the_dzidka 30.04.04, 15:54 Długi, ciekawy, pracowity weekend czas zacząć :))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
konradbryw Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 30.04.04, 17:17 the_dzidka napisała: > Długi, ciekawy, pracowity weekend czas zacząć :))) A co w nim takiego ciekawego? Odpowiedz Link Zgłoś
klle Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 03.05.04, 15:54 no i podobno jesteśmy i co z tego?! Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 03.05.04, 16:24 klle napisał: > no i podobno jesteśmy i co z tego?! A czy ja coś obiecywałam?! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 03.05.04, 16:30 Nic. I slowa dotrzymalas. :-)) No i jakos aniol w trabe nie zadal, jezdzcow nie widac i wogole jakos tak.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 03.05.04, 16:34 > Nic. I slowa dotrzymalas. :-)) > No i jakos aniol w trabe nie zadal, jezdzcow nie widac i wogole jakos tak.. :- ) Ale niebieska w zlote ciapki ładnie się na Ratuszu prezentuje :) Gdzieś Ty był, jak Ciebie nie było?! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 03.05.04, 16:52 A, stare katy w dorzeczu Odry ogladalem. A potem wydobywalem sie spod kawalkow co mi na leb spadly, po poworcie na cieple lono Germanii, co mnie przygarnela kiedys. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 03.05.04, 18:40 brezly napisał: > A, stare katy w dorzeczu Odry ogladalem. A potem wydobywalem sie spod kawalkow > co mi na leb spadly, po poworcie na cieple lono Germanii, co mnie przygarnela > kiedys. Jeśli się już wydobyłeś, to dobrze. Ostatnio tutaj straszne puchy... Dzidka Zarobiona Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 04.05.04, 09:33 Wydobywanie sie jest zawsze chwilowe, ale postaram sie nie zawiesc. Gdzie jest Niania, po pierwsze? Co Unia i kierownik Misiek zrobili z Niania?!! BreslY dwuznacznie usmiechajacy sie do stosu rzeczy, ktore powinien zrobic, a tylko on sam moze sie do tego zagonic. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 04.05.04, 09:39 brezly napisał: > Wydobywanie sie jest zawsze chwilowe, ale postaram sie nie zawiesc. Gdzie jest > Niania, po pierwsze? Co Unia i kierownik Misiek zrobili z Niania?!! Niania asymiluje się z nowym miejscem pracy. Została alokowana parę kilometrów dalej niż była (do Katowic). Ma chyba troche dalej do roboty... > BreslY dwuznacznie usmiechajacy sie do stosu rzeczy, ktore powinien zrobic, a > tylko on sam moze sie do tego zagonic. Dzidka wydrapująca się zza stosu kartonów, nad ktorymi siedzi od siódmej rano. Odpowiedz Link Zgłoś
the-niania-ogg Re: Do zobaczenia w Unii :)))))) 04.05.04, 17:49 brezly napisał: > Wydobywanie sie jest zawsze chwilowe, ale postaram sie nie zawiesc. Gdzie jest > Niania, po pierwsze? Co Unia i kierownik Misiek zrobili z Niania?!! Nareszcie jestem. Obiecałam Dzidce, że po 1 maja będę częściej pisała na forum. Nie było mnie, bo kierownik Misiek zagonił nas do pakowania akt żywych oraz martwych. Na szczęście teraz kierownik Misiek juz ze mną nie pracuje, więc nie będzie mi jęczał i narzekał, ze mam się pośpieszyć. Dla zainteresowanych - nie wszystkie akta martwe zostały spakowane, w związku z czym w Bytomiu, w naszym pokoju leży rozwalona na 7 stołach masa różnych papierów, które należałoby poukładać i popakować. Życzę powodzenia temu, kto to będzie robił! > BreslY dwuznacznie usmiechajacy sie do stosu rzeczy, ktore powinien zrobic, a > tylko on sam moze sie do tego zagonic. Niania uśmiechajaca się z mściwą satysfakcją. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly O,zesz ty, qrczeh 05.05.04, 09:38 Niania, ja sie MUSZE dowiedziec czym sie roznia akta zywe od martwych. Czy, excuse le mot, te pierwsze gzdza sie mniej czy bardziej romantycznie po katach, z czego tylko ich po pewnym czasie wiecej, podczas gdy te drugie strasza? BreslY zamieniony w czyt i zamarly w zachwycie. PS. Kierownika Miska bedzie m zdecydowanie brakowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
the-niania-ogg Re: O,zesz ty, qrczeh 06.05.04, 14:24 brezly napisał: > Niania, ja sie MUSZE dowiedziec czym sie roznia akta zywe od martwych. Czy, > excuse le mot, te pierwsze gzdza sie mniej czy bardziej romantycznie po katach, > z czego tylko ich po pewnym czasie wiecej, podczas gdy te drugie strasza? Właściwie to sam sobie odpowiedziałeś na pytania. Akta żywe w przerażającym tempie tyją, a następnie rozmnażają się przez pączkowanie, akta martwe leżą odłogiem, do momentu, gdy któremuś idiocie nie wpadnie do głowy, żeby je ożywić. I cała zabawa zaczyna się na nowo. Ktoś kiedyś mi tłumaczył, że akta żyją tylko 5 lat, ale zaczynam podejrzewać, że to była tylko taka zmyłka. Akta są wieczne. Niania zdecydowanie podłamana perspektywą dostania nowych 200 spraw. P.S. Mnie stanowczo nie będzie brakowało Kierownika Miśka, chociaż niewątpliwie jest on o wiele barwniejszą postacią od mojej nowej, inteligentnej i sympatycznej Pani Kierownik. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O,zesz ty, qrczeh 06.05.04, 15:11 No dobra. Ale czy jak np. kierownika Miska odlozymy ad acta, to ad ktore? Niania, ja znam przyklad ze zupelnie powazny czlowiek musial wyslac sam do siebie pismo z prosba o cos a nastepnie odpowiedziec odmownie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: O,zesz ty, qrczeh 07.05.04, 08:58 he-niania-ogg napisała: > tempie tyją, a następnie rozmnażają się przez pączkowanie, akta martwe leżą > odłogiem, do momentu, gdy któremuś idiocie nie wpadnie do głowy, żeby je ożywić Uchwala Rady Radzacej efekt ten prowadzi do pwostania akt-zombie. Witam BY Odpowiedz Link Zgłoś