amfaber99 Re: Samotność 18.01.10, 02:06 Z przykrością i smutkiem przekazuję wszystkim okrutna prawdę.Otóż zyjemy teraz w czasach trudnych dla ludzi pod każdym niemal względem.Wiele milionów ludzi na całym świcie walczy o przetrwanie i żyje z dnia na dzień.W Polsce sytuacja jest podobna.Na zawieranie i pielegnowanie znajomości ludzie albo nie mają siły albo czasu albo ochoty.Dominuje program "KORZYŚĆ"i to juz od kilkudziesięciu lat.Ludzie zawierali i nadal zawierają znajomości i/lub żenią sie mając na uwadze korzyści - głównie materialne.Włączają rozum/umysł zamiast serca.Ja dopóki pracowałam w swoim zawodzie miałam mnóstwo znajomych.Pomagałam im w trudnych dla nich sytuacjach życiowych[ kosztem własnego czasu i czasu ,który powinnam poświęcic rodzinie] i naiwnie myslałam,że jak ja będę potrzebowała od nich pomocy,to ja otrzymam.Byłam mocno rozczarowana gdy w momencie utraty pracy wszyscy znajomi ,"przyjaciele" ,a także moja siostra i mąż zostawili mnie samą ze swoimi problemami dając "wspaniałomyślne" rady,tak naprawdę nie do zrealizowania.BYło mi bardzo przykro z tego powodu i bardzo smutno.Na jaw wyszły wszystkie powody dla których utrzymywano ze mna znajomośc. Przed samotnością ,rozpacza uratował mnie mój jedyny,najlepszy przyjaciel - owczarek niemiecki - zawsze wierny,kochany towarzysz doli i niedoli oraz moje zainteresowania Prawami Czasu zawartymi w Swietym Kalendarzu Majów Tzolkin. Więcej na ten temat mozna przeczytać na stronie internetowej www.maya.net.pl. Jest do arcyciekawa wiedza na miarę XXI wieka znana już na całym świcie dzieki Hannie Kotwickiej - Polce mieszkajacej w Warszawie,która ta wiedzę zakotwiczyła w Polsce oraz na całym świecie w roku 2001.Moje studia nad Prawami Czasu zawarte we wspaniałych,profesjonalnych opracowaniach przetłumaczonych przez H.Kotwicka na język polski,płytach DVD [ szczególnie polecam film "Biała droga "- zobacz dział "oferta"] wspaniale wypełniło lukę braku przyjaciół i znajomych.A co najważniejsze pozbyłam się lęku,strachu,pretensji do ludzi i co całego świata oraz przestałam się nad soba użalać.Moje życie nabrało sensu i przestałam tracić czas na bezproduktywne szukanie przyjaciół i znajomych. Zyczę wszystkim wspaniałych przeżyc podczas zgłębiania wiedzy zawartej w Tzolkin - Swietym Kalendarzu Majów adresowanej do ludzkości żyjacej w XXI wieku i nastepnych.Naprawdę warto poświęcić czas i energie na zaznajomienie się z tą wiedzą oraz polecic ją swojej rodzinie i znajomym. Z zawodu jestem prawnikiem .Mam 53 lata . Odpowiedz Link Zgłoś
niepolak_w_polsce Kobieto, jestes zalosna. Reklamujesz handel!!! 18.01.10, 02:39 > Dominuje program "KORZYŚĆ"i to juz od kilkudziesięciu lat. > Ludzie zawierali i nadal zawierają znajomości i/lub żenią > sie mając na uwadze korzyści - głównie materialne. Najpierw bla bla bla gornolotne, a potem.. REKLAMA! Podalas adres strony gdzie jakas firma z Warszawy sprzeda amulety po kilkadziesiat zloty.. Kaznodziej, najpierw kazanie o "wszyscy sa zainteresowani" a potem korzystac z tego watku zeby sie reklamowac? Rece opadaja... Chcialem cos pisac na temat samotnosci.. ale po przeczytaniu ostatni post juz nie mam ochote... Odpowiedz Link Zgłoś
amfaber99 Re: Kobieto, jestes zalosna. Reklamujesz handel!! 18.01.10, 12:24 Moja intencje są czyste.Na stronie internetowej www. maya.net.pl znajduje się Wydawnictwo Pulsar mające w swej ofercie przede wszystkim ksiązki zawierające wiedzę,która nadała mojemu zyciu głębszy sens i pomogła w zrozumieniu siebie oraz innych ludzi - zwłaszcza rodzinę,przyjaciół i znajomych. Dzielę się więc bezinteresownie[nie otrzymuję żadnych pieniędzy] swoimi spostrzeżeniami i odczuciami po to ,aby inni ludzie również nadali swojemu zyciu głębszy sens,nie czuli się zagubieni,samotni ,niepotrzebni,wyalienowani a przede wszystkim aby więcej WIEDZIELI o sobie i o otaczajacym ich świecie.Polecam dział zatytułowany : PYTANIA. Ksiązki z cyklu "JA JESTEM INNYM TY " oraz wiele innych jak np."KALENDARZ MAJÓW I NUMEROLOGIA.KTO JEST KIM" ,której autorem jest Hanna Kotwicka - są - śmiem twierdzić - perłami na rynku księgarskim.To przysłowiowe "ZIARNO" [ w przeciwieństwie do "plew"].Owszem sa tam również srebrne amulety i talizmany z pieczęciami - glifami,ale jest to tylko oferta.Nikt nikogo nie zmusza do ich kupna.Pojawiły się stosunkowo niedawno na prośbę miłośników tej wiedzy zawartej w ŚWIETYM KALENDARZU MAJÓW TLOLKIN. Najpierw nalezy sie dogłębnie zapoznać z opisem i treścią książek i innych wspaniałych pozycji Wydawnictwa,a potem mozna je oceniać - pozytywnie lub negatywnie. Pozdrawiam Ciebie "niepolaku w Polsce" Majańskim pozdrowieniem "JA JESTEM INNYM TOBĄ "i życzę MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ . Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Kobieta ma zakodowane sprzedanie sie najdrozej.. 18.01.10, 03:06 > Z przykrością i smutkiem przekazuję wszystkim okrutna prawdę.Otóż zyjemy teraz > w czasach trudnych dla ludzi pod każdym niemal względem.Wiele milionów ludzi > na całym świcie walczy o przetrwanie i żyje z dnia na dzień.W Polsce sytuacja > jest podobna.Na zawieranie i pielegnowanie znajomości ludzie albo nie mają > siły albo czasu albo ochoty.Dominuje program "KORZYŚĆ"i to juz od > kilkudziesięciu lat.Ludzie zawierali i nadal zawierają znajomości i/lub żenią > sie mając na uwadze korzyści - głównie materialne. Mylisz sie mowiac "od kilkudziesieciu lat".. Tak bylo ZAWSZE. Przyjrzyj sie mezalizansom, popelnianianym przez tracacymi pieniadze szlachciankom, z nowobogackimi mieszczanami. Opisanymi w m.in. "Lalce". Trudno to nazwac dzisiejsza literatura, co nadaje autentycznosci powiesci.. Kobieta ma zakodowane w DNA sprzedanie sie jak najdrozej to mozliwe (za samca alfa), a mezczyzna ma zakodowane wziecie jak najpiekniejszej kobiety na jaka moze sobie pozwolic (za samice alfa).. W sredniowieczu i az do XIX wieku to nie kobieta i mezczyzna decydowali, ze chca byc razem, tylko ich rodzice sie umawiali na dany slub. A ludzie ktorych to dotyczylo mieli niewielkie zdanie. I tak bylo az do I wojny swiatowej podczas ktorej wyginelo cale pokolenie mezczyzn, co spowodowalo zachwianie rownowagi i zmiane regul gry ktora byla ustalona przez setki lub tysiace lat. I wtedy tez pojawily sie ruchy feministyczne, ktore z kobiet-gospodyn domowych pracujacych jako matki zrobilo robotnice harujace w fabrykach.. >Włączają rozum/umysł zamiast > serca.Ja dopóki pracowałam w swoim zawodzie miałam mnóstwo znajomych.Pomagałam > im w trudnych dla nich sytuacjach życiowych[ kosztem własnego czasu i > czasu ,który powinnam poświęcic rodzinie] i naiwnie myslałam,że jak ja będę > potrzebowała od nich pomocy,to ja otrzymam.Byłam mocno rozczarowana gdy w > momencie utraty pracy wszyscy znajomi ,"przyjaciele" ,a także moja siostra i > mąż zostawili mnie samą ze swoimi problemami dając "wspaniałomyślne" rady,tak > naprawdę nie do zrealizowania.BYło mi bardzo przykro z tego powodu i bardzo > smutno.Na jaw wyszły wszystkie powody dla których utrzymywano ze mna znajomośc. > Przed samotnością ,rozpacza uratował mnie mój jedyny,najlepszy przyjaciel - > owczarek niemiecki - zawsze wierny,kochany towarzysz doli i niedoli oraz moje > zainteresowania Prawami Czasu zawartymi w Swietym Kalendarzu Majów Tzolkin. > Więcej na ten temat mozna przeczytać na stronie internetowej www.maya.net.pl. > Jest do arcyciekawa wiedza na miarę XXI wieka znana już na całym świcie dzieki > Hannie Kotwickiej - Polce mieszkajacej w Warszawie,która ta wiedzę > zakotwiczyła w Polsce oraz na całym świecie w roku 2001.Moje studia nad > Prawami Czasu zawarte we wspaniałych,profesjonalnych opracowaniach > przetłumaczonych przez H.Kotwicka na język polski,płytach DVD [ szczególnie > polecam film "Biała droga "- zobacz dział "oferta"] wspaniale wypełniło lukę > braku przyjaciół i znajomych.A co najważniejsze pozbyłam się > lęku,strachu,pretensji do ludzi i co całego świata oraz przestałam się nad > soba użalać.Moje życie nabrało sensu i przestałam tracić czas na > bezproduktywne szukanie przyjaciół i znajomych. > Zyczę wszystkim wspaniałych przeżyc podczas zgłębiania wiedzy zawartej w > Tzolkin - Swietym Kalendarzu Majów > adresowanej do ludzkości żyjacej w XXI wieku i nastepnych.Naprawdę warto > poświęcić czas i energie na zaznajomienie się z tą wiedzą oraz polecic ją > swojej rodzinie i znajomym. > Z zawodu jestem prawnikiem .Mam 53 lata . Tak ladnie zaczelac... a teraz pi...erdolisz glupoty.. Dobrze, ze nie wyjechalas nam tu z katecheza i biblia.. Odpowiedz Link Zgłoś
amfaber99 Re: Kobieta ma zakodowane sprzedanie sie najdroze 18.01.10, 12:35 Na swiecie jest tyle prawd ile jest ludzi .Szanuję Twoje poglady i oceny. Są subiektywne i nie ma co się dziwić.Ja mam prawo do swoich . Na tym zakończe ,bo szkoda mi czasu i energii na polemiki.Nie ulegne Twoim prowokacjom. Z majańskim pozdrowieniem " JA JESTEM INNYM TOBĄ ". Odpowiedz Link Zgłoś
uknown to dość powszechny problem 18.01.10, 07:20 Dzisiaj bardzo trudno o przyjaciół, niestety. Myślę, że bardzo wielu ludzi ma podobnie do ciebie, zwłaszcza w dużych miastach. Większość przyjaźni kończy się po studiach albo trwa jeszcze kilka lat siłą rozpędu a potem gubi się w coraz bardziej pospiesznym życiu. Ludzie obecnie nie mają czasu ani ochoty na kultywowanie przyjaźni bo to wymaga czasu, wysiłku, zabiegów, a nie przynosi materialnych korzyści, więc dla wielu oznacza to, że nie warto się starać. Praca zabiera nam mnóstwo czasu i energii, więc po pracy chcemy mieć głównie święty spokój a nie zawracać sobie głowę innymi ludźmi. Poza tym w Polsce jest kult rodziny, który trochę utrudnia szczere przyjaźnie, podobnie jak ty wiele osób mieszkających za granicą znajduje tam dobrych przyjaciół, bo tam ludzie tego szukają, tam są z dala od rodziny, więc mają czas dla znajomych, nie obarczeni obowiązkami rodzinnymi wychodzą naprzeciw innym ludziom. A w Polsce czas wolny spędza się głównie z rodziną, na święta jedzie do rodziców, w weekendy idzie się na rodzinny obiad do teściów i spotyka z siostrą i szwagrem, w wakacje jedzie się na działkę do mamy, na urlop wyjeżdża z kuzynami, a jak są dzieci to już nic poza nimi się nie liczy. Znajomości z pracy są tylko służbowe, najczęściej odchodząc z pracy zrywamy znajomości z ludźmi tam poznanymi albo utrzymujemy luźny kontakt telefoniczny albo mailowy. A jak usiłuje się zaprosić kolegę z pracy do domu na kolację, to wywołuje się popłoch - na piwo to jeszcze ok, ale do domu??!! Nikt tak nie postępuje, bo to nie uchodzi w korporacji. W ten sposób nie ma przestrzeni na przyjaźnie, bo i kiedy i gdzie? Warszawa to straszliwie samotna planeta, gdzie ludzie zamknięci w swoich samochodach przemieszczają się na trasie praca - dom i dom praca z przystankiem w markecie i klubie fitness albo w przedszkolu czy szkole i natychmiast wracają do swojej nory w apartamentowcu na strzeżonym osiedlu, gdzie ich dzieci nie mogą nawet bawić się z dziećmi z sąsiedniego bloku, bo dzieli je płot. Ale w zamian mają komputer, internet oraz plazmę. Czy tak wychowani ludzie będą umieli się z kimś przyjaźnić? Skąd, w jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
nonameuno Re: to dość powszechny problem 18.01.10, 07:41 Masz mnóstwo racji. Od siebie dodam, że dziś w przyjaźniach przeszkadzają także ... aspiracje. Dobry znajomy od momentu jak awansował do zarządu swojej firmy przestał się odzywać, zapisał się do ekskluzywnego klubu fitness i uczy grać w golfa, a pytania dawnych znajomych o ewentualne spotkanie zbywa: wiesz, jestem teraz taki zapracowany ... Na swoim osiedlu słyszałem kiedyś jak matka tłumaczyła dzieciom, że nie mogą się bawić z dziećmi z pobliskich bloków, bo tam mieszka "biedna hołota, co jeździ starymi wrakami, chciałbyś się zadawać z kolegą, którego ojciec jeździ 12 fiatem i który nie ma w domu internetu?" Faktycznie - to wielka przeszkoda w dziecięcej przyjaźni! Ale tak jest teraz często i na każdym kroku. Znajomych z pracy traktuje się nie jak znajomych ale jak rywali, którym lepiej nie mówić o sobie zbyt dużo, bo jeszcze zaszkodzą u szefa. Od sąsiadów stroni się jak od trędowatych i ma się do nich pretensje że w ogóle tu żyją. Podtrzymuje się znajomości tylko z osobami wpływowymi, które mogą coś załatwić, np. lepszą pracę albo zamożnymi, bo można się podpiąć na krzywy ryj do jakichś profitów. I tak można by długo, niestety ... Odpowiedz Link Zgłoś
intro-spekcja Re: to dość powszechny problem 18.01.10, 09:04 A ja tylko powiem, że chyba jestem inna... Również spędziłam trochę czasu poza Polską, teraz mieszkam w Warszawie od jakiegoś czasu, pracuję w fajnym miejscu... Nie pędzę za kasą, nie odpycham również od siebie ludzi, bo po prostu ich potrzebuję do życia, choć przyznaję, że czasami brakuje kogoś aby wyskoczyć do kina, na kawę czy koncert... Staram się próbować ufać, bo bez tego nic dobrego mnie nie spotka i nie poznam nowych ludzi, i jeszcze na szczęście nie dostałam po łapkach... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek56 Re: Samotność 18.01.10, 10:21 Olgo, dlaczego spędzaliście sylwestrowy wieczór tylko we dwoje? Dlaczego nie wyjechaliście w góry, nad morze, gdziekolwiek, tylko po to, aby bawić się z innymi? Z listu wyziera Twoja ciekawość świata i ludzi, więc nie sądzę, aby na przeszkodzie stały nieśmiałość czy obawa przed Nieznanym... Odpowiedz Link Zgłoś
nauczycielka102 Re: Samotność- propozycja dla pań z Warszawy 18.01.10, 10:26 Muszę przyznać, że z zainteresowaniem przeczytałam rozmowę na forum. I pewnie jak wszyscy czytający odniosłam wrażenia do refleksji nad samą sobą. W rzeczywistości trudno dziś o ,,prawdziwych przyjaciół", sama mam sporo znajomych, ale niestety to wszystko jest bardzo powierzchowne, a gdyby coś to nawet nie ma kogo poprosić o pomoc albo choćby pogadać gdy tego potrzeba... Nie trudno chyba dojść do refleksji że mnóstwo osób ma ten sam właśnie problem. W związku z czym mam propozycję dla kobitek z Warszawy i okolic niezależnie od wieku, aby założyć swego rodzaju stowarzyszenie, klub, gdzie każda singielka, mężatka niezależnie od wieku mogłaby znaleźć koleżanki, znajome i wsparcie. Myślałam o kontakcie przez net, telefonicznym, no i oczywiście spotkaniach!Noszę się z tym pomysłem od dawna, i mam mnóstwo pomysłów sporo przydałoby się jednak wsparcie. Myślę że wystarczy ruszyć a reszta zacznie żyć swoim życiem, czasem wystarczy choćby to gdy ktoś kto podeśle przepis na obiad albo doradzi w sprawie na której sie zna;) Pozdrawiam wszystkich i proszę o kontakt nauczycielka102@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
cardia Re: Samotność- propozycja dla pań z Warszawy 18.01.10, 12:07 Widzę, że jest sporo osób z Warszawy, którym brakuje towarzystwa. To co? Spotykamy się gdzieś w większym gronie? Co się będziemy bawić w napisz maila. Umówmy się w jakiś dzień, po pracy bo większość pracuje i pogadamy. :) Polubimy się to super, umówimy się na następne, nie to trudno - miło wieczór spędzimy. Będzie kilka osób to będzie z pewnością ciekawie. Nie ma co odkładać w czasie więc proponuję ten tydzień. Pozostaje kwestia miejsca i ilości osób. W związku z tym, że mało wychodzę, chodź mieszkam w Wawie to nie wiem gdzie jest w miarę miło, sporo miejsca, mniej ludzi i jakieś większe stoły. Ze względu na mój błogosławiony stan z przyjemnością wybrałabym lokal dla niepalących, ale już nie będę egoistką. Odpowiedz Link Zgłoś
olgam8 Re: Samotność- propozycja dla pań z Warszawy 18.01.10, 18:59 No ja w pełni popieram pomysł spotkania! Tylko myślę, że powinnyśmy (powinniśmy?) umówić się za pośrednictwem maili, bo tutaj dyskusja może się toczyć dalej, wypowiadają się osoby z różnych miejsc, a jak się tutaj zaczniemy umawiać, to zrobi się wątek o "umawiającej się grupie warszawskiej". Ale się nie upieram. Umówmy się po prostu. Mi pasuje ten tydzień, trzeba się umówić zanim opadnie entuzjazm. Jeśli ktoś ma ochotę na spotkanie, proszę się odzywać i pisać, kiedy jesteście dyspozycyjni. Mile widziane propozycje miejsca. Palec pod budkę! Odpowiedz Link Zgłoś
nauczycielka102 Re: Samotność- propozycja dla pań z Warszawy 18.01.10, 19:39 Ja też uważam że przez maila (mój to nauczycielka102@gmail.com) byłoby wygodniej lub możemy omówić się, że założymy oddzielne forum na nasze potrzeby, a jeśli chodzi o miejsce to może zależy z jakiej strony wawy jesteśmy;))Obecnie szukam pracy i pewnie jakaś luka by się w tygodniu znalazła. Odpowiedz Link Zgłoś
cpt1 Re: Samotność 19.01.10, 11:39 Ja tez czuje sie samotna.Mam rodzicow, kilka kolezanek z ktorymi moge sie spotkac na ploty. Ale tak naprawde chcialabym miec meza i dzieci.Zawsze sobie wyobrazalam ze majac 32 lata bede miala swoj dom,meza ,dzieci. W zasadzie tylko o tym marzylam. Niestety... Do tej pory nie poznalam nikogo takiego. I obawiam sie ze nie poznam juz. Ze za pozno juz dla mnie. Nie mam wsrod znajomych zadnych wolnych mezczyzn. Portale randkowe to porazka. W klubach,pubach, silowni itp jak do tej pory tez nic. Nie wiem gdzie moglabym go znalezc? Z dnia na dzien "doluje sie " coraz bardziej. Dodam ze jestem fajna, ładna kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
mango49jk Re: Samotność 19.01.10, 12:28 Możesz się pocieszyć grzebiąc po internecie.Pełno tam jest samotnych które spotkały ...no właśnie kogo?Jest taka stara może wyświechtana prawda-jeszcze nie było tak żle żeby nie mogło być gorzej.Uwierz mi piszę to ze swojego doświadczenia,lepiej i to o wiele być samotnym tak jak ty niż samotnym jak ja to nazywam "we dwojr"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cpt1 Re: Samotność 19.01.10, 21:24 Pewnie masz racje, tylko sama to sobie dzieci nie zrobie... Odpowiedz Link Zgłoś
fruzia07 Re: Samotność 19.01.10, 22:50 Witajcie!Ja mam podobny problem z ktorym borykam sie odkad wyjachalam z Polski.Mieszkam za granica naszego pieknego kraju juz 12 lat.W Polsce zostawilam cala rodzine i wszystkich znajomych dalszych i blizszych.Jestem tu z mezem i coreczka,mam 33 lata i odkad tu przyjechalam zawsze bylo mi ciezko znalesc kolezanke do spotkan na kawke,ploteczki i takie tam. Raz udalo mi sie taka kolezanke spotkac,przyjaznilysmy sie moze jakies 3 lata do pierwszej"powazniejszej" sprzeczki.Mieszkamy blisko siebie ale jakos od tamtej pory nie mozemy sie "dotrzec".Chwile jest dobrze,odwiedzamy sie,spedzymy razem z naszymi rodzinami mile sobotnie wieczory a czasami jest tak,ze ona potrafi sie miesiacami do mnie nie odzywac.Dodam,ze siedze teraz z corka w domu,bo jeszcze nie chodzi do przedszkola a maz jest calymi dniami w pracy a my w taka pogode siedzimy w domu.Nie mamy do kogo pojsc,na spacerki nie chodzimy bo pogoda temu nie sprzyja i niestety mieszkamy na obrzezach miasta takze mozliwosci nasze sa troszke ograniczone. Mialam kilka lat wczesniej jakies zanjome kolezanki z placow zabaw ale jestesmy po tylu przeprowadzkach,ze i znajomosci sie zatracily. Czasami to mi sie juz nic nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
rennie77 Re: Samotność 21.01.10, 19:14 ok, to sie zapytam tak z glupia frant: czy ktoras z was jest z lublina??? Odpowiedz Link Zgłoś
rennie77 Re: Samotność 23.01.10, 08:17 cpt1 napisał: > Niestety nie. Ja z Warszawy. szkoda, moglybysmy wyjsc na jakas kawe czy do kina ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bozenamroczek1 Re: Samotność 25.01.10, 20:13 Jestem z Lublina ale chyba nie ten przedział wiekowy Odpowiedz Link Zgłoś
rennie77 Re: Samotność 31.01.10, 10:36 bozenamroczek1 napisała: > Jestem z Lublina ale chyba nie ten przedział wiekowy to znaczy? jesli masz 12 lat, to na pewno nie ten ;). Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_aga Nauczycielka102 - wysłałam Ci maila 23.01.10, 20:25 Mam taki sam problem, jak te opisywane tutaj. Natomiast moi znajomi, również ci "niesparowani" - nie mają takich trudności. Doszłam więc do wniosku, że to ja jestem jakaś dziwna, niezorganizowana towarzysko. Uważam, że pomysł Nauczycielki102 jest świetny. Ja się piszę. Jestem z Warszawy. Pozdrawiam - i stwórzmy sobie coś - Małgorzata. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla E-mail, prośba 23.01.10, 21:35 Witam serdecznie, Dostałam niedawno na moje konto gazetowe maila, w związku z moim postem w tym wątku. Mail był z krótkim pytaniem i wklejonym postem, tyle że "przyszedł" z adresu ludzie@gazeta.pl. Wiem, ze to jest serwis gazetowy i nie bardzo wiem, co z tym począć-kłania się pewnie moja wielce umiarkowana biegłość w korzystaniu z gazetowego konta :-) Mam zatem prośbę-jeśli ktoś z forumowiczów był tak miły i wysłał mi maila to mam ogromną prośbę o ponowne jego wysłanie z informacją przynajmniej o nicku "forumowym", a ja postaram się natychmiast odpisać. Z góry wielkie dzięki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
conex Re: Samotność 30.01.10, 21:00 Witam drogie Panie. Widzę, że się zastanawiacie jak poznać normalną osobę... A my stworzyliśmy portal, troszkę inny niż reszta. Chcemy utrzymać go na wysokim poziomie i bardzo dobrze moderować każdy jego dział. Chcemy aby na naszym portalu właśnie poznawały się osoby, które na co dzień są skryte, nieśmiałe... Co prawda na co dzień jestem uczestnikiem innego forum gazety, ale postanowiłem zajrzeć do Was, do KOBIET i zapytać Was o opinie. Stworzyliśmy portal, który z założenia ma być przyjemnym miejscem do pogaduszek, do podzielenia się własnymi zdjęciami, do udostępnienia swojego video, lub swoich ulubionych klipów z Youtube. Poza tym portal oferuje wiele innych fajnych rzeczy. Posiada katalog firm/stron (gdzie można swoją działalność zareklamować), posiada również forum, ogłoszenia, czat, komunikator... Będziemy ogromnie wdzięczni za opinie kobiet. W końcu to dzięki Wam i Waszemu zmysłowi piękna, tyle rzeczy na tym świecie się udaje... :) Adres portalu: spoleczne.eu Będziemy wdzięczni za każdą opinię. Nie daję tego posta po to aby uprawiać spam, zależy nam bardzo na opiniach kobiet, gdyż tak jak wspomniałem wyżej, to WY kobiety macie wyczucie estetyki i piękna Zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
ag52 Re: Samotność 31.01.10, 08:46 Witam, dawno tu nie zagladałam . Jestem pozytywnie zaskoczona- ile tu wpisów, ile osób się wypowiedziało. Duzo osób mówi,ze w dzisiejszych czasach cięzko o przyjażń i to prawda. Inni radzą zapisać się na jakis kurs w celu zawarcia znajomości , tylko,ze... kursy wygladaja tez dzis inaczej..Wyrażę się jaśniej. W tamtym roku uczestniczyłam w kursie języka angielskiego i kursie informatycznym. Na tych kursach nawet w czasie przerw nikt za bardzo do nikogo się nie odzywał, nie miał ochoty na zawieranie znajomości.Byłam tym zaskoczona. Niedawno równiez zadzwoniła do mnie koleżanka ze studiów, na początku bardzo się ucieszyłam , aż do momentu, gdy usłyszałam o co jej chodzi. Zepsuł jej się samochód w okolicy , gdzie ja pracuję i chciała zapytać się , czy nie znam jakiegoś dobrego mechanika. Zatkało mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rennie77 Re: Samotność 31.01.10, 10:38 ag52- masz racje niestety. ja w tamtym roku chodzilam na angielski, teraz na niemiecki... zadnych szans na jakies nowe znajomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
jskr1 Re: Samotność 31.01.10, 20:44 Dziewczyny. To taki smutny watek. Wiekszosc z nas jest z Warszawy.Ja zreszta tez. Wiekszosc w okolicach 30. Mieszkamy w wielkim miescie,codziennie mijamy setki osob --i nie ma do kogo ust otworzyc. Straszna jest samotnosc wsrod tlumu. W pracy korporacyjny wyscig szczurow, trzeba uwazac na to co sie mowi i trzymac bezpieczny dystans. Czy udalo Wam sie spotkac? Chetnie sie dolacze.... Odpowiedz Link Zgłoś
olgam8 Re: Samotność 01.02.10, 12:38 Umawianie się na spotkania i wszelkie pogaduchy osób, które mieszkają w Warszawie, przeniosły się na drogę mailową. Nie było jeszcze żadnego spotkania w dużej grupie, ale mi udało się spotkać z kilkoma osobami, z innymi mam kontakt mailowy. Więc jeśli masz ochotę, to przejrzyj jeszcze raz wątek, zobacz, kto jest z Warszawy i odezwij się na maila. Odpowiedz Link Zgłoś
gata.cazadora Re: Samotność 01.02.10, 13:42 A może i w Olsztynie są jakieś samotne dusze? Jedna jest na pewno i szuka towarzystwa, by samotną więcej nie być. Nieśmiało proponuję herbatę z herbatnikiem w jakimś miłym miejscu, może fajnie się będzie rozmawiać i się zakolegujemy? Kobieta, lat 27, mówią, że sympatyczna, tylko szczęścia w miłości i w przyjaźni brak. Czekam na pozytywny odzew! Odpowiedz Link Zgłoś
cpt1 Re: Samotność 01.02.10, 14:05 Ja tez z Wawy wiec tez mozna do mnie pisac na maila gazetowego. A moze ktoras z Was psa ma zawsze to razniej wspolnie spacerowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
ane.t23 Re: Samotność 16.03.15, 15:15 jestem samotna od zawsze,mam 23 lata i chetnie bym kogos poznała,zeby wyjsc do kina,koncert czy cos innego.Jestem spokojna i niestety niesmiała.Interesuje mnie związek stały lub przyjazn,moje gg 520204416 Odpowiedz Link Zgłoś