re: Wirtualna randka 04.02.02, 16:35
        Nie masz racji.......nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz. Czasami bywa tez tak ,ze na koncu kabl jest akurat ten
        ktos,kogo sie spodziewalismy. ......czasami tak jest. Byc moze to Ty popelniles jakis blad? Czy nie istnieje taka
        mozliwosc? Pomysl.................. Drugi czlowiek za szklanym ekranem niekoniecznie jest tylko fatamorgana.......
    • chudyy to po co wynaleziono fotografię Towarzyszu 04.02.02, 16:13
      ale istotnie ryzyko wielkie, więc chyba najlepiej to takie grupy do wspólnej
      knajpy umawiać, jak Viking, idziesz i widzisz kto zacz, mówię Ci ile fajnych
      ludzi sie tam pojawiło, może jeszcze kiedyś się pojawią, co?
      • Gość: x®♂∞♀ Re: to po co wynaleziono fotografię Towarzyszu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 16:20
        tak Viking to dla mnie również niezwykłe doświadczenie
        okazało się że wszyscy macie 50 lat więcej niż to wynikało
        z beztroski waszych wypowiedzi
        tylko ten rayoff ... się urodzi za kilkadziesiąt lat?
        • yess Re: to po co wynaleziono fotografię Towarzyszu 04.02.02, 16:22
          a ty niby mlody hę ?
          • arktur Re: to po co wynaleziono fotografię Towarzyszu 04.02.02, 16:30
            młodośc jest pojęciem względnym..
          • Gość: x®♂∞♀ uderz w stół a yessice się otworzą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:26
            ale wyglądam młodziej niż gadam
            :p
        • rayoff do znaczkow 04.02.02, 18:37
          Jak bedzie grzeczny to sie urodzi. Jak bedzie niegrzeczny to juz sie nie
          urodzi. Rodzicow pytal.
    • Gość: 2001 Re: Wirtualna randka IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 16:39
      Uwazam, ze to bardzo ciekawe z socjo-psychologicznego punktu widzenia.
      Mysle, ze jednak bardzo piekne i madre dziewczyny tez czesami sa zakompleksione
      i trzeba miec wielkie szczescie, aby na nie trafic, wtedy masz okazje poznac
      kogos naprawde niezwyklego, ale czy w realnym swiecie wszyscy jestesmy tacy
      wspaniali, jak to kiedys powiedzila moja koleznaka, " za kiecka trzeba sie
      nachodzic a co dopiero za facetem".
      P.S. Pozdrawiam wszystkich ktorzy mnie pamietaja z poprzedniego roku i
      uroczyscie oglaszam malenki powrocik.
      • jasmina_tdi cze 2001 :))))))))) 04.02.02, 16:48
        wiesz co - jak na mój gust, to prawie wszyscy netowi randkowicze gonią za czymś, czego tak
        naprawdę nie ma! a potem wypisują takie rzeczy jak kolega od wątku! Widział tylko to, co chciał
        zobaczyć - bo to, że ktoś jest zakompleksiony, to raczej nietrudno odgadnąć - nawet przez telefon!
        Telefon i net mają tą cudowną właściwość, że można być tym kim się chce, ale tylko do pewnej granicy
        i pewnego momentu....

        Gość portalu: 2001 napisał(a):

        > Uwazam, ze to bardzo ciekawe z socjo-psychologicznego punktu widzenia.
        > Mysle, ze jednak bardzo piekne i madre dziewczyny tez czesami sa zakompleksione
        >
        > i trzeba miec wielkie szczescie, aby na nie trafic, wtedy masz okazje poznac
        > kogos naprawde niezwyklego, ale czy w realnym swiecie wszyscy jestesmy tacy
        > wspaniali, jak to kiedys powiedzila moja koleznaka, " za kiecka trzeba sie
        > nachodzic a co dopiero za facetem".
        > P.S. Pozdrawiam wszystkich ktorzy mnie pamietaja z poprzedniego roku i
        > uroczyscie oglaszam malenki powrocik.

        • Gość: 2001 Re: cze jasmina IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 16:53
          Jak milo, ze jeszcze ktos mnie tu pamieta !!!

          jasmina_tdi napisał(a):

          > wiesz co - jak na mój gust, to prawie wszyscy netowi randkowicze gonią za czymś
          > , czego tak
          > naprawdę nie ma! a potem wypisują takie rzeczy jak kolega od wątku! Widział tyl
          > ko to, co chciał
          > zobaczyć - bo to, że ktoś jest zakompleksiony, to raczej nietrudno odgadnąć - n
          > awet przez telefon!
          > Telefon i net mają tą cudowną właściwość, że można być tym kim się chce, ale ty
          > lko do pewnej granicy
          > i pewnego momentu....
          >
          > Gość portalu: 2001 napisał(a):
          >
          > > Uwazam, ze to bardzo ciekawe z socjo-psychologicznego punktu widzenia.
          > > Mysle, ze jednak bardzo piekne i madre dziewczyny tez czesami sa zakomplek
          > sione
          > >
          > > i trzeba miec wielkie szczescie, aby na nie trafic, wtedy masz okazje pozn
          > ac
          > > kogos naprawde niezwyklego, ale czy w realnym swiecie wszyscy jestesmy tac
          > y
          > > wspaniali, jak to kiedys powiedzila moja koleznaka, " za kiecka trzeba sie
          >
          > > nachodzic a co dopiero za facetem".
          > > P.S. Pozdrawiam wszystkich ktorzy mnie pamietaja z poprzedniego roku i
          > > uroczyscie oglaszam malenki powrocik.
          >

          • czort 2001 04.02.02, 17:17
            sluchaj, mam prosbe, odezwij sie na moja poczte gazety, co????
            czort@poczta.gazeta.pl
            • Gość: mina znajomosci generalnie IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 18:30
              tu kurwa nie ma regul, w ogole w zyciu nie ma regul. znasz kogos 10 lat
              wylacznie w realu, przyjaznicie sie, i ten ktos wycina ci swinstwo stulecia. w
              necie, stukajac z nudow, poznajesz kogos, kto za 40lat, walczac z twoimi
              pazernymi pociotkami, dopilnuje realizacji twojego testamentu na rzecz
              biblioteki narodowej. cale zycie to popierdolona loteria.
              • oxymoron Re: znajomosci generalnie 04.02.02, 18:34
                AMEN!!!!
                oxy
                • Gość: samanta Re: znajomosci generalnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 18:35
                  Co jezd?????? "Amen" jezd ciotki i moje!!!!!!!!:)))))))))))))))
                  • oxymoron Re: znajomosci generalnie 04.02.02, 18:41
                    moje bylo 'amen'!
                    tego mi tam na prawde brakowalo.
                    cwicze lakonicznosc.
                    strasznie ciezko mi to idzie
                    oxym
                    • Gość: samanta Re: znajomosci generalnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 18:44
                      My juz na "amen" dawno mamy prawa wykupione:)
                      • oxymoron Re: znajomosci generalnie 04.02.02, 19:04
                        tutaj ba forum tylko bezprawie ma wziecie!
                        • Gość: samanta Re: znajomosci generalnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 19:33
                          Oxy...co Ci jest? Nie piszesz ,nie odzywasz sie? hej..brachu!
    • Gość: KOREK Re: Wirtualna randka IP: 195.116.222.* 04.02.02, 17:23
      A ja tam uważam ze wszędzie są ludzie fajni ..tylko trzeba ich wyłuskać z plew
      i zgniłków.
      A dyskryminować kogoś za to że jest nieśmiały, to już przesada.
      Ja spotykałem się z kilkoma osobami z netu i... tak miedzy mami było kilka
      wpadek ...ale i kilka miłych wieczorów przy piwie, kręglach czy inszej zabawie.
      Ważne jest to by się niczego nie spodziewać ..z małą, chudą , nieśmiałą
      dziewczyna z poobgryzanymi paznokciami też można się dobrze bawić... tylko
      trzeba chcieć i mieć cos wspólnego.
      A przecież zabawa to jest najlepsza rzecz na świecie!!!
    • Gość: Fantasma trzeba zaobserwowac IP: 172.16.94.* 04.02.02, 21:27
      trzeba zaobserwowac moim zdaniem czy dana osoba spedza w necie jakas czesc
      czasu wolnego, czy po prostu zyje netem nie robiac w zyciu nic innego. Wiesz,
      jezeli ktos zapomina o realnym swiecie i gna po pracy do domu,
      zeby "poczatować" to cos z pewnoscia bedzie z nim "nie tak". Normalny czlowiek
      ma przyjaciol i znajomych, chodzi z nimi do kawiarni, chodz na basen albo
      studiuje w weekendy, albo chodzi na kursy, albo robi na drutach, ale jakies
      realne zainteresowania ma, nawet najglupsze ale cos co trzyma go przy
      rzeczywistosci.... a taki, ktory nic nie robi poza praca mysle, ze w 99/100
      przypadkow jest "dziwny" delikatnie mowiac i nie nadaje sie do normalnego swiata

      jesli kogos poznasz i ta osoba nic nie robi tylko poluje na ciebie na forum,
      albo dzwoni szalenczo nie znajac cie dobrze, albo zawsze znajdujesz maile, oj
      zle to wróży...
      • Gość: korek Re: trzeba zaobserwowac IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 00:07
        ja szydełkuje ..czekajac na kolejnego maila :)
        • ronja Re: trzeba zaobserwowac 05.02.02, 11:23
          Ja robię na drutach...;)
          • motor Re: trzeba zaobserwowac 05.02.02, 11:27
            Ty Ronja przestań dziergać tylko na randkę się szykuj!
            • ronja Re: trzeba zaobserwowac 05.02.02, 11:29
              No wiesz, zabraniasz mi szalika na drutach robić?:)
              Jaką randkę?:)
              • motor Re: trzeba zaobserwowac 05.02.02, 11:33
                To przez tydzień bylaś na bombie?
                Umawiasz się i nie wiesz na kiedy?
                Będę musiał chyba zrezygnować w związku z brakiem Twojej orientacji w tym
                zakresie
        • Gość: Pom Re: trzeba zaobserwowac IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 11:46
          Tak jest. Obserwacje to dość istotna sprawa. Jeżeli ktoś żyje netem to nie
          wróży to dobrze. Z pracy co tchu, do sieci i w ekran.... i tak do późna.
          Przyznaję się bez bicia, że miałam okres fascynacji netem. I to jaki!!!
          Dostałam komputer modem, poznałam smak komunikacji przez sieć no i była jazda
          przez parę miesięcy. Na szczęście przyszło opamiętanie.
          Myślę, że to ostatnie jest najważniejsze. To tak jak z telewizorem: gapisz się
          kilka godzin dziennie Z PRZYZWYCZAJENIA. Ale człek się łapie na pewnych
          rzeczach i koryguje sam siebie.
          Trochę odbiegłam od tematu... zmierzam do tego, że jeśli ktoś nie ma hamulca i
          sieciuje non stop i szuka czegoś przez stukanie w klawisze to wystukać sobie
          może wyłącznie odciski. Oczywiście, że są i pozytywne strony takich znajomości.
          Sama ich doświadczyłam. Poznałam wspaniałą kobietę na drugim końcu Polski,
          która bardzo mi pomogła w życiu. I to w prawdziwym. Spotkałam jeszcze kogoś,
          kto może nie był tak wspaniały. Ale to wszystko działo się naprawdę. Ludzie z
          krwi i kości. No i notka sobie kupiłam dzięki koledze z sieci...J Na drugim
          końcu Polski! Ale to wszystko działo się mimochodem, nie na siłę.
          Najgorsze, jeśli ktoś stuka i czeka na cud. To tak jak z telefonem – na
          pewno wtedy nie zadzwoni.
          • messja Re: trzeba zaobserwowac 05.02.02, 11:54
            wszyscy sie madruja, a w zyciu nie ma zadnych regol...
            jesli ktos lubi godzinami czekac przed monitorem na cud - jego/jej sprawa...
            lepsze chyba to niz spedzanie czasu przed budka z piwem...
            a samo zycie jest tak zaskakujace i nieoczekiwane, ze naprawde niewarto nikogo
            sluchac i nalezy robic to co w danej chcwili sprawia przyjemnosc:))
            ja np. poznalam wczoraj milego chlopaka w drodze z pracy do szkoly (a zajmuje mi
            to okolo 2min), kiedy to bylam maksymalnie zmeczona, niewyspana i w b. zlym
            humorze....:)) czyz zycie nie bywa smieszne?
            • Gość: Pom Re: trzeba zaobserwowac IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 11:56
              Mądrują, bo trochę na ten temat wiedzą.:)
              A widzisz, spotkałaś w realu fajnego chłopaka. No i gicio:)
              Buźka:)
              • messja Re: trzeba zaobserwowac 05.02.02, 12:08
                Gość portalu: Pom napisał(a):

                > Mądrują, bo trochę na ten temat wiedzą.:)
                > A widzisz, spotkałaś w realu fajnego chłopaka. No i gicio:)
                > Buźka:)

                etam, nic nie wiecie, co tu mozna wiedziec:))
                ja spotkalam kilka osob poznanych w necie i wiem, ze niczego nie mozna
                przewidzic...
                (ktos kto pisze switne e-maile moze sie okazac tylko zadufanym dupkiem, z drugiej
                strony spotkalam tez chlopaka, ktory wydawal sie w necie interesujacym i okazal
                sie swietnym kumplem...)
                moja teza jest taka - szukajcie gdzie chceci i spotykajcie/rozmawiajcie z jak
                najwieksza iloscia osob... tylko rozmawiajcie uwaznie, a nie tak byle gadac
                bo kazdy czlowiek (no prawie) to oddzielna, ciekawa historia
                (ups troche to filozoficznie zabrzmilo:)) )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja