kocibrzuch
29.02.04, 19:00
Onegdaj wpadł mi w łapska popularny ponoć wierszyk turecki, który tu niniejszym przytoczę. Dam trochę transkrypcją, bez tureckich robaczków (u nich c czyta się jak dż, a c z ogonkiem jak cz, ponadto jest i bez kropki jako y oraz i z kropką jako i /nawet w wersji wielkoliterowej/, y to j, s jest s, ale z ogonkiem to sz), no i są jak w niemiecki umlauty. Rzecz w tym, że jak mi się widzi, znakomicie da się to odtworzyć na melodię "Szła dzieweczka do laseczka", co więcej treść jest w tym samym typie ludowym, że tak powiem. Polecam do zaszpanowania przy piwku w knajpce.
Iskidara gider ikien / kiedy szedłem na Iskidar [tj. dzielnica Stambułu]
bir mendil buldum / znalazłem chusteczkę
bu mendilin iczineje / do tej chusteczki
lokum dondurdum / włożyłem ciasteczko
Trochę to mało higieniczne, chyba że znalazł tę chusteczkę w jakimś czystym miejscu (w Stambule?), albo dopiero co komuś wypadła. Tak przy okazji, po turecku baba oznacza ojca;)