Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc

09.01.10, 14:55
Błagam ludzi którzy są w stanie nam pomóc.Mam żonę i 2 dzieci małych i
straciłem pracę.Musimy do 10 tego m-ca zapłacić za wynajem i jeśli tego
nie zrobimy to wylądujemy w schronisku lub nam dzieci zabiorą.Błagam
ludzi o dobrym sercu o pomoc!Nie mam na kogo liczyć bo jestem z domu
dziecka..proszę i błagam o pomoc.. Każda złotówka pomoże i nie jestem
naciągaczem lecz kimś kto pilnie prosi o pomoc!nr konta
71.1050.1025.1000.0090.6690.8329.
Obserwuj wątek
    • membrum_virile Re: Proszę o pomoc 09.01.10, 17:15
      Twój wpis z forum Społeczeństwo:

      Jestem z Domu dziecka.Zacząłem w 2004 roku żyć w naszej
      stolicy.Nie
      było łatwo ale jakoś dawałem sobie radę.Wiele razy prosiłem o pomoc
      lecz bez rezultatów.Ludzie ignorowali te moje głosy i rzucali
      jeszcze
      większe kłody pod nogi.Starałem się żyć uczciwie dawać innym a nic w
      zamian nie brać.Mimo że sam wiele nie miałem z Domu dziecka to
      jednak
      ludzka krzywda nie była mi obojętna.Teraz kiedy ja potrzebuję pomocy
      nie ma nikogo kto by mi rękę podał i powiedział "chodź,pomogę
      Ci".Stoję na skraju przepaści w która łatwo wpaść lecz marne szanse
      aby z niej wyjść.I rozglądam się za dobrym sercem które jest w
      stanie
      mi pomóc....Może kiedyś ktoś przeczyta tego bloga i pomyśli o
      człowieku który go pisał.Że osoba z Domu dziecka nie jest najgorsza
      lecz tylko trzeba jej pomóc,wybić się na górę i wyciągnąć pomocną
      dłoń.Kiedy spadnę na dno razem z żoną i dziećmi(choć wolałbym sam)
      może wtedy ktoś zrozumie...pomoże..
      Wołam rozpaczliwym głosem codziennie:czy nie ma ludzi którzy pomogą?
      którzy wyciągną bezinteresownie dłoń i z uśmiechem powiedzą "dużo
      przeżyłeś,dam ci szansę na normalne życie"..
      Widać nie ma


      Oraz z forum 40+

      Proszę Bardzo.Wynajmuje mieszkanie w Piasecznie.Mam na imie
      Marcin
      Leśniak.Byłem wychowankiem domu dziecka w Głogowie.Mój numer kom to
      514457737.Pojawil sie u mnie kryzys bo stracilem prace a nie chce
      mieszkania stracic ani swojej jedynej rodziny.Nie chce aby nam
      dzieci
      odebrano...Nie jestem naciagaczem.Rowniez bym sie cieszyl aby dostac
      ciuszki dla dzieci na zime...pozdrawiam


      Mam wrażenie dziwne, że jesteś naciągaczem... Raz mieszkasz w
      stolicy, raz w Piasecznie pod Warszawą. Dom dziecka ma wywoływać
      ckliwe uczucia, tak jak i żona oraz dwoje dzieci, których nie chcesz
      stracić, dla których sam jesteś gotów się poświęcić. Strasznie
      banalna historyjka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka