tadeusz_ski.51
02.09.10, 15:19
Znam przypadek zakładu pracy, w którym na 15-tu fizycznych, dwóch było
zaangażowanych w pracę w dość specyficzny sposób? Otóż, stawiali się oni
zawsze pierwsi do pracy, minimum godzinę przed czasem, robili obchód zakładu,
zaglądając w każdy kąt i dziurę, przez co byli znakomicie poinformowani o
wszystkim. Pozostałych kolegów prowokowali krytycznymi opiniami o
kierownictwie a gdy ktoś nieopatrznie potwierdził - kablowali bez skrupułów,
dokładając sporo "od siebie". Takie gnidy kablarskie udające kolegów. Znacie
podobne przypadki?