beauty_baby 02.03.04, 12:31 ciekawy link - www.wprost.pl/ar/?O=57003 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aariel Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 02.03.04, 12:34 Szczerze mowiac jak tez mam ochote stac uciec ;) Gdzies gdzie jest cieplo :) A tak na powaznie to chyba mnie tylko "narzeczony" trzyma w tym kraju. Gdyby nie on, juz by mnie tu nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: do Aariel 02.03.04, 12:50 beauty_baby napisała: > A nie możecie wyjechać razem? Niestety on ma teraz swietna prace ;) i naprawde bylby idiota gdyby z niej zrezygnowal. Bardzo zaluje, ze nie zdecydowalismy sie wyjechac zanim on dostal te prace, bo mielismy to w planach. A teraz mnie czasem tak nachodzi i zla jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 do Aariel 02.03.04, 13:32 aariel napisała: > beauty_baby napisała: > > > A nie możecie wyjechać razem? > > Niestety on ma teraz swietna prace ;) i naprawde bylby idiota gdyby z niej > zrezygnowal. > Bardzo zaluje, ze nie zdecydowalismy sie wyjechac zanim on dostal te prace, bo > mielismy to w planach. > A teraz mnie czasem tak nachodzi i zla jestem. Dokładnie to samo mam. Były plany wyjazdu , bardzo daleko, pisemka z ambasady nawet pobrane, ale w rezultacie nic z tego nie wyszło. Ja coraz bardziej żałuję...Nie czuję się tu dobrze, ani w kraju, ani wśród ludzi. Beauty, to nie zawsze można ot tak sobie pojechać. Ludzi coś może łączyć z krajem, czegoś się mogą obawiać. Może Tobie tak się super właśnie udało, że Twój partner jest elastyczny i dostosuje się do waszych wspólnych planów w 100%. Ja musiałam iść na kompromis, nawet rozumiem argumenty mojej drugiej połowy, ale żal w sobie mam... > > Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Chiaro... 02.03.04, 13:38 ależ ja to doskonale rozumiem. Pytałam tylko Aariel czy nie mogliby wyjechać bo nie znam jej sytuacji, ot tyle, bez żadnych podtekstów:) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Chiaro... 02.03.04, 13:45 coś Ty, przecież nie mówię, że Tobie o podteksty chodziło. Podjęłyście temat, jaki mnie gnębi po prostu i się wtrąciłam, napisałam swoją opinię, bo zazdroszczę tym, którzy mogli sobie pozwolić i wyjechać. I tyle...ale może jeszcze kiedyś się uda. Nie będę tracić nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Re: Chiaro... 02.03.04, 13:56 I tak trzymaj, nigdy nie wolno tracić nadziei, nie wiadomo przecież co przyniesie przyszłość, jak życie się potoczy. Widzisz, u mnie też nie wygląda to wszystko tak różowo, żyjemy (a zwłaszcza ja) na dwa kraje i nie wiem jak długo to jeszcze potrwa i w ogóle jak to będzie ale wierzę,że będzie dobrze:)) Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Chiaro... 02.03.04, 13:53 ja jakos sobie nie wyobrazam zycia poza Polska...psiocze na ten nasz kraj, widze tyle zlego ale nie chce mieszkac gdzie indziej :) a moze teraz napiszemy dlaczego warto jest w Polsce mieszkac? zalozymy watek patriotyczny? Zaczynam: 1) bo mamy najladniejszy jezyk na swiecie (i calkiem trudny do nauczenia sie dla obcokrajowcow hehe) 2) za Owsiaka i jego orkiestre 3) mamy morze i gory w jednym kraju (dla kazdego cos dobrego) 4) za Warszawe, Krakow - do wyboru.... 5) .... 3) Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Chiaro... 02.03.04, 13:57 > 1) bo mamy najladniejszy jezyk na swiecie (i calkiem trudny do nauczenia sie > dla obcokrajowcow hehe) > 2) za Owsiaka i jego orkiestre > 3) mamy morze i gory w jednym kraju (dla kazdego cos dobrego) > 4) za Warszawe, Krakow - do wyboru.... > 5) jeszcze Arkadius mi do glowy przyszedl 6) .... Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Chiaro... 02.03.04, 13:58 malen_a napisała: > > 1) bo mamy najladniejszy jezyk na swiecie (i calkiem trudny do nauczenia s > ie > > dla obcokrajowcow hehe) > > 2) za Owsiaka i jego orkiestre > > 3) mamy morze i gory w jednym kraju (dla kazdego cos dobrego) > > 4) za Warszawe, Krakow - do wyboru.... > > 5) jeszcze Arkadius mi do glowy przyszedl > 6) Krzysztof Penderecki 7) ktos pomoze?? Odpowiedz Link Zgłoś
m-gosia Re: Chiaro... 02.03.04, 14:14 7) np. za Was - ludzie w Polsce naprawde nie sa tacy źli... Nie wyjeżdzam i nie zamierzam:-) Byc moze gdzie indziej jest łatwiej, cieplej, ciekawiej, ale tu jest moj dom, stad pochodzę, trzeba sobie jakoś dawać radę:) Odpowiedz Link Zgłoś
aariel do Chiary 02.03.04, 15:05 chiara76 napisała: > Dokładnie to samo mam. Były plany wyjazdu , bardzo daleko, pisemka z ambasady > nawet pobrane, ale w rezultacie nic z tego nie wyszło. Ja coraz bardziej > żałuję...Nie czuję się tu dobrze, ani w kraju, ani wśród ludzi. > > Ja musiałam iść na kompromis, > nawet rozumiem argumenty mojej drugiej połowy, ale żal w sobie mam... Jak Ty mnie dobrze rozumiesz :) Moja druga polowa (chociaz to nie maz, nawet nie mieszkamy razem) jak widzi jak czasem lapie dola to mnie namawia, zebym sama pojechala jak tak bardzo chce. I on najwyzej do mnie kiedys dojedzie. Kiedys... Ale chyba trudno by mi bylo zniesc rozlake taka dla mojego kaprysu, bo tak chce. Poza tym balabym sie, ze to by zepsulo nasz zwiazek... Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 02.03.04, 16:55 Dlaczego młodzi ludzie opuszczają Polskę? Może dlatego, że chcą żyć w państwie, które oprócz tego, że wiele zabiera, to również w zamian coś oferuje. Coś więcej niż 20-procentowe bezrobocie i "bezpłatnych" lekarzy, na wizytę u których trzeba czekać po 2 - 3 miesiące. Może chcą mieszkać w kraju, w którym własną firmę zakłada się paroma kliknięciami w internecie, a żeby załatwić najprostszą sprawę w urzędzie, nie trzeba brać dnia urlopu oraz dawki waleriany. W kraju, w którym minister oskarżony o korupcję jest skończony, a nie przechodzi na inny stołek. Gdzieś, gdzie kariera zależy od wykształcenia, a nie tylko od znajomości. Gdzieś, gdzie można zostać prawnikiem, nie pochodząc z prawniczej rodziny. Gdzieś, gdzie oszukiwanie na podatkach jest potępiane, nie jest - jak u nas - powodem do przechwalania się przed znajomymi. Na przykład do Wielkiej Brytanii, gdzie nawet ściąganie w szkole jest nie do pomyślenia (u nas dziecko, które nie ściąga na klasówce, to kujon i niedorajda). Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszyscy powinni się natychmiast spakować i wiać z Polski (ostatni gasi światło?), ale naprawdę rozumiem tych, którzy wyjechali. Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1976 Za granica 02.03.04, 17:40 Wszystko jest super tylko pomyslcie tez o tym, ze wyjezdzajac macie czesto dawne problemy plus nowe. Niestety obcaokrajowcy nie zawsze witani sa z otwartymi rekoma, problemy z asymilacja, brak rodziny i przyjaciol i milion innych drobnych rzeczy moze zniszczyc nawet najbardziej piekne marzenia. Nie wszystkim sie udaje... Ale oczywiscie jesli mialbym siedziec bezrobotna w Polsc wole byc tu gdzie jestem:o) Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: Za granica 02.03.04, 18:40 Za granica nie jest od razu tak rozowo !! Przeciez bezrobocie jest wszedzie, moze nie 20% ale jest. Tak jak Kurczak powiedziala: obcokrajowiec nawet najmilszy, najkochanszy zawsze jest obcokrajowcem, ktory ma wieksze lub mniejsze klody pod nogami Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 02.03.04, 18:40 A czemu się dziwić? Dla większości młodych ludzi w tym kraju nie ma przyszłości, bo nie ma pracy. A jeśli jest to za 800 brutto plus do 1200 netto pod stołem. A przecież to jest uwłaczające ludzkiej godności. Bo taki człowiek nie ma żadnych szans na usamodzielnienie się. Na własne mieszkanie, choćby M1. A co dopiero mówić o założeniu rodziny, o dzieciach, o rowoju własnym np pod względem wykształcenia. Abstrahuję od tego o czym pisała k.milka, bo to wszystko była prawda. Ja np nie widzę dla siebie tutaj przyszłości. Ja psychicznie nie daję rady życ w kraju, w którym wszystko trzeba "załatwiać" "kombinować" "po znajomości". Przecież to jest chore, że najlepiej interesy idą tym, którzy kradną i oszukują innych, a potem jeszcze się tym chwalą, bo powodem do dumy nie jest czysty interes tylko taki, na którym dało się narżnąć jak najwięcej klientów. Mnie szlag trafia, że mojego kota lepiej się traktuje u lekarza niż mnie (nawet kiedy idę prywatnie). Że się organizacje zawiązują na rzecz życia poczętego a nienarodzonego, ale jak już sie narodzi to sobie moze w spokoju zdychać, a pies z kulawą nogą się nie zainteresuje, że pani Zosia przysnęła na dyżurze w pogotowiu. Za karę ją przeniosą do innego pogotowia... Nie wiem czy gdzieś jest lepiej, bo nie mieszkałam nigdy na tyle długo za granicą, żeby powiedzieć, że tam na pewno jest lepiej. Ale tu już na pewno lepiej nie bedzie :( Odpowiedz Link Zgłoś
sandeman Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 06.03.04, 17:20 Czasami wydaje mi się, że jedynie co mnie trzyma w tym kraju to grawitacja a wyjazd to jedyne sensowne wyjście. Zupełnie nie potrafię zrozumiec dlaczego miałbym tu mieszkać- ogólna apatia, bezrobocie, kiepska pogoda, kumoterstwo na każdym kroku. Fakt, wjazd za granice to nie jest czarodziejska różdżka ale za to daje poczucie czegoś nowego i (oby) przekonanie że może być lepiej. W końcu zawsze mogę wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
wakarpl Re: dlaczego młodzież opuszcza Polskę 07.03.04, 17:33 Uwazam, ze wiele osob mowi o wyjezdzie, ze to takie latwe, bo w gruncie rzeczy nie ma perspektywy wyjazdu. Tak jak pisala Kasienka, to nie jest takie latwe, jeszcze pol biedy jak wyjedziesz do Danii czy Niemec, ale na pewno za tesknisz za naszym pieknym jezykiem, jedzeniem, kultura, o rodzinie i bliskich nawet nie wspominam. Polska jest jaka jest, ale jest nasza i zamiast narzekac znajdzmy to, co w niej jest piekne i choc nie jest to do konca w naszych rekach probujmy cos zmienic. Ja wiem, ze jestem idealista, ale za bardzo kocham ten kraj i wiem, ze tu chce mieszkac, nie wykluczam, a raczej nie wykluczalem wyjazdu za chlebem na maxymalnie 2 lata, ale teraz to jzu w ogole mi sie nie chce, a w tej sytuacji w jakiej teraz jestem odliczam dni do konca maja. Odpowiedz Link Zgłoś
_waterfall_ do Ann.k 09.03.04, 14:16 Kochana masz kompletna racje!Zgadzam sie calkowicie.Ja osobiscie mam juz dosc bycia traktowanym jako czlowiek innej kategorii bo ide do lekarza na"kase chorych"-skoro płace na ubezpieczenie to dlaczego sie mnie tak traktuje. Co do ludzi bezrobotnych...bezrobocie w niektorych miejscach Polski jest ponad 25%(to rejestrowane) i lepiej nie bedzie. Nie ma miejsc pracy -a na tworzenie ich na sile nie ma pieniedzy-czesto do nas przychodza mlodzi ludzi i chca zostac wolonatriuszem, zeby tylko miec staz, praktyke. Jest t smutne bo my młodzi ludzie chcemy pracowac ale nie ma pracy. WWielu moich znajomych, magistrow jedzie raz w roku na wakcje lub na dluzej za granice i tam zarabiaja na mieszkanie, utrzymanie na druga polowe roku-no ale oni kiedys sie zestarzeja- dajcie spooj a co z emerytura dla tych ludzi?kto im da jesli oni tam pracowali albo na czarno albo bez odporawdzania skladek. Bylam dzis na spotkaniu-ruszaja fundusze z Unii ale coz z tego-Unia Nam nic za darmo nie da i kazdy o tym wie-my mozemy bezrobotnych przeszkolic ale kto im zapewni pozniej prace?w tym danym zawodzie?no kto?bo my nie... Coraz bardziej mi sie nie podoba w Polsce bo dobija mnie bieda ludzi ,ktorzy kradna i zabijaja aby miec na chleb-kiedys to bylo nie do pomyslenia -a teraz strach wyjsc na miastow wieczorem :(((( Ja chce tylko miec godziwa prace-nie mowie,ze chce od razu jakies niewiadomo jakie kokosy!Ja chcialabym tylko tyle zarabiac aby byc w stanie sie samemu utrzymac(a w obecnioej chwili mam na to zerowe szanse)bo nie straczyloby mi pensji na same tylko oplaty a co z jedzeniem i innymi wydatkami? W Anglii n.p. kazdy musi tyle zarobic aby starczylo mu na mieszkanie i jedzenie- ponizej jest to zabronione-nie to co u nas w Panstwie w ktorym ludzie po latach ciezkiej pracy dostaja grosze ,ktore im nie starczaja na lekarstwa!to skandal! sorki,ze sie tak rozpisalam ale jestem dzis po tym spotkaniu i jakos mnie wena tworcza wziela:) Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 czasami racja 09.03.04, 14:48 Jestem przeciwniczka takiego gloryfikowania wyjazdu, ale wlasnie czytam artykul w GW o naszych lekarzach rekrutowanych do pracy w danii... Fakt, wyjazd czasami zmienia zycie na duzo lepsze. Ale powtarzam: nie zawsze, nie jest to takie latwe i nie dla kazdego !! Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: czasami racja 09.03.04, 14:55 kasienka80 napisała: > Jestem przeciwniczka takiego gloryfikowania wyjazdu, ale wlasnie czytam artykul > > w GW o naszych lekarzach rekrutowanych do pracy w danii... A podasz linka? Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: czasami racja 10.03.04, 22:03 Po pierwsze mowisz z perspektywy osoby, ktora juz wyjechala i z tego co mowisz, zamierzasz zostac tam na zawsze. Dlaczego nie sprowadzisz swojego meza do Polski? Po drugie jak napisalam - nie wiem jak jest gdzie indziej. Wiem jak jest u nas. I wiem tez, ze jesli mam klepac biede za najnizsza spoleczna, wole ja klepac z wyboru za granica niz z przymusu tu gdzie sie urodzilam i gdzie nie mam szans na lepsza prace. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 moje powody.. 11.03.04, 11:44 Sebka nie sprowadze do Polski nie dlatego, ze nie chce mieszkac w Polsce. On jest przyzwyczajony do zycia tam, dla niego byloby to zejscie na nizszy poziom. Poza tym, on nie znajac jezyka bylby mniej zaradny, mniej odpowiedzialny, nie bylby dla mnie taka ostoja jak jest teraz. A ja wlasnie tego szukam u faceta. Jak widzisz wiec, u mnie przewazaja raczej powody niematerialne... dla mnie mieszkac w MOIM kraju to nie problem. I jeszcze jedno: tak mowicie o latwosci znalezienia pracy i zycia godnie. Owszem, tylko nie wiem czy wy wyksztalceni mlodzi ludzie chcielibyscie wykonywac proste praca, czasami fizyczne nawet, bo o taka prace, to rzeczywiscie latwo. Z praca na poziomie, ambitna jest chyba troche gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby Re: moje powody.. 11.03.04, 11:53 Jest takie bardzo mądre powiedzenie: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. A jeśli chodzi o bezrobocie, to owszem jest on w Polsce duże ale z drugiej strony niejednokrotnie pracodawcy miesiącami nie mogą znależć odpowiedniego pracownika bo brakuje odpowiednio wykształconych czy tez wykwalifikowanych osób. Najłatwiej jest narzekać (to typowo polska cecha) zamiast wziąć się w garść i cos zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: moje powody.. 11.03.04, 18:28 No wiec wlasnie Ci tlumacze. W Polsce tez nie jest trudno o fizyczna prace, czy o maloambitne zajecie jak produkcja hamburgerow, roznoszenie piwa w knajpie tudziez nalewanie go. W Polsce jest trudno o prace ambitniejsza, a jak juz sie ja, bardzo ciezko jest przekroczyc magiczny prog 1500 zlotych netto miesiecznie. Nawet jesli sie ma wyzsze wyksztalcenie, zna sie dobrze przynajmniej jeden obcy jezyk i ma sie troche doswiadczenia w pracy w zawodzie. A jesli juz wiem, ze w tym kraju jest beznadziejnie i ze mam tutaj takie same szanse na znalezienie pracy jak za granica, to ja jednak wole szukac tam. Nie przemawia do mnie powiedzenie, ze "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma" czy tez "lepsza stara bieda niz nowa, bo stara juz znam". Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby do Ann 12.03.04, 11:09 twoje łumaczenie kompletnie mnie nie przekonuje, nie mogę zgodzić się z Twoją argumentacją. Widzisz,ja w zeszłym roku skończyłam studia (ekonomiczne), wszyscy moi znajomi z roku zaczęli pracę już w trakcie nauki, zdobywaliśmy doświadczenie, uczyliśmy się i teraz też wszyscy pracujemy i wcale tak mało nikt nie zarabia. Podobnie mój brat, jest teraz na trzecim roku, pracuje od drugieg i teraz właśnie został podkupiony, przez inną firmę. Większość ludzi z jego roku też pracuje i nikt nie smaży hamburgerów. Powiem Ci jeszcze, że osobiście nie znam nikogo, kto pozostawałby bez pracy z przymusu. I co? Mieszkam w regionie, gdzie bezrobocie jest niższe niż w pozostałej częsci kraju (oprócz Warszawy bo tam jest najniższe) ale też jest. jeśli ktos jest wykształcony, zna języki obce i ma doświadczenie no i jest dobry w tym co robi to raczej nie ma problemu ze znalezieniem odpowiedniej pracy. Takie jest moje zdanie w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
beauty_baby kasieńko 11.03.04, 11:58 wuyjasnij mi proszę, co znaczy "zejście na niższy poziom", bo nie za bardzo rozumiem. Wyobraż sobie, że w Polsce ludzie niejednokrotnie żyją na wyższym poziomie niż we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: kasieńko 11.03.04, 16:14 "nizszy poziom"...hmm nie wiem czy w Polsce Sebek by szybko znalazl prace rownie dobrze platna co we Francji i czy moglby sobie pozwolic na rozne rzeczy, ktore teraz robimy. U nas mimo wszystko trzeba naprawde dobrze zarabiac, zeby moc sporo odlozyc co miesiac rownoczesnie nie odmawiajac sobie raz czy dwa razy w miesiacu pojscia do restauracji, pojechania do Paryza na weekend, dzwonienia za granice itd Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 przepraszam, że się wtrącę, ale... 11.03.04, 16:18 > U nas mimo wszystko trzeba naprawde dobrze zarabiac, zeby moc sporo odlozyc co > miesiac rownoczesnie nie odmawiajac sobie raz czy dwa razy w miesiacu pojscia > do restauracji, pojechania do Paryza na weekend, dzwonienia za granice itd U nas też. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: przepraszam, że się wtrącę, ale... 11.03.04, 16:21 Chiara kochanie, ja mowiac "u nas" mowilam o Polsce :-) bo Polska dla mnie to ciagle "u nas" Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: przepraszam, że się wtrącę, ale... 11.03.04, 16:24 acha, to dzięki za wyjaśnienie.Bo już myślałam , że o Francji mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 jeszcze cos 11.03.04, 16:30 Chiara: No wlasnie we Francji Sebek zarabia dobrze, ale nie jakies wielkie kokosy, a u nas w Polsce to musialby zarabiac naprawde duzo ponad przecietna, zeby zyc tak jak zyje tu. Do calej reszty osob: to, ze ja uwazam, ze w Polsce mozna dobrze zyc, to sie tyczy mnie i tylko mnie...ale nie jestem sama, musze brac pod uwage tez i Sebka i dlatego raczej zostane we Francji. Gdybym miala chlopaka Polaka nigdy w zyciu nie chcialabym wyjechac, bo i dlaczego niby? Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: jeszcze cos 11.03.04, 16:43 ciągle zapominam Ci odpowiedzieć na jedno Twoje pytanie.Kiedyś mi napisałaś, że niby mi się dobrze powodzi, to czego ja szukam w wyjeździe. Widzisz, Kasiu, jedni jadą za chlebem (nie wiem, może Ty znasz wszystkich Polaków po studiach mających super pracę i mieszkanie, a nie kąt u rodziców i kłótnie na każdym kroku),widać ja jedna znam tą większość, która tworzy te magiczne 185 bezrobocia w Polsce), inni z innych powodów. Ja osobiście nie czuję się dobrze w Polsce, po prostu i nie pieniędzy bym potrzebowała, a innych rzeczy. Poczucia bezpieczeństwa na ulicach, we własnych domach, lepszej opieki zdrowotnej. Niech ja płacę prywatnie, ok, ale niech nie ma tego, co jest teraz w Polsce, że płacę na ZUS, ale i tak chodzę do prywatnej służby zdrowia. Bo to się nie mieści w głowie. Nie czuję, że muszę żyć tu do końca moich dni i mogę mieć takie poczucie. Własne, I tyle. Tak jak Ty możesz mieć poczucie, że gdyby nie Sebek, to nigdy byś z Polski nie wyjechała. Ja po prostu nie po materialne polepszenie sytuacji bym jechała. A i tak nie ma o czym mówić, bo jak Widzisz, los okazał się przewrotny i ja siedzę tu, a Ty we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś