Dodaj do ulubionych

Noszzzzzzzzzzz...

19.04.04, 17:27
......ja wracam a tu nic, ani czerwonego dywanu, ani kwiatow, ani muzyki
tylko pustka do cholery!!!Nikt nie wita w morde!!!Tylko mi nie pisac ze
ciezko pracujecie!!!

Ps: Baaaaazzzyyyyllllkuuu wrocilam:):):):)
Obserwuj wątek
    • swojadroga Re: Noszzzzzzzzzzz... 19.04.04, 17:31
      A czy jeśli ja Cię powitam, to nie dostanę tymi różami i dywanem po twarzy???
    • ejno Re: Noszzzzzzzzzzz... 19.04.04, 17:44
      Ujme to inaczej, nie od ciebie oczekiwalam powitania......i nadal nie oczekuje.
      Koniec tematu.
      • zo_h Re: Noszzzzzzzzzzz... 19.04.04, 17:51
        Filmy dostałaś .. i co ja tu jeszcze słyszę ... czerwony dywan ... kwiatki.
        Cholera nie za dużo tego wszystkiego co?
        :P
    • ejno Re: Noszzzzzzzzzzz... 19.04.04, 18:00
      Jak za duzo co?? Jak za duzo?? Wcale nie za duzo tylko w sam raz:) Tylko ze cos
      nikogo nie ma hmmmmmm.........Bazyla to ja rozumiem bo sie juz kocisko zczailo,
      ze wrocilam wiec mnie nie wita hehehe bo sie siersciuch boi jak nic:):):) a
      wraz z nim Vika i Dociek:):):)
      • zo_h Re: Noszzzzzzzzzzz... 19.04.04, 21:53

        Co do Bazyla to mam swoje własne pewne przypuszczenia i powiązałem je
        bezpośrednio z tymi powidłami opisywanymi przez ciotkę. A dokładnie to wszystko
        wygląda tak:

        Wspomniana już wcześniej osoba znana pod pseudonimem Vika wpadła na genialny w
        swej prostocie biznes. Niestety, aby wszystko udało się Bazyl musiał poświęcić
        swoje siedem żyć (i to tak za jednym podejściem). Następnie zwłoki
        nieszczęśnika zostały pokrajane na małe kawałeczki (najlepiej aby zawierały w
        sobie kawałki futerka – w przypadku gdy futerko posiada zbyt długie włosy
        należy je lekko przystrzyc) .
        W dalszym etapie realizacji wspomnianego biznesu należy wyłożyć nic własnego
        kapitału w celu zakupienia jak największej ilości powideł śliwkowych różnych
        producentów.
        Gdy po dokonaniu inwestycji wrócimy już do domu z siatkami pełnymi tych
        owocowych przetworów, zachowując największą ostrożność otwieramy je i
        nadziewamy kawałkiem śp. Bazyla. Jeśli przejdziemy już i przez ten etap to
        przygotowujemy list do producenta w którym wyrażamy swoje niesamowite
        wzburzenie z faktów, że w jego produkcie znaleźliśmy kawałek zmielonej myszki
        (czytaj Bazyla).
        Po jakimś czasie (od miesiąca do roku - w zależności od producenta) zbieramy
        plon w postaci zgrzewek powideł odsyłanych przez skruszonych producentów.
        Teraz do rozwiązania pozostaje nam jedynie problem upłynnienia "rekompensaty"
        od producentów.

        I tak oto wygląda sprawa biednego kota.
        • vika411 ZOH! SADYSTOOOOOOOOO!. 20.04.04, 19:35
          BAZYLA... NA KAWALKI... PRZYSTRZYC...No niech ja Cie zlapie!Tak to TY skonczysz
          w towarku do zwrotu u producenta! Czekaj!>:-(
    • czarna33 Re: Noszzzzzzzzzzz... 19.04.04, 22:26
      Ja Cię witaaaaaaaaaam:))))Wróciło moje Kochanie..nareszcie.I muzyka i umpaumpa
      będzie.I buziiiii:))) też będzie:)
    • ejno Re: Noszzzzzzzzzzz... 20.04.04, 00:48
      No nareszcie jakies porzadne powitanie:))))))Az mi sie micha cieszy:))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka