edzioszka
21.03.04, 17:29
Oj, wpadłam i ja w tę pułapkę. Szybko to poszło. Dotąd nie rozumiem, dlaczego
mnie tak wzięło. Ani nirwany, ani przyjemnego rausza tylko bóle w krzyżu od
ślęczenia przed komputerem, niepotrzebna praca mózgu i zgrzytanie zębów. A
jednak..
Netoholizm to okrutna hydra. Tyle tych łbów odrastających. Prawdziwie siedem
nieszczęść trudnych do pokonania. Tylko usiąść i płakać - siła złego na
jednego. Albo smętnie śpiewać - po co nam to było?
www.3w3.net/polska/Magda_Nawrocka/internet/tekst13.htm