grazyna1pl
14.12.09, 18:26
Wczoraj minął rok od kiedy ostatni raz jeździłam motocyklem.
I tak mi smutno ....
Pocieszające jest, że:
1. Do wiosny coraz bliżej i nic mnie nie powstrzyma od wyjazdu w pierwszy
cieplejszy bezśnieżny dzień.
2. Dzisiaj małż (opiekujący się moto w tym roku) przed wyjęciem akumulatora na
zimę odpalił - i wszystko jest ok ....
3. Jak patrzę na Marka, który jest powodem mojej abstynencji, to wiem, że było
warto pocierpieć bez moto, alkoholu i sushi ....
Tak chciałam tylko pomarudzić, bo mi smutno ....
A na dworze tak zimno, że wyjazdy na 4 kółkach z Markiem wstrzymano do
odwołania ....
pozdrawiam