tadeusz_ski.51
24.02.11, 22:11
na ten serial Dr House w TV i nijak nie mogę wczuć się w atmosferę fabuły? Skutecznie wybija mnie z tego postać aktora grającego głównego bohatera? Przecież on nijak nie przypomina genialnego lekarza? Zapuszczone toto jak ogród angielski, niechlujny, byle jaki, gdy spojrzę na tego aktora, oczami wyobraźni widzę nasz śmietnik a przy nim dra Housa, tam to on pasuje jak ulał! No psiakrew, że zawsze znajdzie się jakiś "nowoczesny kutas", który tak proste sprawy udziwni, że staje się to niemożliwe do odbioru. Pieprzone głupki, nie mieli innego, schludnie wyglądającego aktora?? Przecież taką niechluję nie wpuściliby nawet prowincjonalnego szpitala rejonowego a ci serial wymącili i odgrywają parodię? Jak ja nie cierpię popaprańców!