14.07.10, 15:06
Jak już zacząłem temat o dzieciach to słuchajcie, moje oczy nie
wierzyły w to co przeczytały w Intersity w niedzielę. Intersity
jechało ponad 6 godzin z Gdańska do Burakolandii więc miałem sporo
czasu żeby się zbulwersowac. Artykuł był o stosunku Kościoła do
dzieci z in vitro. Ja nie byłem świadom rozmiaru tragedii do tej
pory. Przeczytałem o problemach z chrztem, porównywaniu dzieci do
Frankensteina i twierdzeniach, że takie dzieci nie mają duszy. Na
deser o zabijaniu braci i sióstr. Wymiękłem.
Obserwuj wątek
    • konradbryw Re: dzieci 15.07.10, 00:10
      bain_de_sang napisał:

      > Jak już zacząłem temat o dzieciach to słuchajcie, moje oczy nie
      > wierzyły w to co przeczytały w Intersity w niedzielę.

      W Intercity na ścianie w kiblu czy w jakimś innym medium te rewelacje?

      > jechało ponad 6 godzin z Gdańska do Burakolandii

      Z łaski swojej może grzeczniej, bo jeśli dobrze wyczuwam intencję, to obrażasz moje miasto.

      > więc miałem sporo czasu żeby się zbulwersowac.

      Pewnie przez ten upał.
      > Artykuł był o stosunku Kościoła do dzieci z in vitro. Ja
      > nie byłem świadom rozmiaru tragedii do tej pory. Przeczytałem
      > o problemach z chrztem, porównywaniu dzieci do
      > Frankensteina i twierdzeniach, że takie dzieci nie mają duszy. Na
      > deser o zabijaniu braci i sióstr.

      Ale coś konkretnego czy po prostu czytałeś FiM? Bo w prawie kanonicznym takich bredni nie ma. Natomiast jest o przeszkodach dla udzielenia Chrztu. Pewnie Cię zaskoczę, ale sposób poczęcia osoby, która ma być ew. ochrzczona przeszkodą nie jest, ale jest nią np. uzasadnione przypuszczenie, że dziecko nie będzie wychowywane po katolicku. Więc jeśli oboje rodzice są niewierzący albo odrzucają zasady wiary katolickiej, to chyba jest jasne, że ksiądz odmawia Chrztu. Jeśli rodzicom zależy na Chrzcie, a nie na przedstawieniu przed rodziną i znajomymi, to mogą ochrzcić dziecko w innej wspólnocie. Chrzest taki jest uznawany także zgodnie z prawem kanonicznym. Problem w tym, że te inne wspólnoty mogą mieć inne zasady, którym też rodzice nie sprostają.

      Jak chcesz pogadać o bezdusznych księżach to z Kami możemy to i owo o pewnym rzekomo bezdusznym księdzu (w dodatku żydożercy i czarnosecińcu) opowiedzieć przy okazji.
      • bain_de_sang Re: dzieci 15.07.10, 12:55
        Myślę, że źle zrozumiałeś moje intencje. To moja wina, bo pisałem
        bez konkretów i podania źródła. Niemniej, jak coś było niejasne, to
        mogłeś dopytać, a nie rzucać teksty o kiblu, szanowny mieszkańcu
        Miasta Stołecznego Warszawy.
        Tekst był z zeszłotygodniowego Wprost. Niestety znalazłem tylko
        początek artykułu, reszta płatna.
        www.nasz-bocian.pl/node/15992
        • konradbryw Re: dzieci 16.07.10, 00:27
          bain_de_sang napisał:

          > Myślę, że źle zrozumiałeś moje intencje. To moja wina, bo pisałem
          > bez konkretów i podania źródła. Niemniej, jak coś było niejasne,
          > to mogłeś dopytać, a nie rzucać teksty o kiblu, szanowny
          > mieszkańcu Miasta Stołecznego Warszawy.

          Obrażenie ludzi mieszkających w tym czy innym mieście jest po prostu niegrzeczne, żeby dosadniej nie napisać. (na FB jest taka grupa: "Nie podoba się w Wawie? To WON do siebie, a nie pracujesz TU i narzekasz.")

          > Tekst był z zeszłotygodniowego Wprost.

          Niestety, ale poziom Wprost wiele się od wpisów na ścianach w kiblu nie różni. (świeży przykład "dziennikarza" Wprost, który szuka materiałów w internecie na temat, którego nawet nie liznął - www.goldenline.pl/forum/1801838/czy-wkurza-cie-dress-code)

          Artykuł sobie ściągnąłem, ale jak to we Wprost, pomieszanie z poplątaniem i jedna baba drugiej babie, bez próby zrozumienia strony formalnej i stanu faktycznego.

          Odmowa rozgrzeszenia nie jest automatem, tylko wynikiem pewnych decyzji penitenta. Porównanie do aborcji może jest chwytliwe, ale tak lekarz-aborcjonista jak i kobieta po aborcji rozgrzeszenie dostać mogą. Podobnie z chrztem - jeśli są przeszkody, to ksiądz ma obowiązek odmówić. Jeśli przeszkody miną - nie ma podstaw.

          Przeciętny poziom księży jest taki, jak przeciętny poziom społeczeństwa. Może trochę lepszy, może trochę gorszy.

          Z tym że w tym artykule sensacyjki o frankensztajnach i odmowie chrztu nie służą niczemu poza wtrętem, że trzeba finansować in vitro z NFZ czy innego państwowego funduszu. Tzn. wzbuszić święte oburzenie, a potem wbić niepostrzeżenie gwoździa (swego czasu był taki angielski film "Ksiądz", przeciw któremu ówczesne moherowe berety gardłowały. Filmik był miałki i sensacyjkowaty, ale mało kto zrozumiał, jakie było jego przesłanie - a była nim krytyka celibatu w Kościele katolickim z pozycji protestantów.) Jeśli artykulik we Wproście ma być głosem w dyskusji społecznej na istotny temat, to ja poproszę o inne źródło.

          Gdybym ja swego czasu artykuły na takim poziomie dał redakcji, to by mi podziękowano za współpracę.

          (Ludziom, którzy chcieliby faktycznie ochrzcić dziecko urodzone w drodze procedury in vitro bynajmniej to nie pomoże.)
          • bain_de_sang Re: dzieci 20.07.10, 14:09
            konradbryw napisał:

            > (na FB jest taka grupa: "Nie podoba się w Wawie?
            > To WON do siebie, a nie pracujesz TU i narzekasz.")

            ha, chcieliby bez korków jeździć! Ja jestem "świnią, która tu
            przybiegła za korytem" i nigdzie się nie ruszam. To Nowicki tak
            powiedział, ja nikogo nie obrażam :-P

            > ...Z tym że w tym artykule sensacyjki o frankensztajnach i odmowie
            >chrztu nie służą niczemu poza wtrętem, że trzeba finansować in
            >vitro z NFZ czy innego państwowego funduszu. Tzn. wzbuszić święte
            >oburzenie, a potem wbić niepostrzeżenie gwoździa ...

            Możliwe, że artykuł wyolbrzymił problem i w rzeczywistości odmowy są
            niechlubnymi wyjątkami. Natomiast podejrzenie, że artykuł ma
            promować refundację in vitro wydaje mi się dość naciągany. Gdyby
            autorki chciały lobbować za refinansowaniem, to można było napisać o
            czymś innym, a nie fokusować uwagę czytelnika na bezdusznych
            księżach
    • the_dzidka Re: dzieci 15.07.10, 13:51
      Podłość ludzka... ma wiele oblicz, nie tylko świeckich. To jest moje
      zdanie na ten temat.
      A co do Burakolandii, to też bym Cię prosiła o pomiarkowanie ;)
      Mieszkasz w końcu tutaj, prawda?
      • bain_de_sang Re: dzieci 20.07.10, 14:26
        the_dzidka napisała:

        > A co do Burakolandii, to też bym Cię prosiła o pomiarkowanie ;)

        W ramach kompromisu proponuję Miasto Grzechu lub Sin City tak z
        angielska?

        > Mieszkasz w końcu tutaj, prawda?

        Właśnie życie ze mnie zakpiło i odpowiedź jest twierdząca. Jak się
        przeprowadzaliśmy na wiochę, to byłem zachwycony, że w końcu nie
        będę mieszkać w Sin City. Nic to, że samoloty nad głową latają.
        A tu się okazało, że wiocha owszem, ale po drugiej stronie ulicy,
        jakieś 50 metrów w linii prostej. Simplus maksimus obiecajus, a
        głuptus paplajus ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka