Dodaj do ulubionych

Dzięcioł stale wraca

05.02.04, 10:50
Dzięcioł stale wraca by opukiwać ścianę domu. Umieść karmik w jakimś miejscu,
on wybierze inne. Tam nie ma nic do jedzenia: znalazł sobie w tym domu
donośny bilboard przekazujący jego zamiary. Ale gdzie jest samiczka dlaktórej
bębni? Gdzie? Pytam o to, sama na zaniedbaniej bocznicy, ładny ptak z
czerwoną czapeczką, wyczekiwana towarzyszka.

(Jane Hirshfield)

PS. się zwrócić do kogo " ty kiwnięty dzięciole" - kulminacja obraźliwości ;)
Obserwuj wątek
    • oldpiernik Re: Dzięcioł stale wraca 05.02.04, 11:56
      gdyby nie mały szkopuł...
      w moim ogrodzie co jakiś czas pojawia się zielony(a) dzięcioł
      i bez czapeczki czerwonej
      to pewnie nie pasują do siebie...
      szkoda
    • oldpiernik Re: Dzięcioł stale wraca 06.03.04, 09:26
      dziś wróciły pierwsze ptaki
      dziesięciostopniowy mróz, pół metra śniegu
      siedziały rankiem skulone na topolach za domem
      nie wiem, jak je nazywają ornitolodzy, dla mnie powiiny sie nazywać
      "niezłomne"
      szalone, kochane ptaszyska
      to znaczy, że zaczęło się przedwiośnie
      na pewno
      :)))))
      • gatta13 Re: Dzięcioł stale wraca 06.03.04, 15:45
        Mało, że siedzą, to jeszcze wyśpiewują w tym mrozie. Rano, o siódmej, słońce
        już grzeje wiosennie ciepło, -11 , a ptaki, ech... I bardzo żałuję, że nie
        wiem, co one za jedne, poza tym, że niezłomne. :))
    • gatta13 Dzięcioł w drzewo stukał, dziewczę płakało... 06.03.04, 16:49

    • oldpiernik Re: Dzięcioł stale wraca 08.03.04, 08:56
      "...stuk, stuk w okieneczko
      otwórz Panieneczko..."

      to nic, że nie dzięcioł ;)
    • liczydelko Re: Dzięcioł stale wraca 03.08.04, 10:10
      jakaś delikatna.. ta kulminacja:)
      • oldpiernik Re: Dzięcioł stale wraca 03.08.04, 10:44
        jak całe to forum
        • liczydelko Re: Dzięcioł stale wraca 04.08.04, 07:29
          brakuje stukania mocniejszego?
          • oldpiernik Re: Dzięcioł stale wraca 04.08.04, 09:52
            hmmmmmmm
            może już wystarczjąco stuknięty gospodarz woli delikatne odgłosy...
            • liczydelko puk puk .. 06.08.04, 09:32
              ..czy aby nie za mocno?
              • oldkompleks kot tam? 06.08.04, 09:49
                czy aby nie za głupio?


                • liczydelko tylko.. 06.08.04, 09:53
                  liczydełko niemyślące..ot druciki i kilkanaście koralików
                  • oldpiernik wdało się w rozmowę 06.08.04, 10:54
                    z kawałkiem lukrowanego ciasta nieświeżym...

                    :)
                    • liczydelko liczydełko wie 06.08.04, 10:58
                      głupio się pakuje
                      • liczydelko Re: liczydełko wyjaśnia 09.08.04, 00:10
                        liczydełko teraz spokojnie czyta ten wątek
                        i widzi tu nieporozumienie
                        liczydełko pisząc o głupim pakowaniu - nie myślało o "pierniku"
                        tylko o zupełnie innym lukrowanym ciasteczku
                        liczydełko przewidywało - że pakuje się bardzo głupio
                        według wyliczeń liczydełka - tak też się stało
                        • oldpiernik Re: liczydełko wyjaśnia 09.08.04, 13:00
                          liczydełko oblicza warianty na przyszłość, a po czasie sprawdza zgodność
                          kalkulacji z kosztami rzeczywistymi?
                          liczydełko ma coś wspólnego ze szklanymi kulami?

                          OLDPIERNIKWPRZERWIE
                          • liczydelko Re: liczydełko wyjaśnia 11.08.04, 23:28
                            liczydełko liczyło ciasteczka (lukrowane i kruche)leżące na jednym talerzu

                            liczydełko liczyło od dawna oblepki lukrowanych ciastek
                            oblepiania przez ciasteczka lukrowane -swoim lukrem -ciasteczka kruche
                            liczydełko chciało dać po lukrze ciasteczkom lukrowanym
                            liczyło - że precedens oblepiania utrze
                            liczydełko dobrze przeliczyło - schematy postępowania ciasteczek
                            przygotowało wyliczenia
                            wyliczyło zakalce ciasteczkom lukrowanym
                            wiedziało - że to ciasteczka lukrowane - zamieni w białą pianę
                            liczydełko napisało - że się głupio pakuje w rozmowę z lukrowanym ciastkiem
                            liczydełko długo czekać nie musiało na swoje przeliczenia
                            wiedziało dobrze jaki efekt wywiera - dotykanie lukru ciasteczek
                            ciasteczka lukrowane - jak zwykle gdy się je dotyka - zmieniają talerz leżenia
                            i niby to radośnie w żart obracając - zapraszają do swojego smakowania
                            wychwalając swoje oblepiania
                            liczydełko prowokowało i samo lukrem dostało - tak jak chciało dostać
                            liczydełko przeliczyło się co do jednego
                            policzyło - że ciasteczko lukrowane jest smakowite w swoim środku - i coś
                            zrozumie
                            ciasteczko lukrowane nie zrozumiało liczenia liczydełka
                            będzie lepiło lukrem do znudzenia - taka jego natura

                            podliczenia:

                            straty

                            liczydełko swoim liczeniem nie pomogło kruchym odmianom ciasteczek - to jest
                            największa strata liczydełka
                            lukrowane ciasteczka i tak będą lepić swoim lukrem
                            w liczydełka naturze nie jest - przeliczanie na siłę ciasteczek lukrowanych
                            (one też są potrzebne na talerzu dla kontrastu)
                            liczydełko źle się teraz czuje - mdło mu -jak było głupie i się pakowało - no
                            to ma, co chciało

                            zysk
                            liczydełko liczy że ciasteczka kruche przekonały się o tym - nie jest warto
                            liczyć się z ciasteczkami lukrowanymi
                            liczydełko liczy - że ciasteczka kruche zrozumiały - że
                            zdanie ciasteczek lukrowych - to nie opinia wszystkich smakoszy ciasteczek-
                            sięgających do talerza


                            wizja liczydełka w szklanej kuli:

                            wielki talerz - a na nim - ciasteczka sobie spokojnie leżą - wzajemnie się nie
                            lepią i nie obgryzają
                            wszystkie ciasteczka - swoimi indywidualnymi zapachami do siebie przechodnia
                            zapraszają
                            przechodzień częstuje się ulubionymi ciasteczkami

                            wszystkie ciasteczka tego przestrzegają

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka