Dodaj do ulubionych

Szlag mnie trafi...

20.01.04, 19:08
... jak zapewne niektorzy z Was wiedza, wczoraj wieczorem, wracajac od
dentysty i szykujac sie do powrotu do DC, mialem wypadek.
Nic mi sie nie stalo, ale kobita (jadac na czerwonym swietle!!!) przylozyla
mi w lewe-tylne drzwi tak, ze ich poszycie zostalo rozerwane, slupek poszedl
sie ^&&^*^%* i prog wjechal do kabiny. Oczywiscie policja, karetka (bo
kobieta zaslabla z wrazenia) i... straż pożarna (wezwana przez przyjmujacego
zgloszenie nieco nadgorliwie). Na szczescie nie bylo dyskusji przy orzekaniu
o winie...

Bo sie jej k*.* wydawalo, ze zdąży przejechac...
Teraz bede kiblowal w serwisie, zeby jak najszybciej zrobili, a to pewnie z
10-14 dni potrwa :-(

Pierdziele taką dolę!

A.
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Szlag mnie trafi... 20.01.04, 20:25
      Oj, Artur...
      Uwierz mi, że bywa gorzej... I nie mam tu na myśli przedwczorajszego wypadku
      mojego papy...
      Na zdjęciach ta twoja GNI-dka nie wygląda tragicznie, ale skoro próg wjechał do
      środka...
      A ja walczę o wolność. Osobistą. I chwilami czuję się, jakbym targała metry
      kartofli.
      Bardzo wyczerpujące zajęcie.
      • nadja Re: Szlag mnie trafi... 24.01.04, 19:15
        Straszne sa te wypadki. Moj Patryk mial w listopadzie
        dosc okropny, ale wyszedl calo. Facet uderzyl w niego
        z tylu, pekla mu opona, okrecil sie 4 razy i uderzyl
        w bande na Trasie Lazienkowskiej. Cud, ze :
        nie zabil nikogo na przystanku obok, ze nie wylecial
        przez te bande (mowili, ze gdyby byl mniejszy samochod,
        to byloby po nim), ze nikt w niego nie uderzyl,
        bo na trasie tlok. Jedyne na czym sie skonczylo to bole
        od uderzenia poduszki i pasow i generalne zle samopoczucie.
        A moglo byc gorzej ...
        Po tym nie odstepowalam go na krok, jakbym sie bala,
        ze znow kogos strace.

        A czemu na maila mi nie odpisalas?

        n.
    • catalina1 Re: Szlag mnie trafi... 21.01.04, 09:54
      the-saint napisał:

      > ... jak zapewne niektorzy z Was wiedza, wczoraj wieczorem, wracajac od
      > dentysty i szykujac sie do powrotu do DC, mialem wypadek.

      O wlasnie i to jest powod, trza bylo nie ruszac sie z DC ;-)))
      A tak na serio - dobrze że Tobie sie nic nie stało, a samochodzik i tak prosil
      się o serwic, tylko troszkę mnijeszy jakby ;-)
      • nadja Re: Szlag mnie trafi... 24.01.04, 19:12
        A fakt, z tym nie wychodzeniem z domu.
        Ja juz od tygodnia odwiedzam dentyste, bo w kwietniu
        z oszczednosci poszlam do jakiejs wariatki we Wroclawiu.
        Jak teraz udalam sie do Pani, ktora dbala o moje uzebienie
        od malego, to sie zalamala i skonczylo sie
        na kanalowym leczeniu. Pierwszy raz mialam, bolalo jak cholera
        to malo powiedziane, a ta z Wroclawia powinnam wywiesic przez okno.
        Juz pomine, jaka mam teraz oszczednosc...

        n.
    • bain_de_sang Re: Szlag mnie trafi... 21.01.04, 10:26
      the-saint napisał:

      > Pierdziele taką dolę!

      Najważniejsze, że żyjesz, a wyklepać to można wszystko. Odkąd nastąpiło
      równouprawnienie za kierownicą, są czasem sytuacje, gdzie nie masz szans się
      wybronić :-(

      marcin

      > A.
      • the_dzidka Re: Szlag mnie trafi... 21.01.04, 10:50
        > Najważniejsze, że żyjesz, a wyklepać to można wszystko. Odkąd nastąpiło
        > równouprawnienie za kierownicą, są czasem sytuacje, gdzie nie masz szans się
        > wybronić :-(

        No przecież się wybronił. To nie on wjechał w nia na czerwonym.

        Dzi
    • raduch Re: Szlag mnie trafi... 21.01.04, 13:34
      the-saint napisał:
      >
      > Pierdziele taką dolę!
      >
      > A.

      No, niedobrze. Trzym się.

      R

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka