Gość: Belbo
IP: 195.116.222.*
25.02.02, 16:34
Patrzę na reklamy i widzę ich jednokierunkowy pęd do zachwalenia nam szybkiego
życia.
Szybki awans, szybkie pieniądze, szybkie samochody i aż się chce dodać szybkie
kobiety i szybki sex. Tak jak ta reklama banku „ Mówią wyścig szczurów my
pytamy kto wygra”.
A jak ja na to patrzę to aż mi się „ rzygać” chce.
Co to za radość siedzieć 12 godzin w pracy a potem mażąc tylko o ciepłym łóżku
i szybkim zaśnięciu. A jak przychodzi weekend to idziemy na jakaś balangę gdzie
wszystkiego nam dostatek ( za te pieniądze wydarte z własnego życiorysu).
Alkohol, dragi , kobiety . I nic nie cieszy wszystko jest już i zaraz. A ja
pamiętam jak to się dziewczynę zdobywało tygodniami.. te spacery, chodzenie za
rękę.. tanie kafeje, tanie bary w których siedział człek do rana. I nie było
nudno... To wyczekiwanie miesiącami na pierwsze zbliżenie ...Teraz tego nie
ma . poznaje się dziewczynę ..raz –dwa i już ląduje się z nią w łóżku. Niby
dobrze bo jesteśmy dorośli i wiemy czego chcemy i co jest przyjemne....
ale....... Ale gdzie ten urok , gdzie ten czar. To chyba przechodzi z czasem i
zostaje nam ta szybkość .. ciągły pośpiech.
Mi tam tęskno... a wam?