Dodaj do ulubionych

Sfrustrowana baba

24.02.04, 10:48
Mam pewiem problem, ktory co jakis czas powraca.
Otoz moj facet zatrudnil u siebie nasza wspolna znajoma. Bylo to w okresie w
ktorym ja bylam bez pracy. On to tlumaczyl jej wiekszymi kwalifikacjami. Ok,
przyjelam to do wiadomosci. Moze mial racje. Jakis czas pozniej w rozmowie
wyszlo, ze on nie chce zebysmy my razem pracowali, bo to zepsuje nasz
zwiazek. Nie zrozumialam tego, dla mnie to nie bylby zaden problem. Ale
wysluchalam pare madrych osob, ktore mnie przekonaly, ze on ma racje.
Ta znajoma bardzo awansowala. Ja uwazam, ze jest beznadziejna, i ze ja
bylabym w stanie lepiej od niej pracowac. Nie chodzi o to, ze ja jestem
zazdrosna o mojego faceta, ze z nia pracuje. Jestem zazdrosna o jej kariere,
o to, ze jej sie tak poszczescilo (bo naprawde JA bym lepiej wykonywala te
prace). Pierwszy raz w zyciu zycze komus zle. A nawet jak najgorzej (chociaz
nie bylabym w stanie podlozyc jej zadnej swini, po prostu ucieszyloby mnie
gdyby jej sie cos nie powiodlo). Ona wie, ze je jej nie lubie.
Nie chce byc przez nia sfrustrowana. Chce zeby mi byla obojetna. Tylko nie
wiem jak to zrobic.
Obserwuj wątek
    • beauty_baby Re: Sfrustrowana baba 24.02.04, 11:02
      myślę, że Twoja reakcja była dość normalna, w koncu Ty nie miałaś pracy a twój
      luby zatrudnił inną babę, która na dodatek poszła do przodu jak burza:)
      Ot,zwykła ludzka zazdrość. Niepokojące jest jedynie to, że Ty zaczynasz jej źle
      życzyć a to już zawiść. Nie będę się bawić w psychologa od siedmiu boleści ale
      moim zdaniem powinnaś starać się nad tym zapanować, nie wiem tylko jak powinnaś
      to zrobic.
    • june.miller Re: Sfrustrowana baba 24.02.04, 12:16
      Bardzo nie spodobało mi się zachowanie Twojego faceta. Co to za wymówka, że
      wspólna praca psuje związek?! Troche to naciągane. Jest mnóstwo par, które
      razem pracują i jakoś konca ich związku nie widac. Jasne, że przy wspolnej
      pracy, szczególnie gdy istnieje zależność służbowa, trzeba uważać, zeby nie
      stawiać partnera w niezręcznej sytuacji, ale noramalni ludzie potrafią
      odgraniczyć zycie prywatne od zawodowego.
      Mi na Twoim miejscu byłoby bardzo przykro, że najbliższy człowiek mi nie pomógł.
    • aariel Re: Sfrustrowana baba 24.02.04, 17:45
      Rozumiem Ciebie.
      I w sumie nie wiem co bym Ci mogla poradzic.
      Moze jak Ty sama zaczniesz odnosic sukcesy w pracy, albo bedziesz bardziej
      zadowolona z Twojej pracy to przestaniesz zwracac uwage na te babe?
    • malen_a Re: Sfrustrowana baba 25.02.04, 09:22
      rozumiem, ze Ciebie to wkurza, ze czujesz sie rozczarowana, ale musze zgodzic
      sie z Twoim facetem - mam naprawde wiele przykladow, ze wspolna praca rozbija
      zwiazek, smutne to ale prawdziwe :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka