Gość: mili
IP: 80.51.247.*
19.01.04, 06:51
zostać i żyć dostatnie w związku bez miłości... czy odejść i poczuć się wolną
i szczęśliwą, spełniać swoje pasje... ale...
właśnie jest jedno ale... "kimś" kto przeważa szlę w stronę życia w "pełnej",
aczkolwiek fikcyjnej rodzinie jest 6-letnie dziecko... co byłoby lepsze dla
dziecka?? bo gdybym była sama... szala już dawno by sięgnąła dna po
stronie "szczęśliwości"...:)