tsun_am 30.03.04, 11:40 nie wiem jak u Was ale ja o godzinie 11.40 ledwo zipię!2 godziny załatwiałam jakieś głupoty. Za to teraz odpocznę całe 10 minut:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aariel Re: obłęd w pracy... 30.03.04, 11:44 Moj szef pojechal w delegacje i myslalam, ze bedzie cicho i spokojnie, a caly czas dzowni i zawraca mi glowe, bo czegos nie wzial, o czyms zapomnal itd.. Mam nadzieje, ze popoludniu sie uspokoi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m-gosia Re: obłęd w pracy... 30.03.04, 11:53 aariel napisała: > Moj szef pojechal w delegacje i myslalam, ze bedzie cicho i spokojnie, a caly > czas dzowni i zawraca mi glowe, bo czegos nie wzial, o czyms zapomnal itd.. Mam > > nadzieje, ze popoludniu sie uspokoi ;) Zawsze tak jest:) Jak mojego nie ma to zaraz inni (np. celnicy) "miło" mi czas ustawiają w pracy:)) BTW, u mnie tak już coepło, że z przyjemnościa poszłabym się gdzieś przejść... Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: obłęd w pracy... 30.03.04, 12:01 m-gosia napisała: > BTW, u mnie tak już coepło, że z przyjemnościa poszłabym się gdzieś przejść... A u mnie za oknem sloneczko swieci, wiec pewnie tez jest cieplo :) No i jak tu wysiedziec w pracy? :( Odpowiedz Link Zgłoś
m-gosia Re: obłęd w pracy... 30.03.04, 12:11 aariel napisała: > A u mnie za oknem sloneczko swieci, wiec pewnie tez jest cieplo :) > No i jak tu wysiedziec w pracy? :( Pocieszam się, że jak wyjdę z pracy to będzie jeszcze jasno i mam nadzieję,że dostatecznie ciepło, żeby pocieszyć się tym słoneczkiem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pireneje Re: do tsun_am... 30.03.04, 12:02 Nie wiem czy będzie to dla Ciebie jakimkolwiek pocieszeniem , ale nie jesteś osamotniona... Już dawno miałam wrzucić taki wątek, ale z uwagi na swój wybuchowy charakter, wolę unikac opisu "mojego" obłędu w pracy... jako że cisną mi się na usta (właściwie to pod palce:-) ) wyłącznie wyrazy powszechnie uważane za nieprzyzwoite... Łączę się więc z Tobą w bólu, hahaha... i z utęsknieniem czekam na Święta... Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: obłęd w pracy... 30.03.04, 20:23 No wiec ja mam luz... bo wlasnie moj szef przyjechal :-))) Za to sie wscieklam na wspolpracownikow, bo kazalam im zakonczyc prace o 19:30 (u mnie wtedy byla 16:30), bo chcialam cos zrobic. Oczywiscie mozna im wyjasniac jako tej krowie na rowie i nikt pracy nie zakonczyl. Wiec ja sie wkurzylam i poszlam do domu. Jutro jak przyjde, wywale ich wszystkich z serwera w srodku dnia roboczego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tsun_am Re: obłęd w pracy... 31.03.04, 09:09 no i zaczynamy wszystko od nowa...powodzenia, zwłaszcza dla Ciebie, Pireneje - bez nerwów, damy radę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pireneje Re: do tsun_am 31.03.04, 09:23 Pewnie, że damy radę :-) Zwłaszcza, że już mamy środę a za oknem słonko jakoś jasniej dziś swieci :-) Pozdrawiam z optymistyczną nutką w głosie :-) Pireneje Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: do tsun_am 31.03.04, 09:29 pireneje napisała: > Pewnie, że damy radę :-) Zwłaszcza, że już mamy środę a za oknem słonko jakoś > jasniej dziś swieci :-) Jak to slonko? No to cale chyb ajest u Was na poludniu, bo tu go nie ma ani troche :( Odpowiedz Link Zgłoś