Dodaj do ulubionych

dwa kontynenty

IP: *.vailresorts.com 27.02.04, 02:07
Zakochalam sie w facecie, ktory mieszka 10 tys. km od mojego miejsca
zamieszkania. Czy to ma sens?
Obserwuj wątek
    • mawyr Re: dwa kontynenty 27.02.04, 06:51
      A jak nie to się odkochasz ??
      • Gość: dorothy Re: dwa kontynenty IP: *.vailresorts.com 27.02.04, 16:52
        Na razie nie myslalam, zeby sie odkochac. Na razie probuje znalezc sens w
        istniejacej sytuacji.
        • mawyr Re: dwa kontynenty 02.03.04, 07:49
          To moze znajdziesz sens kiedy osoba która darzysz uczuciem jest w zasięgu
          wzroku lecz tak samo jest osiągalna jak by była ok. 20 000,545 km od Ciebie :((
          • Gość: Dorothyl07 Re: dwa kontynenty IP: *.vailresorts.com 02.03.04, 23:33
            Wydaje mi sie, ze jesli osoba ta bedzie w zasiegu mojego wzroku (mam nadzieje,
            ze stanie sie tak juz niedlugo) a bede miala wrazenie jakby byla ode mnie
            oddalona o 20,000,545 km,to wtedy rzeczywiscie nie bedzie to mialo sensu.
            Chyba, ze nie zrozumialam tego, co chcialas/les powiedziec.
            • mawyr Re: dwa kontynenty 03.03.04, 06:55
              Tak, nie będzie, ale jest jeszcze jakaś nadzieja, że może sie to zmieni,
              szrpiesz się a efektu nie widać. Straszne .
              • Gość: Dorothyl07 Re: dwa kontynenty IP: *.vailresorts.com 03.03.04, 17:53
                Nie zaangazowalabym sie w nic, na czego ewentualna zmiane pozniej liczylabym.
                Zrobilam to juz kiedys z moim mezem, i wiem, ze ludzie sie nie zmieniaja
                (przynajmniej nie diametralnie). Wlasnie o to chodzi, ze ja sie nie szarpie,
                wszystko jest super bez zadnego wysilku i szarpania. Efekt widac - 1500 maili w
                ciagu 4 miesiecy i 4 dni. Wlasnie nareszcie wszystko dzieje sie bez szarpania i
                zmieniania siebie i innych.
                • mawyr Re: dwa kontynenty 04.03.04, 06:53
                  To tylko wypada Ci pozyczyć by jak najszybciej doległość była mniejsza do
                  długości :*))))))))))))
    • Gość: marek Re: dwa kontynenty IP: *.hwr.Arizona.EDU 02.03.04, 08:54
      a musi byc sens w zakochaniu sie?
      a zakochujesz sie tylko jak widzisz sens?
      a po co sie zastanawiasz? chcesz zepsuc?
      • Gość: Dorothyl07 Re: dwa kontynenty IP: *.vailresorts.com 03.03.04, 17:31
        Sorry, ze nie odpisalam wczesniej, ale musialam sie zastanowic nad tym co
        napisales. Sluszna uwaga. Moze rzeczywiscie najlepiej jest na zywiol? Na pewno
        nie zakochuje sie wtedy kiedy widze sens, to co stalo sie teraz jest na to
        najlepszym dowodem. Bylo to zupelnie nieprzewidywalne i jak grom z jasnego
        nieba. Jeszcze mniej powaznie zabrzmi to, ze tak naprawde to ja go nawet
        jeszcze nie widzialam, tylko zdjecia, w ciagu 4 miesiecy naszej znajomosci
        wymienilismy ok.1,500 maili i spedzilismy pare godzin na telefonie. Brzmi
        beznadziejnie, prawda? Czy komus z Was przydarzylo sie zakochanie internetowe?
        • szkodnik1 Re: dwa kontynenty 04.03.04, 08:44
          .....dziecino, ja za miesiąc będę obchodził rocznicę ślubu.....a żone poznałem
          na necie i to na tym portalu....:))))))
    • Gość: mała Re: dwa kontynenty IP: *.smsnet.pl / 80.48.133.* 04.03.04, 12:02
      jasne że ma sens moja przyjaciólka poznala tak swojego faceta sa już razem 2
      lata i niedlugo sie zareczaja i na poczatku tez byly kilkugodzinne nocne
      rozmowy listy meile a teraz jezdza do sibie na wekedny a na codizne tysiac sms
      i rozmowy,powinnas o to walczyc i pamietaj tlyko by jak najczesciej miec ze
      soba kontakt chocby przez smsy
      • Gość: malgosia Re: dwa kontynenty IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.03.04, 23:43
        Witaj w klubie zakochanych na odległośc,z nadzieją na szybkie skrócenie
        dystansu..........
    • kulju A ja juz po slubie:)) 10.03.04, 18:03
      Czesc! A ten zza oceanu jest juz moim mezem ;).
      Wiec chyba warto kontynuowac znajomosc. Co prawda moj obecny
      maz dzwonil do mnie codziennie (okolo 1 godz) i przez poltora roku
      latalismy tam i z powrotem do siebie. W koncu doszlismy do wniosku, ze
      bedzie taniej ;))) jak ja sie przeprowadze do Kanady.
      I jest cudownie! A i synek rosnie jak na drozdzach.
      Pozdrawiam,
      Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka